06-01-2007, 07:00 PM
Fajna relacja.
Ech, może kiedyś, jak dorosnę.
Zazdroszczę w każdym razie.
Co do wstępu - częściowo popieram, a częściowo nie. Popieram w kwestii, żeby nie likwidować szlaków trudnych i wymagających, jak wspomniana Orla Perć. Natomiast co do liczby turystów odwiedzających góry. Hmm... Nie do końca się zgadzam. Dla mnie im mniej ludzi w górach tym przyjemniej.
Strasznie wkurzają mnie wyciągi narciarskie i kolejki górskie. Wkurza mnie również gospodarka jaką prowadzi się w górach. Właśnie wróciłem z Mogielicy (z przyczyn niezależnych ode mnie nastąpiła zmiana pierwotnych planów) i po raz kolejny jestem rozżalony. Jak prowadzona jest gospodarka leśna w polskich górach przekracza wszystkie dopuszczalne normy. Na dodatek właśnie na Mogielicy wójt gminy Słopnice umyślił sobie wybudowanie wyciągu narciarskiego. Nie wiem, jak obecnie wygląda kwestia tej budowy, ale budzi ona niemałe kontrowersje wśród ekologów. Dzisiaj nie spotkałem na Mogielicy żywej duszy (ludzkiej duszy, bo inne to i owszem), z czego bardzo się cieszę. I to nie tylko powód "psiej" pogody. Co będzie, jeśli projekt budowy wyciągu narciarskiego zostanie zrealizowany nie trudno się domyślić. Jak dla mnie, to można byłoby rozwalić wszystkie te wyciągi narciarskie, z których notabene korzystają w większości bogacze. Oczywiście wyznaczyć trasy, z których mogą korzystać, ale zanim delikwent nacieszyłby się "białym szaleństwem" musiałby ruszyć d*** i samodzielnie wejść na górę. Wiem, że to jest pod względem rozwoju turystyki (a raczej może gospodarki turystycznej) kiepski pomysł, ale może pozwoliłoby następnym pokoleniom cieszyć się widokiem gór nie zalanych betonem i asfaltem. Zabetonowywanie stoków to pomyłka. Może jestem egoistą, ale jakoś istnieje taka tendencja: coraz więcej betonu, a coraz mniej przyrody.
Ciekawe co będzie w Gorcach. Wiadomo, że w gminie Niedźwiedź są źródła geotermalne. Coś się tam wspomina o wykorzystywaniu tych źródeł w celach "turystycznych", a konkretnie żeby umożliwić pani Jadzi ze stolycy moczenie części ciała, której nazwę ja znam lecz nie podam, a inni się domyślą. Obawiam się nie fajnych konsekwencji dla jeszcze relatywnie mało uczęszczanego szlaku obfitującego we wspaniałe atrakcje (szczególnie jesienią w okolicach Kopieńca - kto był i słyszał temu tłumaczyć nie muszę
). Przecież jeśli władze miejscowości zdecydują się na wykorzystanie tych źródeł będzie do tego konieczna budowa odpowiedniej infrastruktury. Pewnie w samym Niedźwiedziu się nie zmieszczą z tymi wszystkimi hotelami i innymi obiektami turystycznymi, zatem bedą starali się umieścić wszystko w bezpośredniej okolicy. Czuję, że bez konfliktu z GPN się nie obędzie.
Cholera jasna, ja naprawdę wszystko rozumiem, szukanie pewnych kompromisów i w ogóle, ale w naszym kraju te kompromisy oznaczają z reguły nie liczenie się z przyrodą, nikim i niczym. Kasa i kasa.
Po prostu stop udoskonalaniu gór! One są już dostatecznie doskonałe.
Dobra, wygadałem się.
Przepraszam, ale musiałem. Koniec offtopu i przynudzania.
P.S.
Zapomniałem o wszelkiego rodzaju quadach (czy jak to się nazywa) i pierdzących motorkach. To jest dopiero plaga.
P.S.2
A tu jest coś o planach "zagospodarowania" Mogielicy jeśli kogoś zainteresuje:
http://www.pzwl.republika.pl/wyciag_frame.htm
Ech, może kiedyś, jak dorosnę.
Zazdroszczę w każdym razie.Co do wstępu - częściowo popieram, a częściowo nie. Popieram w kwestii, żeby nie likwidować szlaków trudnych i wymagających, jak wspomniana Orla Perć. Natomiast co do liczby turystów odwiedzających góry. Hmm... Nie do końca się zgadzam. Dla mnie im mniej ludzi w górach tym przyjemniej.
Strasznie wkurzają mnie wyciągi narciarskie i kolejki górskie. Wkurza mnie również gospodarka jaką prowadzi się w górach. Właśnie wróciłem z Mogielicy (z przyczyn niezależnych ode mnie nastąpiła zmiana pierwotnych planów) i po raz kolejny jestem rozżalony. Jak prowadzona jest gospodarka leśna w polskich górach przekracza wszystkie dopuszczalne normy. Na dodatek właśnie na Mogielicy wójt gminy Słopnice umyślił sobie wybudowanie wyciągu narciarskiego. Nie wiem, jak obecnie wygląda kwestia tej budowy, ale budzi ona niemałe kontrowersje wśród ekologów. Dzisiaj nie spotkałem na Mogielicy żywej duszy (ludzkiej duszy, bo inne to i owszem), z czego bardzo się cieszę. I to nie tylko powód "psiej" pogody. Co będzie, jeśli projekt budowy wyciągu narciarskiego zostanie zrealizowany nie trudno się domyślić. Jak dla mnie, to można byłoby rozwalić wszystkie te wyciągi narciarskie, z których notabene korzystają w większości bogacze. Oczywiście wyznaczyć trasy, z których mogą korzystać, ale zanim delikwent nacieszyłby się "białym szaleństwem" musiałby ruszyć d*** i samodzielnie wejść na górę. Wiem, że to jest pod względem rozwoju turystyki (a raczej może gospodarki turystycznej) kiepski pomysł, ale może pozwoliłoby następnym pokoleniom cieszyć się widokiem gór nie zalanych betonem i asfaltem. Zabetonowywanie stoków to pomyłka. Może jestem egoistą, ale jakoś istnieje taka tendencja: coraz więcej betonu, a coraz mniej przyrody.
Ciekawe co będzie w Gorcach. Wiadomo, że w gminie Niedźwiedź są źródła geotermalne. Coś się tam wspomina o wykorzystywaniu tych źródeł w celach "turystycznych", a konkretnie żeby umożliwić pani Jadzi ze stolycy moczenie części ciała, której nazwę ja znam lecz nie podam, a inni się domyślą. Obawiam się nie fajnych konsekwencji dla jeszcze relatywnie mało uczęszczanego szlaku obfitującego we wspaniałe atrakcje (szczególnie jesienią w okolicach Kopieńca - kto był i słyszał temu tłumaczyć nie muszę
). Przecież jeśli władze miejscowości zdecydują się na wykorzystanie tych źródeł będzie do tego konieczna budowa odpowiedniej infrastruktury. Pewnie w samym Niedźwiedziu się nie zmieszczą z tymi wszystkimi hotelami i innymi obiektami turystycznymi, zatem bedą starali się umieścić wszystko w bezpośredniej okolicy. Czuję, że bez konfliktu z GPN się nie obędzie. Cholera jasna, ja naprawdę wszystko rozumiem, szukanie pewnych kompromisów i w ogóle, ale w naszym kraju te kompromisy oznaczają z reguły nie liczenie się z przyrodą, nikim i niczym. Kasa i kasa.
Po prostu stop udoskonalaniu gór! One są już dostatecznie doskonałe.
Dobra, wygadałem się.
Przepraszam, ale musiałem. Koniec offtopu i przynudzania.P.S.
Zapomniałem o wszelkiego rodzaju quadach (czy jak to się nazywa) i pierdzących motorkach. To jest dopiero plaga.
P.S.2
A tu jest coś o planach "zagospodarowania" Mogielicy jeśli kogoś zainteresuje:
http://www.pzwl.republika.pl/wyciag_frame.htm


z najwiękSiejszą przyjemnością.... widzę Karolcia, że my to sieM rozumiemy..musisz teraz tylko namówić Pedra aby wytyczył nam szlaczki...takie na nasze możliwości... no i sruuuuu...w góry hehe