Łaźna Struga 11-12.07.2009 (c.a 32 km)
Od blisko miesiąca przymierzałem się do spływu wielce malowniczą -jak się okazało Łaźną Strugą. Sama rzeczka-oczywiście na Mazurach i to w rejonach o dość słabym zagospodarowaniu turystycznym- co należy odebrać jako istotny plus.
Z wczesnego ranka sobotniego w autko-by po blisko czterech godzinach zawitać do miejscowości Mały Łekuk nad jeziorem Łekuk- przy skraju Puszczy Boreckiej.
O tym , że jestem w głuszy-upewnia mnie wcześniejsza wizyta w sklepie w pobliskim Orłowie .Po poszukiwaniach właściciela-sezam ulega otwarciu- a w nim dwa gatunki piwa !

Czuję się trochę tak jak H.M.Stanley po odnalezieniu dr.Livingstone'a.
Kajaki wypożyczamy wraz z usługą odwózki/przywózki w prężnie prosperującej firmie "Folwark" ze wspomnianego wcześniej Małego Łekuka.
Na miejsce startu wybieramy jezioro Mały Szwałk. Kajaki spływają na wodę, dopakowujemy je sprzętem biwakowym i innym dobrem i w drogę. Przypominam sobie , że nie mam absolutnie -żadnej mapy trasy-co jest sporą niedogodnością przy szukaniu odpływów z jezior ( to już chyba starość ).
Wypadało by rzec za H.M.Stanley'em : "dr.Livingstone. I presume ? ":cool:
Czynimy kółko -po jeziorze-by odnaleźć fajną rurę z pająkami-będącą odpływem na pobliskie jezioro Szwałk Wielki. Jeszcze tylko rodzaj podnoszonego mostku(sami podnosimy) i już płyniemy po długim rynnowym Szwałku Wielkim. Kolejny krótki przepływ odnajdujemy bez problemu i cieszymy się widokiem ładnego jeziora Pilwąg -będącego rezerwatem ornitologicznym.
Tu kolejne kółko po jeziorze (ach ten brak mapy !)- i zwiedzamy kolejne jeziora Łaźno i Litygajno. Te z kolei-jakby mniej odludne i częściowo zagospodarowane prywatnymi działkami- co mnie akurat nieco kwasi.

Miejsce nadające się do biwaku odnajdujemy na krańcu jeziora Litygajno nieopodal wypływu Łaźnej Strugi .Pogoda cały czas dopisuje.
Następny dzień-to już zdecydowanie odcinek rzeczny stanowiący o urodzie szlaku. Wpierw malownicze tereny bagienne , z przerwą w okolicy miejscowości Jelonek na las. Nieco poniżej j.Litygajno -napotykamy moczącego się dzika. Niestety stwierdzamy-że przesadził z ochłodą. Jeszcze jeden dramat w świecie przyrody ożywionej...

Okolice tuż przed i daleko za szosą trasy Giżycko- Olecko-to kolejne urocze bagnisko. Otuchy dodaje pożądana informacja, że czynny sklep znajduje się w miejscowości Połom.
Tak zmotywowani -płyniemy przez urocze laski- co sił z wiosła-w trasie ratując młodą sikorkę, która pragnęła żeglować na liściu grążela.

Przy moście w miejscowości Kije-dołącza sześciu kajakowy spływ plus jedna załoga z Niemiec. Pierwsze i jedyne kajaki napotkane na trasie.
Sklep istotnie jest czynny i zaopatrzony -co kwitujemy z radością, a sama miejscowość Połom jakby otwarta na potrzeby kajakarzy.(Miejsce postoju przy mostku, plansza z mapą spływu, pola biwakowe etc).

Ostatni odcinek przed jeziorem Łaśmiady wiedzie lasem rzadkiej urody. Sama radość.
Niespodziany wypływ na wspomniany akwen zwiastuje koniec spływu i ciekawej przygody. Lądujemy w miejscowości Sajzy -skąd nas odbierze transport z ośrodka "Folwark".
Całość trasy spływu oceniam pozytywnie, szczególne słowa zachwytu odnosząc do odcinka rzecznego. Łaźna Struga jest zdecydowanie mniej skomercjalizowana niż przykładowo Krutynia, spływ wiedzie urozmaiconym terenem o wysokich walorach krajobrazowych. Jest to przy tym trasa dostępna dla każdego i nie uciążliwa(brak większych zwałek czy przenosek)
Miłego czytania
1.

Model wirusa czy co ?
2.Początek spływu.Jezioro Szwałk Mały.
3.Ciekawa rura z pająkami.
4....i krótki kanałek...
5....oraz mostek zwodzony...
6-7....doprowadzają nas na jezioro Szwałk Wielki.
8.Kwiat grzybienia.
9-10.j.Pilwąg.