22-05-2013, 05:55 PM
22-05-2013, 05:59 PM
Stasiu napisał(a):
No tak, ale wiecie, że się zabrania włazić do kajaku, kiedy się jest na podwójnym wiośle. 

Ubierzemy Cię w dwa kapoki i dasz radę. 
26-05-2013, 07:44 PM
Dziś zachęcony ładną przedpołudniową pogodą udałem się pozwiedzać rejony nad rzeką Bug. Konkretnie począwszy od miejscowości Wyszków, słynnej m.inn z utworu
:
http://www.youtube.com/watch?v=hfTQN91SaLM
Wprawdzie nie była to impreza stricte kajakowa, bardziej objazd autem- ale nie zabrakło elementów życia biwakowego w postaci ogniska i pikniku. Wszystko to miało miejsce na plaży przy osadzie Brańszczyk vis a vis ujścia rzeki Liwiec do Bugu. Kilka zdjęć.
[attachment=52049][attachment=52050][attachment=52051][attachment=52052][attachment=52053][attachment=52054][attachment=52055][attachment=52056]
Później odwiedziłem starożytne miasto Brok nad Bugiem(prawa miejskie już od 1501, pierwsza wzmianka 1203r).
I tu aura się zepsuła, front burzowy nadszedł. Mało tego- knajpy w holenderskich wiatrakach były zajęte przez imprezy komunijne i musiałem chwilowo zrezygnować z rybki smażonej na obiad.
Cóż nie wszystko się udaje, może innym razem.
[attachment=52057][attachment=52058]
:http://www.youtube.com/watch?v=hfTQN91SaLM
Wprawdzie nie była to impreza stricte kajakowa, bardziej objazd autem- ale nie zabrakło elementów życia biwakowego w postaci ogniska i pikniku. Wszystko to miało miejsce na plaży przy osadzie Brańszczyk vis a vis ujścia rzeki Liwiec do Bugu. Kilka zdjęć.
[attachment=52049][attachment=52050][attachment=52051][attachment=52052][attachment=52053][attachment=52054][attachment=52055][attachment=52056]
Później odwiedziłem starożytne miasto Brok nad Bugiem(prawa miejskie już od 1501, pierwsza wzmianka 1203r).
I tu aura się zepsuła, front burzowy nadszedł. Mało tego- knajpy w holenderskich wiatrakach były zajęte przez imprezy komunijne i musiałem chwilowo zrezygnować z rybki smażonej na obiad.
Cóż nie wszystko się udaje, może innym razem.

[attachment=52057][attachment=52058]
06-06-2013, 01:41 PM
Ja niestety nie mam odwagi do poważnych spływów - jeśli już to na jeziorach i to raczej takich mniejszych. Kuszą kajaki, kuszą, ale odwagi i znajomych osób obeznanych w temacie brak

06-06-2013, 05:24 PM
alialibabka napisał(a):
Ja niestety nie mam odwagi do poważnych spływów - jeśli już to na jeziorach i to raczej takich mniejszych. Kuszą kajaki, kuszą, ale odwagi i znajomych osób obeznanych w temacie brak

