Kilka fotek w wielkim skrócie, oczywiście było więcej fajnych sytuacji ale nie zawsze aparat był na podorędziu a i fotografem to ja nigdy nie będę hheheee
Jeśli komuś z bibowiczów nie podoba się swój dziubek na zdjęciu to proszę info na priva - się usunie
Pierwsze kroki na jeleniogórskiej ziemi
[
attachment=16119]
Widać po długiej nocy w pociągu i przywitaniach (już od Wrocławia) jesteśmy nieco zakręceni

[
attachment=16120]
Były nas tam cztery pary, ale z Małgosi i Sylwka wszyscy powinniśmy brać przykład jak umilać sobie drogę

(na wieczornej wycieczce po izerskim lesie)
[
attachment=16122]
A tu już wieczorne rozmowy przy stole w Chatce Górzystów
[
attachment=16124]
A potem przy kominku sie działo

kiełbaska była pieczona, dzikie śpiewy. Gandzia, dzięki za śpiewniki

[
attachment=16125]
A tu już na drugi dzień rano przed Chatką, ruszamy na szlak
[
attachment=16134]
Izery chyba nas wszystkich uwiodły swoimi pięknymi jesiennymi przestrzeniami
[
attachment=16136][
attachment=16137][
attachment=16138]
Fajnie Pawle oglądać foteczki z innego objektywu i innej pozycji.

Cuuuudnie, gratulacje spotkania
he he he he he...
to w takim razie następnym razem idziemy z Chatki Górzystów prosto do Samotni
a na poważnie: rzeczywiście, dyskusje czy to było 30 km czy 28,5 km nie mają zbytnio sensu
powiedzmy po prostu że szliśmy 10,5 godziny...u mnie w robocie jak mówię takie rzeczy to patrzą się na mnie jak na wariata
pozdrawiam wszystkich serdecznie, zwłaszcza tych podających w wątpliwość te Izersko-Karkonoskie 30 km....

[/i]
Ha ha, nic dodać nic ująć... Grazbirdzie, komentarz ze strony rodzinki i współpracowników - "chciało Ci się?! Pojechałaś w góry czy na spotkanie sadomasochistów"
No to w takim razie sadyści na własne zyczenie górą.
Pawle fotoreportaż pierwsza klasa

A teraz do relacji Stasia...
Dziękuję i pozdrawiam... czekamy na fotki z innych aparatów...
Wczoraj udało mi się dorwać do domowego kompusia i cusik dzisiaj postaram się wrzucić np. z ataku szczytowego na Śnieżkę.
Oczywiście niecierpliwie czekając na opowieść Stasia
... a na poważnie: rzeczywiście, dyskusje czy to było 30 km czy 28,5 km nie mają zbytnio sensu
powiedzmy po prostu że szliśmy 10,5 godziny...u mnie w robocie jak mówię takie rzeczy to patrzą się na mnie jak na wariata

W poniedziałek nie miałam ze sobą w pracy aparatu, bo zobaczyć wyrazy buziaków moich dziewczyn z pokoju - bezcenne 
no Pawełku super fotki , krajobraz trochę znany .ale jakiś inny...

Anetta na pewno ucieszy się z Kotłów tak bardzo chciała je zobaczyć.Pozdrawiam i całuję Twoją "osobistą żonkę",a Wszystkim kochani gratuluję super wyprawy widać że zabawa była przednia
Dzięki za fotki Paweł-chętnie zobaczę więcej jak masz

przynaję się...to ja zasugerowałem żeby jednego dnia iść z Chatki Górzystów do Odrodzenia

Tak to Tyyyy! No, jak się to dozwie Tomtur.
I my jeszcze z Tobą obaj spaliśmy w jednym pokoju. Gdybyśmy o tym wiedzieli, to nie dożyjesz rana. Poczekaj, jak Cię obsmaruję w następnej relacji 
Do Stasia lub Tomtura:
W samochodzie została niebieska czapka z sybmolem O2.
Czyja ?
Oddam przy najblizszym spotkaniu

Tomtura.
na mapie 40stce wyszło nam (mierzone nitką, bez rozkładania trasy na odcinki proste ) ponad 70 cm z groszami, pomnorzone przez 0,4 (1 cm= 400 m) daje odległość ok 30 km...
z samej Chatki do Orla jest 5km z groszem...
nie uwzględniam różnicy wysokości, wszakże 100m w pionie odpowiada 1km w poziomie (jeśli chodzi o długośc marszu)...
Chyba że wolicie w metrach... 72 x 400m=28.800 m co daje 28,8 km..zaokrągliłem do 30 km zgodnie z prawem Murphiego= odległość na mapie jest zawsze niedoszacowana...zwłaszcza że nie ma możliwości super-mega-dokładnego zmierzenia "po mapie"...
zreszta nawet arytmetyka czasowa: wyszliśmy o 8 rano, byliśmy ok 18stej... na postoje (dwa ) odpadła nam ok godzina. szliśmy równym, dobrym tempem, liczyłbym 3,5 km/h.. razem daje to 31,5 km...
Ja używam prostego przelicznika. Od całkowitej, podanej na drogowskazach, odległości w godzinach odejmuję na każdych 100 m przewyższenia 10 minut. Uzyskany czas w godzinach mnożymy przez 4 i wynik nam daje odległość w km.
Przykład: z drogowskazów lub mapy odczytujemy 2 godziny trasy, przewyższenie 300 m tj. 30 minut, 2 godz. - 30 minut = 1,5 godziny x 4 = 6 km. Długość trasy jest 6 km.