Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (2): « Pierwsza [1] 2 Następna > Ostatnia »
Babia Góra - rewanż :)
Autor Wiadomość
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #1
Babia Góra - rewanż :)

Najwyższa pora podzielić się z Wami drodzy forumowicze z NASZEJ bo byliśmy tam wspólnie z Jadzią - moją szanowną małżonką, Tomturem i jego kumplem, również Tomkiem, wyprawy na łowienie słońca ze szczytu Babiej Góry, niewątpliwie KRÓLOWEJ BESKIDÓW.

Dwa tygodnie temu gdy wybrałem się po raz pierwszy na słoneczny spektakl ze szczytu Babiej moja wyprawa skończyła się tu:
   
Tym razem wziąłem sobie wszystko na podwójny luz i wyjechaliśmy z domu już o 22:15, mieliśmy sporo czasu do spotkania z Tomturem i Tomkiem na Krowiarkach więc postanowiłem zajechać do Wadowic, miasta rodzinnego Jana Pawła II, nocne fotki katedry i pomnika nie zdarzają się na co dzień, tym bardziej bez tłumów. Na kilka minut zatrzymałem się również w miejscowości Skawica również przy pomniku J.P II oraz obelisku poświęconemu księdzu Jerzemu Popiełuszce.

Godzina 1:55, wjeżdżamy na przełęcz Krowiarki, chwilę wcześniej przez drogę przed samochodem przebiega nam spora łania na której widok w ciemnym lesie zmroziło mi krew w żyłach na kilka sekund, Brrr.

Na parkingu spotykamy się z naszymi partnerami w dzisiejszej wędrówce, przebieramy się w górskie graty i o 2:25 wchodzimy z czołówkami na czerwono znakowany szlak na szczyt Babiej Góry.

Sokolica, to pierwsze miejsce w drodze na szczyt skąd rozpościera się przestrzenny widok na okoliczne miejscowości, mimo nocy jest cudnie, niebo bez żadnej chmurki z miliardami migoczących gwiazd, widoczność nieograniczona a to dopiero przedsmak tego co nas dziś czeka, wspólna fotka i idziemy dalej, szukać osłoniętego od wiatru miejsca na odpoczynek i posiłek.
Chcieliśmy zatrzymać się w miejscu naszego bibowego postoju w drodze na Babią, ale przeoczyliśmy to zagłębienie terenu i w ostateczności schodzimy na południowa stronę i za kosówką siadamy na "popas" i krótki relaks.
Idziemy dalej, za naszymi plecami robi się coraz jaśniej, nie mogę się opanować żeby co sekunda nie spojrzeć za siebie, czego o mały włos nie przypłacam wywrotką z aparatem w dłoni, to co się dzieje na horyzoncie nie odda żadne nawet najlepsze zdjęcie dla tego polecam wszystkim taką wyprawę.

Diablak- Babia Góra, 1725 m.n.p.m. jesteśmy na wierzchołku Królowej Beskidów, godzina 5:03, wschód słońca dopiero o 5:50, spory zapas czasu znaczy mieliśmy dobre tempo a wcale nie szalone, jestem mile zaskoczony tym faktem (z mojej stronySmile)
Za kamiennym murkiem stoi maleńki namiot którego lokator przybył tu poprzedniego wieczora również z zamiarem podziwiania wschodu słońca, jak się później okazało przyjechał z Oświęcimia, na szczyt przybywa coraz więcej osób ze schroniska na Markowych Szczawinach, tam spali. Nadchodzący świt oświetla całą przestrzeń wokół nas, nie ma w okolicy miejsca z którego widać więcej i dalej, jesteśmy najwyżej jak się da w tych stronach, wyżej jest dopiero w Tatrach które wyłaniają się z mroku, są tak blisko że mam ochotę skoczyć na snujące się w dolinach poranne mgły i popłynąć do nich...

Wreszcie ognisty, słoneczny spektakl zaczyna się, pędzę na wierzchołek pośredni który trochę przeszkadza w robieniu zdjęć z samego Diablaka, ustawiam statyw i trzaskam ile wejdzie, wyłaniające się zza horyzontu słońce, zaczyna oświetlać okolicę, najpierw nieśmiało, po chwili coraz mocniej, feeria barw jest oszałamiająca, warto było nie spać w nocy żeby móc to zobaczyć, promienie słońca dosięgają, wierzchołków Tatr, potem sięgają dalej, nie wiem w którą stronę zwrócić obiektyw aparatu żeby niczego nie pominąć, dookoła tyle przestrzeni i cudnych widoków. Jestem zachwycony, ziściło się moje marzenie, tym bardziej jestem zadowolony że Jadzia jest tu ze mną i może to zobaczyć. Szczęśliwy   Smile

