Karpacz przywitał mnie wilgotnością lasu deszczowego i tylko brak małp i temperatura nie pozwalała mieć wątpliwości co do miejsca postrzegania świata [attachment=34862], choć jak się okazało nie do końca wszystko było tak oczywiste, bo mimo tego, że lustra tam nie było, stanąłem oko w oko z takim oto czymś wrednym [attachment=34863] szczęściem nieruchawe to było i nie zżarło mi niczego z kończyn i innych miękkich elementów mojej osoby ...
Tu wrednie muszę zaznaczyć, że okoliczność, iż założyłem trekingowe łachy i wbiłem się w karkonoski szlak nie zmieniła faktu, że mimo wszystko tęsknie zerkałem na widniejące w kotlinie sokolickie pagórki [attachment=34864], choć tuż obok, i mimo, że nie do wspinania, to przecież równie piękne wyrosły granitowe ściany Kotła Małego Stawu [attachment=34865], a że kocioł z założenia nie powinien być próżny, więc i w tym kipiało trochę, bo nie dość [attachment=34866] że wiejba wzburzyła toń to jeszcze nadzwyczaj mocno rozfalowała ją bryzgając wodnym zamarzającym pyłem na biegnący skrajem szlak [attachment=34867]. Na górze - na głównym grzbiecie prawie regularna zima, choć śniegu jeszcze za mało, ale jego brak rekompensowało białe coś szaleńczo wyjąco-wiejące nad głową [attachment=34868] Nim rozpocząłem podchodzenie do najwyższego miejsca zaplanowanej imprezy aura łaskawie pozwoliła zobaczyć coś więcej niż wszechobecną śnieżno-mgielną biel [attachment=34870], a nawet później nieco wyżej znów niespodziewanie okrasiła nicość namiastką niebieskości [attachment=34871].
Na samej górze zaskoczenia nie było [attachment=34872] bo nie mogło być, [attachment=34875]bo przecież świat nie stanie na głowie tylko dlatego, że zlazłem ze skały i przytruchtałem na turystyczny szlak, więc najnormalniej w świecie rozpadało się, zaciągnęło chmurzyskami i zaczęło tak piździć, że opatuliłem się we wszystko co zabrałem z sobą ... Schodziłem przez Kocioł Łomniczki bo chciałem pobyć przy tabliczkach [attachment=34873], a gdy to się stało zlazłem reglowym szlakiem do cywilizacji [attachment=34874] żegnany deszczem przez pozostawione wyżej chmury.
Kilka słów o sprawie
trasa: Karpacz Biały Jar - Wang - Kocioł Małego Stawu - Śnieżka - Kocioł Łomniczki - Karpacz
czas: 5.5 godz
warunki: śnieg zalega od wys. Polany Bronka Czecha, niżej kaszasty, wysoko zmrożony, a nawet zeskorupiały temp. w mieście 7, na górze 2/3, odczuwalna -2/3
jedynym uczestnikiem rajzy byłem ja, który Wam to piszę ... było spoko, odpocząłem, niedługo pewnie znów Tam wrócę, a przecież o to chodzi by się kręciło ...

Sokół


Pamiętam i ja takie podejście na Śnieżkę przed laty. Było to jakoś w połowie grudnia. Wiało niemiłosiernie, mróz ciął po twarzy jak żyletka. Poddałem się wówczas i nie wszedłem na szczyt.

Od dawna uważam, że samotne wędrówki po Górach bardzo człowieka refleksyjnie nastrajają, co sprzyja wypoczynkowi i oderwaniu się od rzeczywistości.
Tak jest! O to chodzi.
Wracajmy Tam jak najczęściej.


O to to, Panie kolego, bardzo stosowne podejście. Człowiek się musi czasem zrestartować (idąc sam czasami nawet gadam do siebie
)
Podoba mi się to ujęcie http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=34871
A jak w obserwatorium, przyjmują teraz ludzi, bufet tam czynny?
Powtórka, choć pewnie w jakim innym miejscu będzie najprawdopodobniej w niedzielę, bo jutro walczę na panelu we Wrocku
i o ile nie zamorduję się do szczętu, to pojutrze coś tam wymyślę ...Ostatnimi czasy miałem okazję i czas zbey troszkę po łazić po Karkonoszach ,z przewodnimiem Smokiem nam tu znanym, na opowiadał mi tyle o tych górach że mam mętlik w głowie więc nic nie napisze.....obejrzyjcie zdjęcia z tego wyjścia w te piękne góry .... http://picasaweb.google.com/eli.bobrowsk...3846885266 . Dzięki Smok za b. dobre przewodnictwo po tych pięknych górach
)
To palenisko na ostatnim zdjęciu to gdzie jest? (Grill u Smoka?
)
)
. A on sam zadowolony siedział obok, wygodniś.Kilka fotek z jesiennych Karkonoszy.
W dniach 1 i 2 października wszystkie miejsca w schroniskach były zarezerwowane, tłumy... tłumy ludzi. Zabrakło nawet prądu w Śląskim Domu, ale jak się okazało później wyciąg na Kopę też miał z tym problem.
[attachment=41095] Dolina Łomniczki z widokiem na Rudawy Janowickie i Góry Kaczawskie
[attachment=41096] Studnici Hora
[attachment=41097] w jarzębinach, Śnieżka
[attachment=41098] chata Vyrovka
[attachment=41099] przed nami Lucni Bouda, po lewej Łabski Szczyt, po prawej Śnieżka
Królowa Karkonoszy:
1) [attachment=41100]
2) [attachment=41101] obserwatorium
3) [attachment=41102]
[attachment=41103] Biały Jar
[attachment=41104] Droga Jubileuszowa
[attachment=41105] żółtym szlakiem, Smogornia, Słonecznik
Pielgrzymy:
[attachment=41106]
[attachment=41107]
[attachment=41108]Słonecznik
[attachment=41109] Słonecznik i panorama
Moje ulubione miejsca w Karkonoszach:
[attachment=41110] Kocioł Małego Stawu
[attachment=41111] Samotnia
[attachment=41112] w drodze na Śnieżkę, widok na Dolinę Łomniczki i czerwony szlak
[attachment=41113] na szczycie
Pozdrawiam
