Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: III rocznik spotkania na Filipce
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

TomaszRT napisał(a):
no właśnie pod tym kątem pytam, czy zimówki zakładać czy lepiej na MT zostać, bo jak wolno dojechać do chatki i auto się mieści, to nie omieszkam spróbować Big Grin


Ja też Smile

mieciur napisał(a):

TomaszRT napisał(a):
no właśnie pod tym kątem pytam, czy zimówki zakładać czy lepiej na MT zostać, bo jak wolno dojechać do chatki i auto się mieści, to nie omieszkam spróbować Big Grin


Ja też Smile


Lepiej pomyśl nad bagażnikiem na dach Smile Narty .... Smile

Dzisiaj miałem wolne w pracy i dlatego zrobiłem rekognoskację terenu na Filipce. Na razie śniegu nie ma. Autkiem można normalnie podjechać aż ku chałupie, ale wszystko zależy na warunkach pogodowych. Ponoć akurat ma padać śnieg w tym czasie, kiedy się będziecie zlatywać. Chyba dopiero w piątek mogę Was na bieżąco informować. Może być problem, że napadnie śnieg jak już będziemy na górze i wtedy autko może zostać aż do wiosny. giggle

Mallaidh napisał(a):

mieciur napisał(a):

TomaszRT napisał(a):
no właśnie pod tym kątem pytam, czy zimówki zakładać czy lepiej na MT zostać, bo jak wolno dojechać do chatki i auto się mieści, to nie omieszkam spróbować Big Grin


Ja też Smile


Lepiej pomyśl nad bagażnikiem na dach Smile Narty .... Smile


chyba wiem kto będzie stanowil tym razem nadbagaż w poldolocie innocent , tak Mieciur montuj jaki bagażnik bo z nartami może być problem, no chyba, że Mallaidh będzie w nich pomykał na linie za poldolotem - to dopiero byłby ekstrim Wink

Ja się już offlinuje, jutro pomykam w stronę gór... do zobaczenia na Filipce ok

Stasiu, jaka tam temperatura w tej chatce będzie? bo nie wiem jaki śpiwór wziąć Wink
Mam nadzieję, że chałupę wygrzeję i wystarczy normalny śpiwór. Minimalna tempratura w chałupie będzie temperaturą jaka będzie na zewnątrz. O warunkach pogodowych i cieplnych Was będę od piątku rana informował przez SMS-y.
Te cztery ofiary, które będą spać na palandzie w jadalni będą miały najcieplej. Tam jest na dodatek kominek, no i w nim będziemy też palić.
Jutro zatelefonuję do gospódki i zapytam o stan pokrywy śnieżnej.
Informacji ciąg dalszy:
Dzisiaj dzwoniłem do właścicielki gospódki na Filipce, pani Łabajowej. Śniegu trochę napadało. Ona bez problemów wyjechała drugim wariantem tj. z Bystrzycy do Nydku i potem w stronę Kolybisk. Jeszcze w wiosce, za pensjonatem, się skręca w prawo i leśną drogą aż na Filipkę. Drogą prowadzi cały czas czerwony szlak z Nydku na Filipkę. Podjazd tą drogą jest mniej stromy niż wariant z Gródka.
Ja uważam wariant pojechania na Kolybiska i potem wyjścia piechotą (1,5 km) na Filipkę za najlepszy.
Na razie tyle. powoli mi trzeba pakować wór i już poważnie przygotowywać się na wyprawę.
Stasiu jutro daj znac jak z wodą,gdyby co zawsze te 5 litra wody przyda się na herbatę.ok
Woda na razie jest. Raczej zobaczymy jak będziemy oszczędni. Na kawę i herbatę się zawsze coś znajdzie, gorzej na umycie pyska i podobnych części ciała. Głuchówka cieknie jeszcze w dolinie. giggle
Oki,5 kg mniej na garbie.W razie potrzeby wasser ekspedyszyn się zorganizuje.ok A ja ze swej strony deklaruje się nie myć te trzy dni,nawet nogi.giggle:hihi:giggle
Jeszcze jedna informacja dla bibowiczów. Jeżeli Wam się uda dotrzeć do chałupy i będzie zamknięta, to jestem w trzech miejscach - gospódka na Filipce, gospoda w Kolybiskach, idę gdzieś na przeciw bibowiczom.
No i mamy po imprezie. Dla mnie była udana Wink Chałupa niespalona, mienie państwowe nie naruszone. giggle Ubytek wody i opału drastycznie nie odnotowano.
Przeglądałem fotografie a raczej filmiki. Jest ich prawie więcej niż fotografii Wink Teraz już się nie dziwię, że 2 GB karta mi nie wystarczała. Shy
Dziękuję wszystkim za mile spędzone dnie. ok

Stasiu napisał(a):
Dziękuję wszystkim za mile spędzone dnie. ok

Stasiu-i ja dziękuję Ci za znakomicie przygotowaną imprezę.ok i oczywiście wszystkim uczestnikom spotkania za stawiennictwo i wspaniałą atmosferę górskiej biesiady. Cool
Miejsce bardzo klimatyczne, a i widoki np. z Łączki -ujmujące.


Osobne podziękowania dla Pani Emilii Łabajowej-za godną prezentację możliwości kuchni regionalnej. Cool
Swoją drogą-jeszcze nie do końca poznanych-trzeba będzie kiedy odwiedzić owe miejsce i potrzymać "pecene kolano"..... w towarzystwie "Radegasta". Rolleyes Toungue

Oooo! Człowieka cieszy, kiedy taki Tatrofil, jak DrE, rozpieszcza się nad Łączką. Jaka reklama dla tego kretowiska. Widzę, jak teraz wszyscy niebibowicze penetrują mapę Beskidu Śląskiego i szukają tego kopczyka o urzekającym widoku. ok
Doktorze, o kolano się nie staraj. W przyszłym roku coś wykombinujemy. uhm
Ave.

Było odpowiednio.

Ave.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Przekierowanie