http://www.hzs.sk/?lang=sk&site=archivsprav&id=2127
Odcinek Grześ -Rakoń (czyli Długi Upłaz)ma stosunkowo mały wznios i jest szeroko. Da radę.
Wyżej na Wołowiec-też bym próbował. 
http://kamery.topr.pl/chocholowska/chocholow.jpg
Wygląda zachęcająco. Podobnie jak trzy lata temu, gdy o tej własnie porze tam byłem.
Kilka zdjęć z tamtego dnia. Na moje oko na Wołowcu jest obecnie nieco mniej śniegu, niż wówczas.
http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthre...1#pid58861
Jutro zobaczę jak tam jest 
Ludziom się powodzi....
A ja garaż muszę gruntownie posprzątać po zimie.
Szlak na Przełęcz pod Chłopkiem (z dnia 16.06.2012) - trochę śniegu na:
- podejściu pod Bańdzioch (u podnóża skalistej zerwy z lewej aż po wodospad) - śniegu jeszcze całkiem sporo ja na czerwiec;
- pod drugimi klamrami - niezbyt dużo;
- na trawersie Czarnego Mięgusza - niewielkie płaty nie stanowiące problemu;
- południowe żleby opadające spod Czarnego Mięgusza zaśnieżone;
- widoczne podejście na Rysy - śniegu aż po wejście w skałę powyżej Buli całkiem sporo;
Szlak do Zbójnickiej Chaty (17.06.2012) - praktycznie bez śniegu, ostateczne podejście na Rohatkę w większości w śniegu.
Generalnie na podstawie tych szlaków i obecnych warunków temperaturowych uważam, że większy sens jest mieć ze sobą na wszelki wypadek czekan niż raki.
...
pogodnie i tłumnie
kamienie lecą i oddychać nie ma czym
NIE POLECAM
[attachment=47405]
lilith
...
pogodnie i tłumnie
kamienie lecą i oddychać nie ma czym
NIE POLECAM
Ten tłum...cóż...czyżby czasem nie jesteśmy zbyt egoistyczni?
I czyżby ten tłum był gorszy w jakimś stopniu, uboższy duchowo, zbyt
głupi żeby przybywać w tym samym miejscu co my? - uduchowieni...?
Zdjątko fajne, choć widać , że tłum nie dotarł jeszcze do strefy intymnej - to chyba dobrze.
Dobrze też , że w górach występuje jeszcze coś straszniejszego niż TŁUM - Tłum Vikingów 

Ps. Egoistką jestem , ach przyznaję się bez bicia
i to "uduchowioną" do granic możliwości jak na malarkę i artystyczną duszę przystało
Ps. Pozdrawiam serdecznie
lilith

cóż, koniecznie następnym razem się popraw....
równie dobrze czytając potem co autor miał na myśli, ktoś może pomyśleć, ze polecasz plażę - nad Bałtykiem....
Idąc świadomie na Rysy przy dobrej pogodzie chyba zdawałaś sobie sprawę, że tam sama nie będziesz, no chyba, ze poszłaś tam zrobić tłumne zdjęcie- celem publikacji czy konkluzji, czy też celem spełniania marzeń jak pewien miszczu
Teraz zaboli:
Ktoś mądry kiedyś napisał... że,
"uduchowienie" gdzieś Ci umknęło gdy wrzucałaś zdjątko z takim podpisem na forum,
Zamiast "błyskotliwie" wyszło Ci "żałosne"

Ps. A to po co poszłam na Rysy, z kim i z jakich pobudek, to chyba niewiele się Ciebie tyczy, więc skończ z moralizatorstwem Pani Profesor

lilith

Ps. A to po co poszłam na Rysy, z kim i z jakich pobudek, to chyba niewiele się Ciebie tyczy

wiesz, dyskusja na temat - i nie durna , bo jakoś nie rozumiem, ze uważasz się za tak "uduchowioną" istotę, ze tłum nie jest godzien przebywać z Tobą w jednym miejscu.... pomijając, ze byłaś częścią tego tłumu !!!!
Potrafisz przyjmować słowa uznania, wiec i słowa krytyki przyjmij,
Gdybyś faktycznie miała szacunek to ludzi trochę inaczej by to wygladało...
ps. skoro na forum publicznym- górskim wrzucasz informacje chyba powinnaś zdawać sobie z tego sprawę , ze pojawią się pytania...
Może się tyczy, skąd wiesz, czy na zdjęciu - tłumu ktory Ci powietrze zabierał nie ma mojej osoby?
I dodam, że na tym zdjęciu, w tłumie oblegającym polski wierzchołek jest i moja rodzina
Ps. Szalenie dawno nie byłam na Rysach o tej porze roku, bo gdy kiedyś tam bywałam ludzi na szczycie było jednak w sezonie zdecydowanie mniej niż dziś, ale to były zupełnie inne czasy... granica państwa trochę blokowała ten ruch i ludzie nie przemieszczali się tak łatwo jak współcześnie do Polski i na Słowację, czy odwrotnie.
Miło było podyskutować, a teraz wybacz kończę pogaduchy i lecę pakować się w góry żebym miała czym na forum się znów pochwalić
