a moze Biała Podlaska?
Strzał w dziesiątkę, zagadka rozwiązana.
Pozdrawiam
Witam też Jacka. No nareszcie się rozkołowałeś. Rok duchowo i teraz fizycznie (wirtualnie). No, nie jesteś temperamentny. Widać u Ciebie powagę i rozwagę. Mam nadzieję, że ewentualne posty nie będą z rocznym opóznieniem. Pozdrowienia dla żonki i dzieciaka

. Witam Cię między górskimi internautami, pozytywnego nastawienia i oczywiście dużo "km" w horyzoncie i "m" w pionie.
Wiecie co? Tak jestem na tym forum i dopiero teraz znalazłam ten wątek w którym nic nie napisałam jeszcze. Zawsze patrzę na gorące tematy i relacje właściwie.
Jestem na 5 roku studiów na dwóch wydziałach Akademii Muzycznej w Gdańsku, w tym roku zostałam stypendystką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz programu Socrates - Erasmus. Gram na fortepianie i flecie poprzecznym ale przede wszystkim zajmuje się edukacją muzyczną i dyrygenturą chóralną. Raczej w zawodzie pracować nie będę. Jako hobby ewentualnie. Mieszkam sobie 30 km od Gdańska w małej miejscowości, czyli daleko od gór. W górach pierwszy raz byłam w 3 klasie podstawówki ale byłam tylko na sarnich skałkach i w morskim oku a była to zima. Potem 9 lat temu, czyli całkiem niedawno, z paczką znajomych. I od tego momentu wszystko się zaczęło. Potem Słowacja, potem już paczka się popsuła i nastąpiła przerwa. Od 2 lat jestem co roku w górach, w tym roku wyjątkowo jeszcze dodatkowo zimą w Karkonoszach. Ach! W Karkonoszach byłam też w podstawówce zimą lecz to się nie liczy bo nawet nie wiem gdzie my łaziliśmy

wiecie... parami, gęsiego...
To chyba zaliczyłam przedstawienie się z dużym opóźnieniem

[/i]
Karo, raczej późno niż wcale. Witaj między nami. Jesteś już dobrze zapisana

Tak jak napisałem z Górskim Światem zetknąłem się już rok temu. W pierwszych dniach sierpnia przebywałem w Tatrach. Któregoś dnia, nie pamiętam dokładnie którego (pamięć dobra ale krótka) poszedłem na Świnicę. Na szczycie spotkałem gościa w koszulce z logo forum, nie pamiętam ksywki ale pamiętam, że ma żonę góralkę. Oprócz nas nikogo nie było więc pstryknęliśmy sobie fotki, zjedliśmy kanapki i obserwowaliśmy nadciągające chmury. Chwilę porozmawialiśmy i on poszedł szybko na Zawrat (docelowo na Kozi). Ja posiedziałem jeszcze na szczycie i również poszedłem na Zawrat,
Z tego miejsca chcę go serdecznie pozdrowić. Może mnie sobie przypomni i się odezwie...
Tak jak napisałem z Górskim Światem zetknąłem się już rok temu. W pierwszych dniach sierpnia przebywałem w Tatrach. Któregoś dnia, nie pamiętam dokładnie którego (pamięć dobra ale krótka) poszedłem na Świnicę. Na szczycie spotkałem gościa w koszulce z logo forum, nie pamiętam ksywki ale pamiętam, że ma żonę góralkę. Oprócz nas nikogo nie było więc pstryknęliśmy sobie fotki, zjedliśmy kanapki i obserwowaliśmy nadciągające chmury. Chwilę porozmawialiśmy i on poszedł szybko na Zawrat (docelowo na Kozi). Ja posiedziałem jeszcze na szczycie i również poszedłem na Zawrat,
Z tego miejsca chcę go serdecznie pozdrowić. Może mnie sobie przypomni i się odezwie...
Jacko, my wszyscy mamy żony góralki, byliśmy na Świnicy, pstrykamy fotki i jemy kanapki 
Chyba to Ty byłeś tym samotnym turystą o którym napisał

Chyba tak, tylko małe sprostowanie. Jeśli chodzi o zejście ze Świnicy to jednak, po dłuższej chwili namysłu (chmury dawały wiele do myślenia) wybrałem Zawrat. Powiedziałem sobie, że za Chiny nie będę wracał tą sama trasą.
my wszyscy mamy żony góralki, byliśmy na Świnicy, pstrykamy fotki i jemy kanapki

oczywiście, nawet w tym momencie
tylko żonkę mam z nizin
Witaj Jacko
faktycznie długo cię woziło dookoła forum

:
Witaj Jacko na Forum-miło, że dołączyłeś do nas!

I ja spiesze powitac wszystkich tych, ktorych jeszcze nie powitalam

bawcie sie tu dobrze i do spotkania na szlaku!
.gif)
Stasiu - my wszyscy to znaczy kto?!

Bo cuś mi tu pachnie jakąś dyskryminacją płciową!

[/color]
My kobitki - piękniejsza część forum - bynajmniej nie mamy żon góralek, ale reszta się zgadza.

Hellu ja tylko cytowałem słowa Jacko "Na szczycie spotkałem gościa w koszulce z logo forum, nie pamiętam ksywki ale pamiętam, że ma żonę góralkę." W żadnym przypadku mi na myśl nie przyszło dyskryminować jakąś stronę
Ja i dyskryminacja płciowa. Byłbym ostatni. Jeszcze mnie Hellu nie znasz. 
Hella my możemy powiedzieć, że nasi mężowie to górale

Mój chyba góral - nos ma dorodny
