Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: ból kolan, kije trekkingowe
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
zimą bez kijków to można jeno na d...y iść Smile

ja mam kijki Italbastoni, dwuczęściowe, bez bajerów. trzeci rok już leci i dają radę...
nie mam antishocka, nic mi się nie kolebie, jest okej...

kijki i latem i zimą baaardzo pomagają.kto nie wierzy niech zrobi latem 50km z cieżkim plecakiem...

grazbird napisał(a):
...

kijki i latem i zimą baaardzo pomagają.kto nie wierzy niech zrobi latem 50km z cieżkim plecakiem...


A samemu z tym plecakiem? Cool

I jeszcze dodatkowe pytanie co dla Ciebie znaczy ciężki plecak? Bo to jest pojęcie dosyć względne
Ciężki plecak to dla mnie 10-12-15 kg. Wyjść z takim jeszcze można jakoś. Ale zejście to już masakra dla kolan. Bez kijków nie da rady.
Ciezki Plecak to 7 kg-z czyms takim jeszcze pojde w gory-nie wliczam w ciezar napojow relaksacyjnych Cool
A ja zamiast 'takich" napojów myślałam o linie, szpeju, i innych, bardziej użytecznych rzeczach w górach... Toungue
Doktorze, czyżbyś zamierzał powtórzyć wyczyn Laco Kulangi? Wziąłbyś 200kg złocistego płynu + wspomniane 7kg i jak byk wychodzi nam słynne 207kg.

grazbird napisał(a):
zimą bez kijków to można jeno na d...y iść Smile

Czyli tylko dzięki kijom przeżyłeś grudniowe "no panowie jutro w ten sam rejon idziemy"? Big Grin

No i zdecydowałam się na kijki Mastersa model Peak. Ciekawe jak się sprawdzą. Jutro ide odebrać je na poczcie bo juz przyszłySmile Nawet się nie spodziewałam, ze tak szybko będą.
Porobiłam notatki z tematu, więcmogę odpowiedzieć Smile

Kije przy podejściach są niezbędne, tak latem jak i zimą, kiedy pozwalają zachować stabilną pozycję ciała i szybki ratunek przy poślizgnięciu, co by nie zaliczyć gleby. Stasiu pisał, że idzie się wtedy w stylu "4x4". Nie ujęłabym tego lepiej, brawo. Natomiast, SUBIEKTYWNIE, nie zgodzę się, żeprzeszkadzają podczas szybkiego marszu. Wspomnę na zejście asfaltem, wtedy ślizgawką bo to było zimą, od Moka ... miałam spida nie z tej ziemii i zamiast o nartach słyszałam: o kur...a, z tym to sie idzie! kupie ci takie, bejbe Wink
Ja mam Gabel Mont Blanc, cena ok 89zl. Sa swietne, wytrzymale, a nie mam w zwyczaju oszczedzania kijow. Malo tego, spotkalam sie w wieloma opiniami na ich temat, w 95% pozytywnymi. Bez anti-shocka, który przy -15' po prostu zamarza [niejednokrotnie sprawdzone] i zimą jest niepotrzebny, a wręcz przeszkadza.
No i prawda absolutna... ktoś wyżej o tym wspomniał - kije nie wszędzie są przydatne. Np w czasie wspinaczki, wejścia/zejścia ferratą, gdzienie dość, że kolana przyjmują masakryczne obciążenia w związku z terenem to jeszcze ciężar jaki ma się na plecach + na sobie dokładają swoje ...
O stawach biodrowych też było, chyba Zoe o tym pisała. Dla mnie kłucie w stawiebiodrowym to znak, ze mam za cięzki plecak. Spróbuj kiedyś oddać trochę balastu osobie idącej z Tobą, odpocznij i jest duża szansa, że ból minie.

I jeszcze x. Wszystkie w/w opinie są moje własne Smile Możecie się z nimi nie zgodzić Smile
Pozdrawiam.
znalazłam na allegro... strasznie tanie.. nie wiem czy to nie jakiś badziew podróbkowy , tak bym sobie kupiła

http://www.allegro.pl/item434798539_kijk...etric.html
margit, fajne kije, ale wolałbym je najpierw mieć w ręce, zobaczyć jak leżą. W Polarsporcie czy w Wierchach masz kije Kohla i Black Diamond (czy są Leki, nie wiem). Kupić możesz w podobnej cenie jak te Leki.
nie ma Leków w tych sklepach - są w Sherpie, ale dużo droższe - Krzysiek ma Kohla - w razie czego zrobimy machnium Wink, Już je kupiłam , firma cieszy się zaufaniem - ma dobre opinie , a te kije były bardzo leciutkie - takie jakie potrzebne mi są do nordica. Napiszę jak już przyjdą
A ja chciałabym podziękować Wszystkim za rady. Wprawdzie nie nabyłam żadnych z kijów które tu polecacie, bo nim zdążyłam się zastanowić i wybrać, to sprezentowano mi kije z Decathlonu Shy [ takie http://www.decathlon.com.pl/PL/kij-forcl...7936284/]. Czy dobre czy złe, nie potrafię określić ? nie mam porównania ? ale jedno przyznam: nigdy już bez kiji nie wybiorę się na dłuższą wędrówkę. Naprawdę są niezwykle pomocne, i przy wypracowaniu odpowiedniej techniki chodzenie, myślę że można naprawdę szybko zasuwać Smile.

Po trzech miesiącach obijania się, unikania przeciążeń, zaledwie trzech górskich "spacerków", stosowania się do Waszych rad, wydaje mi się że z kolanami lepiej [oby to nie była przedwczesna radość]. Czuję się jakbym wracała do świata żywych Big Grin. Zaświtała nadzieje że może będę mogła śmigać po górach jak dawniej, że może dam radę wziąć udział w MŚ w zimowym górskim dogtrekkingu Big Grin. W sobotę chciałam zrobić sobie taki trening jak za dawnych czasów - 7 km marszobiegu - ale formę niestety diabli wzięli Sad [muszę tez ograniczyć palenie, bo aż wstyd się przyznać ile ostatnio wypalałam papierosów]. Ale jeśli moje kolana wytrzymają to może uda mi się ją odbudować Smile.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam Smile.

Dosia napisał(a):
Czuję się jakbym wracała do świata żywych Big Grin. Zaświtała nadzieje że może będę mogła śmigać po górach jak dawniej, że może dam radę wziąć udział w MŚ w zimowym górskim dogtrekkingu Big Grin.


Dosiu ok
I tezymamy kciuki za te MŚ Cool

moje kije są przemega - lekkie jak piórko , małe po złożeniu, wszystko mają dokładnie takie jakie chciałam aby były, Krzysiek zzieleniał z zazdrości jak je zobaczył - dziś kurier je przywiózł. Jestem przeszczęśliwa, bo na allegro zapłaciłam z przesyłką 250 zeta za nie, w sklepach kosztowały znacznie więcej. Ale co tu dużo mówić, gdyby nie wy - nie miałabym pojęcia na co zwracać uwagę Smile Krzyśkowe Kohla wyglądają przy moich Lekach jak jakieś giganty Smile

Dzięki ludziska Smile
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
Przekierowanie