Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Biba w Karkonoszach-reaktywacja..
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Kilka fotek w wielkim skrócie, oczywiście było więcej fajnych sytuacji ale nie zawsze aparat był na podorędziu a i fotografem to ja nigdy nie będę hheheee Rolleyes
Jeśli komuś z bibowiczów nie podoba się swój dziubek na zdjęciu to proszę info na priva - się usunie

Pierwsze kroki na jeleniogórskiej ziemi
[attachment=16119]

Widać po długiej nocy w pociągu i przywitaniach (już od Wrocławia) jesteśmy nieco zakręceni Rolleyes
[attachment=16120]

Były nas tam cztery pary, ale z Małgosi i Sylwka wszyscy powinniśmy brać przykład jak umilać sobie drogę Smile (na wieczornej wycieczce po izerskim lesie)
[attachment=16122]

A tu już wieczorne rozmowy przy stole w Chatce Górzystów
[attachment=16124]

A potem przy kominku sie działo Big Grin kiełbaska była pieczona, dzikie śpiewy. Gandzia, dzięki za śpiewniki ok
[attachment=16125]

A tu już na drugi dzień rano przed Chatką, ruszamy na szlak
[attachment=16134]

Izery chyba nas wszystkich uwiodły swoimi pięknymi jesiennymi przestrzeniami
[attachment=16136][attachment=16137][attachment=16138]
Fajnie Pawle oglądać foteczki z innego objektywu i innej pozycji. ok
A takie małe przeszkody spotykały nas po drodze
[attachment=16143]

Już na szlaku w piknych, klimatycznych Karkonoszach, pogoda dopisuje Smile
[attachment=16144][attachment=16145][attachment=16146]

Wspólna fotka przed Schroniskiem na Szrenicy (miejsce spotkania na poprzedniej bibie)
[attachment=16147]

A to klimat i wizytówka Karkonoszy granitowe skały i surowy klimat. Trzy Świnki(?) stacja przekaźnikowa i Śnieżne Kotły
[attachment=16148][attachment=16149][attachment=16150]

Czyżby już zima uhm
[attachment=16151]
Zbliżający się zachód słońca, my doczłapaliśmy do Odrodzenia
[attachment=16152]

Wieczór zakończyliśmy w pokoju na "długich Polaków rozmowach" Rolleyes
[attachment=16153]

Na szlaku dnia następnego (i ostatniego niestety Huh)
[attachment=16154][attachment=16155]

Z żoną moją osobistą Rolleyes
[attachment=16157]

W Samotni czekamy na zdobywców Śnieżki Smile
[attachment=16156]

Czas już ruszać na dół, pięknie żegnają nas jesienne Karkonosze
[attachment=16158][attachment=16159][attachment=16160]
[attachment=16161]

Tutaj słynna świątynia Wang
[attachment=16162]

A tutaj nasze dziewczyny "zaatakowały" biednego jelonka w Jeleniej Górze giggle
[attachment=16163]

Dziękuję i pozdrawiam... czekamy na fotki z innych aparatów...
a teraz wszyscy do relacji Stasia ok http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthre...0#pid40730

grazbird napisał(a):
przynaję się...to ja zasugerowałem żeby jednego dnia iść z Chatki Górzystów do Odrodzenia Smile


sadysta Toungue Smile

Cuuuudnie, gratulacje spotkania
he he he he he...

to w takim razie następnym razem idziemy z Chatki Górzystów prosto do Samotni Smile

a na poważnie: rzeczywiście, dyskusje czy to było 30 km czy 28,5 km nie mają zbytnio sensu Smile

powiedzmy po prostu że szliśmy 10,5 godziny...u mnie w robocie jak mówię takie rzeczy to patrzą się na mnie jak na wariata Smile

pozdrawiam wszystkich serdecznie, zwłaszcza tych podających w wątpliwość te Izersko-Karkonoskie 30 km....Smile[/i]
Ha ha, nic dodać nic ująć... Grazbirdzie, komentarz ze strony rodzinki i współpracowników - "chciało Ci się?! Pojechałaś w góry czy na spotkanie sadomasochistów"
No to w takim razie sadyści na własne zyczenie górą.
Pawle fotoreportaż pierwsza klasaWink A teraz do relacji Stasia...

