Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Moje Karkonosze
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jak miło słyszeć ciepłe słowa o Karkonoszach, z następnego weekendu wrzucę już jestenne zdjęcia ze szlaku, choć nie wiem jeszcze gdzie mnie poniesie ...
Dzięki Sylwester, Dzięki Karolina.

Na pewno skorzystam z waszych porad.
Mimo niewielkiej ilości wolnego czasu mam nadzieję, że uda mi się jeszcze w tym roku podziwiać widoki pięknych Karkonoszy.


Dzięki serdeczne
Wymyśliłem jutrzejszy szlak i choć nie będzie to typowe górskie wyjście, a praktycznie rowerowa wyciczka po pogórzu, to sądzę, że kwalifikuje się do wrzucenia w ten temat - tym bardziej, że to przecież wycieczka u stóp Karkonoszy. W planie trasa Cieplice - Podgórzyn - Przesieka - Jagniątków - Sobieszów / z atrakcji podjazdy podgórskie, urocze miejsce o nazwie 2 mosty, dom niemieckiego Noblisty w Jagniątkowie i szalony zjazd z górki w trakcie powrotu ... łącznie wyjdzie z 30 km, pozdrawiam i do jutra
Jak napisałem, tak zrobiłem, wycieczka przedgórzem Karkonoszy jak zwykle pełna uroku - a teraz zdjęcia:
1. Przesieka - grupa skalna "Chybotek" skąd taka nazwa zgadnijcie
2. Leśny zjazd w kierunku Jagniątkowa
3. Kościół w Jagniątkowie
4. Idealna kobieta: piękna, kształtna i niema, tyle, że zimna
5. LB czyli leżenie bykiem /ka/ w moim wykonaniu
6. Dom Hauptmanna - miejsce z klimatem
- zapraszam w Karkonosze
DzieńdoberekSmile

Chybotek to takusia grupa skalna, kilkumetrowej wysokości. Na samym czubeczku tej „piramidki” granitowych bloczków jest położony taki wielgaśny kamień-nio...tak gdzieś o średnicy ok. 3/4 m.Wsparty jest on tylko w 2 miejscach dzięki czemu można go bardzo łatwo rozkołysać (Nie próbowałam heheWinkDoczytałam się też, że ze względu na swój kształt kamień ten zwany był także „Misą cukru”. Z Chybotkiem związane są też liczne walońskie podania i legendy o Duchu Gór. Skałę tę otaczała aura tajemniczości i według starodawnych opowieści zamykała ona wejście do podziemnego skarbcaSmile
A skąd ta wiedza, z realnego bycia, czy wyczytanych literek? A może widziałaś GO w czasie tej swojej tajnej obecności w Karkonoszach?
A może wiesz gdzie w Kotlinie Jeleniogórskiej jest takie cudo?
Heh....wiedza jak to wiedza. Sama do głowy nie wejdzie. Jeżeli do chęci poznania czegoś nowego dodamy ciekawski świata i szczegółów chwytający się mój nos, połączony z doświadczeniem widzenia czegoś pogłębiony o literaturę wyczytanych literek to wyjdzie nam efekt taki jaki wyszedł Smile Smile czyli zadziwiający buaaahahaha.
Bardzo lubię poznawać nowe miejsca i jak już gdzieś jestem to „czepiam” się wszystkiego. Takie to już moje skrzywienie hehe. Chybotek to cudo które widziałam podczas mojej -jak to zostało stwierdzone tajnej obecności w Karkonoszach-choć tajna ona nie była.Nie moja wina, że nikt nie chciał mi towarzyszyć na tej wyprawie hehe. AleM odważna dziewczynka i radę dałam sE sama. A co do pytanka to zaskoczę Ciebie ale znam odpowiedźSmileTakie cudo to znajduje się w Kotlinie Jeleniogórskiej a konkretnie to ten mały kamień z napisem „Odmierzaj swój czas rytmem serca” mieści się przed pięknym kościółkiem w Jagniątkowie. Miejsce warte zobaczenia...
Jestem pod wrażeniem Karolino, w nagrodę dostajesz zdjęcie całości
W Karkonoszach byłam zimą. Zachwyciły mnie swym urokiem i koniecznie musiałam tu wrócić i zobaczyć je w wiosennej szacie. No i udało się (relacja kolegi)
http://www.foto.pwsk.pl/2006/06/03/karko...zne-kotly/
Po tej przygodzie juz tylko szukam okazji by tam wrócić. Ciekawe jak też wyglądają jesienią ;-)
"W Karkonoszach byłam zimą" - napisała Danusia, a pochwał się Danusiu kto to na Ciebie cholera tyle godzin czekał w zaspie pod Szrenicą :-)

Sylwester napisał(a):
a pochwał się Danusiu kto to na Ciebie cholera tyle godzin czekał  w zaspie pod Szrenicą :-)

Z smsa którego wtedy dostałam jasno wynikało że siedzisz sobie w schronisku i nudę zapijasz browaremToungue
A tak na poważnie to strasznie mi głupio za tamto nieudane spotkanie i wiem, że piwa w schronie nie starczy by zmazać moją winę jak już się wreszcie spotkamy Wink

No i zrobiłem tą Suchą Górę/z Małgosią/, dojście niebieskim szlakiem z Przesieki z drogi prowadzącej w kierunku Przełęczy Karkonoskiej - wejście w odbijający w lewo dukt leśny /na wysokości 2 Mostków - widać je z szosy w Kozackiej Dolinie/, po kilkudziesiąciu metrach przejście w biegnącą w prawo ścieżkę, dalej pomiędzy głazami, jagodzinami i suchymi zmurszałymi pniami martwego lasu w kierunku południowo wschodnim. Po około 30-40 minutach intensywnego podejścia /można więcej wywęszyć, niż zobaczyć ścieżkę/ dochodzimy pod wierzchołek z uroczą grupą skalną, a właściwie trzema grupami, a potem to już skakanie po skałach zajmujących najwyższe piętro góry. Oczywiście zrobiłem sobie wspinaczkę skałkową, choć wiało pierońsko... cała impreza trwała 4 godziny, ale z popasem na wirechu i sprawami komunikacyjnymi ponad 5, pogoda dopisała - a, że wiało - to już jesień przecież, zejście z Suchej Góry pomiędzy młodnikiem, trochę bagnistym rejonem między potoczkami z azymutem na Śląskie Kamienie i dalej już niebieskim do Przesieki.
Bardzo przyjemna wycieczka, a teraz zdjęcia:
cd.
Planowałem trochę eksploracji w Karkonoszach, wyszło inaczej bo zrobiłem sobie wycieczkę na Chojnik, dziś byłem tam, gdyż nie miałem możliwości ruszyć na górsko-karkonoski szlak, na wycieczkę poszliśmy z Sobieszowa czarnym szlakiem do zamku, na zamku zabawa w chowanego, bieganie po blankach, wyglądanie z baszty, zbieranie kolorowych liści ... następnie powrót w kierunku Zachełmia przez Kamienny Mostek, a potem to "zgubił" nam się szlak i wyszliśmy dopiero w Przesiece niedaleko sklepu. Pogoda dopisała, wedrowaliśmy prawie 6 godzin, jesień wyzłociła pięknie liście, słoneczko - lekki wietrzyk, zrobiliśmy z 25 km , a teraz zdjęcia:
No pięknie Smile

Dawno nie byłem w okolicach. Musze to naprawić Smile
Przekierowanie