Ja sprawdzam na meteo.pl ale tam góra na 3 dni
Też chętnie posłucham innych 
Ja najwięcej dla Tatr sprawdzam na weatheronline.pl (pod kątem słońca i szans opadów) oraz na meteo.pl jako uściślenie na jakich wysokościach spodziewać się chmur i dla prognozy ewentualnych opadów w jakich godzinach meteo przewiduje.
Ja najwięcej dla Tatr sprawdzam na weatheronline.pl (pod kątem słońca i szans opadów) oraz na meteo.pl
Zamiast martwić się pogodą , Zacznijcie chodzić po górach , jaka by ona nie była i tak da się radę wszystko



Doprawdy wszystko?
Nie przesadzasz? Wielu już takich było...
Czwarty raz z rzędu, z powodu chmur i deszczu, nie udało mi się zrobić panoramy HG z Kościelca
Jakiś pomysł?
Nie przesadzasz? Wielu już takich było...
Jakich ? hmm Maruderów co narzekają na pogodę ? hmmm po co to zależy od psychiki i możliwości, a nie od marudzenia że to że tamto
Czwarty raz z rzędu, z powodu chmur i deszczu, nie udało mi się zrobić panoramy HG z Kościelca
Jakiś pomysł?
pomysł ? hmm jeden . że w końcu Zrobisz Panoramę HG, w koncu ta pogoda nadejdzie . plusy? : hmm 4 raz na Kościelcu, oraz to że jedni 10 razy gdzieś próbują wejść a udaję się dopiero za parenastym , ty mi tu mówisz o Tatrach , a ja ci o troszkę wyższych górach 
Jakiś pomysł?
A jak wyruszałeś w góry to jak była pogoda (i prognozy) ?
To żeś mi doradził
Sam widzisz, że nie wszystko da się niezależnie od pogody

Nie napisałem, że na Kościelca nie wszedłem, a "wyższymi" mi nie zaimponujesz
A no widzisz Tomaszu różnie to było. Bywały od razu złe prognozy ale też bywało tak, że się nawet toprowskie nie sprawdziły.
Przyzwyczaiłem się już zresztą do chmurnego Kościelca
Ale nie o to chodzi w tej rozmowie. Pogodę się prognozuje a nie przewiduje i dlatego należy czuć do niej respekt.
Przyzwyczaiłem się już zresztą do chmurnego Kościelca.
A ja tak tylko, nazwijmy to towarzysko, pytałem.. Jak onegdaj szliśmy na Kościelec (pierwszy mój szczyt zdobyty w górach wyższych niż Bieszczady) to lało cały czas a w połowie drogi z Karbu na wierzchołek zaczęło się wypogadzać i summa summarum mieliśmy piękny widok jako nieliczni tego dnia..

Natomiast z 4 razy na Jagnięcym Szczycie, 3 razy było widać na max 50m..


Jak to się mówi? Szczęście debiutanta. Też tak miałem za pierwszym razem, ale nie miałem aparatu, a potem 4 razy pochmurnie...