Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (4): « Pierwsza [1] 2 3 4 Następna > Ostatnia »
Złośliwa Baba
Autor Wiadomość
Mordimer
Madderdin
*****


Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status: Offline
Post: #1
Złośliwa Baba

Nadszedł czas, na zaplanowany nocny wypad na Babią Górę.
Po nieudanym wschodzie słońca na Baraniej nasze oczekiwania były bardzo wysokie.
Ponadto podbudowywała nas prognoza pogody, w której zapowiadano brak jakichkolwiek zachmurzeń przez najbliższą dobę.
A więc było nas dwóch - ja i mój kumpel Marcin. Wyruszyliśmy jego wozem, około godziny 21:30.
Lekko po północy zameldowaliśmy się w Zawoi Markowe.
Na parkingu uzbroiliśmy się w pełny rynsztunek i w drogę. Pogoda zapowiadała się przepięknie. Wokół cały rój gwiazd, zero ludzi i 8 stopni Celsjusza.
Zielony szlak pod schronisko na Markowych Szczawinach przeleciał nam bardzo sprawnie.
Tam omijając plac budowy zarządziliśmy pierwszy popas na zachęcającym obalonym drzewie.







Powiem tyle - to był najszybszy posiłek, jaki dotychczas skonsumowałem w górach.
Kiedy pałaszowałem ze smakiem pierwszą sznitkę z pasztetem zauważyliśmy oczy. :shock:
Nastała cisza. Lśniące perły wpatrywały się w nas ze skupieniem z jakichś trzydziestu metrów.
My żeby nie pokazać jakie z nas cykory zaczęliśmy po cichutku spekulować cóż to może być za stworzenie. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że to na pewno sarno-podobne zwierzę.
Po chwili, adrenaliny dodały nam kolejne oczy - tym razem zza naszych pleców.
Oj nie było już wtedy żadnych dyskusji. Bez słowa spakowaliśmy swój majdan i cichutkim krokiem ruszyliśmy w kierunku Brony. Po kilkunastu krokach pojawiła się trzecia para oczu, spoglądająca z około dwudziestu metrów na wysokości trawy.
Ten ostatni zwierz przypominał nam kształtem dużego psa więc włączyliśmy dopalacze i tak rytmicznym krokiem grającym w takt przyśpieszonego bicia serca wdrapaliśmy się praktycznie na samą przełęcz.



Zwierzyna została w tyle a nas czekała niespodzianka.
Naszym oczom ukazał się widok na pięknie oświetlone polskie miasta.
Na pierwszym planie zakręconym wężykiem migotała Zawoja. Za nią od wschodu do zachodu, rozświetlony był cały horyzont. Rozpoznałem Kraków i Żywiec a co do reszty nie miałem pewności. Niestety nasze aparaty nie były w stanie wyłapać oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów kolorowych świateł.
Zrobiło się nieco bardziej wietrznie. Gdzieś pomiędzy kosówkami dobyliśmy dodatkowy ekwipunek w postaci kalesonów, czapek i rękawiczek. Na wschód ukazały nam się mroczne kontury Babiej Góry oświetlone delikatnie blaskiem księżyca. Na szczycie migotały pojedyncze światełka co świadczyło o obecności podobnych do nas wariatów.
Kiedy skończyły się osłaniające nas wiernie kosówki zaczęło niemiłosiernie wiać.
U samego podnóża szczytu ciężko nam było ustać na nogach. Kije na niewiele się zdały. Co jakiś czas trzeba było podeprzeć się rękoma aby nie wyrżnąć orła na stopniach skalnych. Na sam koniec wykorzystaliśmy "wiatr w żagle" i praktycznie bez siły mięśni zostaliśmy wdmuchnięci na szczyt Diablaka.
Tam niestety małe rozczarowanie. Pod kamiennymi ścianami porozbijana była dosyć pokaźna grupa górołazów. Mało tego, z każdej minuty na minutę przybywało ich coraz więcej. Znaleźliśmy cudem miejsce by przycupnąć i powyciągaliśmy resztę odzieży do ubrania.
A Babia jak to baba, zmienna była i zaczęła przewijać nam nad głowami chmury.
Skąd one się wzięły w takich ilościach, to naprawdę nie mam pojęcia ? czary jakieś.
Turystów przybywało wprost proporcjonalnie do przywianych chmur.
Na dodatek towarzystwo zaczęło kopcić, więc zbadałem wschodni, "niezaludniony" wierzchołek i po znalezieniu odpowiedniej wielkości wiatrochronu przenieśliśmy się do naszej nowej samotni. No cóż, szanse na wschód malały. Chmury z lewa i prawa przymykały nam nad głowami niczym bolidy by ukształtować się dokładnie nad Tatrami w ogromny obłok przypominający statek kosmiczny z Dnia Niepodległości.
Wszystkie chmury jakie były w zasięgu naszego wzroku kończyły marnie zassane przez zawieszony złowrogo nad tatrzańskimi szczytami spodek. Wrażenie niezapomniane.







Kiedy zrobiło się na tyle jasno, że można było wyłączyć czołówki, kierując się sugestią Marcina zarządziliśmy odwrót. Chmury zaczęły się obniżać i kiedy tylko zeszliśmy z wierzchołka, Babia Góra ukryła się we mgle.
Za mądrą decyzję otrzymaliśmy prezent w postaci pięknego widoku na wschodzące już od pewnego czasu słońce.
W ruch poszły aparaty a "ochom" i "achom" nie było końca.













Gdy nacieszyliśmy nasze przewiane oczy, zaszliśmy na Bronę i skierowaliśmy nasze kroki na Małą Babią Górę. Po dwudziestu minutach stanęliśmy na szczycie i ruszyliśmy w dół w kierunku północnym. Dalej, obniżając się znacznie odbiliśmy w prawo na czerwony szlak prowadzący do Markowych Szczawin. Po drodze napotkaliśmy przyjaźnie wyglądający szałas oraz stoliki z ławeczkami. Nastał czas na drzemkę. Czterdzieści pięć minut chrapania w słoneczku i po marudnym przebudzeniu ruszyliśmy w dalszą drogę. Po chwili znowu zmieniliśmy barwy ( tym razem z czerwonych na żółte) i w świetnych humorach pokonaliśmy ostatnie zejście do Zawoi nad Czatożą. Stamtąd czekał nas ostatni etap, pomiędzy malowniczymi domostwami i widokiem na cały masyw naszej złośliwej Baby oraz pobliskiej Policy.
Jeszcze tylko szybka higiena osobista na parkingu, uiszczenie opłaty parkingowej i w drogę do domu spać.









Wnioski:
Jeszcze nigdy mnie tak w górach nie wywiało
Jeszcze nigdy mnie tak w górach nie postraszyło
Jeszcze nigdy tyle w górach nie czekało mnie rozczarowań i niespodzianek

Ach te baby...


Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2009 06:13 PM przez Mordimer.

14-06-2009 05:49 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #2
RE: Złośliwa Baba

Zdjęcia faktycznie fajne, ale i tak nie są w stanie oddać tego, co zobaczyłeś na własne oczy i co zostało w głowie.

te zwierzaki to pewnie sarny, trzy noce wcześniej wpraszały sie pod koła pod Krowiarkami....


14-06-2009 05:55 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mordimer
Madderdin
*****


Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status: Offline
Post: #3
RE: Złośliwa Baba

Sokół napisał(a):
Zdjęcia faktycznie fajne, ale i tak nie są w stanie oddać tego, co zobaczyłeś na własne oczy i co zostało w głowie.


dzięki i masz absolutną rację


Sokół napisał(a):
te zwierzaki to pewnie sarny, trzy noce wcześniej wpraszały sie pod koła pod Krowiarkami....



14-06-2009 06:00 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
magda.s.77
Brak aktywacji konta


Post: #4
RE: Złośliwa Baba

Wschód słońca piękny Rolleyes
Mordi, a tak szczerze... Ty tak lubisz nocą, czy to była desperacja?
Ja to bym w życiu w nocy do lasu nie wlazła. Na cmentarz szybciej, niż do lasu. Kurczę, coraz więcej tu szajbusów blink Wink
A nie przyszło Wam do głowy, że któreś z tych obserwujących Was par oczu, należą do ściganej po Polsce pumy (bo nie wiem, czy już odstrzelona)?
Oryginalna wyprawa ok


14-06-2009 06:20 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Bartek_84

***


Postów: 75
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status: Offline
Post: #5
RE: Złośliwa Baba

Super wyprawa ok

Od razu mam pytanie czy to jest swego rodzaju zapoczatkowanie wypraw w godzinach nocnychuhm Z tego co piszesz ma to dużo uroku i potrafi dostarczyć wiele, wiele emocji... tyle że trzeba mieć jeszcze sporo odwagi fiuuuu Ja na pewno bym się nie porwał na coś takiego, więc tym bardziej czapki z głów ok

BTW: wschód słońca idealny na tapete Cool



Doświadczenie nabywa się z wiekiem, czasami jest to wieko od trumny Wink
14-06-2009 06:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #6
RE: Złośliwa Baba

Mordi ćwiczył na podścianowym na 0-30, więc nic na nim nie zrobi już wrażenia.

Ja kiedyś spałem na Sokolicy. Na ławce. Jak mi się zachciało sikać, to trzymałem do rana, bo samemu się w krzaki iść bałem, a prosić kolegę, zeby poszedł ze mną, mi bylo głupio...


14-06-2009 06:38 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #7
RE: Złośliwa Baba

Super pomysł i super wyprawa Smile
Co do nocnych przezyć w lesie to wiem coś o tym - raz spałem pod namiotem w lesie w środku Bieszczadów i też było "ciekawie"...
na nocne wyprawy najlpeiej iśc w większej grupie (od 3 osób wzwyż) wtedy jest fajnie, w pojedynke to tylko idzie sie strachu najeść.


