Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: III rocznik spotkania na Filipce
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Stasiu napisał(a):
Poczekamy, zobaczymy. Toungue Co do skrzydełek, to wolę boki wieprzowe. giggle

Oki,ja skrzydełka Ty boki.W razie czego posłużę za przewodnika.

Mirku, raczej będzie trzeba wymyśleć jaki program na sobotę, żeby się braterstwo nie nudziło. Przewodnika będzie trzeba w piątek a Ty dojdziesz dopiero w sobotę. Toungue

Stasiu napisał(a):
Mirku, raczej będzie trzeba wymyśleć jaki program na sobotę, żeby się braterstwo nie nudziło. Przewodnika będzie trzeba w piątek a Ty dojdziesz dopiero w sobotę. Toungue

Jak będzie pełny stół i gitara to nudno nie będzie.W razie czego pójdziemy na spontan.ok

No tak, ale trzeba się ruszać. Z szarpania drutów i przykładania do pieca jeszcze nikt porządnej energii nie wydał. Toungue
Cóż zawsze do Wisły czy Ustronia można wyskoczyć po serki bacy.giggleA może w planie wspólne gotowanie niedzielnego obiadku?ok
Co do serków, to przyniosą jedne takie perfumowane. W domu będę je musiał zamknąć do słoika, żeby nie pachniały w pociągu albo autobusie. Toungue A co do niedzielnego obiadku, to ja pójdę na smażony ser do gospody.
Dla tych, co będą chcieli się sami borykać, to przedstawiam kawałek mapy:
[attachment=42317]
Na Filipkę jest możliwych więcej wariantów:
Samochodem:
1. Drogą (oznaczoną fioletowo 6088) od Gródku (Hrádek) albo od Nydku (Nýdek). Jeżeli będzie bez śniegu, wtedy można aż ku chacie.
2. Przez Nydek do Kolybisk, tam parking i potem piechotą (1,5 km) zielonym szlakiem.
Piechotą:
1. Z Polski na graniczny grzbiet pod Stożek i potem:
a) żółtym nad osadę Zielone i dalej czerwonym szlakiem,
b) zielonym zejść na Kolybiska i potem zielonym na Filipkę
c) można jeszcze nieoznakowym skrótem między zielonym i żółtym
2. Dla chętnych można jeszcze oznakowanymi szlakami po czeskiej stronie.
Udanego planowania. Smile

Stasiu napisał(a):
Co do serków, to przyniosą jedne takie perfumowane. W domu będę je musiał zamknąć do słoika, żeby nie pachniały w pociągu albo autobusie. Toungue A co do niedzielnego obiadku, to ja pójdę na smażony ser do gospody.

Stasiu,serki Ołomunieckie mniam mniam.A na obiad idziemy razem.ok

mirek napisał(a):
(...) Stasiu,serki Ołomunieckie mniam mniam.A na obiad idziemy razem.ok

Będą Ołomunieckie, ale też Miękkie Zdrzejące. giggle Te lubię bardziej. Znasz? uhm

Qrcze,nie znam.Ale z chęcią spróbuję.Mocno woniejące?giggle
Po prostu cuchną ,trzeba je trzymać w słoiku Big Grin Ale w smaku nie najgorszeWink

tomtur napisał(a):
Po prostu cuchną ,trzeba je trzymać w słoiku Big Grin Ale w smaku nie najgorszeWink


Spróbować zawsze warto.giggleŁadne menu się szykuje;utopence,serki,pikantne skrzydełka,kiełbaski.Coś przegapiłem?

tomtur napisał(a):
(...) Ale w smaku nie najgorszeWink

Jakie nie najgorsze pokey Mirek, nie słuchaj Tomasza. Ten ser w pyszczysku to prawdziwy rajski smak, ale tylko dla prawdziwych smakoszy sera śmierdzącego. giggle Aha, żeby nie były same śmierdzące, to dla odmiany zabiorę pleśniowy.
Gdyby mi ktoś zabrał kociołek (ciężki, bo żeliwny) z domu, to by i gulaszek był, ale to już chyba za dużo tego.

Dobra, wy tu pany o żarciu gadacie, a najpierw trzeba się przejść!
I potem też.
Więc gdzie pójdziemy?
Smile

Mallaidh napisał(a):
Więc gdzie pójdziemy?
Smile

Pewniu tu Rolleyes :
http://www.jedemetaky.cz/cz/objekt/detai...DEK_48.php

Podano nawet współrzędne dla gps-nie sposób zabłądzić .Big Grin

Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Przekierowanie