Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Warunki turystyczne i pogoda w górach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
A jak masz nocleg w Piątce to ja go chętnie przejme/odkupię Big Grin ostatni... weekend marca, cudownie Dance

Ps. Na 3 osoby masz?
Szczerze nie, byłem w nich tylko raz.
Jeżeli miałbym je wybrać, to czy mógłbyś polecić jakąś trasę? Nie znam się na Tatrach Zachodnich, a fajnie by było wejść na jakiś nietrudny szczyt, może spędzić noc w jakimś pttk.
Hej Pablo, nie mam rezerwacji, ale dzisiaj właśnie zwróciłem uwagę na to, że jest tam w tych dniach organizowany jakiś event, i na pewno nie udało by mi się zarezerwować miejsca. Ciekawią mnie te Tatry zachodnie, może Ty możesz coś polecić?
Najpopularniejsza trasa na początki zimowe wyżej to Chochołowska - Grześ - Rakoń + ewentualnie Wołowiec. Powrót tak samo. Zejście letnim do Wyżniej Chochołowskiej należy uznać za potencjalnie lawinowe.

Można zrobić też nieco mniejsze trasy - Z Kościeliskiej lub Chochołowskiej przez Przełęcz Iwaniacką na Ornak lub z Doliny Chochołowskiej na Trzydniowiański Wierch przez Krowi Żleb i Kulawiec.

Powyższe choć to trasy najczęściej wybierane na początku zimą powyżej partii lasu, to szczególnie w przypadku wyższego stopnia zagrożenia lawinowego też nie są w pełni bezpiecznie. Ogólnie na start zimą najlepiej zrobić kurs turystyki zimowej zanim się ruszy w tereny lawinowe.

Statystycznie rzecz biorąc najwyższa pokrywa śnieżna w ciągu roku w wyższych partiach Tatr oscyluje właśnie wokół II połowy marca.
Ok, +/- zaplanowałem sobie trasę dwudniową.
Pierwszy dzień. Początek w Kirach przez Pttk Ornak i zaczepienie o Smreczyński staw, później do PTTK Chochołowskiej, tam jakiś obiad, i podejście do Grzesia - powrót do schroniska i tam noc.
Drugi dzień to zaliczenie czerwonego szlaku przez Trzydniowiański Wierch i powrót do Kir przez Polanę Trzydniówkę, Dudową Dolinę i Siwą Polanę.

Co o tym myślicie? Zapomniałem dodać, że wybieram się z dziewczyną. Raczej oboje jesteśmy na tyle sprawni, żeby przejść taką trasę na pewno w ciągu lata, ale czy w ciągu zimy? Pytam właśnie Was mordy Wink
Dużo lepszy plan niż Zawrat czy Krzyżneok
Na pewno potrzeba sprzęt czyli raki i odpowiednio spakowany plecak.
Zawsze lepiej się zawrócić zawczasu niż potem żałować.

Sam się zastanawiam czy rączki ice camp master dały by radę czy
już jest koniecznością inwestowanie w normalne raki.

Michał_DG napisał(a):
Sam się zastanawiam czy raczki ice camp master dały by radę czy
już jest koniecznością inwestowanie w normalne raki.


Jeszcze przed wejściem na Babią Górę w lutym zastanawiałem się czy sobie nie sprawić dodatkowo takich wynalazków, ale po tym jak na lodzie widziałem mnóstwo metalowych oczek z tychże wiem że nie kupię, nie warto.

Takie z oczkami miałem i fakt porażka.
Mam też takie małe dla syna.

Jednak piszę o czymś innym
chodziłem w tym po lodzie i naprawdę było ok.

Ice camp master.

https://www.alpinsport.pl/image/thumb-wa...loay5qcGc=

Garadoz napisał(a):
Ok, +/- zaplanowałem sobie trasę dwudniową.
Pierwszy dzień. Początek w Kirach przez Pttk Ornak i zaczepienie o Smreczyński staw, później do PTTK Chochołowskiej, tam jakiś obiad, i podejście do Grzesia - powrót do schroniska i tam noc.
Drugi dzień to zaliczenie czerwonego szlaku przez Trzydniowiański Wierch i powrót do Kir przez Polanę Trzydniówkę, Dudową Dolinę i Siwą Polanę.

