W takich warunkach najgorsze jest wyjście na brzeg

Widziałam kiedyś taki spływ, na którym miejsca zamarznięte rozrąbywano czekanem

, to sprzęt, który i do kajakarskiego zastosowania może być

W takich warunkach najgorsze jest wyjście na brzeg

Widziałam kiedyś taki spływ, na którym miejsca zamarznięte rozrąbywano czekanem

,widać to sprzęt sprzęt i do kajakarskiego zastosowania może być

Oooo warunki są trudne(przed chwilą podrzuciłem drzewa do kominka)
Ale ludziki kombinują jak mogą najlepiej.
Filmik z nad Wisły ze strony Fundacji KiM :
http://www.fundacjakim.pl/
Oooo warunki są trudne(przed chwilą podrzuciłem drzewa do kominka)
Filmik z nad Wisły ze strony Fundacji KiM :
http://www.fundacjakim.pl/
Z samego oglądania telepawka człowieka ogarnia
ale i tak uważam, że czegoś takiego warto doświadczyć na własnej skórze
Ale ludziki kombinują jak mogą najlepiej.
Wyjścia nie mają, w takich warunkach to już walka o życie się zaczyna.
Powitanie ornitologiczne wiosny - sezon kajakowy 2010 rozpoczęty.
Rzeką Łyną do Jeziora Łańskiego : trasa rzeką przez Jeziora Krzyż, Brzeźno, Morze, Kiernoz Mały i Wielki do 1/3 J. Łańskiego, po drodze dwie miejscowości Brzeźno Łyńskie i Kurki
5:00 pobudka, samochód i przez piękną Polskę 9:30 już w Jabłonce k. Wielbarka. Szybki przepak do kajaczka , z umówionym wcześniej sympatycznym szefem firmy kajakowej w Jabłonce ruszamy Jeppem leśnymi drogami do pierwszego jeziorka ( j. Krzyż) zagubionego wśród mazurskich lasów.[
attachment=30743]
Las jeszcze w tej chwili roślinnie wygląda dość ubogo(są zawilce i pokazują się?)zalążki liści ledwo widoczne, ale nic nie może opisać tego jak ten las śpiewa, wszędzie miłosne odgłosy różnego ptactwa: kwilenie, zawodzenie, kląski, trąbienie, buczenie, mruczenie itd. Rano, w południe, wieczorem, o świcie ? wszystko gra w zakochanie. Na jeziorze ledwo wychodzą liście grążeli i to bardzo młode, jeszcze z zawiniętymi brzegami. [
attachment=30744]
Trzcina stoi wysoko ale zeszłoroczna, młode jej pędy jednak widać pod wodą , prą ku słońcu i powietrzu. Nawet łabędzie o tej porze nie są nieme jeden odpowiada drugiemu tak jakby żaden nie chciał odpuścić i musiał mieć zawsze (odtrąbić) swoje ostatnie słowo. Czaple, kormorany, żurawie, łabędzie [
attachment=30745][
attachment=30746]
mają w sobie jakąś przedziwną moc życia. Pogoda nie przywitała nas słońcem lecz deszczem (już czarno to widziałam),potem jednak pokazał się błękit a na nim klucz żurawi .[
attachment=30747]
Hej Aniu

) No fajnie się bawicie, widać że północ dopiero zaczyna budzić się po zimie, a gdzie te Jędrka Żurawie? Pozdrawiam

)
Rurkowata trawa ?sitowie dziwnie wygląda przewałkowana przez zimę. [
attachment=30749]
Rzeczowskaz z mało widocznym napisem : Do jeziora ? w lipcu tak tu jest zarośnięte, że gdyby nie to małe coś to nikt by nie wiedział którędy.[
attachment=30750]
Osoka aloesowa po zimie -szok ? teraz nie wygląda ??groźnie?? i nie sprawia problemów pławnych.[
attachment=30751]
[
attachment=30752][
attachment=30753]
Cdn. mam problemy z siecią od kilku dni i przerywa -a na dodatek postów nie można edytować i poprawiać.)
Tu odbiera nas pan z Jabłonki ale jeszcze krótki wypad w odnogę rzeki Marózki do odcina zamkniętego przez hodowlę pstrąga i parę fot [
attachment=30828][
attachment=30829]
do dokumentacji z poprzedniego naszego wypadu gdzie nasza trasa właśnie kończyła się przed tą hodowlą.
I to już koniec i do domu- żegnajcie wody aż do następnego weekendu

.