![]() |
|
Złośliwa Baba - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Beskidy, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie (/forumdisplay.php?fid=20) +--- Temat: Złośliwa Baba (/showthread.php?tid=2061) |
Złośliwa Baba - Mordimer - 14-06-2009 05:49 PM Nadszedł czas, na zaplanowany nocny wypad na Babią Górę. Po nieudanym wschodzie słońca na Baraniej nasze oczekiwania były bardzo wysokie. Ponadto podbudowywała nas prognoza pogody, w której zapowiadano brak jakichkolwiek zachmurzeń przez najbliższą dobę. A więc było nas dwóch - ja i mój kumpel Marcin. Wyruszyliśmy jego wozem, około godziny 21:30. Lekko po północy zameldowaliśmy się w Zawoi Markowe. Na parkingu uzbroiliśmy się w pełny rynsztunek i w drogę. Pogoda zapowiadała się przepięknie. Wokół cały rój gwiazd, zero ludzi i 8 stopni Celsjusza. Zielony szlak pod schronisko na Markowych Szczawinach przeleciał nam bardzo sprawnie. Tam omijając plac budowy zarządziliśmy pierwszy popas na zachęcającym obalonym drzewie. Powiem tyle - to był najszybszy posiłek, jaki dotychczas skonsumowałem w górach. Kiedy pałaszowałem ze smakiem pierwszą sznitkę z pasztetem zauważyliśmy oczy. :shock: Nastała cisza. Lśniące perły wpatrywały się w nas ze skupieniem z jakichś trzydziestu metrów. My żeby nie pokazać jakie z nas cykory zaczęliśmy po cichutku spekulować cóż to może być za stworzenie. Doszliśmy wspólnie do wniosku, że to na pewno sarno-podobne zwierzę. Po chwili, adrenaliny dodały nam kolejne oczy - tym razem zza naszych pleców. Oj nie było już wtedy żadnych dyskusji. Bez słowa spakowaliśmy swój majdan i cichutkim krokiem ruszyliśmy w kierunku Brony. Po kilkunastu krokach pojawiła się trzecia para oczu, spoglądająca z około dwudziestu metrów na wysokości trawy. Ten ostatni zwierz przypominał nam kształtem dużego psa więc włączyliśmy dopalacze i tak rytmicznym krokiem grającym w takt przyśpieszonego bicia serca wdrapaliśmy się praktycznie na samą przełęcz. Zwierzyna została w tyle a nas czekała niespodzianka. Naszym oczom ukazał się widok na pięknie oświetlone polskie miasta. Na pierwszym planie zakręconym wężykiem migotała Zawoja. Za nią od wschodu do zachodu, rozświetlony był cały horyzont. Rozpoznałem Kraków i Żywiec a co do reszty nie miałem pewności. Niestety nasze aparaty nie były w stanie wyłapać oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów kolorowych świateł. Zrobiło się nieco bardziej wietrznie. Gdzieś pomiędzy kosówkami dobyliśmy dodatkowy ekwipunek w postaci kalesonów, czapek i rękawiczek. Na wschód ukazały nam się mroczne kontury Babiej Góry oświetlone delikatnie blaskiem księżyca. Na szczycie migotały pojedyncze światełka co świadczyło o obecności podobnych do nas wariatów. Kiedy skończyły się osłaniające nas wiernie kosówki zaczęło niemiłosiernie wiać. U samego podnóża szczytu ciężko nam było ustać na nogach. Kije na niewiele się zdały. Co jakiś czas trzeba było podeprzeć się rękoma aby nie wyrżnąć orła na stopniach skalnych. Na sam koniec wykorzystaliśmy "wiatr w żagle" i praktycznie bez siły mięśni zostaliśmy wdmuchnięci na szczyt