12-03-2008, 09:26 AM
paulina napisał(a):
Spoko, masz rację te strony są wyjątkowe. Dla mnie podwójnie ze względu na beskidzki patriotyzm 
. To 100 km nie jest aż takim wyzwaniem, bo jak pisałam- trasa jest urozmaicona, nie pedałuje się przez cały czas. Trzeba też dużo prowadzić rower, a poza tym zjazdów jest sporo i wtedy siły wracają.
I jeszcze jedno- jestem przekonana, że skoro tyle chodziłeś po ścieżkach, które i ja przemierzam w Beskidach, to 100% gdzieś się mineliśmy!
Musimy zatem niebawem to piwko na Magurce wypić 

. To 100 km nie jest aż takim wyzwaniem, bo jak pisałam- trasa jest urozmaicona, nie pedałuje się przez cały czas. Trzeba też dużo prowadzić rower, a poza tym zjazdów jest sporo i wtedy siły wracają. I jeszcze jedno- jestem przekonana, że skoro tyle chodziłeś po ścieżkach, które i ja przemierzam w Beskidach, to 100% gdzieś się mineliśmy!
Musimy zatem niebawem to piwko na Magurce wypić 
A można tam wypić z soczkiem ?
Paulina wierzę że się spotkamy Na Magurce Wilkowickiej .Świat jest taki mały.Ale mam przeczucie ,że wcześniej spotkamy się w Tatrach