O 6:20 zaczynamy zejście z Diablaka, nasz kolejny dzisiejszy cel to Cyl czyli Mała Babia Góra 1517 m.n.p.m. po drodze robię jeszcze zdjęcie cienia Babiej na zboczach Pilska, trochę mi to przypomina zdjęcie cienia Giewontu na tle Zakopanego tyle że tu mam dwa w jednym Smile

Dochodzimy do przełęczy Brona i po kilku chwilach wytchnienia wchodzimy na Małą Babią, widoki nadal fantastyczne. O 7:35 stajemy na szczycie Cyla, nie zostajemy tu zbyt długo, kusi nas perspektywa ciepłego, smacznego śniadanka w pobliskim schronisku, wszak jesteśmy od 2:20 na szlaku, rozglądamy się wokół, robimy pamiątkowe zdjęcia i schodzimy na Bronę i dalej do schroniska.
Wewnątrz jadalni spory ruch, ci którzy tu nocowali są już na nogach, zamawiamy posiłki, zrzucamy z siebie nadmiar garderoby bo robi się gorąco i po posiłku zalegamy rozleniwieni na ławkach przed schroniskiem, ech dobrze nam, znów jesteśmy tam gdzie jest nam najlepiej, w górach.

Zbieramy się do dalszej drogi, tym razem niebieskim spacerowym szlakiem na parking przy krowiarkach, mamy tam około 2 godziny spokojnego marszu, nigdzie nam się nie spieszy. Po drodze zatrzymujemy sie przy Mokrym Stawku na którym pływa jeszcze choć bardzo cienka kra lodowa, przypominająca nam śniegi jakie zalegały tu kilka tygodni temu podczas forumowego spotkania, nasza dzisiejsza wyprawa nie może sie równać w stopniu trudności z zimowym, udanym atakiem na Babią w marcu Bogusi, Pabla, Sylwestra i Ustrika, dla nich zdjęcia szczytu, to tu byliście Big Grin

Jest południe, jesteśmy na parkingu przy samochodach, koniec dzisiejszej przygody górskiej, żegnamy się do następnego razu i wracamy do cywilizacji, Tomtur z Tomkiem nieco szybciej, my zatrzymujemy sie przy karczmie, chcę się spokojnie przyjrzeć "temu" miejscu które mnie zatrzymało dwa tygodnie temu...

Jak sobie obiecałem tak zrobiłem, zajeżdżamy do Suchej Beskidzkiej odwiedzić i poznać kolejnego naszego forumowego znajomego, spoko Władysława i jego zaczarowany ogród, mam obawy czy zastaniemy go w domu ale jest dobrze, parkuję na podjeździe i pukam do drzwi, otwiera mi niewysoka urocza osoba, szanowna małżonka Władka, przedstawiam się i pytam zmieszany o spoko, jest, wychodzi do nas, poznaje i zaprasza nas do środka. Poznajemy się, rozmawiamy, spoko wyjaśnia mi że przed kilkoma godzinami zastartował komputer po naprawie i wyczytał o naszych dzisiejszych planach, spodziewał się naszej wizyty, zostajemy poczęstowani kawą, herbatą i pysznym ciastem po czym wchodzimy do ogrodu o którym tyle czytałem i tyle słyszałem, to co tam zastałem było naprawdę magiczne, tyle serca jakie w wystrój swojego kawałka planety wkłada Władek nie wkłada chyba nikt. Zresztą zobaczcie to sami i to nie na zdjęciach!! Polecam.

Wyjeżdżamy od spoko około 16:30, na drogach coraz więcej samochodów wracających ze słonecznego weekendu do domów a ja jestem zdrowo zmęczony, jedziemy ostrożnie nie spiesząc się, jesteśmy w domu o 19:00.
Koniec wyprawy, zobaczyliśmy naprawdę niesamowity spektakl zafundowany nam przez matkę naturę, warto było.
Poztytwnie naładowany biorę kąpiel i walę się spać, w poniedziałek rano pobudka o 3:00, tym razem niestety nie na wyprawę w góry...



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
17-04-2007 07:24 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pedro
Administrator
*******


Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #2
RE: Babia Góra - rewanż :)

No pięknie FaZik - dopiąłeś wreszcie swojego i dobrze. Szkoda tylko że mnie tam zabrakło Smile Wschody słońca, zresztą zachody też są w górach niesamowitym przeżyciem. Zresztą sam pobyt w górach też. No to teraz mając w myślach udany ostatni wypad trzeba powoli obmyślać nowy kolejny wspaniały plan Smile



Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
17-04-2007 07:33 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #3
RE: Babia Góra - rewanż :)

no to "na zdrowie" wielkoludzie


17-04-2007 07:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #4
RE: Babia Góra - rewanż :)

Zdjęcia:
1, 2- Wadowice
3, 4- Skawica
5- Sokolica
6, 7- Zaczęło się...
                           