Diablaka. Tam niestety małe rozczarowanie. Pod kamiennymi ścianami porozbijana była dosyć pokaźna grupa górołazów. Mało tego, z każdej minuty na minutę przybywało ich coraz więcej. Znaleźliśmy cudem miejsce by przycupnąć i powyciągaliśmy resztę odzieży do ubrania. A Babia jak to baba, zmienna była i zaczęła przewijać nam nad głowami chmury. Skąd one się wzięły w takich ilościach, to naprawdę nie mam pojęcia ? czary jakieś. Turystów przybywało wprost proporcjonalnie do przywianych chmur. Na dodatek towarzystwo zaczęło kopcić, więc zbadałem wschodni, "niezaludniony" wierzchołek i po znalezieniu odpowiedniej wielkości wiatrochronu przenieśliśmy się do naszej nowej samotni. No cóż, szanse na wschód malały. Chmury z lewa i prawa przymykały nam nad głowami niczym bolidy by ukształtować się dokładnie nad Tatrami w ogromny obłok przypominający statek kosmiczny z Dnia Niepodległości. Wszystkie chmury jakie były w zasięgu naszego wzroku kończyły marnie zassane przez zawieszony złowrogo nad tatrzańskimi szczytami spodek. Wrażenie niezapomniane. ![]() Kiedy zrobiło się na tyle jasno, że można było wyłączyć czołówki, kierując się sugestią Marcina zarządziliśmy odwrót. Chmury zaczęły się obniżać i kiedy tylko zeszliśmy z wierzchołka, Babia Góra ukryła się we mgle. Za mądrą decyzję otrzymaliśmy prezent w postaci pięknego widoku na wschodzące już od pewnego czasu słońce. W ruch poszły aparaty a "ochom" i "achom" nie było końca. ![]() Gdy nacieszyliśmy nasze przewiane oczy, zaszliśmy na Bronę i skierowaliśmy nasze kroki na Małą Babią Górę. Po dwudziestu minutach stanęliśmy na szczycie i ruszyliśmy w dół w kierunku północnym. Dalej, obniżając się znacznie odbiliśmy w prawo na czerwony szlak prowadzący do Markowych Szczawin. Po drodze napotkaliśmy przyjaźnie wyglądający szałas oraz stoliki z ławeczkami. Nastał czas na drzemkę. Czterdzieści pięć minut chrapania w słoneczku i po marudnym przebudzeniu ruszyliśmy w dalszą drogę. Po chwili znowu zmieniliśmy barwy ( tym razem z czerwonych na żółte) i w świetnych humorach pokonaliśmy ostatnie zejście do Zawoi nad Czatożą. Stamtąd czekał nas ostatni etap, pomiędzy malowniczymi domostwami i widokiem na cały masyw naszej złośliwej Baby oraz pobliskiej Policy. Jeszcze tylko szybka higiena osobista na parkingu, uiszczenie opłaty parkingowej i w drogę do domu spać. Wnioski: Jeszcze nigdy mnie tak w górach nie wywiało Jeszcze nigdy mnie tak w górach nie postraszyło Jeszcze nigdy tyle w górach nie czekało mnie rozczarowań i niespodzianek Ach te baby... RE: Złośliwa Baba - Sokół - 14-06-2009 05:55 PM Zdjęcia faktycznie fajne, ale i tak nie są w stanie oddać tego, co zobaczyłeś na własne oczy i co zostało w głowie. te zwierzaki to pewnie sarny, trzy noce wcześniej wpraszały sie pod koła pod Krowiarkami.... RE: Złośliwa Baba - Mordimer - 14-06-2009 06:00 PM Sokół napisał(a): Zdjęcia faktycznie fajne, ale i tak nie są w stanie oddać tego, co zobaczyłeś na własne oczy i co zostało w głowie.
Sokół napisał(a): te zwierzaki to pewnie sarny, trzy noce wcześniej wpraszały sie pod koła pod Krowiarkami....
