Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Moje Karkonosze
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

magda.s.77

Uff, to kamień z serca... Już myślałam, że to taki trening na wypadek utraty pracy Toungue
Odpozdrawiam Smile
Ooo, co widzę, koleżanka dorwała się ząbkami do mojej łydki ... ja Skarbie zapracowałem już na świadczenia emerytalne, więc gdy podejmię decyzję o przejściu w stan spoczynku to raczej z nudów pluł będę z balkonu na przechodniów, niż za recyklingiem łaził ... i nie denerwuj mnie, bo stanę się straszny
Ładnie, ładnie i pogoda ładna Smile
My w końcu ten weekend jedziemy w te rejony, ale wg prognoz takiej aury mieć nie będziemy Sad

Proszę powiedz Sylwestrze jak tam droga ze Śnieżki przez Czarny Grzbiet do przełęczy Sowiej? Bo tędy chciałybyśmy wracać Smile
11/12.03.2010, nocny szlak po Karkonoszach w towarzystwie Maćka, nocleg w sąsiedztwie Śląskich Kamieni, śnieg zmrożony, miejscami nawiany w pokaźne zaspy, wiatr w porywach silny, przechodzący w zamieć, 10 kresek na minusie, było sympatycznie, aż do chwili gdy rano trzeba znów było wyjść na szlak ... namiot i śpiwory dały radę, my tym bardziej, więc do następnego razu ... Toungue
No Smoku, po Twojej minie widać, że lepiej na tym były jednak namioty giggle Aczkolwiek po takim piwku nie może być pod namiotem źle Toungue

Dosia napisał(a):
Proszę powiedz Sylwestrze jak tam droga ze Śnieżki przez Czarny Grzbiet do przełęczy Sowiej? Bo tędy chciałybyśmy wracać Smile


śnieg zmrożony, twardy, miejscami nawiany w poduchy zasp, jutro - w sobotę, prawdopodobnie będę szedł w druga stronę, więc zerkaj coby mnie nie przegapić
ps. jeśli w planie Śnieżka, to pamiętaj o rakach, bo ślisko pierońsko, tym bardziej, że wyślizgane przez ludków wieszających się na łańcuchach ...

Dobrze, będziemy Ciebie wypatrywaćSmile chociaż my Czarnym Grzbietem wracać będziemy raczej w niedzielę
w niedzielę to ja nie ruszam się za rogatki miasta, albo raczej za granicę dzielnicy ... więc nie tym razem Smile
W niedzielę nie byłem na czarnym Grzbiecie, za to w poniedziałek polazłem z Karpacza przez Wang na Polanę i Pielgrzymy, by następnie przez Samotnię /gdzie odwiedziłem znajomą barmankę/ i Strzechę powrócić do cywilizacji. Pogoda zmienna, słoneczna i wietrznie śnieżna, temp. w okolicach zera, szlak pusty i piękny ... pierwszy raz w życiu zakładałem krechę od Wangu do Samotni, a to wyczyn nie lada ... poniżej kilka zdjęć:
1/ takiego Wangu to chyba jeszcze nie widzieliście [attachment=29863][attachment=29865]
2/ zimowe Pielgrzymy [attachment=29868][attachment=29871][attachment=29873][attachment=29874]
3/ Samotnia [attachment=29875][attachment=29876]
4/ Strzecha [attachment=29877]
Big Grin ah te Karkonosze... poznać je jest rzeczą szalenie trudną, bo jakoś zawsze tam inaczej... Rolleyes
Sylwek, zdjęcia wangu świetne, fajny pomysł ok:
nooo od wangu do samotni zakładać szlak samotnie?? szacunSmile
Rzeczywiście inaczej - środek kwietnia = środek zimy Smile

Nie ma to jak spacer po "swoich" włościach!

Mallaidh napisał(a):
Rzeczywiście inaczej - środek kwietnia = środek zimy Smile


ano Smile i jakby nie było w środku kwietnia pada znacznie więcej śniegu niżeli w styczniu lub lutym. Jednakże wiosna i tak zwycięża topiąc biały puch systematycznie ok

hej Dośka, w piątek będę w Samotni, Śląskim Domu, Lucni Boudzie, ustawiasz się na jakiego browca?
ps. zapukam również do Lotki jak będzie w Strzesze, bo przecie czas się przedstawić i przywitać
Z chęcią chlapnęłabym co nieco w dobrym towarzystwie Smile
niestety w ten weekend nie będzie to możliwe Sad
Przekierowanie