Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Wiosną na górskich szlakach 2009
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
cd....

Teraz znów niebieskim do góry. Ukazuje się widok na jez. Żywieckie i Skrzyczne.

[attachment=21771]

Dochodzę do czerwonego szlaku. Po około 2 godz. widzę wielką ?stodołe?, czyli zajazd - hotel dla tzw. masowych turystów. Wyglądało to tak że Oni siedzieli za płotkiem, obsługiwani przez urodziwe dziewczęta , a ja przysiadłem na murku naprzeciw, smarując suchy chleb serkiem topionym. I było fajnie. Napatrzyłem się i czym szybciej opuściłem to komercyjne miejsce, udając się dalej czerwonym szlakiem.

Przechodzę przez Potrójną....

[attachment=21772][attachment=21773]

...i Łamaną Skałę.

[attachment=21774]

Po blisko 13 godz, drogi w świetle zachodzącego słońca dochodzę do schroniska na Leskowcu.


3 maj

Rano cofam się jeszcze na szczyt Leskowca, by pomachać do Babiej Góry na której byłem dwa tygodnie temu i zrobić jej kilka fotek.

[attachment=21775][attachment=21777]

Pozostaje zejść za czarnymi znakami w kierunku Andrychowa.

[attachment=21778]

W połowie drogi zaczyna przypominać o sobie cywilizacja, bo do góry walą po prostu tłumy. Z Andrychowa jadę do Bielska i potem przesiadka do Katowic. Będąc w okolicy nie mogłem nie wpaść do Mar.an.
Pogaduchy w atmosferze Chorzowskiego parku nie mają końca.
Pozostaje tylko skisić się w pociągu powrotnym do Wawy... i planować następny w wypad w Górki, co już dziś uczyniłem.Wink

Sokół

Jeśli przeleciałeś trasę Straconka-Czupel-Leskowiec to nie mam pytań. Będziesz mieć nogi jak strongman. Jeszcze kilka razy tak i kondycja żelazna.

przemo napisał(a):
Beskid Mały na Majówke

Jeszcze nigdy nie było mi tak trudno podjąć decyzji: czy chce mi się jechać w góry czy nie.


no i dobrze że odpowiednią decyzję podjąłeś

gratuluję wędrówki

Przemo, dobry wybór.
Przyjemna beskidzka wędrówka. Dobrze, że bez tłumów.
Dawno mnie tam nie było.
Przemo nasz samotny wędrowcze może następnym razem doczekasz się towarzystwa

a tak w ogóle to zgoliłeś brodę, łaaaaa nie wierzę

magda.s.77

Przemo, dreptacz z Ciebie jak się patrzy. Zazdroszczę tym, co majówkę w plenerze spędzili. Pozytywnie i aktywnie.
Tylko czy Ty aby kitu nam tu nie wciskasz uhm Datownik pokazuje, że to lutowa wyprawa, w godzinach co najmniej dziwacznych giggle
Pozdrawiam
Ładnie napisane.
A przede wszystkim podoba mi się to, że wiesz dokąd idziesz, gdzie jesteś i co mijasz - o topo mi chodziokSmile

Przemo napisał(a):
Przypomina mi się jak na grudniowej bibie zostałem przez pewną miłą osóbke konkretnie wkręcony w organizowanie nocnego wyjścia na Czupel ? do którego i tak by wtedy nie doszło.

Nie wiem o kim mówiszToungue

Sokół

Hmmm... chyba każdy pisze gdzie idzie, co robi i co mija. Widać wszystkie relacje Ci się musza w takim razie podobać. I o to chodzi.
Cenisz długie dystanse w pięknym plenerze- Wink
Dobrze, że wykorzystałeś czas i możliwości-należycie ok
Właśnie chciałem się sprawdzić kondycyjnie. Wychodzi na plus. Gdyby ne buty które zaczęły obcierać po 10 godz. poszedłbym pewnie nawet dalej.

Druga rzecz: nigdy już nie będe się zastanawiał czy mając wolne dni zostać w domu, czy jechać w Górki. Oplaca się nawet na jeden dzień.Smile zawsze.
Przemo, pewnie że się opłaca jechac w góry nawet na jeden dzień ! To jest jak narkotyk jak już zaczniesz w góry jeżdzić to nie można przestać.
Też mam podobny problem, że jeszcze poszedłbym dalej ale już mnie buty obcierają. Choć po zakupie kijków trekingowych sytuacja się znacznie poprawiła.
A tak wogóle to gratuluje udanego wypadu Smile
pozdrawiam Smile

mieciur napisał(a):
To jest jak narkotyk jak już zaczniesz w góry jeżdzić to nie można przestać.

właśnie sobie wyobrazilam, że nagle mi coś odbija i z dnia na dzień przestaję chodzić w góry... Scary Scary a raczej usiłowałam sobie to wyobrazić Big Grin nie da rady.
raczej mogę się tylko zastanawiać jak długo bym wytrzymała bez gór, ale... po co się męczyćWink

mieciur napisał(a):
jeszcze poszedłbym dalej ale już mnie buty obcierają.

kupisz nowe i przestanąBig Grin

Przemo, fajna relacja i fotki... fajnie Ci tam było.
trzeba się będzie wybrać kiedyś jeszcze w Mały Beskid bo jak do tej pory to niewiele mnie tam nosiłoSmile

mieciur napisał(a):
To jest jak narkotyk jak już zaczniesz w góry jeżdzić to nie można przestać.


no właśnie. wróciłem i co? i chce jeszcze bardziej i jeszcze więcej górrrBig Grin


mieciur napisał(a):
Choć po zakupie kijków trekingowych sytuacja się znacznie poprawiła.


ja już sobie nie wyobrażam chodzenia bez kijów, różnica jest kosmicznaSmile

Przemo, witam Cię w klubie Samotnych Wilków Górskich. giggle Widać, że pokochałeś samotne wędrówki. Też tak lubię. Można wtedy rozmyślać o wielu rzeczach. Big Grin
Przemo, zgadza sie - najpierw do kijków nie mogłem sie przekonać ale jak raz spróbowałem to już nie potrafie bez Smile
gosia3ek Beskid Mały akurat tak daleko nie jest więc raczej nie widze problemów żeby tam sie wybrać Smile No a jak na buty wydam ileś set złotych to mam nadzieje że wszystkie problemy
znikną łącznie z dziurawą podeszwą ! Smile
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
Przekierowanie