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
17-04-2007 07:43 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #5
RE: Babia Góra - rewanż :)

To chyba pierwsza taka dłuższa relacja Twoja Fazik .Ale nieprzeciętna kanwa (mam na myśli :Szczyt ,Wschód słońca ,Droga małżonka i Przyjaciele) wspaniale pobudziła inwencję twórczą .Świetnie się czytało i życzę więcej takich wypraw.
PS jak jestem w górach ponad chmurkami to też nieraz chciałbym się położyć na nich i popłynąć w tym puchu do następnej górkiSmile



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
17-04-2007 07:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Aniap

****


Postów: 225
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #6
RE: Babia Góra - rewanż :)

Gratuluję! A jednak upór się opłaca. Relacja pełna radości, że z Jadzią, że Babia Góra, itd.... Zachęca to do własnych prób, bo wydaje się to prawie osiągalne.


17-04-2007 07:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #7
RE: Babia Góra - rewanż :)

1- Tomtur
2- Jadzia na szczycie
3-7- Wschód
                           



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
17-04-2007 07:58 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #8
RE: Babia Góra - rewanż :)

Piękna relacja-jestem pod wrażeniem opisu i zdjęć.Gratuluję wszystkim uczestnikom wyprawy na Babią Górę-pomysłu i realizacji.



17-04-2007 08:30 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #9
RE: Babia Góra - rewanż :)

1- "tłumek" na szczycie
2- nasza kompanija
3- Taterki na kremie
4- lokator namiotu z tomturem i Tomkiem
5- nasz kolejny cel, Mała Babia
6- cień wielkiej góry
7- słońce nad Diablakiem
                           



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
17-04-2007 08:30 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #10
RE: Babia Góra - rewanż :)

1- Grań Babiej w pełnej krasie
2- Na Cylu
3- Tu Byłam Smile
4- Lenistwo...
5- Mokry Stawek
6, 7- Czarodziejski Ogród
                           



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
17-04-2007 08:48 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Fazik
Kierowca TYRa
*****


Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status: Offline
Post: #11
RE: Babia Góra - rewanż :)

Dziękuję za miłe słowa, tak naprawdę to pomysł wschodu na Babiej zrodził się w mojej głowie na Bibie, trzeba było go tylko zrealizować czego i Wam życzę bo warto. Pozdrawiam.



Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
17-04-2007 08:51 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #12
RE: Babia Góra - rewanż :)

Dzieki Fazik za zdjęcia , cieszę się bardzo że się Wam udało, zdjecia śliczne to co zobaczyłem i przeczytałem tylko bardziej zmobilizowało mnie żeby zobaczyć taki wschód... i juz postanowiony biwak w lato Wink na szczycie.
A swoją drogą, Babia to góra o wielu obliczach, jakby zupełnie inny świat... wiadomo jak to góra Smile
Pozdrawiam Jadzię, Tomtura i Ciebie
i do rychłego zobaczenia w Tatrach!



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
17-04-2007 09:02 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
tomtur

*****


Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #13
RE: Babia Góra - rewanż :)

Witam wszystkich nic do opisu Fazika nie mogę dodać ,bo było jak on to opisał .Mogę tylko dodac pare fotek.A musze powiedzieć że zrobił to r
zetelnie.
1. brzask
2.wtle Mała Fatra
3.zaczyna się
4. wschodzi
5.wzeszło
6.Ja i Tatry
7.góra Choć moje tego roczne marzenie




Załączone pliki Miniatury
                           

"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
17-04-2007 10:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Danusia

*****


Postów: 634
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #14
RE: Babia Góra - rewanż :)

Obudziliście we mnie wspomnienia............super fotki i piękne przeżycie. Pozdrawiam serdeczniei życze więcej takich wschodów słońca Smile



Rosną skrzydła u ramion,
czas się w wieczność przemienia,
obłocznieją wszystkie ziemskie sprawy,
gdy zmierzamy do szczytu po kamieniach...
17-04-2007 11:02 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
fasmac
(crazy dancer) i Oleńka
*****


Postów: 738
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2006
Status: Offline
Post: #15
RE: Babia Góra - rewanż :)

Gratulacje chłopaki, rewelacyjna pogoda.

Cieszę się Fazik, że rewanż się udał.
Z tego co pamietam masz jeszcze rewanż z jedną górą, ale tu musisz się wziąć poważnie za ćwiczenia kondycyjne. Schowaj gdzieś Seata i biegiem do pracy bo Rysy czekają.

Pozdrawiam


18-04-2007 07:36 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: