04-12-2011, 09:04 PM
04-12-2011, 09:54 PM
Mirek, co Ty tu z Kofolą.
Czeskie piwo Ci się zbrzydziło
Dzieci na bibie nie będą a kierowcy mają Birella.
Czeskie piwo Ci się zbrzydziło
Dzieci na bibie nie będą a kierowcy mają Birella.04-12-2011, 11:39 PM
Stasiu napisał(a):
Mirek, co Ty tu z Kofolą.
Czeskie piwo Ci się zbrzydziło
Dzieci na bibie nie będą a kierowcy mają Birella.
Czeskie piwo Ci się zbrzydziło
Dzieci na bibie nie będą a kierowcy mają Birella.Ponoć ta nowość jest z %,ale i tak wolę pyffko .
05-12-2011, 06:39 PM
Dzisiaj zrobiłem następny krok. Kupiłem wszelkiego rodzaju sery do degustacji przy piwku w chałupie. Są "woniące" i bez zapachu, są pleśniowe (zielone i białe) i bez pleśni. Sam już nie mogę się doczekać, kiedy to będziemy kosztować. Żal mi tylko Mirka i pozostałych sobotnich. Chyba im nic nie pozostanie, maksymalnie opakowania. 

05-12-2011, 06:48 PM
EEEEEEEee no zawsze jakieś okruszki zostaną,a znając życie Ołomunieckie mocno woniejące ocaleją.

05-12-2011, 06:54 PM
mirek napisał(a):
EEEEEEEee no zawsze jakieś okruszki zostaną,a znając życie Ołomunieckie mocno woniejące ocaleją.

Taaak, te z miękkimi zdrzejącymi (Romadur) trzymam zamknięte w słoiku, ponieważ żona by mnie wywaliła razem z nimi na dwór 
05-12-2011, 08:00 PM
Stasiu a masz na bacówce tyle szczelnych pojemników? Bo nam bibowicze rozpierzchną się po kopczykach!!!!!!!

05-12-2011, 08:54 PM
Jest na to jedyna rada, szybko to wszystko spałaszować. To co jest w żołądku już nie pachnie. 

05-12-2011, 09:52 PM
Stasiu napisał(a):
Jest na to jedyna rada, szybko to wszystko spałaszować. To co jest w żołądku już nie pachnie. 

Ale jak będzie juz poza to tak.
:hihi: A na powaznie jak sytuacja z wodą? Starczy dla wszystkich na kawę?
05-12-2011, 10:18 PM
Teraz na chałupie nie ma nikogo i woda do studni nacieknie. Problem na stanie aż się zlecimy i zaczniemy tą wodę odbierać.
Inaczej wszystko mi będzie jasna aż w piątek rano, kiedy dotrę na miejsce.
Inaczej wszystko mi będzie jasna aż w piątek rano, kiedy dotrę na miejsce.05-12-2011, 10:48 PM
Stasiu napisał(a):
Teraz na chałupie nie ma nikogo i woda do studni nacieknie. Problem na stanie aż się zlecimy i zaczniemy tą wodę odbierać.
Inaczej wszystko mi będzie jasna aż w piątek rano, kiedy dotrę na miejsce.
Inaczej wszystko mi będzie jasna aż w piątek rano, kiedy dotrę na miejsce.
Ok daj znać,to ja wtargam H2O w ilości fynf liter na własnym garbie.
06-12-2011, 09:19 AM
Stasiu napisał(a):
4. No, jeżeli napadnie 0,5 m śniegu, to autka mają przechlapane i muszą zostać w dolinie i wszystko trzeba wynieść do góry. Nawet poldolot nie da rady. Jedynie, że będzie wypłużone, to z łańcuchami da się dojechać do gospódki, ale do naszej chaty już nie.
Stasiu, dlaczego nie da się do chatki dojechać? kategoryczny zakaz jest czy drzewa za gęsto rosną? 
06-12-2011, 09:29 AM
Mogę za Stasia odpowiedzieć,miejscami są trochę strome podjazdy.Bez łańcuchów trudno bedzie ,nawet w zimówkach.
06-12-2011, 09:42 AM
no właśnie pod tym kątem pytam, czy zimówki zakładać czy lepiej na MT zostać, bo jak wolno dojechać do chatki i auto się mieści, to nie omieszkam spróbować 

06-12-2011, 02:16 PM
Wtorek a tu nikt nie zgłasza nieobecności ... Jestem w szoku 
