Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Imprezy wodne
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Kolejne zdjątka:
1.J.Łaźno.
2-3.Wieczór i poranek z biwaku nad j.Litygajno.
4.Odpływamy.
5.Rodzaj przegrody na rzece.
6-7. Bieedny sierściuch Sad
8-9.Festiwal zieleni.
10."Polana Całej Jaskrawości"- uhmhmmm.... ktoś ma fantazję Wink
I jeszcze:
1.Potężna sosna przy wodzie-nieczęsty widok.
2.Na horyzoncie most trasy Giżycko-Olecko
3.Reklama dźwignią handlu Rolleyes
4.Piaszczysta skarpa...
5-6. A za nią bagienko.
7.Następnie ładny las...
8.... a w nim, ratujemy pierzastego rozbitka.
9-1o c.d lasu.
Ostatnie foty:
1.Autor bujdałki....
2... w dżungli wierzbowej.blink
3-4.Za miejscowością Połom -też jest ładnie.Smile
5-6.Wypływamy na j.Łaśmiady....
7....gdzie na środku urzęduje zgraja kormoranów....
8.... pomostów przed gaunem strzeże.... pan.w00t
9.Sporty samochodowo-wodne(tacy zdolni ludzie odpoczywają nadj.Białawki)uhm
10-12.Trzy spojrzenia na morze mazurskie-j.Śniardwy.
wyjęciem biednego dzika zajmą się mierjscowi strażacy a Polana Całej Jaskrawości to miejsce wyjątkowe....najczęściej słychać tu śpiew Marka Gałązki i piosenki Stachury...
Fajny weekend, jeszcze chwila a byście wpłynęli w kadr Kawy czy Cherbaty, która to urzędowała w Ełku Wink czyli generalnie w niższych rewirach to już była rzeka Ełk? Zdjęcia sympatyczne (oprócz dzika - żywe fajniejsze) i chyba sprzęt pstrykający zmieniony (dłużej się otwierają) uhm ?
A te sporty motorowodne to co ?? już tak został w tej wodzie nieborak? czy może raczej niedoroz...?
pozdr
p.

Pablo napisał(a):
i chyba sprzęt pstrykający zmieniony (dłużej się otwierają) uhm ?
A te sporty motorowodne to co ?? już tak został w tej wodzie nieborak? czy może raczej niedoroz...?
pozdr
p.

Wciąż ten sam Sony Ericsson- tyle, że lato w pełni-to i kolory bujniejsze Wink
Czy został w wodzie ? Chyba nie-widziałem na powrocie jaki ciągnik rolniczy przy nim(szczęsną niedzielę miał właściciel traktora, parę groszy wpadło Big Grin )
Tak sobie myślę że gościu od jeepa zatankował nie to paliwo Rolleyes(vis a vis był sklep ogólnospożywczy) i go poniosło...
Oby nie spotykać tak dzielnego ułana na drodze uhm Huh

Ps. A może przesadziłem z tą oceną i gościu zwyczajnie i po prostu -mył samochód ...uhmRolleyesBig Grin

EB5 napisał(a):
wyjęciem biednego dzika zajmą się mierjscowi strażacy a Polana Całej Jaskrawości to miejsce wyjątkowe....najczęściej słychać tu śpiew Marka Gałązki i piosenki Stachury...

I dobrze, że ktoś się zaopiekuje dzikiem-chyba był świeżutki, bo ani nie pachniał, ani zbyt wiele much nad nim nie krążyło...
Trudno też wyrazić mi przypuszczenie co do okoliczności padniecia.Wyglądał młodo-mógł to być postrzał, zranienie przez drapieżnika(wilk lub ryś)-choć nie zaobserwowaliśmy śladów(co prawda-nie bardzo się o to staraliśmy uhm ), mogła być to choroba lub utonięcie...
Przy okazji spływów kajakowych, oprócz częstych obserwacji żywych dzikich zwierząt -bywa , że widzimy też i takie zdarzenia.Kiedyś -np-to było pół sarny pływające w jeziorze Krawno. Huh
Cóż -natura....
Co do Polany i imprez plenerowych ze śpiewem-znakomity pomysł ok