RE: Złośliwa Baba - magda.s.77 - 14-06-2009 06:20 PM Wschód słońca piękny ![]() Mordi, a tak szczerze... Ty tak lubisz nocą, czy to była desperacja? Ja to bym w życiu w nocy do lasu nie wlazła. Na cmentarz szybciej, niż do lasu. Kurczę, coraz więcej tu szajbusów ![]() A nie przyszło Wam do głowy, że któreś z tych obserwujących Was par oczu, należą do ściganej po Polsce pumy (bo nie wiem, czy już odstrzelona)? Oryginalna wyprawa
RE: Złośliwa Baba - Bartek_84 - 14-06-2009 06:29 PM Super wyprawa Od razu mam pytanie czy to jest swego rodzaju zapoczatkowanie wypraw w godzinach nocnych Z tego co piszesz ma to dużo uroku i potrafi dostarczyć wiele, wiele emocji... tyle że trzeba mieć jeszcze sporo odwagi Ja na pewno bym się nie porwał na coś takiego, więc tym bardziej czapki z głów ![]() BTW: wschód słońca idealny na tapete
RE: Złośliwa Baba - Sokół - 14-06-2009 06:38 PM Mordi ćwiczył na podścianowym na 0-30, więc nic na nim nie zrobi już wrażenia. Ja kiedyś spałem na Sokolicy. Na ławce. Jak mi się zachciało sikać, to trzymałem do rana, bo samemu się w krzaki iść bałem, a prosić kolegę, zeby poszedł ze mną, mi bylo głupio... RE: Złośliwa Baba - mieciur - 14-06-2009 06:55 PM Super pomysł i super wyprawa Co do nocnych przezyć w lesie to wiem coś o tym - raz spałem pod namiotem w lesie w środku Bieszczadów i też było "ciekawie"... na nocne wyprawy najlpeiej iśc w większej grupie (od 3 osób wzwyż) wtedy jest fajnie, w pojedynke to tylko idzie sie strachu najeść. RE: Złośliwa Baba - Mordimer - 14-06-2009 07:04 PM Magdo - to nie była desperacja ![]() Noc jest piękna, zwłaszcza w górach. O pumie też pomyśleliśmy, ale co tam jedna puma na dwóch górników ![]() Bartek - no ja właśnie taki cykl rozpocząłem Teraz być może że Pilsko a potem się wymyśli... piszesz się? ![]() Mieciur - w Bieszczadach to bym chyba miał największego pietra A w grupie rzeczywiście raźniej - choć samemu już mi się raz zdarzyło ![]() Sokole trening czyni mistrza
RE: Złośliwa Baba - magda.s.77 - 14-06-2009 07:17 PM W sumie to brak mi słów... Pełne uznanie. Różne fiołki wyrastają ludkom w głowach... Jedni pchają się w góry w deszczu, burzy, mgle... Inni upodobali sobie nocne wędrówki, albo jadą na narty w czerwcu, albo nie śpią dwie doby, żeby połazić kilka godzin wśród kóz... Mordi, gratuluję Kolejna całkiem nieźle zakręcona postać ![]() Czy Achaja podziela taką porę na turystykę ?
RE: Złośliwa Baba - Sokół - 14-06-2009 07:23 PM Achajka zadowolona. Kanapek robić nie musi, mężulek strachu się naje przeca. I plecak przez to lżejszy.... Kurde bele, ja bym się pisał na takie łażenie, a co.... Jak zacznę śpiewać w tym lesie to nawet puma da sobie spokój. RE: Złośliwa Baba - Achaja - 14-06-2009 07:26 PM Ja tam chętnie spróbuję...nawet na Babią, ale to w dniach sabatu jak już moje siostry czarownice sie zlecą.Zabiorę miotełkę i wyruszam, a Mordiego z tyłu za plecy posadzę tylko kask pożyczy od Emilki.Uwarzymy co dobrego w kociołku i smród odstraszy pumy,niedźwiedzie i inne stwory. Najlepiej jeszcze jak trafimy na pełnię to powyjemy do księżyca
RE: Złośliwa Baba - Bartek_84 - 14-06-2009 07:38 PM Mordimer napisał(a): Bartek - no ja właśnie taki cykl rozpocząłem
Teraz być może że Pilsko a potem się wymyśli... piszesz się? ![]()
