Jeśli dobrze widziałem na filmie, to tylko Krzysiek zachował zimną krew i nie oszalał.

Nie ma się co dziwić naszemu szałowi, byliśmy wyposzczeni brakiem widoków z dnia poprzedniego, więc jak tylko niebo się odkryło, pobiegliśmy na szczyt i łapaliśmy chwilę

Piękną z resztą
Czekam na resztę jakichś ciekawych filmików, trochę ich chyba powstało

Czekam na resztę jakichś ciekawych filmików, trochę ich chyba powstało

Hemli, czekanie sobie skróć oglądaniem poprzednich filmów w tym temacie. Teraz wszystko podporządkowałem pisaniu relacji. 
Dobrze, że mnie tam nie było

inaczej musiałby mnie kto reanimować

Chyba bym się utopiła w tym morzu chmur. Nawet umiem wyobrazić sobie moją reakcję na taaaaki widok
Pięknie...
Jeśli dobrze widziałem na filmie, to tylko Krzysiek zachował zimną krew i nie oszalał.

Może mu się baterie w aparacie wyczerpały 
Fajne 
Hahaha! Genialne!
"Czołem, ferraciarze! Szlag by trafił!"
Ale motyw - zupełnie jak wypowiedzi bohatera "Seksmisji" albo "Samych Swoich":D
To po pierwsze. A po drugie:
Namówiliście Szewczyka.
Jadę w następnym roku na Via Ferraty.
O taką zimę to ja rozumiem

Można popatrzeć jak torował Tomtur szlak na Smrek.

Bez rakiet to jedynie czołgać się 
Czad! Ale tylko na chwilę. Nie chciałbym musieć tak iść więcej niż przez jedną zaspę.
Góry w tej chwili to nie jest kraj dla zwykłych ludzi