Od pewnego czasu chodziło za mną spotkanie się z wodą górską. Zamiar wprowadziłem w czyn w trakcie ostatniego pobytu w górach. Korzystając z nie najlepszych warunków na wędrówki piesze po Taterach i własnego środka lokomocji w postaci auta- odpalamy z rana motor -by z Bukowiny Tatrzańskiej poprzez malownicze wioski polskiego Spisza dotrzeć do Sromowiec Niżnich.
Tam dysponując wiedzą nabytą wcześniej w necie-przekraczamy most przyjaźni z Czerwonym Klasztorem-by w słowackiej firmie zajmującej się raftingiem na Dunajcu-wynająć za 24 EUR- kanoe("dmuchawca") z osprzętem(kamizelki, kaski, beczką na rzeczy).
Jeszcze ostatnie życzliwe uwagi (aby się dobrze bawić -trza sterować na bystrza i inne miejsca z pianą jak w pysznym bro Cool) i dajemy z wiosła...
Sam odcinek Dunajca jako taki nie jest specjalnie za trudny(bodaj WW I) i pierwotnie miałem nadzieję na jedynkowe kajaki -celem podwyższenia poziomu adrenaliny , ale nie spotkałem takowej oferty w necie...
Jest za to malowniczo i nieco już jesiennie na liściach Pienińskich lasów. A przy tym na tyle wcześnie, że rzekę mamy tylko dla siebie(pora na tyle wczesna, że większość klientów spływów tratwami flisackimi jest w trakcie śniadania).
Impreza trwa w naszym wykonaniu 1.5 h , w trakcie tego czasu usilnie poszukujemy wszelkich możliwie spienionych miejsc- nasz dmuchawiec bez trudu i w sposób zupełnie bezpieczny pokonuje wszelkie tego typu atrakcje. Zwykle jednak płyniemy po spokojnych wodach-podziwiamy wówczas widoki, pstrykamy fotki ,palimy lulki i takie tam... Rolleyes A nawet spotykamy pierwszy spływ flisacki.
Przybijamy do brzegu w rejonie ujścia Leśnickiego Potoku u podnóża malowniczych skał Wylizanej-tam gdzie kończą spływy-słowackie flisy.
Tam już oczekuje przedstawiciel firmy-by odebrać nasze pływało-przesiadamy się na bicykle-by powrócić do Czerwonego Klasztoru- drogą Pienińską.
Mocnym akordem wodnego dzionka w górach jest obiadek w "Białym Domku" z piwkiem lanym za jedyne 4 PLN -w trakcie obserwujemy tratwy góralskie wypełnione po burty- majestatycznie płynące w całkiem niezłej ulewie.(Nas ta wątpliwa przyjemność ominęła - z ranka mieliśmy całkiem znośną pogodę)
Reasumując -na barową aurę w Tatrach -polecam gorąco indywidualny spływ Dunajcem połączony umiejętnie ze spływem Okocimskiego -pomaga ! ok

1.Tak to czyni większość amatorów Dunajeckiej wody górskiej.
2.Pakowanko i przymiarki...
3....by dać z wiosła przed kładką Sromowce Niżnie-Czerwony Klasztor...
4... z widokiem na Trzy Korony.
5.Pierwszy wiraż -Ostra Skała i górująca ponad turnia Facimiecha.
6.Skały Grabczychy.
7.Patrząc wstecz-po prawej Ostra Skała.
8.j.w.
9.To czego szukamy-spieniona fala Cool
C.d zdjątek :
1-4.Dunajec w rejonie grupy skał -Siedmiu Mnichów.
5-7.Pstrykamy zdjątka wkoło Rolleyes
8-9. Zbliżając się do Wilczej Skały i Spadu także Wilczego-napotykamy spływ flisacki.
I jeszcze nieco ilustracji:
1-2.W rejonie Wilczej Skały,Wilczych Spadów i Sokolicy ponad.
3.Zbliżając się do Wylizanej.
4.Pomiędzy skałami opadającymi z Wylizanej i Samej Jednej-wpływ Leśnego Potoku.
5....nieopodal przybijamy do brzegu...
6....by powracając Pienińską Drogą...
7....jeszcze raz cieszyć oczy bystrzami Dunajca.
Wiesz co Doktorku? kwasny Ty jednak wiesz jak życie poprawnie chwycić za łeb. ok Każdą chwilę z żoncią wykorzystujecie na maksimum.
Pozdrówka, bo jeszcze w tym roku nie miałem zaszczyt Doktorstwa osobiście spotkać. Sad

Stasiu napisał(a):
Pozdrówka, bo jeszcze w tym roku nie miałem zaszczyt Doktorstwa osobiście spotkać. Sad

Thx Stasiu Smile
I ja bym chętnie delektował się w Twoim towarzystwie produktem drzewa śliwy Rolleyes Cool
Kto wie ? -może nadarzy się okazja.

Na razie mam w szafce przygotowany produkt z maceratem goryczki Wink

Stasiu napisał(a):
Na razie mam w szafce przygotowany produkt z maceratem goryczki Wink

Goryczki powiadasz uhm Cool
To dosłodzimy pyszną żurawinówką ! Cool Cool

Smaki, smaki robicie Panowie, a barek tylko dwa metry obok Wink

Kajaczki warte wypróbowania w przyszłości, szczególnie, że teren pod nosem.uhm
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36
Przekierowanie