Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Wiosną na górskich szlakach 2009
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Fajna relacja, bo i wycieczka była super Smile Dzień wcześniej zakupiłem nowiutkie buciory górskie to trzeba było je rozbić i troche wybłocić żeby wyglądały "odpowiednio" Smile
A te widoki na ceprów bezcenne ! tylko czułem się troche jak na wygnaniu jak siedzielismy w tej wiacie, no ale cóż nikt nie mówił że górołaz ma łatwe życie...
To i ja tu wtrące swoje trzy grosze...Wink

Rano wstaję - na niebie ołów, brak perspektyw na skały, bo będzie mokro. Zatem niespiesznie pakuję kilka potrzebnych rzeczy, zaparzam herbatę do termosu i koło 10:00 wyjeżdżam na trasę do Ustronia.
Na szosie pusto.

Zostawiam autko na parkowisku przy kolejce na Czantorię, przebieram portki (marzę o tym, by popadało trochę - chcę przetestować nowe gacieToungue) i wchodzę na czerwony szlak na Czantorię, biegnący mniej więcej wzdłuż toru kolejki.
Las spowity mgłą - żywa magia, tylko elfów brakowałoRolleyes
[attachment=23112] [attachment=23113] [attachment=23114] [attachment=23116]

Na Czantorii prawie nie widac wieży widokowej - niknie we wszędobylskiej mgle..[attachment=23115]

Na szlaku prawie żywej duszy. Cicho siąpił deszczyk, chwilami przestawał. Kamienie chrzęszczały pod butami, myśli spokojne - przepływały przez głowę niczym strzępki mgły przez las. Cisza, świergot ptaków, siąpanie deszczu...

Z Czantorii pomaszerowałam sobie grzbietem przez Przełęcz Beskidek do schroniska na Soszowie - musiałam troche naparzać, bo po godzinie z kilkoma minutami usłyszałam dźwięki dobywające się z głosników przy kolejce(wyciągu?) na Soszowie- Emigranci "Na falochronie". Po drodze zagaduja mnie chłopaki rozwieszający między drzewami liny (zapraszają do parku linowegoTounguegiggle ), które stanowią część mającego powstac parku linowego dla dzieci. Gadamy dłuższą chwilę - tematy górskie, a jakże, wymieniamy serdeczności i uciekam.
Na Soszowie krótki postój, goraca herbata, jabłuszko. [attachment=23117][attachment=23118]
Poleniuchowałam i wzięłam się za złażenie, bo dalsza droga do Stożka i zejście gdzies do Wisły Głębce były kompletnie nie po drodze....do autaHuh - zostawionego w Ustroniu Polanie. Zatem złążę sobie niebieskim szlakiem do Wisły Jawornik. Chmury się troche podnoszą, widać dachy domostw, a na horyzoncie majaczy senny Beskid...[attachment=23119][attachment=23120]

Cieszę się ciszą i tym, że na szlaku pusto. Że żaden tłum nie burzy mi czaru chwili. Że mogę pobyć sobie sama ze sobą.
Długo jednak nie dane mi się było tym nacieszyć...Minął mnie jegomość na motorze, jadący w moją stronę, pojechał trochę do przodu, po czym za jakiś czas mijam go (stoi i kurzy peta w takim tempie i z takim zapałem, jakby mu w domu nie pozwalaliblink - niczym dziecko palące pod mostem ze strachem w oczach, coby go rodzice nie zobaczyli ). Nie wytrzymałam widząc to i zaśmiałam się pod nosem - na swoją zgubęShyinnocent . Jegomość wsiadł na motor, nie włączył silnika tylko zjeżdżał se powolutku i zaczął gadać...kwasny. Jechał sobie na tym wyłączonym motorze i gadał do mnie, a ja nie miałam ochoty na rozmowe ani na słuchanie, toteż wkurzyłam się i życząc panu udanego urlopu skręciłam w jedną z uliczek Wisły-Jawornika. Nadłożyłam przez to troche drogi - krążąc po osiedlu domków, ale za to miałam spokój jakiego chciałam.A najgorsze jest to, że przez tą całą sytuację nie zdążyłam wyjąć aparatu i zrobić zdjęcia czarnemu bocianowi, który przelatywał nad chałupami (dotąd widziałam takie okazy jedynie na zdjęciach w albumach przyrodniczych)...Sad

Dochodze do trasy, sprawdzam godziny przyjazdu autobusów i wychodzi na to, że musiałabym stać i kwitnąć na przystanku dobre 40 minut. Niezastanawiając się łapię stopa i w ten oto sposób w krótkim czasie jestem znów na parkingu w Ustroniu Polanie.

