Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Imprezy wodne
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Tegoroczny sezon spływów rozpoczętySmile

Rozpoczęcie sezonu kajakowego rozłożyliśmy czasowo na dwa dni, przepływając odcinki dwóch rzek,w sobotę Stobrawy a w niedzielę Baryczy.Taki podział wziął się z różnego składu osobowego w poszczególnych dniach i ponoć trudności rzeki Stobrawy-nasłuchałam się o przeszkodach,zwalonych drzewach, przenoskachWinkco później okazało się tylko podpuchą ze strony kolegów;-),którzy dobrze wiedzieli czego można się spodziewać na tym odcinku,ja natomiast po tej rzece płynęłam pierwszy raz.Odcinek,który pokonywaliśmy okazał się bezproblemowy i łatwy do przepłynięcia.
Sobota to trasa Brzeg-Karłowice,w składzie dwóch kajaków.
Już jakiś tydzień przed spływem bacznie śledziłam pogodynki,ciągle słysząc inne prognozyWinkjednak nie straszna mi praktycznie żadna pogoda,więc nie przejmowałam się za bardzo kolejnymi, usłyszanymi rewelacjami-w końcu w marcu jak w garncu?WinkI tak w sobotę wyjeżdżaliśmy z Wrocławia w słonecznej pogodzie,stratowaliśmy przy małej mżawce by dalej płynąć przy sprzyjającej aurze i nieśmiało próbującym przebić się przez chmury słonku. Na rzece nie było niczego wymagającego,dlatego można było skupić się na tym co nas otaczało-całkowitym,niesamowitym spokojuSmilei czasami nawet dać ponieść się nurtowi, który powoli pchał nas do przodu.Osobiście jednak lubię rzeki,o zróżnicowanym stopniu trudności,gdzie trzeba przenieść kajak,ominąć jakąś drzewną przeszkodę, przepłynąć pod jakimiś gałęziami, by na jakimś dalszym odcinku móc sobie odpocząć i nacieszyć się widokami i ciszą. Nie ma jednak co narzekać, bo dzień zaliczyliśmy do bardzo udanych. Rzeka była przychylna, pogoda także, my w rewelacyjnych humorach, z niecierpliwością czekaliśmy na niedzielny spływ Baryczą.

Niedziela to trasa Milicz-Sułów-Jaz Niezgody ok. 20 km.

Tego dnia płyniemy w składzie pięciu kajaków. Pogoda także sprzyja , chociaż wieje silniejszy wiatr przez co wydaje się być chłodniej niż dnia poprzedniego ,a słońce nie chce nam się pokazać do końca, tylko igra z nami spoza chmurWink.Ogólnie jednak jest dobrze, najważniejsze że nie pada.Niedzielny odcinek Baryczy podoba mi się znacznie bardziej niż sobotniej Stobrawy. Przez długi czas płyniemy z każdej strony otoczeni drzewami, których wyginające się nad wodą gałęzie,tworzą fajne miejsca do przepłynięcia pod nimi.Po drodze napotykamy przeszkodę w postaci zwalonej na całej szerokości rzeki kłody, pod którą nie można przepłynąć, jedyna opcja to przejście nad lub przeniesienie kajaka brzegiem. Odważni przechodzą nad przeszkodąSmile niestety ja nie mogę złapać równowagi w kajaku aby wstać i przejście nad kłodą nie wchodzi w grę. Zostaję odwieziona na brzeg i po drugiej stronie wskakuję ponownie na pokład SmileNa dalszej drodze nie pojawia się więcej przeszkód. Płyniemy w różnym tempie, jednak cały czas nie tracąc się z oczu. Dalej, wciąż będąc między Miliczem a Sułowem mijamy miejsce, gdzie kiedyś w planach była budowa zbiornika zaporowego,w związku z czym odcinek ten jest nieregulowany i niesamowicie ciekawy, tworzący meandry i starorzecza.W tych okolicach doskonale widoczne są ślady działalności bobrówWink W tym miejscu robimy sobie przerwę na małe co nie co, schodząc na brzeg. Przerwa jest jednak krótka, bo siedzenie bez ruchu jest uciążliwe i szybko marzniemy. Dalsza droga prowadzi ku jazowi w Sułowie gdzie czeka nas przenoska.Odcinek za jazem pokonujemy dosyć szybko, nawet nie wiem kiedy dopływamy do końcówki naszego spływu czyli Tamy Geringa- inaczej jazu Niezgody -wszyscy jednak zgodniSmile co do tego, że spływ był ponownie bardzo udanyBig Grin
1)[attachment=20439] 2)[attachment=20440] 3)[attachment=20441]
4)[attachment=20442] 5)[attachment=20443] 6)[attachment=20444]
7)[attachment=20445] 8)[attachment=20446] 9)[attachment=20447]
10)[attachment=20449] 11)[attachment=20450] 12)[attachment=20452]

