|
Złośliwa Baba
|
| Autor |
Wiadomość |
Mordimer
Madderdin
    
Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status:
Offline
|
Złośliwa Baba
Nadszedł czas, na zaplanowany nocny wypad na Babią Górę.
Po nieudanym wschodzie słońca na Baraniej nasze oczekiwania były bardzo wysokie.
Ponadto podbudowywała nas prognoza pogody, w której zapowiadano brak jakichkolwiek zachmurzeń przez najbliższą dobę.
A więc było nas dwóch - ja i mój kumpel Marcin. Wyruszyliśmy jego wozem, około godziny 21:30.
Lekko po północy zameldowaliśmy się w Zawoi Markowe.
Na parkingu uzbroiliśmy się w pełny rynsztunek i w drogę. Pogoda zapowiadała się przepięknie. Wokół cały rój gwiazd, zero ludzi i 8 stopni Celsjusza.
Zielony szlak pod schronisko na Markowych Szczawinach przeleciał nam bardzo sprawnie.
Tam omijając plac budowy zarządziliśmy pierwszy popas na zachęcającym obalonym drzewie.
Powiem tyle - to był najszybszy posiłek, jaki dotychczas skonsumowałem w górach.
Kiedy pałaszowałem ze smakiem pierwszą sznitkę z pasztetem zauważyliśmy oczy. :shock:
Nastała cisza. Lśniące perły wpatrywały się w nas ze skupieniem z jakichś trzydziestu metrów.
My żeby nie pokazać jakie z nas cykory zaczęliśmy po cichutku spekulować cóż to może być za stworzenie. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że to na pewno sarno-podobne zwierzę.
Po chwili, adrenaliny dodały nam kolejne oczy - tym razem zza naszych pleców.
Oj nie było już wtedy żadnych dyskusji. Bez słowa spakowaliśmy swój majdan i cichutkim krokiem ruszyliśmy w kierunku Brony. Po kilkunastu krokach pojawiła się trzecia para oczu, spoglądająca z około dwudziestu metrów na wysokości trawy.
Ten ostatni zwierz przypominał nam kształtem dużego psa więc włączyliśmy dopalacze i tak rytmicznym krokiem grającym w takt przyśpieszonego bicia serca wdrapaliśmy się praktycznie na samą przełęcz.
Zwierzyna została w tyle a nas czekała niespodzianka.
Naszym oczom ukazał się widok na pięknie oświetlone polskie miasta.
Na pierwszym planie zakręconym wężykiem migotała Zawoja. Za nią od wschodu do zachodu, rozświetlony był cały horyzont. Rozpoznałem Kraków i Żywiec a co do reszty nie miałem pewności. Niestety nasze aparaty nie były w stanie wyłapać oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów kolorowych świateł.
Zrobiło się nieco bardziej wietrznie. Gdzieś pomiędzy kosówkami dobyliśmy dodatkowy ekwipunek w postaci kalesonów, czapek i rękawiczek. Na wschód ukazały nam się mroczne kontury Babiej Góry oświetlone delikatnie blaskiem księżyca. Na szczycie migotały pojedyncze światełka co świadczyło o obecności podobnych do nas wariatów.
Kiedy skończyły się osłaniające nas wiernie kosówki zaczęło niemiłosiernie wiać.
U samego podnóża szczytu ciężko nam było ustać na nogach. Kije na niewiele się zdały. Co jakiś czas trzeba było podeprzeć się rękoma aby nie wyrżnąć orła na stopniach skalnych. Na sam koniec wykorzystaliśmy "wiatr w żagle" i praktycznie bez siły mięśni zostaliśmy wdmuchnięci na szczyt Diablaka.
Tam niestety małe rozczarowanie. Pod kamiennymi ścianami porozbijana była dosyć pokaźna grupa górołazów. Mało tego, z każdej minuty na minutę przybywało ich coraz więcej. Znaleźliśmy cudem miejsce by przycupnąć i powyciągaliśmy resztę odzieży do ubrania.
A Babia jak to baba, zmienna była i zaczęła przewijać nam nad głowami chmury.
Skąd one się wzięły w takich ilościach, to naprawdę nie mam pojęcia ? czary jakieś.
Turystów przybywało wprost proporcjonalnie do przywianych chmur.
Na dodatek towarzystwo zaczęło kopcić, więc zbadałem wschodni, "niezaludniony" wierzchołek i po znalezieniu odpowiedniej wielkości wiatrochronu przenieśliśmy się do naszej nowej samotni. No cóż, szanse na wschód malały. Chmury z lewa i prawa przymykały nam nad głowami niczym bolidy by ukształtować się dokładnie nad Tatrami w ogromny obłok przypominający statek kosmiczny z Dnia Niepodległości.
Wszystkie chmury jakie były w zasięgu naszego wzroku kończyły marnie zassane przez zawieszony złowrogo nad tatrzańskimi szczytami spodek. Wrażenie niezapomniane.

Kiedy zrobiło się na tyle jasno, że można było wyłączyć czołówki, kierując się sugestią Marcina zarządziliśmy odwrót. Chmury zaczęły się obniżać i kiedy tylko zeszliśmy z wierzchołka, Babia Góra ukryła się we mgle.
Za mądrą decyzję otrzymaliśmy prezent w postaci pięknego widoku na wschodzące już od pewnego czasu słońce.
W ruch poszły aparaty a "ochom" i "achom" nie było końca.

Gdy nacieszyliśmy nasze przewiane oczy, zaszliśmy na Bronę i skierowaliśmy nasze kroki na Małą Babią Górę. Po dwudziestu minutach stanęliśmy na szczycie i ruszyliśmy w dół w kierunku północnym. Dalej, obniżając się znacznie odbiliśmy w prawo na czerwony szlak prowadzący do Markowych Szczawin. Po drodze napotkaliśmy przyjaźnie wyglądający szałas oraz stoliki z ławeczkami. Nastał czas na drzemkę. Czterdzieści pięć minut chrapania w słoneczku i po marudnym przebudzeniu ruszyliśmy w dalszą drogę. Po chwili znowu zmieniliśmy barwy ( tym razem z czerwonych na żółte) i w świetnych humorach pokonaliśmy ostatnie zejście do Zawoi nad Czatożą. Stamtąd czekał nas ostatni etap, pomiędzy malowniczymi domostwami i widokiem na cały masyw naszej złośliwej Baby oraz pobliskiej Policy.
Jeszcze tylko szybka higiena osobista na parkingu, uiszczenie opłaty parkingowej i w drogę do domu spać.
Wnioski:
Jeszcze nigdy mnie tak w górach nie wywiało
Jeszcze nigdy mnie tak w górach nie postraszyło
Jeszcze nigdy tyle w górach nie czekało mnie rozczarowań i niespodzianek
Ach te baby...
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2009 06:13 PM przez Mordimer.
|
|
| 14-06-2009 05:49 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: Złośliwa Baba
Zdjęcia faktycznie fajne, ale i tak nie są w stanie oddać tego, co zobaczyłeś na własne oczy i co zostało w głowie.
te zwierzaki to pewnie sarny, trzy noce wcześniej wpraszały sie pod koła pod Krowiarkami....
|
|
| 14-06-2009 05:55 PM |
|
 |
Mordimer
Madderdin
    
Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status:
Offline
|
RE: Złośliwa Baba
Zdjęcia faktycznie fajne, ale i tak nie są w stanie oddać tego, co zobaczyłeś na własne oczy i co zostało w głowie.
dzięki i masz absolutną rację
te zwierzaki to pewnie sarny, trzy noce wcześniej wpraszały sie pod koła pod Krowiarkami....
|
|
| 14-06-2009 06:00 PM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
|
| 14-06-2009 06:20 PM |
|
 |
Bartek_84
  
