09-02-2019, 05:55 PM
No i czas coś zaplanować:
1. dzień - zbieramy się w Sztefanowej, gdzie zostawiamy autka. Spróbuję porozmawiać z panią z pensjonatu Balat, czy nie możemy tam autka pozostawić, zaoszczędzilibyśmy za parking. Wyruszamy 9:40 lub 12:25. Zależy to od tych dalekich, jak od Bałtyku czy Bieszczad, kiedy im wygodniej. Dojazd do Streczna/NL. Drałujemy do Chaty pod Suchym. Mamy dwie możliwości podejścia - czerwonym graniówką lub lżejszym - drogą dojazdową chaciarza. My dochodzimy między 16:30 - 18:00 i to na tyle. Tomtur dochodzi o północy i wszystkich budzi.
2. dzień - Śniadanie o 7:00 i czym prędzej wyruszymy na grań. Trasa - chata-Suchy-M. Krywań-W. Krywań-Snilowskie Siodło. Warunki są takie - twardo aż lodowato. Lawinowa 1 rano, po południu 2 (jeszcze będę obserwował). Tam ja preferuję zjazd kolejką, niektórzy mogą zjechać na d...e. Od wyciągu do Sztefanowej mamy do wykorzystania trzy środki lokomocji - autobus (14:35, 16:50 lub 19:40), samochodem, który podstawi przyjazna dusza lub po swoich 5 km. Kwatera. Tutaj dochodzi reszta lub na nas już czeka.
3. dzień - wychodzimy na W. Rozsutca. Dzień wcześniej wieczorem omówimy czy będziemy wychodzić na Meziholie, czy Dierami. Tutaj zbytnio nie ma co wymyślać, plan jest jasny.
4. dzień - jeżeli nie wyjdziemy na Rozsutca Dierami, to możemy w niedzielę je przejść. Dalszy wariant to podreptać gdzieś w okolicach Snilowskiego Siodła. Jeszcze jeden wariant dla masochistów - Stoh. No i do domu.
Jakieś pytania lub propozycje?
1. dzień - zbieramy się w Sztefanowej, gdzie zostawiamy autka. Spróbuję porozmawiać z panią z pensjonatu Balat, czy nie możemy tam autka pozostawić, zaoszczędzilibyśmy za parking. Wyruszamy 9:40 lub 12:25. Zależy to od tych dalekich, jak od Bałtyku czy Bieszczad, kiedy im wygodniej. Dojazd do Streczna/NL. Drałujemy do Chaty pod Suchym. Mamy dwie możliwości podejścia - czerwonym graniówką lub lżejszym - drogą dojazdową chaciarza. My dochodzimy między 16:30 - 18:00 i to na tyle. Tomtur dochodzi o północy i wszystkich budzi.
2. dzień - Śniadanie o 7:00 i czym prędzej wyruszymy na grań. Trasa - chata-Suchy-M. Krywań-W. Krywań-Snilowskie Siodło. Warunki są takie - twardo aż lodowato. Lawinowa 1 rano, po południu 2 (jeszcze będę obserwował). Tam ja preferuję zjazd kolejką, niektórzy mogą zjechać na d...e. Od wyciągu do Sztefanowej mamy do wykorzystania trzy środki lokomocji - autobus (14:35, 16:50 lub 19:40), samochodem, który podstawi przyjazna dusza lub po swoich 5 km. Kwatera. Tutaj dochodzi reszta lub na nas już czeka.
3. dzień - wychodzimy na W. Rozsutca. Dzień wcześniej wieczorem omówimy czy będziemy wychodzić na Meziholie, czy Dierami. Tutaj zbytnio nie ma co wymyślać, plan jest jasny.
4. dzień - jeżeli nie wyjdziemy na Rozsutca Dierami, to możemy w niedzielę je przejść. Dalszy wariant to podreptać gdzieś w okolicach Snilowskiego Siodła. Jeszcze jeden wariant dla masochistów - Stoh. No i do domu.

Jakieś pytania lub propozycje?