Poważny spływ to Jenisejem. 
W przypadku malusich rzeczek wystarczy "setka" przed spływem. Tak dla kurażu. 
25-06-2013, 05:24 PM
Pisa -36 km(od jeziora Roś do miejscowości Kozioł)
Ładna miejscami rzeka, będąca jednocześnie szlakiem dostępnym żeglugowo dla większych jednostek typu yacht czy duża łódź motorowa.
Zaczynamy z plaży hotelu "Joseph Conrad" przy jeziorze Roś, kierując się w stronę pobliskiego miasta Pisz. Po drodze mijamy przystanie z cumującymi wypasionymi łodziami, czy żaglówkami.
[attachment=53111][attachment=53112][attachment=53113][attachment=53114][attachment=53115][attachment=53116][attachment=53117][attachment=53118]
Mijamy odwieczny dylemat- płynąć na "Rozważnej" czy "Romantycznej" ???
[attachment=53119]
Za mostem kolejowym -już bulwary nadrzeczne miasta Pisz. Czas na uzupełnienie zapasów w sklepie.
[attachment=53120][attachment=53121][attachment=53122][attachment=53123][attachment=53124][attachment=53125]
Jeszcze mijamy zakład przemysłu drzewnego....
[attachment=53126]
i dalej z każdym kilometrem jest coraz ładniej-rzeka mocno meandrując płynie pośród łąk.
[attachment=53127][attachment=53128][attachment=53129]
c.d.n
Ładna miejscami rzeka, będąca jednocześnie szlakiem dostępnym żeglugowo dla większych jednostek typu yacht czy duża łódź motorowa.
Zaczynamy z plaży hotelu "Joseph Conrad" przy jeziorze Roś, kierując się w stronę pobliskiego miasta Pisz. Po drodze mijamy przystanie z cumującymi wypasionymi łodziami, czy żaglówkami.
[attachment=53111][attachment=53112][attachment=53113][attachment=53114][attachment=53115][attachment=53116][attachment=53117][attachment=53118]
Mijamy odwieczny dylemat- płynąć na "Rozważnej" czy "Romantycznej" ???
[attachment=53119]Za mostem kolejowym -już bulwary nadrzeczne miasta Pisz. Czas na uzupełnienie zapasów w sklepie.
[attachment=53120][attachment=53121][attachment=53122][attachment=53123][attachment=53124][attachment=53125]
Jeszcze mijamy zakład przemysłu drzewnego....
[attachment=53126]
i dalej z każdym kilometrem jest coraz ładniej-rzeka mocno meandrując płynie pośród łąk.
[attachment=53127][attachment=53128][attachment=53129]
c.d.n
25-06-2013, 05:50 PM
Pisa meandrując odkłada na zakolach charakterystyczne łachy piachu.Niebawem docieramy do ruin dawnej przepompowni wody. Obecnie mury stanowią scenę aktów twórczych miejscowych graficiarzy. 
[attachment=53130][attachment=53131][attachment=53132][attachment=53133][attachment=53134][attachment=53135][attachment=53136][attachment=53137][attachment=53138]
Dalej brzegi rzeki zmieniają swój charakter- jest więcej lasu.Znać, że powoli wypływamy ze strefy zniszczeń po wiatrołomie z 2002 r.
[attachment=53139][attachment=53140][attachment=53141][attachment=53142][attachment=53143][attachment=53144][attachment=53145]
Mijamy żaglówki dążące na Wielkie Jeziora Mazurskie.
[attachment=53146][attachment=53147][attachment=53148]
c.d.n

[attachment=53130][attachment=53131][attachment=53132][attachment=53133][attachment=53134][attachment=53135][attachment=53136][attachment=53137][attachment=53138]
Dalej brzegi rzeki zmieniają swój charakter- jest więcej lasu.Znać, że powoli wypływamy ze strefy zniszczeń po wiatrołomie z 2002 r.
[attachment=53139][attachment=53140][attachment=53141][attachment=53142][attachment=53143][attachment=53144][attachment=53145]
Mijamy żaglówki dążące na Wielkie Jeziora Mazurskie.
[attachment=53146][attachment=53147][attachment=53148]
c.d.n
25-06-2013, 06:25 PM
W drodze zwiedzamy odnogę starorzecza Pisy(jest ich kilka na zachodnim brzegu). Zupełnie inne klimaty - stojąca woda sprzyja rozwojowi takich roślin wodnych jak osoka aloesowata, grążel czy rzęsa wodna. Z fauny-jest obserwacja łosia przepływającego przed kajakami. 
[attachment=53149][attachment=53150][attachment=53151][attachment=53152][attachment=53153][attachment=53154][attachment=53155][attachment=53156]
Kilka kilometrów dalej- postój w miejscu zwanym-"Las ochronny Szast".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Las_Ochronny_Szast
[attachment=53157][attachment=53158][attachment=53159][attachment=53160][attachment=53161][attachment=53162]
I płyniemy dalej pośród malowniczych lasów. Brzegi są już dość wysokie co sprawia, że sosny dochodzą w najbliższe okolice rzeki.
[attachment=53163][attachment=53164]
Mijamy dość okazały most...do lasu.
[attachment=53165]
By się zatrzymać na nocleg(stawianie namiotów) i kąpiel w rzece.
[attachment=53166][attachment=53167]
c.d.n

[attachment=53149][attachment=53150][attachment=53151][attachment=53152][attachment=53153][attachment=53154][attachment=53155][attachment=53156]
Kilka kilometrów dalej- postój w miejscu zwanym-"Las ochronny Szast".
http://pl.wikipedia.org/wiki/Las_Ochronny_Szast
[attachment=53157][attachment=53158][attachment=53159][attachment=53160][attachment=53161][attachment=53162]
I płyniemy dalej pośród malowniczych lasów. Brzegi są już dość wysokie co sprawia, że sosny dochodzą w najbliższe okolice rzeki.
[attachment=53163][attachment=53164]
Mijamy dość okazały most...do lasu.
[attachment=53165]By się zatrzymać na nocleg(stawianie namiotów) i kąpiel w rzece.

[attachment=53166][attachment=53167]
c.d.n
25-06-2013, 06:46 PM
Poranek następnego dnia straszy burzą. Szczęściem przechodzi obok.
[attachment=53168]
Później jest tylko piękna pogoda.
[attachment=53169][attachment=53170][attachment=53171][attachment=53172][attachment=53173]
Dopływamy do wsi Jeże(26 km trasy), i za mostem urządzamy postój. Trza odwiedzić miejscowy sklep i bar.
[attachment=53174][attachment=53175][attachment=53176]
Piwo z nalewaka z widokiem na bociana-smakuje wybornie.
[attachment=53177]
Po niedługim czasie dopływamy do granicy Mazur w miejscowości Wincenta( wpływamy też na graniczną rzeczkę Wincenta).
[attachment=53178][attachment=53179][attachment=53180][attachment=53181]
Ostatni odcinek spływu do wsi Kozioł to przede wszystkim łąki, ale zdarzają się też malownicze skarpy z gniazdami jaskółek.
[attachment=53182][attachment=53183][attachment=53184][attachment=53185]

[attachment=53168]
Później jest tylko piękna pogoda.
[attachment=53169][attachment=53170][attachment=53171][attachment=53172][attachment=53173]
Dopływamy do wsi Jeże(26 km trasy), i za mostem urządzamy postój. Trza odwiedzić miejscowy sklep i bar.
[attachment=53174][attachment=53175][attachment=53176]
Piwo z nalewaka z widokiem na bociana-smakuje wybornie.
[attachment=53177]Po niedługim czasie dopływamy do granicy Mazur w miejscowości Wincenta( wpływamy też na graniczną rzeczkę Wincenta).
[attachment=53178][attachment=53179][attachment=53180][attachment=53181]
Ostatni odcinek spływu do wsi Kozioł to przede wszystkim łąki, ale zdarzają się też malownicze skarpy z gniazdami jaskółek.
[attachment=53182][attachment=53183][attachment=53184][attachment=53185]
25-06-2013, 07:49 PM
Qrcze łódz mi zwodowali





25-06-2013, 07:55 PM
tomtur napisał(a):
Qrcze łódz mi zwodowali





Jak to ta:
http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=53115
...to masz niezłą maszynę regatową. 