RE: Złośliwa Baba - tomtur - 14-06-2009 08:54 PM Super sprawa wschód na Babiej ,ja lubie wschody i zachody a nocne wedrówki tez sa super sprawa wyobraznia działa . Ostatnio schodziłem w nocy z Trzech Kopców to powiem że mam bujna wyobraznie ,ta pume Magda to ja za każdym krzakiem widziałem Ładne foty z wschodu na Babiej to Fazi kiedys pokazał http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=431 RE: Złośliwa Baba - magda.s.77 - 14-06-2009 09:00 PM Ewelinko, śliczny avatarek ![]() Mnie to i wołami do lasu nocą nikt by nie zaciągnął, nawet gdyby puma dawno kwiatki nawoziła. No nie i koniec. Odważni z Was ludzie, nie ma co... Może w grupie to raźniej i strach mniejszy, ale mimo to wolę swoje mgły i deszcze... RE: Złośliwa Baba - Achaja - 14-06-2009 09:13 PM Madziu Dziękuje :-) moje życie i ja...drugie moje kochane to to zdjęcie robiło. Czego sie tak lękasz w tych lasach?Powiedz mi to i ja tam nie polezę..... RE: Złośliwa Baba - Sokół - 14-06-2009 09:36 PM Magda się wstydzi iść z grupą w nocy, bo jest wilkołakiem i jak wyjdzie księżyc, to rosną jej pazury, kły i sierść. Ot, tajemnica. Jak bylismy na Granatach to na moment wyłonił się kawałek ksieżyca rankiem zza chmury i.... przysięgam, widziałem wilczy ogon! RE: Złośliwa Baba - Achaja - 14-06-2009 09:43 PM No masz ci los.....jadła bidulka te żelki z Biedronki i się w wilczycę zamieniła
RE: Złośliwa Baba - Sokół - 14-06-2009 09:45 PM Te żelki są takie twarde, ze tylko jako wilkołak potrafi je pogryźć.... Taki los... RE: Złośliwa Baba - Achaja - 14-06-2009 09:52 PM Straszne, współczuję, ale nie jest sama w swojej inności bo ja jestem czarownicą i mam kurzajki na nosie.Jadam flapsowe bułki Jak ostatnio mi jedna taka bułka spadła na schód to kafelka potłukła....ciężki jest nasz los.Prawda chyba taka,że mąż mój w nocy naszą Madzie widział zaczajoną.Ona sama teraz się tłumaczy, ze niby do lasu nie wejdzie nocą.... Niestety Tomek zdradził Twój sekret i już mi go żal....wilk jeden wie co z nim będzie jak go potraktujesz pazurkami swymi Madziu RE: Złośliwa Baba - magda.s.77 - 14-06-2009 09:54 PM E, forumowicze! Nie straszyć ludzi Madziorem! Bo zaraz kły pokażę ![]() a tak serio, to parę osób już mi mówiło, że wieczorami moje oczy wydają się być...pomarańczowe Ja po prostu mam parę takich lęków: woda, noc w lesie... Mordi to prawie już mój guru ![]() Ps: Z Tomaszkiem to ja się inną razą rozprawię. I lepiej niech omija mnie na większą odległość... RE: Złośliwa Baba - Sokół - 14-06-2009 09:54 PM Ja się nie dam tak łatwo potraktować, spokojnie Achajko, jestem odporny na czary, a pazury to i ja mam.... jak będzie czas, pokażę... RE: Złośliwa Baba - Achaja - 14-06-2009 09:58 PM Twój guru śpi na kanapie, ja tam sie ciesze bo mam kompa dla siebie :-) Już ja wiem po kim ta nasza małą taka dopalona i bez strachu ![]() Sokole, jestem spokojna...o Ciebie szczególnie-trzeba umieć pokazać klasę, ale i pazurki też
RE: Złośliwa Baba - dr.Etker - 14-06-2009 10:04 PM Bardzo klimatyczne i ciekawe zdjęcia nocno-poranne --->wycieczka z kategorii-tych udanych
RE: Złośliwa Baba - Sokół - 14-06-2009 10:05 PM Madzior - Wilkołak napisał(a): Ps: Z Tomaszkiem to ja się inną razą rozprawię. I lepiej niech omija mnie na większą odległość...
