Jeżeli miałbym je wybrać, to czy mógłbyś polecić jakąś trasę? Nie znam się na Tatrach Zachodnich, a fajnie by było wejść na jakiś nietrudny szczyt, może spędzić noc w jakimś pttk.
Można zrobić też nieco mniejsze trasy - Z Kościeliskiej lub Chochołowskiej przez Przełęcz Iwaniacką na Ornak lub z Doliny Chochołowskiej na Trzydniowiański Wierch przez Krowi Żleb i Kulawiec.
Powyższe choć to trasy najczęściej wybierane na początku zimą powyżej partii lasu, to szczególnie w przypadku wyższego stopnia zagrożenia lawinowego też nie są w pełni bezpiecznie. Ogólnie na start zimą najlepiej zrobić kurs turystyki zimowej zanim się ruszy w tereny lawinowe.
Statystycznie rzecz biorąc najwyższa pokrywa śnieżna w ciągu roku w wyższych partiach Tatr oscyluje właśnie wokół II połowy marca.
Pierwszy dzień. Początek w Kirach przez Pttk Ornak i zaczepienie o Smreczyński staw, później do PTTK Chochołowskiej, tam jakiś obiad, i podejście do Grzesia - powrót do schroniska i tam noc.
Drugi dzień to zaliczenie czerwonego szlaku przez Trzydniowiański Wierch i powrót do Kir przez Polanę Trzydniówkę, Dudową Dolinę i Siwą Polanę.
Co o tym myślicie? Zapomniałem dodać, że wybieram się z dziewczyną. Raczej oboje jesteśmy na tyle sprawni, żeby przejść taką trasę na pewno w ciągu lata, ale czy w ciągu zimy? Pytam właśnie Was mordy


Zawsze lepiej się zawrócić zawczasu niż potem żałować.
Sam się zastanawiam czy rączki ice camp master dały by radę czy
już jest koniecznością inwestowanie w normalne raki.
już jest koniecznością inwestowanie w normalne raki.
Jeszcze przed wejściem na Babią Górę w lutym zastanawiałem się czy sobie nie sprawić dodatkowo takich wynalazków, ale po tym jak na lodzie widziałem mnóstwo metalowych oczek z tychże wiem że nie kupię, nie warto.
Mam też takie małe dla syna.
Jednak piszę o czymś innym
chodziłem w tym po lodzie i naprawdę było ok.
Ice camp master.
https://www.alpinsport.pl/image/thumb-wa...loay5qcGc=
Pierwszy dzień. Początek w Kirach przez Pttk Ornak i zaczepienie o Smreczyński staw, później do PTTK Chochołowskiej, tam jakiś obiad, i podejście do Grzesia - powrót do schroniska i tam noc.
Drugi dzień to zaliczenie czerwonego szlaku przez Trzydniowiański Wierch i powrót do Kir przez Polanę Trzydniówkę, Dudową Dolinę i Siwą Polanę.
Co o tym myślicie? Zapomniałem dodać, że wybieram się z dziewczyną. Raczej oboje jesteśmy na tyle sprawni, żeby przejść taką trasę na pewno w ciągu lata, ale czy w ciągu zimy? Pytam właśnie Was mordy

Zarys planu jak najbardziej
W zimie trudno z wyprzedzeniem planować co się będzie dało zrobić i w jakim czasie. Warunki śniegowe mogą się różnić ogromnie. W jeden dzień możesz jakąś trasę zrobić w 5 godzin, a 3 dni później jak Ci spadnie metr śniegu to i 15 może być mało. Czasem nawet wysoko pójdziesz bez zakładania raków innym razem z dolinek będzie ciężko wyjść bez raków. Nie przewidzisz z takim wyprzedzeniem. Nawet w ciągu jednego dnia warunki mogą się bardzo różnić - rano wychodzisz jest mróz i fajnie nie zapadasz się, a w południe jak słońce mocno dogrzeje i się zrobi plus kilka stopni śnieg masz mokry, zapadający - a szczególnie już tak na koniec marca to jest na to szansa.
Przy czym Wasze trasy to raczej dość uczęszczane więc raczej nie wiadomo jakiego torowania w śniegu mieć nie powinniście. Tak tylko sobie pogadałem
Ale ślisko a nawet bardzo może być!!!
Dzień I - trasa ok ale raczej długa na zimę mimo wszystko - wychodzi 20 km i wg czasów letnich 8.40. Jak będą warunki ok to jak najbardziej wykonalne - można i dużo więcej, jak będą ciężkie skrócicie o Grzesia i/lub Smreczyński. Pod tym kątem dobra trasa bo są możliwości skrócenia.
Dzień II - przy stabilnych warunkach lawinowych przez Jarząbcze Szałasiska powinno być ok, przy większym zagrożeniu odradzałbym. Wariant od Polany Trzydniówki którą wymieniłeś jest raczej bezpieczny - trzymając się powyżej kosówki ściśle grzbietu.
Generalnie przez Dolinkę Dudową szlak żaden nie biegnie - pewnie miałeś na myśli jej wylot gdzie biegnie droga przez Dolinę Chochołowską. Połączenie Siwa Polana - Kiry Drogą pod Reglami ok tylko to nudne raczej.
Jak koledzy wspomnieli wcześniej - raczki/raki zdecydowanie wskazane do posiadania w plecaku, choć ich użycie będzie mocno zależało od bieżących warunków.
już jest koniecznością inwestowanie w normalne raki.
Jeszcze przed wejściem na Babią Górę w lutym zastanawiałem się czy sobie nie sprawić dodatkowo takich wynalazków, ale po tym jak na lodzie widziałem mnóstwo metalowych oczek z tychże wiem że nie kupię, nie warto.
Te raczki o których mówi Michał DG są fajne, sam się nad nimi zastanawiam po ostatniej wizycie w Koscieliskiej i w drodze na Wlk. Kopieniec
Są bardziej kompaktowe niż zwykłe raki i zajmują mniej miejsca 
Widziałem że nosi je mnóstwo ludzi, nie kupiłem ich jeszcze tylko dlatego, że szkoda mi 120/150 zł
ale myślę że warto 
pod koniec sierpnia (przedostatni weekend sierpnia) razem z ojcem planujemy przejście Orlej Perci i mamy zamiar zrobić to na raz (czyli Zawrat - Krzyżne). planujemy wyruszyć z murowańca wcześnie rano i zastanawiamy się czy lepiej zaplanować przejście w niedzielę rano, czy może w poniedziałek. czy ogóle to ma znaczenie pod kątem ilości turystów? chcemy uniknąć tłumów na trasie więc jeśli dzień tygodnia, bądź co bądź, w sezonie, ma znaczenie, fajnie byłoby to wiedzieć, żeby można było lepiej zaplanować wyjazd.
z góry dzięki za odpowiedź i sugestie
Generalnie w Zakopanem, w tym okresie najluźniej jest w ostatni tydzień sierpnia

ostatni... weekend marca, cudownie 