Zdjęcia:
1,2,3,10,9 mijane widoki po drodze.
4,5,6 załoga na wodzie:-)
7 widoczne ślady działalności bobrówToungueWink
8 w czasie przerwy na brzegu
11 wysiadka z kajaka, w dalszej części wpadam do wodyWink
12 mijane po drodze koniki,które próbowałam uchwycić na zdjęciach, ale jak widać miały mnie ... gdzieś...giggleToungue
Dobrze spędzony czas Anno,
a świat widziany z poziomu wody może być /jak sie okazuje/ równie interesujący jak ten z postrzegany z iluś tam metrów npm ...
No, takim to dobrze. Mają gdzie spędzać wolny czas, kiedy kopczyki są zasypane śniegiem. Jednak na wodzie musi być jeszcze zimniutko.
kwasny

Anna napisał(a):
Tegoroczny sezon spływów rozpoczętySmile


Anna napisał(a):
jednak nie straszna mi praktycznie żadna pogoda,więc nie przejmowałam się za bardzo kolejnymi, usłyszanymi rewelacjami-w końcu w marcu jak w garncu?Wink


Nie no sezon rozpoczęty - tak trzymać Ania ok

Wody widzę dużo , drzewa mocno w niej stoją
I szerokie te Twoje rzeczki

My raczej węższymi częściej ( żeby było jakoś bliżej wyskoczyć ku brzegowi Wink )

Brawoooo rewelacja POLSKA jest piękna

Sylwek, świat wodny bywa bardzo ciekawy i bywa częstą alternatywą dla gór kiedy, nie mogę w nie jechać.

Stasiu,zimno było umiarkowane-dało się przeżyć:-)ogólnie pogoda sprzyjała.

Gandziu, jakoś tym razem szeroki te drogi wodne były:-)
Ktoś chętny (dwa miejsca w aucie wolne) na weekendowy kajaczek na Mazurach (prawdopodobnie Czarna Rzeka w rejonie miejscowości Jedwabno ) 1-3 maja (piątek-niedziela) ???
Nio u mnie familijnie raczej ... też wodne klimaty, ognisko itd Smile

dr.Etker napisał(a):
Ktoś chętny (dwa miejsca w aucie wolne) na weekendowy kajaczek na Mazurach (prawdopodobnie Czarna Rzeka w rejonie miejscowości Jedwabno ) 1-3 maja (piątek-niedziela) ???

Niestety -nic z tego nie będzieSad -Pani kotek jest chora i trzeba pomóc Wink

Krutynia (od SW Babięta do SW Zgon)-23-24.5.2009.
Pierwszego dnia pogoda nie rozpieszczała, przelotne opady,włącznie z gradem i zimno. Jedna stała przenoska przy Czarnym Młynie w miejscowości Babięty.Liczne obserwacje ornitologiczne(perkozy,czaple ,żurawie itp).Nocleg w ośrodku PZO na cyplu(nad jeziorem Zyzdrój Mały)
Następny dzień, bardziej optymistyczny bo słoneczny i cieplejszy .Trasa od śluzy pomiędzy jeziorem Zyzdrój a jeziorem Mokrym, bez trudności, z przerwą w Spychowie na zakup łakoci Smile.
Udany początek sezonu(na długości przebytej trasy napotkaliśmy tylko jeden kajak).
Zdjęcia z drugiego dnia Smile
Pięknie. Smile Bardzo fajny kontakt z naturą i sposób na spędzanie wolnego czasu.
Kiedy przesiadka na kajakarstwo górskie? Wink
Podoba się!Smile
Andrzej w kajaku niczym Wilk Morski wyglądaRolleyes, albo jaki HemingwayWink.

To kiedy mnie zabierzecie na wiosłowanie?Wink

Pozdrowienia!

paaulo napisał(a):
Kiedy przesiadka na kajakarstwo górskie? Wink

Przełom Dunajca chodzi za mną od pewnego czasu Wink

mar.an napisał(a):
albo jaki HemingwayWink.
To kiedy mnie zabierzecie na wiosłowanie?Wink

uhm.... "Stary człowiek i może" ... ?

Zabieramy przy najbliższej odpowiadającej Ci okazji Smile
Pozdrawiam

No tak. Doktorstwo znowu tradycyjnie rozpoczęło kaczy sezon giggle
Fajny taki weekend na wodzieSmile, tęsknym okiem spoglądam na te kajakowe Wasze trasySmile
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36
Przekierowanie