RE: Złośliwa Baba - Stasiu - 14-06-2009 10:06 PM Eee, tam. Mordimer nie widział, żadne ślepia, tylko bliży się 24.6. i pewnie to były robaczki świętojańskie Inaczej wyprawa udana tak, jak się na Babią zasłużyło. Nie jest daleko od prawdy: "Gdzie diabeł nie może, pośle Babe. ![]() Co do Magdy - wilkołaka, to też w tej sprawie mam pewne podejrzenie. Widziałem na jej ł... (rękach) pazury i to nie musiało słońce zachodzić
RE: Złośliwa Baba - Mallaidh - 14-06-2009 10:38 PM A ja chętnie bym taką wyprawę przeżył. Ostatnio chodzi mi po głowie nocna wyprawa, nie musi być wysoko, generalnie o tak chodzi o klimat i tą kilkugodzinną walkę z własną wyobraźnią. I broń Boże czytać jakiś horror lub fantasy przed wyjściem - takiego Wiedźmina np... ![]() Zobaczcie jaka to ironia: w dzień leśni mieszkańcy: jelenie, dziki i inni uciekają przed nami gdzie pieprz rośnie, a w nocy to my trzęsiemy portkami na widok oczu na przykład wiewiórki... Chłopaki-gratulacje! RE: Złośliwa Baba - Mordimer - 15-06-2009 06:57 AM dzięki Wam ![]() Sokole, Mallaidh - można by pomyśleć nad takim nocnym manewrem. Jest wiele szacownych szczytów na których moglibyśmy poszukać błyszczących ślepi ![]() Może Pilsko? RE: Złośliwa Baba - Edyta85 - 15-06-2009 02:15 PM Mallaidh napisał(a): Zobaczcie jaka to ironia: w dzień leśni mieszkańcy: jelenie, dziki i inni uciekają przed nami gdzie pieprz rośnie, a w nocy to my trzęsiemy portkami na widok oczu na przykład wiewiórki...
nigdy jednak nie wiadomo co się za tymi oczętami kryje RE: Złośliwa Baba - Krzysiek - 15-06-2009 04:37 PM Miło się czytało i oglądało ![]() Sam osobiście lubię nocne manewry tego typu bo mają swój urok. Polecam wszelkie górki nie oddalone zbytnio od większych zbiorowisk ludności bo są z nich najładniejsze widoki na owe skupiska skąpane w sztucznym świetle. Samotne wędrowanie nocą pozwala odkryć siłę swojej wyobraźni... Co do niebezpiecznych zwierząt to zazwyczaj obawiam się pewnego pospolitego gatunku dwunożnego ssaka
RE: Złośliwa Baba - Sokół - 15-06-2009 04:43 PM Dobra, dość gadki. Kiedy jedziemy? RE: Złośliwa Baba - Mallaidh - 15-06-2009 04:49 PM zwiacha napisał(a): Co do niebezpiecznych zwierząt to zazwyczaj obawiam się pewnego pospolitego gatunku dwunożnego ssaka
![]()
RE: Złośliwa Baba - mar.an - 15-06-2009 08:10 PM Ładne pastele na Twoich zdjęciach - niczym marzenia senne ![]() Podobają się. Pozdrawiam. RE: Złośliwa Baba - Mordimer - 15-06-2009 09:28 PM Sokół napisał(a): Dobra, dość gadki. Kiedy jedziemy?
mar.an napisał(a): Ładne pastele na Twoich zdjęciach - niczym marzenia senne
![]() Podobają się. Pozdrawiam.
RE: Złośliwa Baba - zyraf - 16-06-2009 04:17 PM To może i ja włączę się do dyskusji skoro już wróciłem na forum Chodzenie nocą ma swój klimat ale trzeba się do tego zabrać z głową. Latem warto chodzić dwójkami...zwierzęta to jeden problem - z reguły uciekają. Trzeba mieć naprawdę pecha żeby spotkać ciekawskiego gada...agresywny ludź to drugie zmartwienie....i to z reguły gorsze jak już zauważyliście w tym temacie. Saperka ! Niestety miałem okazje poznać ciekawskiego gada dopiero saperka przemówiła mu że nie jestem odpowiedni na nocny posiłek. Podejrzewam że był to jakiś większy pies który sobie z gospodarstwa na nocne pląsy wyskoczył Ciekawym aczkolwiek kontrowersyjnym sposobem na odstraszenie zwierzaka jest mała petarda picolo - nie korzystałem więc skuteczności nie mogę potwierdzić. Namiot - latem da się przeżyć bez ale zimą uuu to już gorzej. Nie jeden szlak do połknięcia w lato w 2-3h zimą męczył mnie 12h i wymęczył tak że do szczytu nie dotarłem. Wtedy rozbijam sobie "schronisko o tu i teraz" i grzeje ciepłe jedzenie w celu podniesienia morale po przegranej walce z górą. Wyobraźnia....o rany nie raz się tak nakręciłem że finkę miałem pod ręką jakby mi przyszło walczyć z goblinami hahaha szczególnie w jaskiniach spodziewam się wyspu wroga i walki na śmierć i życia haha
RE: Złośliwa Baba - Sylwester - 16-06-2009 04:23 PM Mordimer napisał(a):
Bartek - no ja właśnie taki cykl rozpocząłem
RE: Złośliwa Baba - Mallaidh - 16-06-2009 04:53 PM zyraf napisał(a): Podejrzewam że był to jakiś większy pies który sobie z gospodarstwa na nocne pląsy wyskoczył
RE: Złośliwa Baba - paaulo - 17-06-2009 05:45 PM Babia nocą, to jest to. ![]() Fajnie napisana (foto)relacja. Wschód na Pilsku - dobry pomysł. Może jakieś forumowe wyjście by się udało. mieciur napisał(a): na nocne wyprawy najlpeiej iśc w większej grupie (od 3 osób wzwyż) wtedy jest fajnie, w pojedynke to tylko idzie sie strachu najeść.
Racja Krzysiek. Samotna nocna wędrówka to niezły wysiłek dla wyobraźni. Mallaidh napisał(a): I broń Boże czytać jakiś horror lub fantasy przed wyjściem - takiego Wiedźmina np...
![]()
Waść lękasz się strzygi, utopca czy wychędożenia?
RE: Złośliwa Baba - Sokół - 17-06-2009 06:20 PM A może wilkołaka z Gdyni? RE: Złośliwa Baba - Mallaidh - 17-06-2009 06:22 PM Wychędożenia przez strzygę
RE: Złośliwa Baba - paaulo - 17-06-2009 06:56 PM Brzmi groźnie.
RE: Złośliwa Baba - Mordimer - 17-06-2009 07:48 PM dzięki paaulo paaulo napisał(a): Waść lękasz się strzygi, utopca czy wychędożenia?
RE: Złośliwa Baba - mieciur - 17-06-2009 10:03 PM Ej chłopy ?! co z was za faceci że tylko gaciami trzesiecie ! Weżmy i wkońcu chodzmy gdzieś, niech kazdy weźmie co ma do obrony - ja wezme kusze własnej produkcji co za młodych lat wytworzyłem razem damy rade i stworzymy oddział szturmowy GŚ i żadne stwory potwory, zmutowane wilki, jaszczurki wiewiórki nam nie groźne !
RE: Złośliwa Baba - Gandzia1 - 20-06-2009 07:43 AM Fotki kosmos ( a gdzie fotka tych oczu?) RE: Złośliwa Baba - Mordimer - 20-06-2009 07:52 AM Gandzia1 napisał(a): Fotki kosmos ( a gdzie fotka tych oczu?)
RE: Złośliwa Baba - Dosia - 22-06-2009 11:46 AM Fajna wyprawa Chciałabym kiedyś dotrzeć na Babią na wschód słońca, tylko ta wędrówka nocą mnie przeraża bo ja się boję....dzików
RE: Złośliwa Baba - Mallaidh - 22-06-2009 12:29 PM Nie potrzebnie Dosiu, dziki żerują w nocy i schodzą wtedy na pobliskie pola w poszukiwaniu buraczków Z tego co wiem raczej nie należą do fanów podziwnia wschodu słońca na szczytach Więc raczej się miniecie...
RE: Złośliwa Baba - zyraf - 22-06-2009 01:30 PM Mallaidh napisał(a): Nie potrzebnie Dosiu, dziki żerują w nocy i schodzą wtedy na pobliskie pola w poszukiwaniu buraczków
Z tego co wiem raczej nie należą do fanów podziwnia wschodu słońca na szczytach Więc raczej się miniecie...
RE: Złośliwa Baba - Krzysiek - 22-06-2009 08:46 PM Mallaidh napisał(a): Nie potrzebnie Dosiu, dziki żerują w nocy i schodzą wtedy na pobliskie pola w poszukiwaniu buraczków
Z tego co wiem raczej nie należą do fanów podziwnia wschodu słońca na szczytach Więc raczej się miniecie...
RE: Złośliwa Baba - Mallaidh - 22-06-2009 09:41 PM Ciekawe te rozważania się robią, np. dziki zwykle widuję o zmroku, gdy idą na wyżerkę, lub o świcie, gdy z niej wracają. Wilki i tym podobne bestie mają na szczęście taki węch, że nasz ludzki smrodek przyprawia je o ból głowy z kilkuset metrów ![]() A to "normalne" zdjęcia babiej, normalnie...zajebiste
|