Co o tym myślicie? Zapomniałem dodać, że wybieram się z dziewczyną. Raczej oboje jesteśmy na tyle sprawni, żeby przejść taką trasę na pewno w ciągu lata, ale czy w ciągu zimy? Pytam właśnie Was mordy Wink

Zarys planu jak najbardziej ok

W zimie trudno z wyprzedzeniem planować co się będzie dało zrobić i w jakim czasie. Warunki śniegowe mogą się różnić ogromnie. W jeden dzień możesz jakąś trasę zrobić w 5 godzin, a 3 dni później jak Ci spadnie metr śniegu to i 15 może być mało. Czasem nawet wysoko pójdziesz bez zakładania raków innym razem z dolinek będzie ciężko wyjść bez raków. Nie przewidzisz z takim wyprzedzeniem. Nawet w ciągu jednego dnia warunki mogą się bardzo różnić - rano wychodzisz jest mróz i fajnie nie zapadasz się, a w południe jak słońce mocno dogrzeje i się zrobi plus kilka stopni śnieg masz mokry, zapadający - a szczególnie już tak na koniec marca to jest na to szansa.

Przy czym Wasze trasy to raczej dość uczęszczane więc raczej nie wiadomo jakiego torowania w śniegu mieć nie powinniście. Tak tylko sobie pogadałem Smile Ale ślisko a nawet bardzo może być!!!

Dzień I - trasa ok ale raczej długa na zimę mimo wszystko - wychodzi 20 km i wg czasów letnich 8.40. Jak będą warunki ok to jak najbardziej wykonalne - można i dużo więcej, jak będą ciężkie skrócicie o Grzesia i/lub Smreczyński. Pod tym kątem dobra trasa bo są możliwości skrócenia.

Dzień II - przy stabilnych warunkach lawinowych przez Jarząbcze Szałasiska powinno być ok, przy większym zagrożeniu odradzałbym. Wariant od Polany Trzydniówki którą wymieniłeś jest raczej bezpieczny - trzymając się powyżej kosówki ściśle grzbietu.
Generalnie przez Dolinkę Dudową szlak żaden nie biegnie - pewnie miałeś na myśli jej wylot gdzie biegnie droga przez Dolinę Chochołowską. Połączenie Siwa Polana - Kiry Drogą pod Reglami ok tylko to nudne raczej.

Jak koledzy wspomnieli wcześniej - raczki/raki zdecydowanie wskazane do posiadania w plecaku, choć ich użycie będzie mocno zależało od bieżących warunków.

Fazik napisał(a):

Michał_DG napisał(a):
Sam się zastanawiam czy raczki ice camp master dały by radę czy
już jest koniecznością inwestowanie w normalne raki.


Jeszcze przed wejściem na Babią Górę w lutym zastanawiałem się czy sobie nie sprawić dodatkowo takich wynalazków, ale po tym jak na lodzie widziałem mnóstwo metalowych oczek z tychże wiem że nie kupię, nie warto.


Te raczki o których mówi Michał DG są fajne, sam się nad nimi zastanawiam po ostatniej wizycie w Koscieliskiej i w drodze na Wlk. Kopieniec kwasny Są bardziej kompaktowe niż zwykłe raki i zajmują mniej miejsca Smile
Widziałem że nosi je mnóstwo ludzi, nie kupiłem ich jeszcze tylko dlatego, że szkoda mi 120/150 zł Toungue ale myślę że warto ok

W miniony weekend widziałem, że poniektórzy dreptali na Rozsutca w tych raczkach. Nie mówię o tych zupełnie na gołych butach. Raczki są dobre tak na Beskidy. Tutaj ewentualna awaria tego ustrojstwa nie ma takich następstw.
Dokładnie z takich widziałem elementy na lodzie na Babiej, schodzenie z grani w tym ustrojstwie było karkołomne bo nie trzyma się ząb lodu, one są dobre tylko w doliny, jak wejdziesz na strome to wiele nie pomogą, z dwojga złego wolę tradycyjne.
cześć!
pod koniec sierpnia (przedostatni weekend sierpnia) razem z ojcem planujemy przejście Orlej Perci i mamy zamiar zrobić to na raz (czyli Zawrat - Krzyżne). planujemy wyruszyć z murowańca wcześnie rano i zastanawiamy się czy lepiej zaplanować przejście w niedzielę rano, czy może w poniedziałek. czy ogóle to ma znaczenie pod kątem ilości turystów? chcemy uniknąć tłumów na trasie więc jeśli dzień tygodnia, bądź co bądź, w sezonie, ma znaczenie, fajnie byłoby to wiedzieć, żeby można było lepiej zaplanować wyjazd.
z góry dzięki za odpowiedź i sugestie
Statystycznie biorąc, to na pewno w poniedziałki jest zawsze mniej ludzi niż w weekendy, natomiast wszystko jest i tak zależne od pogody, a ta kapryśna jest i nie liczy się z tym, jaki to dzień tygodnia.
Generalnie w Zakopanem, w tym okresie najluźniej jest w ostatni tydzień sierpnia Smile
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43
Przekierowanie