Pablo napisał(a):
Dziękuję i pozdrawiam... czekamy na fotki z innych aparatów...


Wczoraj udało mi się dorwać do domowego kompusia i cusik dzisiaj postaram się wrzucić np. z ataku szczytowego na Śnieżkę. w00t
Oczywiście niecierpliwie czekając na opowieść Stasia

grazbird napisał(a):
... a na poważnie: rzeczywiście, dyskusje czy to było 30 km czy 28,5 km nie mają zbytnio sensu Smile

powiedzmy po prostu że szliśmy 10,5 godziny...u mnie w robocie jak mówię takie rzeczy to patrzą się na mnie jak na wariata Smile


W poniedziałek nie miałam ze sobą w pracy aparatu, bo zobaczyć wyrazy buziaków moich dziewczyn z pokoju - bezcenne giggle

no Pawełku super fotki , krajobraz trochę znany .ale jakiś inny...Smile Anetta na pewno ucieszy się z Kotłów tak bardzo chciała je zobaczyć.Pozdrawiam i całuję Twoją "osobistą żonkę",a Wszystkim kochani gratuluję super wyprawy widać że zabawa była przednia
Dzięki za fotki Paweł-chętnie zobaczę więcej jak maszWink

grazbird napisał(a):
przynaję się...to ja zasugerowałem żeby jednego dnia iść z Chatki Górzystów do Odrodzenia Smile


Tak to Tyyyy! No, jak się to dozwie Tomtur. pokey I my jeszcze z Tobą obaj spaliśmy w jednym pokoju. Gdybyśmy o tym wiedzieli, to nie dożyjesz rana. Poczekaj, jak Cię obsmaruję w następnej relacji Toungue

bios napisał(a):
Do Stasia lub Tomtura:
W samochodzie została niebieska czapka z sybmolem O2.
Czyja ?
Oddam przy najblizszym spotkaniu Smile


Tomtura.

grazbird napisał(a):
na mapie 40stce wyszło nam (mierzone nitką, bez rozkładania trasy na odcinki proste ) ponad 70 cm z groszami, pomnorzone przez 0,4 (1 cm= 400 m) daje odległość ok 30 km...
z samej Chatki do Orla jest 5km z groszem...

nie uwzględniam różnicy wysokości, wszakże 100m w pionie odpowiada 1km w poziomie (jeśli chodzi o długośc marszu)...

Chyba że wolicie w metrach... 72 x 400m=28.800 m co daje 28,8 km..zaokrągliłem do 30 km zgodnie z prawem Murphiego= odległość na mapie jest zawsze niedoszacowana...zwłaszcza że nie ma możliwości super-mega-dokładnego zmierzenia "po mapie"...

zreszta nawet arytmetyka czasowa: wyszliśmy o 8 rano, byliśmy ok 18stej... na postoje (dwa ) odpadła nam ok godzina. szliśmy równym, dobrym tempem, liczyłbym 3,5 km/h.. razem daje to 31,5 km...


Ja używam prostego przelicznika. Od całkowitej, podanej na drogowskazach, odległości w godzinach odejmuję na każdych 100 m przewyższenia 10 minut. Uzyskany czas w godzinach mnożymy przez 4 i wynik nam daje odległość w km.
Przykład: z drogowskazów lub mapy odczytujemy 2 godziny trasy, przewyższenie 300 m tj. 30 minut, 2 godz. - 30 minut = 1,5 godziny x 4 = 6 km. Długość trasy jest 6 km.

Izery to bardzo dziwne miejsce Toungue

grasują tu jakieś panocki...
[attachment=16164]

a niewinne kładki na strugach stają się dla niektórych pułapkami...
[attachment=16165]

jednak jest takie magiczne miejsce...
[attachment=16166]

gdzie strudzony wędrowiec zostanie uleczony
[attachment=16167]

oczywiście pięknymi krajobrazami...
[attachment=16168]

gdzie cel nie zawsze jest osiągalny...
[attachment=16169]

a jednak można liczyć na dzielnych towarzyszy...
[attachment=16170]

wiedzących, co tak naprawdę pomaga strudzonym wędrowcom...
[attachment=16171]

cdn...
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26
Przekierowanie