Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Moje Karkonosze
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
ślicznie Smile kurczaczek... już niedługo może się uda Sylwku Twoje górki zobaczyć na własne oczęta a nie tylko onlineSmile
Pewnie nikogo nie zaskoczę, jak napiszę, że dziś znów byłem w Karkonoszach, a byłem, bo szkoda życia na siedzenia w domu...
Ranek obudził mnie kroplami deszczu bijącego o szyby, szkoda było wstawać od cieplutkiej żony, ale plecak spakowany czekał przed drzwiami, więc ... wstałem.
Autobus dowiózł mnie do Kowar, gdzie deszcz tymczasem zmieszał się ze śniegiem [attachment=9988], górna część Kowar świeciła pustkami i tylko symbole bardzo nieodległych czasów przypominały o przewrotności natury. [attachment=9989] W miarę zdobywania wysokości wiosna oddawała pola /tu uśmiech w stronę Krakowiaków/ zimniejszej porze roku. [attachment=9990]
Z Kowar Górnych szlak zaprowadził mnie na Przełęcz Okraj, [attachment=9994]lecz wcześniej wstąpiłem w odwiedziny do czekającej na ostatni pociąg zimy. [attachment=9991] Zima przepisowa, bo śnieg w zaspach, temperatura najwyżej 5 st C, trochę płatków z nieba i narastający szum wiejby w wyższych partiach grzbietu [attachment=9992] Z przełęczy pustym i /nie kopać/ zamkniętym szlakiem przez Kowarski Grzbiet od Czoła po Skalny Stół [attachment=9993] /przypominał mi Rozsypaniec - może faktycznie czas na powrót w Bieszczady/ wywietrzyłem się we wspomnianej wcześniej wiejbie, wyrzuciłem z głowy szarości narosłe przez cały tydzień codzienności i naładowałem się na następne dni ...
Na Sowiej Przełęczy odpocząłem, zjadłem trochę, trochę się napiłem, wspomniałem o Wojtku Belonie i Majstrze Biedzie i kierowany zmaterializowanym przeznaczeniem [attachment=9995] oddałem wysokość schodząc na szeroki Most gdzie uporządkowana już natura pokazała mi w nagrodę wiosenne kwiaty, [attachment=9996], ostatnie zdjęcie dedykuję Bogusi, relację natomiast tym wszystkim którzy zechcą ją przeczytać, pozdrawiam serdecznie.
Sylwestrze, wspaniale! clap Dobrze, że tak pozytywnie czas spędziłeś mimo mało atrakcyjnej pogody! ok
Aż mam wyrzuty sumienia, bo we mnie obudził się dziś zwierzak leniwiec Shy
Ale dzięki Tobie, choć wieczorem odwiedziłam Karkonosze Big Grin, bardzo dziękuję za wycieczkę... Toungue Smile
Sylwestrze, nawet ze śmiechu nie mogę się wysilić na komentarz giggle Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin Big Grin

Sylwester napisał(a):
... relację natomiast tym wszystkim którzy zechcą ją przeczytać, pozdrawiam serdecznie.


W imieniu tych, którzy CHCĄ czytać Twoje relacje - dziękuję bardzo.
I oczywiście chcemy więcej.

Na ten wątek karkonoski zawsze można liczyć ,i ciągle coś nowego poznać.Gratuluję Sylwestrze zaparcia żeby w taką pogodę wstać z ciepłego łóżeczka i dotlenić się na górskich szlakachSmile .Miło się czytało i przeglądało.Pokrywa śnieżna schodzi tam chyba niżej niż u nas. Ja jutro wybieram się na Magurkę to zobaczę czy jeszcze zostało co śniegu na Babiej po tych ostatnich upałach
Bardzo dziękuję Sylwku za możliwość przeczytania relacji i obejrzenie zdjęć, a także za osobiste przekazanie pozytywnej górskiej energii! Smile Na Ciebie to zawsze można liczyćWink
Ja też należę do tych, co zechcieli przeczytać Twoją relację, bardzo, ale to bardzo mi się podobała, eeeh szkoda, że mnie tam nie było. Pozdrawiam.
Powiało energią jak zawsze z Twoich opowieści, dzięki.
Strasznie fajna relacja, a zdjęcia - zwłaszcza te deszczowe - wprost kapitalne, ale najbardziej spodobał mi się poniższy fragment Twojego tekstu Big Grin

Sylwester napisał(a):
...szkoda było wstawać od cieplutkiej żony..., .


PozdrawiamBig Grin !

Gratuluję i zazdroszczę jak zwykle udanej wyprawy!
no i dziękuję Ci bardzo jeszcze raz za wszystkie urodzinowe niespodzianki Big Grin Big Grin

'cieplutkie' całuski dla Małgosi Wink
papapki
Dzieki Sylwek za kolejną relację Smile Wiesz przecież, jak każdej kolejnej wyczekuję Smile
Ale teraz... uh, relacje przestają wystarczać, nogi świerzbią a Liczyrzepa woła... jeszcze tylko nieco ponad miesiąc!
nie ma to jak porzadna ladowarka do akumulatorkow! Smile
Pozdrawiam Karkonosze i Orly i Orlice z Przeleczy Hug

Lorelei napisał(a):
...nogi świerzbią a Liczyrzepa woła... jeszcze tylko nieco ponad miesiąc!


Aleś się dziewczyno rozszalałaś! Kraków, Pieniny, potem będzie Kołobrzeg, Karkonosze. Rolleyes
Brawo!
A co planujesz Siostro Czarownico?

karkonoskie ptactwo-latactwo odpozdrawia Cię, [attachment=10016]dziękuję serdecznie wszystkim za sympatię wyrażoną treścią zawartą w komentarzach do moich wycieczek
Przekierowanie