Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Moje Karkonosze
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Pięknie Sylwester, bardzo pięknie ! ok
To na pierwszej fotografii- uhm -jakby "White House"
Fakt, aczkolwiek niewątpliwie przez najbliższe 3 miesiące pozostanie On stanowczo white Toungue
pzdr. Doctore Wink
Słów brak, pięknie... Gratulacje Smile
WOW! Przepiękne te Karkonosze zimą!
Gratulacje spędzonego czasu, no i zdjęć oczywiście! Wink
Elegancko lukrowane na bieluśko Karkonosze ok
Piękna świąteczna wycieczka, ładne foty.

ps. A Małgosi podobają się te retro patrzałki uhm będę musiał ją zapytać Wink
pewnie, że podobają Smile tym bardziej, że skuteczne
ps. a na rozmowę z Malgosią będziesz miał okazję w Tatrach po pierwszym tygodniu stycznia
Sylwestrze... w poście 600 nakby jakieś ptaszyska z bajki zaprosił Karkonosz do siebie... Dziękuję za te Karkonosze świąteczno-zimoweSmile
Sylwestrze,brak mi słów...Poprzednia wyprawa bardzo ciekawa a i opis bardzo interesujący. Druga z kolei rozłożyła mnie fotkami,ten zachód słońca jest genialny!Smile Gratuluje Ci tak spędzonego czasu i bliskości tak wspaniałych górSmile
Zima,tam wysoko, jest pięknaSmile
Sylwester, twoja opowieść to jak dobra bajka na dobranoc. Rozmarzyłam się:-)
Sylwku, świetne fotki i fajne wyprawy...
Karkonosze zimą przepiękne... Ehhhhhh... trzeba by mi było złazić tamte rejony Smile
pozdrawiam i wielkie gratySmile
Wróciłem z Tatr, wróciłem z Sokolików, wróciłem w Karkonosze ... a Karkonosze czekały jak zwykle cudowne, wspaniałe tym bardziej gdy puste od przypadkowych osób i obsypane bieluśkim śniegiem ...
Tydzień był pracowity, dobrnąłem jakoś do weekendu, lecz cóż z tego i jak się cieszyć z weekendu gdy w sobotę nocny dyżur, a więc żadna górska 2-dniówka nie wchodzi w rachubę, no chyba, żeby na wariata ruszyć przed siebie i niech się potem dzieje co chce ...
Coś dużo tych wielokropków, ale to takie niedopowiedziane myśli, które przecież nawet nie zwieńczone kropką mają sens Smile ...
Rankiem pojechaliśmy /Małgosia, Aśka i ja/ do Karpacza, /tu spotkaliśmy się z Marcinem/ środek transportu pozostawiono w bardziej bezpiecznym miejscu i heja w śnieg.
W Karpaczu temperatura w okolicy zera, prawie bezwietrznie, biało, z nieba sypała się pierzasta wata, zapowiadała się całkiem przyjemna imprezka ...
Szlak poprowadził obok Kruczych Skał na Szeroki Most, i dalej na Budniki gdzie, o ile pamiętam byłem poprzednio oglądać spustoszenia po orkanie, czyli z 2 lata temu.
Dopóki szlak prowadził ozdobionymi tropami zwierząt leśnymi ścieżkami było spacerowo i prawie niedzielnie, bo pusto, cicho i lesiście, gdy jednak z zielonego zmienił się w żółty, zmienił się również z lajtowego w bardziej wymagający, bo pokrywa białego puchu nierzadko sięgała za kolana, a nachylenie stoku opadającego przecież z Kowarskiego Grzbietu nie pozwalało ani na moment zapomnieć, że jesteśmy w górach.
Brnęliśmy więc sobie przez ten śnieg w coraz bardziej dziewicze miejsca, leźliśmy torując biały puch i zakłócając dotychczas nieskalane piękno zimowego leśnego stoku, aż dobrnęliśmy do Skalnego Stołu wieńczącego Kowarski Grzbiet rozciągający się pomiędzy przełęczami Okraj i Sowią.
Na górze było znów bajecznie od zaklętych w zlodowaciały śnieg stworów, choć dzień skąpił słonecznego światła,ale już nie było tak sielankowo jak dotychczas, bo temperatura była o kilka stopni niższa, niż w Karpaczu, a na dodatek wilgotność i przenikliwy wiatr obniżyły ją /odczuwalną/ jeszcze bardziej ...
Ze Skalnego Stołu wzdłuż szlaku żółtego za równoległym śladem biegówek, które przeorały wszechobecną białość doszliśmy na Sowią Przełęcz, gdzie w schronie turystycznym zrobiliśmy sobie należny popas, po czym rozstaliśmy się z Marcinem, który gnał Głównym Szlakiem Sudeckim /czerwonym/ do Śląskiego Domu, a sami zeszliśmy szlakiem czarnym ku cywilizacji ...
Poniżej kilka wybranych zdjęć z odcinka od Sowiej przełęczy w stronę Kruczych Skał, tym razem nie są to lodowe twory, a polukrowane drzewa ...
Pozdrawiam.
No Sylwek teraz to mi tylko jedno na myśl przychodzi - ja chce JUŻ w góry! W zimowe góry dla uściślenia Smile
Piękna ta karkonoska zima..Dzięki Sylwek za relację i fotki cieszące oko!
Uwielbiam Karkonosze! To góry w jakich Los przewrotny skurczybyk, nas zepchnął ku sobie giggle

Zima wygraża soplami! "Strzeżcie się..." wrzeszczy Smile
Sylwek, przyjemna wędrówka. Fajnie zimowe Twoje zdjęcia.
Przekierowanie