Postów: 75
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: Złośliwa Baba
Doświadczenie nabywa się z wiekiem, czasami jest to wieko od trumny
|
|
| 14-06-2009 06:29 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: Złośliwa Baba
Mordi ćwiczył na podścianowym na 0-30, więc nic na nim nie zrobi już wrażenia.
Ja kiedyś spałem na Sokolicy. Na ławce. Jak mi się zachciało sikać, to trzymałem do rana, bo samemu się w krzaki iść bałem, a prosić kolegę, zeby poszedł ze mną, mi bylo głupio...
|
|
| 14-06-2009 06:38 PM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Złośliwa Baba
Super pomysł i super wyprawa
Co do nocnych przezyć w lesie to wiem coś o tym - raz spałem pod namiotem w lesie w środku Bieszczadów i też było "ciekawie"...
na nocne wyprawy najlpeiej iśc w większej grupie (od 3 osób wzwyż) wtedy jest fajnie, w pojedynke to tylko idzie sie strachu najeść.
|
|
| 14-06-2009 06:55 PM |
|
 |
Mordimer
Madderdin
    
Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status:
Offline
|
|
| 14-06-2009 07:04 PM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
|
| 14-06-2009 07:17 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: Złośliwa Baba
Achajka zadowolona. Kanapek robić nie musi, mężulek strachu się naje przeca. I plecak przez to lżejszy....
Kurde bele, ja bym się pisał na takie łażenie, a co....
Jak zacznę śpiewać w tym lesie to nawet puma da sobie spokój.
|
|
| 14-06-2009 07:23 PM |
|
 |
Achaja
   
Postów: 312
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status:
Offline
|
RE: Złośliwa Baba
Ja tam chętnie spróbuję...nawet na Babią, ale to w dniach sabatu jak już moje siostry czarownice sie zlecą.Zabiorę miotełkę i wyruszam, a Mordiego z tyłu za plecy posadzę tylko kask pożyczy od Emilki.Uwarzymy co dobrego w kociołku i smród odstraszy pumy,niedźwiedzie i inne stwory.
Najlepiej jeszcze jak trafimy na pełnię to powyjemy do księżyca
http://www.youtube.com/watch?v=tlwgo_tLOl0
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2009 07:27 PM przez Achaja.
|
|
| 14-06-2009 07:26 PM |
|
 |
Bartek_84
  
Postów: 75
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status:
Offline
|
RE: Złośliwa Baba
Bartek - no ja właśnie taki cykl rozpocząłem
Teraz być może że Pilsko a potem się wymyśli... piszesz się? 
No powiem szczerze, że chętnie bym coś takiego kiedyś chciał przeżyć, ale musiałbym poćwiczyć nad swoim strachem i opanowaniem, bo gdybym zobaczył tak jak Wy ślepia świecące w nocy na szlaku to byłoby ze mną bardzo ciepło 
Strach pomyśleć, gdzie Was w nocy kiedyś zaniesie skoro to początki dopiero i to w jakim stylu Góra czarownic w nocy
Dlatego z góry dziękuje za zaproszenie, ale póki co poprzestanę na dziennych wyprawach Z resztą już wiem gdzie szukać "nocnych Marków"
Doświadczenie nabywa się z wiekiem, czasami jest to wieko od trumny
|
|
| 14-06-2009 07:38 PM |
|
 |
tomtur
    
Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Złośliwa Baba
Super sprawa wschód na Babiej ,ja lubie wschody i zachody a nocne wedrówki tez sa super sprawa wyobraznia działa . Ostatnio schodziłem w nocy z Trzech Kopców to powiem że mam bujna wyobraznie ,ta pume Magda to ja za każdym krzakiem widziałem
Ładne foty z wschodu na Babiej to Fazi kiedys pokazał
http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=431
"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
|
|
| 14-06-2009 08:54 PM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
RE: Złośliwa Baba
Ewelinko, śliczny avatarek 
Mnie to i wołami do lasu nocą nikt by nie zaciągnął, nawet gdyby puma dawno kwiatki nawoziła. No nie i koniec. Odważni z Was ludzie, nie ma co... Może w grupie to raźniej i strach mniejszy, ale mimo to wolę swoje mgły i deszcze...
|
|
| 14-06-2009 09:00 PM |
|
 |
Achaja
   
Postów: 312
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status:
Offline
|
RE: Złośliwa Baba
Madziu Dziękuje :-) moje życie i ja...drugie moje kochane to to zdjęcie robiło.
Czego sie tak lękasz w tych lasach?Powiedz mi to i ja tam nie polezę.....
http://www.youtube.com/watch?v=tlwgo_tLOl0
|
|
| 14-06-2009 09:13 PM |
|
 |
|
|