Na trasie do Katowic tłoczno. Kilka kilometrów za znakiem oznajmiającym, że do Katowic już wjechałam, a gdzie jeszcze teren zielono-leśny, na poboczu stały sobie dwa dziki. Niezłe miały mordki - upapraneWink

No i teraz siedze już w chacie. I dopijam resztki herbatki z termosu, jeszcze ciepłej.A w uszach wciąż dźwięczy siąpienie deszczu, choć nie pada...
Fajnie pani Marto. kwasny Kiedy się pani szwęda po moich terenach, to proszę u mnie poprosić o zezwolenie Toungue. Ja i tak nie mogłem, ale chociaż bym wiedział, że w moim regionie grasuje ... Hug giggle

Stasiu napisał(a):
(...) Kiedy się pani szwęda po moich terenach, to proszę u mnie poprosić o zezwolenie Toungue.

Ups, ale faux pasShy
Następnym razem na pewno poproszę Cię Stasiu o glejt z zezwoleniem na grasowanie w paśmie granicznym. No i przywiozę nalezne mytoToungueWink

mar.an napisał(a):
Ups, ale faux pasShy
Następnym razem na pewno poproszę Cię Stasiu o glejt z zezwoleniem na grasowanie w paśmie granicznym. No i przywiozę nalezne mytoToungueWink


No, tym razem Ci się upiekło. Żeby się to więcej nie powtórzyło Toungue
Ale fajna ta Czantoria co? Szkoda, że nie miałaś pogody. Najlepiej chodzić na nią zimą. Wtedy z wieży można zobaczyć widoki od Pradziada po Taterki. w00t

Stasiu napisał(a):
No, tym razem Ci się upiekło. Żeby się to więcej nie powtórzyło Toungue

Będę się pilnowaćWink

Stasiu napisał(a):
Ale fajna ta Czantoria co? Szkoda, że nie miałaś pogody. Najlepiej chodzić na nią zimą. Wtedy z wieży można zobaczyć widoki od Pradziada po Taterki. w00t

Ano fajne te Twoje tereny..Toungue
Na Czantorii byłam dziś drugi raz - za pierwszym miałam taką pogodę[attachment=23121][attachment=23122][attachment=23123]

No a ta dzisiejsza...też była dobraSmile

P.S. Zimą chętnie tam wrócę.

Stasiu chybo coś ci sie pokićkało ,od kiedy ty MOIMI terenami rozporzadzasz he ,mar.an nastepnym razem jedz w ciemno juz dzisiaj daje ci glejt na wejscieShyToungue
Marta ładne zdjęcia robi Twój aparat...tzn Ty nim robisz Wink
pozdr

tomtur napisał(a):
(...)mar.an nastepnym razem jedz w ciemno juz dzisiaj daje ci glejt na wejscieShyToungue

Pablo napisał(a):
Marta ładne zdjęcia robi Twój aparat...tzn Ty nim robisz Wink

Ale przywileje, pochwałyToungueWink
Dziękować!Big Grin

Veřovické vrchy- Trojačka 710 npm, Huštýn 748npm.,Krátka 758npm,Dlouha 860npm, Vielky Javornik 918 npm -niewielkie kopczyki, chyba mało uczęszczane, bo jestem tam po raz drugi i żywej duszy na szlaku nie widziałam - dopiero w okolicy Javornika zaczyna się "ruch". Malownicze, spokojne, ścieżki, w sam raz na lekki, sobotni spacerek w deszczową pogodę.

Fotki w tej samej tonacji co zdjęcia mar.an - wszędzie mgła, mgła, mgła...

[attachment=23169] Trojačka -pomnik ku pamięci rozstrzelanych partyzantów

i dalej czerwonym szlakiem :
[attachment=23170][attachment=23171][attachment=23172][attachment=23173][attachment=23174]

Vielky Javornik - widok na Łysą Górę [attachment=23175] i schron [attachment=23176]

Powrót do Verovic :
[attachment=23177][attachment=23178]
Ooo! Dalsza bez glejtu na terenie Beskidków Morawsko-Śląskich giggle Dosia się chyba tajnie przygotowuje na 5BV uhm
Marta, Dosia - fajnie

Beskidy w taką pogodę (i jeszcze samotnie) mają swój klimat.

Stasiu napisał(a):
Dalsza bez glejtu na terenie Beskidków Morawsko-Śląskich


No Stasiu zobacz, jak Ci się towarzystwo rozpanoszyło giggle

Stasiu napisał(a):
Dosia się chyba tajnie przygotowuje na 5BV


Taa...dajcie mi nowe kolano, bo to stare po 40 km zaczyna szwankować Sad

Sokół

Dosia, to może pójdziemy razem? Razem mamy dwa dobre kolana, może wystarczy?
Jasne, Big Grin ja mam zdrowe lewe, Ty prawe - będziemy się wzajemnie "wspierać" giggle
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
Przekierowanie