W Karkonoszach byłem tylko raz, dawno, dawno temu. Pamietam Snieżke w kwietniu zasypana śniegiem i jakiś bajecznie piękny staw. trzeba tam się bedzię kiedyś wybrać.
"Kurcze". Ładnie tam .Sam nie byłem -trochę za daleko.Ale dobrze że na tym forum są forumowicze z różnych zakątków Polski .Więc mamy możliwość wirtualnej podróży.

Karkonosze:
Pierwsze góry, którymi się zachwycałem
będąc w wieku bohaterów.
Pierwsze, które mnie zafascynowały,
których treść mnie porwała...
Witaj Roman - co to za ustrojstwo, oświeć ignoranta
Witam ! Wspaniałe zdjęcia!
Doskonały pomysł, to wspaniałe góry.
Sam rzadko bywam, ale wspomnienia mam egzotyczne: zwłaszcza burzę na dnie Śnieżnych Kotłów, gdzie dopadła mnie w kwietniu 1995.. Czułem się jakbym siedział w garnku a ktoś walił młotem w niego.
Może masz jakieś zdjęcia Śnieżnych Kotłów, bo chyba warto pokazać? (Mi zostały tylko pamiątki na kliszy fotograficznej).

Pozdrawiam.
z kotłów ? ... a może w kotły w weekend pójdziemy sobie z Małgosią i dostaniesz prezencik w postaci zdjęć, pomysł dobry i o ile pogoda nie sprawi psikusa, to zrobimy sobotnio te kotły ... pzdr.
Zazdroszczę Wam...
Powodzenia. Tylko uważajcie na burzę.
A zdjęcia na pewno spodobają się wszystkim.
Ja się wybieram z Basią (ale Basia to córeczka moja) na Skrzyczne.
Pozdrawiam.
Witaj Roman - co to za ustrojstwo, oświeć ignoranta
Można jaśniej
Pewnie Sylwestrowi chodziło o Twój emblemat

AE-1 jeśli dobrze się doczytuję. Dołączam się także do pytania.
Jeden z najlepszych analogowych aparatów Canon AE-1Program z naderjasnym obiektywem FD 1.4/50. To już Legenda. A zdjęcia, które robi w każdych warunkach to rarytasy

.
No teraz już wszystko jasne
oczywiście, że pytałem /o ile to nie tajemnica/ o tą maszynkę z licznikiem ... dzięki Pedro
- dobra edytuję, bo już widzę odpowiedź, dzięki za informację
To ostatnia taka w tym roku karkonoska relacja, już bardzo-bardzo blisko pierwsze zimno-białe zwiastuny mojej ulubionej pory roku, lecz tymczasem cieszmy się jeszcze barwami jesieni...
Nie miałem pomysłu na tą sobotę, lecz podpowiedź Wapiennika doprowadziła do kierunku via KOTŁY. Dojazd z Jeleniej Góry do Jagniątkowa, dalej Koralową Ścieżką w kierunku rozdroża pod Śmielcem, lecz wcześniej urocze grupy skalne o nazwie "Paciorki", które niepowstrzymania zwabiły mnie do siebie. Z rozdroża przeszliśmy w kotły /te bezimienne bliżej Szrenicy/ Jagniątkowski zostawając na następną okazję. W kotle jak zwykle pięknie, jeziorka z krystaliczną wodą, białe skały wystające na powierzchnię, wokoło zielona kosówka, a w tle monumentalno piarżyste ściany kotła zwieńczone przekaźnikiem. Zostaliśmy tam na prawie godzinę, słoneczko grzało nas rozciągniętych na skałach, niebo lazurowo błękitne i troszkę chmur na okrasę. Po leżakowaniu i zjedzeniu wszystkiego co jadalne w plecakach przeszliśmy do schroniska Pod Łabskim Szczytem, by oddać wysokość Czeską Ścieżką która doprowadziła do Kochanówki i Wodospadu Szklarka. Pozdrowienia od Małgosi, a ja zapraszam w Karkonosze, teraz zdjęcia: