Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: III rocznik spotkania na Filipce
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mirek, co Ty tu z Kofolą. unsure Czeskie piwo Ci się zbrzydziło uhm Dzieci na bibie nie będą a kierowcy mają Birella.

Stasiu napisał(a):
Mirek, co Ty tu z Kofolą. unsure Czeskie piwo Ci się zbrzydziło uhm Dzieci na bibie nie będą a kierowcy mają Birella.

Ponoć ta nowość jest z %,ale i tak wolę pyffko .

Dzisiaj zrobiłem następny krok. Kupiłem wszelkiego rodzaju sery do degustacji przy piwku w chałupie. Są "woniące" i bez zapachu, są pleśniowe (zielone i białe) i bez pleśni. Sam już nie mogę się doczekać, kiedy to będziemy kosztować. Żal mi tylko Mirka i pozostałych sobotnich. Chyba im nic nie pozostanie, maksymalnie opakowania. giggle
EEEEEEEee no zawsze jakieś okruszki zostaną,a znając życie Ołomunieckie mocno woniejące ocaleją.giggle

mirek napisał(a):
EEEEEEEee no zawsze jakieś okruszki zostaną,a znając życie Ołomunieckie mocno woniejące ocaleją.giggle

Taaak, te z miękkimi zdrzejącymi (Romadur) trzymam zamknięte w słoiku, ponieważ żona by mnie wywaliła razem z nimi na dwór Toungue

Stasiu a masz na bacówce tyle szczelnych pojemników? Bo nam bibowicze rozpierzchną się po kopczykach!!!!!!!giggle
Jest na to jedyna rada, szybko to wszystko spałaszować. To co jest w żołądku już nie pachnie. Big Grin

Stasiu napisał(a):
Jest na to jedyna rada, szybko to wszystko spałaszować. To co jest w żołądku już nie pachnie. Big Grin

Ale jak będzie juz poza to tak.giggle:hihi: A na powaznie jak sytuacja z wodą? Starczy dla wszystkich na kawę?

Teraz na chałupie nie ma nikogo i woda do studni nacieknie. Problem na stanie aż się zlecimy i zaczniemy tą wodę odbierać. unsure Inaczej wszystko mi będzie jasna aż w piątek rano, kiedy dotrę na miejsce.

Stasiu napisał(a):
Teraz na chałupie nie ma nikogo i woda do studni nacieknie. Problem na stanie aż się zlecimy i zaczniemy tą wodę odbierać. unsure Inaczej wszystko mi będzie jasna aż w piątek rano, kiedy dotrę na miejsce.

Ok daj znać,to ja wtargam H2O w ilości fynf liter na własnym garbie.ok

Stasiu napisał(a):
4. No, jeżeli napadnie 0,5 m śniegu, to autka mają przechlapane i muszą zostać w dolinie i wszystko trzeba wynieść do góry. Nawet poldolot nie da rady. Jedynie, że będzie wypłużone, to z łańcuchami da się dojechać do gospódki, ale do naszej chaty już nie.


Stasiu, dlaczego nie da się do chatki dojechać? kategoryczny zakaz jest czy drzewa za gęsto rosną? Toungue

Mogę za Stasia odpowiedzieć,miejscami są trochę strome podjazdy.Bez łańcuchów trudno bedzie ,nawet w zimówkach.
no właśnie pod tym kątem pytam, czy zimówki zakładać czy lepiej na MT zostać, bo jak wolno dojechać do chatki i auto się mieści, to nie omieszkam spróbować Big Grin
Wtorek a tu nikt nie zgłasza nieobecności ... Jestem w szoku Wink
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16
Przekierowanie