Imię: Krzysiek
Lat: 22
Miasto: Warszawa
Zawód: student

Podwarszawska prowincja wita Warszafkę 
Wpadłeś, oj wpadłeś chłopie z tymi górami, i niech Ci tak zostanie

Witamy

Hej Krzysiek witamy Cie w pakiecie "trzy w jednym"
Wskakuj często co byś nie zaginął na szlakach Górskiego Świata
Pozdrawiamy.
właściwie to ja również z podwarszawskiej prowincji jestem, dokładniej z Modlina Twierdzy (ok 50 km na północ od Warszawy w rozwidleniu Wisy i Narwii, tak gdyby ktoś pytał "gdzie to?"

) Piszę Warszawa bo częściej można mnie tu spotkać niż w domu

No to cóż... powodzenia w zagłebianiu się w Górskim Świecie.

I aktywności

Pozdrawiam
wiesz co Shad, ja też piszę że z Warszawy jestem, ale jestem z samego jej końca, jestem prawie że z pod Jabłonny
co do Narwii, to mam tam rodzinny dom
a Modlinie to na bunkry kiedyś jeździłem się wspinać
a na GÓRy to uważaj, bo to uzależnia

ooo witam kolejnego reprezentanta centrum
Mazowiecka grupa rośnie w siłe
tak patrzę że zanim my z Edyta się pojawiliśmy na GŚ, to jakotakiej ekipy warszawskiej chyba nie było
tak patrzę że zanim my z Edyta się pojawiliśmy na GŚ, to jakotakiej ekipy warszawskiej chyba nie było
może nie było o za dużo powiedziane, przecież są: Gandzia i Doktor, Hella, Iwona, Lori. Tylko chyba jakoś nie były organizowane spotkania centrum tak jak Kraków miał swoje, bynajmniej ja nic takiego nie kojarzę.
Chyba że pisząc Warszawa masz na myśli tylko i wyłącznie stolice, wyłączając wszystkie miejscowości podwarszawskie
wyłącznie stolice, wyłączając wszystkie miejscowości podwarszawskie
Tarchomin de best !
Witaj Shad, tak się zlozylo mi kiedys w zyciu ze bylem w Armii w Twierdzy Modlin, znam Ją jak wlasną kieszen i z sentymentu co jakis czas odwiedzam. Witaj w ekipie GS

Cześć , Mam na imię Robert, mieszkam w Krakowie, mam 36 lat.
Od poniedziałku do piątku jestem inżynierem elektronikiem, a w weekendy jakaś niewidzialna siła wyciąga mnie z domu i wiedzie w stronę gór. Chodzę głównie po Beskidach, o każdej porze roku. Uwielbiam śnieg i prawdę mówiąc zimowe wycieczki na rakietach śnieżnych fascynują mnie najbardziej.
Ponieważ moi bliscy i znajomi zimą za górami nie przepadają często w wycieczkach towarzyszy mi pies zaprzęgowy Alaskan Malamut. Wyciągnął mnie już na niejedną górę, problem z tym że ciągnie również w dół.
Skoro się już tak rozpisałem to zdradzę wam jedno z moich marzeń. Fajnie byłoby się wybrać na biegun północny atomowym lodołamaczem Yamal, Tylko nikt mi tych 14900 Euro nie chce pożyczyć (100 już mam

).
Ponieważ wyprawa na biegun na razie nie wchodzi w grę, w niedzielę 15 lutego, jeśli będą sprzyjające warunki wybieram się na Turbacz od strony Nowego Targu. Jadę własnym samochodem z Krakowa, jeśli ktoś chce , to zapraszam do wspólnej wędrówki.
Poniżej zamieszczam zdjęcie, mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swego grona.
Hejka
. Fajnie byłoby się wybrać na biegun północny atomowym lodołamaczem Yamal,
mam nadzieję że przyjmiecie mnie do swego grona.
a)to zrozumiałe-przy ściance reaktora jest najcieplej 
b)przyjmujemy
Cześć Jupiter-świetny, obszerny wstęp i nawet fotka-bardzo sympatyczna

Coś mi się wydaje, że będziesz ładne relacje z gór pisał

Witaj na GŚ!