14-06-2009 06:55 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mordimer
Madderdin
*****


Postów: 577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status: Offline
Post: #8
RE: Złośliwa Baba

Magdo - to nie była desperacja w00t

Noc jest piękna, zwłaszcza w górach.

O pumie też pomyśleliśmy, ale co tam jedna puma na dwóch górników Toungue

Bartek - no ja właśnie taki cykl rozpocząłem

Teraz być może że Pilsko a potem się wymyśli... piszesz się? Smile

Mieciur - w Bieszczadach to bym chyba miał największego pietra

A w grupie rzeczywiście raźniej - choć samemu już mi się raz zdarzyło uhm

Sokole trening czyni mistrza ok


14-06-2009 07:04 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
magda.s.77
Brak aktywacji konta


Post: #9
RE: Złośliwa Baba

W sumie to brak mi słów... Pełne uznanie. Różne fiołki wyrastają ludkom w głowach...
Jedni pchają się w góry w deszczu, burzy, mgle...
Inni upodobali sobie nocne wędrówki, albo jadą na narty w czerwcu, albo nie śpią dwie doby, żeby połazić kilka godzin wśród kóz...
Mordi, gratuluję ok Kolejna całkiem nieźle zakręcona postać Smile
Czy Achaja podziela taką porę na turystykę Wink ?


14-06-2009 07:17 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #10
RE: Złośliwa Baba

Achajka zadowolona. Kanapek robić nie musi, mężulek strachu się naje przeca. I plecak przez to lżejszy....

Kurde bele, ja bym się pisał na takie łażenie, a co....

Jak zacznę śpiewać w tym lesie to nawet puma da sobie spokój.


14-06-2009 07:23 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Achaja

****


Postów: 312
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #11
RE: Złośliwa Baba

Ja tam chętnie spróbuję...nawet na Babią, ale to w dniach sabatu jak już moje siostry czarownice sie zlecą.Zabiorę miotełkę i wyruszam, a Mordiego z tyłu za plecy posadzę tylko kask pożyczy od Emilki.Uwarzymy co dobrego w kociołku i smród odstraszy pumy,niedźwiedzie i inne stwory.
Najlepiej jeszcze jak trafimy na pełnię to powyjemy do księżycaCool



http://www.youtube.com/watch?v=tlwgo_tLOl0

Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-06-2009 07:27 PM przez Achaja.

14-06-2009 07:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Bartek_84

***


Postów: 75
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2009
Status: Offline
Post: #12
RE: Złośliwa Baba

Mordimer napisał(a):
Bartek - no ja właśnie taki cykl rozpocząłem

Teraz być może że Pilsko a potem się wymyśli... piszesz się? Smile


No powiem szczerze, że chętnie bym coś takiego kiedyś chciał przeżyć, ale musiałbym poćwiczyć nad swoim strachem i opanowaniem, bo gdybym zobaczył tak jak Wy ślepia świecące w nocy na szlaku to byłoby ze mną bardzo ciepło Shy

Strach pomyśleć, gdzie Was w nocy kiedyś zaniesie skoro to początki dopiero i to w jakim stylu Smile Góra czarownic w nocy fiuuuu

Dlatego z góry dziękuje za zaproszenie, ale póki co poprzestanę na dziennych wyprawach Smile Z resztą już wiem gdzie szukać "nocnych Marków" ok



Doświadczenie nabywa się z wiekiem, czasami jest to wieko od trumny Wink
14-06-2009 07:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #13
RE: Złośliwa Baba

Super sprawa wschód na Babiej ,ja lubie wschody i zachody a nocne wedrówki tez sa super sprawa wyobraznia działa . Ostatnio schodziłem w nocy z Trzech Kopców to powiem że mam bujna wyobraznie ,ta pume Magda to ja za każdym krzakiem widziałem
Ładne foty z wschodu na Babiej to Fazi kiedys pokazał
http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=431



"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
14-06-2009 08:54 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
magda.s.77
Brak aktywacji konta


Post: #14
RE: Złośliwa Baba

Ewelinko, śliczny avatarek Smile
Mnie to i wołami do lasu nocą nikt by nie zaciągnął, nawet gdyby puma dawno kwiatki nawoziła. No nie i koniec. Odważni z Was ludzie, nie ma co... Może w grupie to raźniej i strach mniejszy, ale mimo to wolę swoje mgły i deszcze...


14-06-2009 09:00 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Achaja

****


Postów: 312
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2008
Status: Offline
Post: #15
RE: Złośliwa Baba

Madziu Dziękuje :-) moje życie i ja...drugie moje kochane to to zdjęcie robiło.
Czego sie tak lękasz w tych lasach?Powiedz mi to i ja tam nie polezę.....



http://www.youtube.com/watch?v=tlwgo_tLOl0
14-06-2009 09:13 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: