Porobiłam notatki z tematu, więcmogę odpowiedzieć
Kije przy podejściach są niezbędne, tak latem jak i zimą, kiedy pozwalają zachować stabilną pozycję ciała i szybki ratunek przy poślizgnięciu, co by nie zaliczyć gleby. Stasiu pisał, że idzie się wtedy w stylu "4x4". Nie ujęłabym tego lepiej, brawo. Natomiast, SUBIEKTYWNIE, nie zgodzę się, żeprzeszkadzają podczas szybkiego marszu. Wspomnę na zejście asfaltem, wtedy ślizgawką bo to było zimą, od Moka ... miałam spida nie z tej ziemii i zamiast o nartach słyszałam: o kur...a, z tym to sie idzie! kupie ci takie, bejbe

Ja mam Gabel Mont Blanc, cena ok 89zl. Sa swietne, wytrzymale, a nie mam w zwyczaju oszczedzania kijow. Malo tego, spotkalam sie w wieloma opiniami na ich temat, w 95% pozytywnymi. Bez anti-shocka, który przy -15' po prostu zamarza [niejednokrotnie sprawdzone] i zimą jest niepotrzebny, a wręcz przeszkadza.
No i prawda absolutna... ktoś wyżej o tym wspomniał - kije nie wszędzie są przydatne. Np w czasie wspinaczki, wejścia/zejścia ferratą, gdzienie dość, że kolana przyjmują masakryczne obciążenia w związku z terenem to jeszcze ciężar jaki ma się na plecach + na sobie dokładają swoje ...
O stawach biodrowych też było, chyba Zoe o tym pisała. Dla mnie kłucie w stawiebiodrowym to znak, ze mam za cięzki plecak. Spróbuj kiedyś oddać trochę balastu osobie idącej z Tobą, odpocznij i jest duża szansa, że ból minie.
I jeszcze x. Wszystkie w/w opinie są moje własne

Możecie się z nimi nie zgodzić

Pozdrawiam.