Tez nie wiem co macie na mysli pod hasłem sprzęt/ekwipunek. Mapa, a jak ktoś zna teren i jej nie chce nościć, albo ma w telefonie, tak można na każdą rzecz napisać, albo trenuje ultramaraton górski, raczej bez większego ekwipunku?
...
Jeżeli ktoś będzie musiał posiadać jakieś rzeczy, to sobie odpuści wyjazd w góry, bo nie będzie mu się chciało za tym chodzić ... A jak nie, to przypadkowe kontrole same wyeliminują delikwenta

Takich już widziałem, w zimę, w Tatrach, wyekwipowanych po zęby, nowe pachnące, prosto ze sklepu. Nie mieli pojęcia gdzie idą, po 15 wychodzili w góry, w lutym, no ale mieli ekwipunek. Beznadziejne kryterium. Teraz można sobie wszystko kupic, decathlonów jak biedronek, ludzie sie scigaja kto co ma, a dwóch na trzech nie wie co z tym zrobić.. aa można długo pisać, jest tego coraz wiecej bo coraz łatwiej wszystko nabyc/kupić, oprócz wiedzy, tu sie nie da, trzeba poświęci czas, wytężyć zwoje, nabyć doswiadczenia, pokory,duzo wolniej niz się obkupić.
Od razu przychodzi mi do głowy kolega, mam młodego pracownika i on ma marzenie wejść na Everest, i był w gorach raz, w Tatrach, bez pojecia co i gdzie, bez "sprzętu" na Giewont wchodził, załamanie pogody, totalnie na pałę, i udalo mu się, fart i jest z siebie zadowolony, na wycieczce do Izraela też ledwo zszedł z jakiś skał. Ale to dobry człowiek i się nauczy, może razem gdzieś pójdziemy, i moze zmieni sobie cele, a może i wejdzie na ten smutny Everest.
Płace podatki, do tego ZUS co miesiąc muszę zapłacić ok 1200, droższego ubezpieczenia nie mam i jeszcze miałbym dopłacać za ratowanie w górach, a za eurocoptera na nizinach nie, mimo że więcej kosztuje (myślę tu o skali użycia)? Ile osób było rannych i zabitych w górach w zeszłym roku? Naprawdę jest z tym problem? Na drogach to ok 40000 rannych i ok. 3000 zabitych i maleje...