Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Moje Karkonosze
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wróciłem z Karkonoszy, gdzie wędrowałem w poszukiwaniu zimy, ale przecież to norma, że nie wysiedziałem w domu ...
Rankiem pojechałem z Piotrem i Romkiem do Karpacza szukać śniegu, nie było go tu właściwie, bo czyż śniegiem można nazwać te nędzne resztki, które pozostały przy chodnikach ...
Nie ma śniegu - stwierdziliśmy,
Idziemy w góry - postanowiliśmy i ... poszliśmy.
Najpierw starym torem saneczkowym kołu Dzikiego Wodospadu, a potem przez las do Strzechy Akademickiej [attachment=18107] gdzie jedyny raz pokazało się na moment coś na kształt słońca .
Jest śnieg -, powiedział któryś z tych dwóch, którzy byli ze mną,
Znaleźliśmy go - - zawyrokował,
Lecz co z tego - odpowiedziałem
Przecież sam śnieg to jeszcze nie wszystko - spróbowałem wzbudzić ciekawość ...
To czego nam więcej potrzeba? - zainteresował się jeden z nich
Jak to czego, zimy i śnieżnych postaci - , powiedziałem i poszliśmy dalej
Po minięciu Strzechy, gdy skracaliśmy trasę zimowym mykiem omijając Spaloną Strażnicę wyszły nam na przeciw jakieś takie dziwadła [attachment=18108]
Co to, kto to? - zapytali Ci dwaj co ze mną byli
To wysłannicy zimy - powiedziałam i faktycznie zaraz później postacie skierowały nas w wystrojoną dróżkę, która wyglądała jak ... - zobaczcie zresztą sami jak wyglądała nasza droga [attachment=18109]
Drogą tą szliśmy i szliśmy popędzani podnoszonym przez wietrzysko spadłym śniegiem, szczypani prawie minusową temperaturą i chwytani co jakiś czas za nogi przez kosówkę, która zdradliwie zapadała się pod naszymi stopami ... Szliśmy tak nie za długo, aż droga zaprowadziła nas do chatki [attachment=18110] co trochę baśniowo wyglądała,
Co to? - zapytali moi towarzysze,
A skąd ja mam to wiedzieć - odpowiedziałem,
zapytajcie sami zimy, - doradziłem, lecz wiedziałem, że pytanie pozostanie bez odpowiedzi, bo zima jeszcze nie nadeszła ...
a całe to białe królestwo stworzyli Jej wysłannicy, których wokoło pełno w zamarzniętej kosodrzewinie było [attachment=18113]...
Postaliśmy tam trochę na górze, popatrzyliśmy na dziwadła stworzone ze śniegu i mrozu, po czym schroniliśmy się w okrąglutkich leżących do góry nogami spodkach, które pozostawił na wierzchołku kiedyś jakiś wielki ktoś [attachment=18111] ...
Wewnątrz było całkiem przyjemnie, bo i jeść nam dano i napić się pozwolono, [attachment=18112]po czym poinformowano nas profanów, że zima dopiero po niedzieli przyjdzie i pokazano nam gdzie powinniśmy tymczasem sobie pójść i nie zadawać takich pytań [attachment=18114] ...
Cóż było robić, tym bardziej, że dzień nie za długi ... po gościnie wróciliśmy po zabielonych zmarzniętym puchem szlakach [attachment=18115] do szarości cywilizowanego świata i odjechaliśmy z krainy do której już zdąża Biała Pani.
A teraz trochę cyfr:
czas - prawie 6 godzin
trasa: Karpacz - Stary Tor Saneczkowy /szlak żółty/ do Strzechy Akademickiej, dalej zimowym wariantem przez Równię do Śląskiego Domu, na Śnieżkę, powrót przez Kopę /szlakiem czarnym/ przez Biały Jar do Karpacza
Pozdrawiam.
Piękna wyprawa Smoku, dzięki za zdjęcia, przypomniały mi moją przeprawę dokładnie tą samą trasą, zimą kilka lat temu... oj pięknie tam, pięknie Smile
Pięknieok
No tak, Sylwester znowu pokazał klasę. Jak fajnie widzieć miejsca niedawno odwiedzane.
Magiczny opis skrobnięty przez magicznego czlowieka o magicznych miejscach, jak zawsze pięknie, gratulacje smoku udanego wietrzenia
Pozdrowienia dla wspóltoważyszy Smile
Ehhhhh... siem rozmarzyłem Rolleyes chcem w góryyyyyyy!!!!! białe góry!!!!!

Sylwester napisał(a):
Po minięciu Strzechy, gdy skracaliśmy trasę zimowym mykiem omijając Spaloną Strażnicę wyszły nam na przeciw jakieś takie dziwadła

Chyba tylko w Karkonoszach śnieg tak pięknie lukruje drzewa.

maciek napisał(a):

Sylwester napisał(a):
Po minięciu Strzechy, gdy skracaliśmy trasę zimowym mykiem omijając Spaloną Strażnicę wyszły nam na przeciw jakieś takie dziwadła

Chyba tylko w Karkonoszach śnieg tak pięknie lukruje drzewa.

Na Babiej równierz Smile choć jest ich mniej ale czasem przechadza tamtędy Bogusia Smile która wygląda wtedy tak:
http://www.gorskiswiat.pl/innegory/zywie...zdjecie=50

Ktoś pamięta??

maciek napisał(a):
Chyba tylko w Karkonoszach śnieg tak pięknie lukruje drzewa.

Ja na takie polukrowane drzewo mówię szreń. Wink

Magia ! Zimowi wysłannicy, cudowni ok
też chcę giggle

Dużo zdrówka.
dzięki, pozdrawiam i ... do następnego razu Wink
zima jak się patrzy na górzeSmile
niedługo tam zawitam,cykne trochę fotek w celu udokumentowania pobytu i mam nadzieję zimowej,puchowej auryBig Grin

Fazik napisał(a):
...Na Babiej równierz Smile choć jest ich mniej ale czasem przechadza tamtędy Bogusia Smile która wygląda wtedy tak:
http://www.gorskiswiat.pl/innegory/zywie...zdjecie=50

Ktoś pamięta??


Fajnie mieliście. Szkoda, że Was wtedy nie znałem. Też bym sobie tak pozimował w00t

Cześć, okazało się, że "następny raz" był wczoraj i dziś, bo wspólnie z Małgosią
/dzięki Ci Panie za taka kobietę Smile/
i Rafałem zrobiliśmy sobie poświątecznie kawałek z zachodniej części Karkonoszy z noclegiem na Szrenicy.
Teraz po powrocie do domu i nawodnieniu się czerwonym wytrawnym trochę nie chce mi się pisać, lecz za to zapraszam na kilka zdjęć z odwiedzin w Królestwie Karkonosza.
Pzdr.
cd.
Przekierowanie