26-06-2013, 05:41 PM
Jezioro Pluszne-Poplusz - Marózka(do j.Święte)- c.a 16 km.
Ciekawe uzupełnienie spływu dolną Marózką. Trasa zróżnicowana krajobrazowo i urokliwa. Zaczynamy w pogodne południe z pomostu na j.Pluszne vis a vis ośrodka wypoczynkowego "Kormoran".
Wcześniej późne śniadanie nad j. Maróz w Swaderkach- kajakarskie śniadanie( sielawka,boleń)
[attachment=53230][attachment=53231]
Tak posileni wypływamy na duże jezioro- Pluszne(908 ha) o dość urozmaiconej linii wodnej, dążąc do zasadniczego wypływu z jeziora- rzeki Poplusz.
[attachment=53232][attachment=53233][attachment=53234][attachment=53236][attachment=53237][attachment=53238][attachment=53239][attachment=53240]
Po drodze liczne obserwacje przedstawicieli miejscowego ptactwa w postaci kormoranów:
[attachment=53241][attachment=53242]
i czapli - która zupełnie nie okazuje strachu i chyba najchętniej jadła by z ręki.
[attachment=53243][attachment=53244][attachment=53245]
Tymczasem na brzegach już rychtują sprzęt wodny do zbliżającego się sezonu urlopowego.
[attachment=53246]
Płyniemy dalej w stronę wypływu rzeczki:
[attachment=53247][attachment=53248][attachment=53249][attachment=53250]
Ciekawe uzupełnienie spływu dolną Marózką. Trasa zróżnicowana krajobrazowo i urokliwa. Zaczynamy w pogodne południe z pomostu na j.Pluszne vis a vis ośrodka wypoczynkowego "Kormoran".
Wcześniej późne śniadanie nad j. Maróz w Swaderkach- kajakarskie śniadanie( sielawka,boleń)

[attachment=53230][attachment=53231]
Tak posileni wypływamy na duże jezioro- Pluszne(908 ha) o dość urozmaiconej linii wodnej, dążąc do zasadniczego wypływu z jeziora- rzeki Poplusz.
[attachment=53232][attachment=53233][attachment=53234][attachment=53236][attachment=53237][attachment=53238][attachment=53239][attachment=53240]
Po drodze liczne obserwacje przedstawicieli miejscowego ptactwa w postaci kormoranów:
[attachment=53241][attachment=53242]
i czapli - która zupełnie nie okazuje strachu i chyba najchętniej jadła by z ręki.

[attachment=53243][attachment=53244][attachment=53245]
Tymczasem na brzegach już rychtują sprzęt wodny do zbliżającego się sezonu urlopowego.

[attachment=53246]
Płyniemy dalej w stronę wypływu rzeczki:
[attachment=53247][attachment=53248][attachment=53249][attachment=53250]
26-06-2013, 06:58 PM
Jesteś Doktor nie zniszczalny jeżeli chodzi o kajakowanie 
Myślałeś kiedy, żeby zamieszkać na łodzi? Poważnie pytam.

Myślałeś kiedy, żeby zamieszkać na łodzi? Poważnie pytam.
26-06-2013, 07:05 PM
ZŁowiłeś już wędzone

26-06-2013, 07:16 PM
PiotrekDz napisał(a):
Jesteś Doktor nie zniszczalny jeżeli chodzi o kajakowanie 
Myślałeś kiedy, żeby zamieszkać na łodzi? Poważnie pytam.

Myślałeś kiedy, żeby zamieszkać na łodzi? Poważnie pytam.
Przypomniałeś mi postać dr.Ewinga.T. Snodgrassa z kart powieści R.L.Taylora- "Podróż do Matecumbe".
Podróżując barką po Missisipi sprzedawał lokalsom lekarstwa własnego wyrobu.
Za co zresztą o mało w pewnej miejscowości nie został wytarzany w pierzu i smole.
Jak widzisz to ryzykowne zajęcie.
Powieść młodzieżowa-ale świetna. Polecam.