Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (9): « Pierwsza < Poprzednia 3 4 5 6 [7] 8 9 Następna > Ostatnia »
Pierwsze kroki w górach
Autor Wiadomość
Edyta85

*****


Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #91
RE: Pierwsze kroki w górach

unknownman napisał(a):
Tylko mam do nich daleko więc zawsze pierwszego dnia wyruszam na szlak po całej nocy spędzonej w autobusie. Ale ma to swój urok nawet Smile

znam ten ból, albo jak kto woli urok Toungue też blisko nie mam



"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
16-04-2009 11:03 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
przemo

*****


Postów: 1,258
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2008
Status: Offline
Post: #92
RE: Pierwsze kroki w górach

cześć ŁukaszSmile
Witaj na GŚ


16-04-2009 03:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #93
RE: Pierwsze kroki w górach

a może ktoś z nowych użytkowników Forum się podzieli opowieścią o swoich pierwszych krokach w górach??



chuch, chuch, chuch - zdmuchuję kurz z tematuWink


13-08-2010 04:12 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mallaidh

*****


Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #94
RE: Pierwsze kroki w górach

No więc (nie zaczyna się zdania no więc, prawda?) u mnie to chodzenie w góry rodzinne chyba jest (śp. dziadek przewodnikiem PTTK był) i wycieczki pamiętam działy się często. Boom nastąpił w zamierzchłych czasach licealnych, kiedy to mój śp. psor od geografii (zginął na Aconcague) odkrył tą żyłkę i zwerbował do reprezentacji szkoły w przeróżnych rajdach. Potem juz tylko było "gorzej". Wakacje w górach pod namiotem, wędrowne obozy z kumplami, wypady solo. Troszkę przespałem okres studiów, ale potem znów wróciłem na szlak. A pewnego dnia wlazłem na to forum, to już w ogóle masakra jakaś Smile


13-08-2010 04:33 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #95
RE: Pierwsze kroki w górach

No jasne Maciek. Jakieś wredne typki każą Ci chodzić po kopczykach, zamiast wskazać najbliższą drogę do schroniska. Trzeba nam tylko uważać, żebyś o nas za chwilę też nie pisał "ten śp xy ..." kazał mi to a ten znowu tamto. giggle



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
13-08-2010 05:39 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #96
RE: Pierwsze kroki w górach

U mnie też rodzice są za to odpowiedzialni choć w zupełnie innym charakterze. Turystycznie to z kilka razy byliśmy na szlaku śpiąc w schroniskach.
Rodzice, głównie ojciec-zapalony grzybiarz-po prostu lubią chodzić po lesie i od dziecka mnie i o dwa lata młodszą siostrę zabierali w las. Takie luźne wycieczki z ogniskiem, bez konkretnego celu. Często też jeździliśmy pod namiot, zazwyczaj w okolice Rycerki czy Sopotni W.
Fajne to było, wszystko spontaniczne bez parcia że trzeba gdzieś dojść. Przez dzień jakieś szukanie grzybów, zbieranie malin albo fajnych roślinek do ogródka. Gumiaki, flanela, koszyk i patyk do ręki Big Grin Bo rano rosa a grzybki lubią na skraju lasu , przy łące rosnąć.
A potem jak podrosłem to jakoś samo tak wyszło że się człowiek zainteresował typową turystyką.



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
13-08-2010 06:14 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gabi82

*****


Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status: Offline
Post: #97
RE: Pierwsze kroki w górach

moje pierwsze kroki w górach...

w 2006 roku dałam się bez przekonania namówić na mój pierwszy wyjazd w góry, w Pieniny. Tam też moje stopy dotknęły pierwszy szczyt - Sokolicę, a następnie Trzy Korony. Stąd powrót tam tego lata (podróż sentymentalna). Cztery lata przerwy, nie licząc w 2009r. Chorwacji - wyprawy na górę św. Eliasza... tak złożyło się jakoś, że marzenia nie bardzo szły w parze z prozą życia.... bo nie wystarczy chcieć, ani marzyć...umiejętnością jest dąrzć do realizacji tych marzeń, nie odkładać na potem, nie uginać się w obliczu przeciwności... bo chcieć to móc, chcieć to próbować... więc zaczęłam próbować realizować te marzenia małymi kroczkami, tak skromnie wytyczając sobie nowe cele... bo bycie - tam w górach , to wolność i poczucie samorealizacji... to poczucie, że pierwszy raz od dłuższego czasu robię coś dla siebie, z myślą o sobie, w zgodzie ze sobą... taki mały egoizm...

a pierwszy pobyt w Tatrach w 2006 był bardzo nieudany, teraz Tatry muszą jeszcze na mnie trochę poczekać...


03-09-2010 09:25 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
magda.s.77
Brak aktywacji konta


Post: #98
RE: Pierwsze kroki w górach

gabi82 napisał(a):
a pierwszy pobyt w Tatrach w 2006 był bardzo nieudany...


Jeśli to nie tajemnica, to rozwiń tą myśl...
Cała reszta bardzo ładnie ujęta Smile


03-09-2010 09:40 AM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
gabi82

*****


Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status: Offline
Post: #99
RE: Pierwsze kroki w górach

magda.s.77 napisał(a):

gabi82 napisał(a):
a pierwszy pobyt w Tatrach w 2006 był bardzo nieudany...


Jeśli to nie tajemnica, to rozwiń tą myśl...


w zasadzie to nie ma czego rozwijać Shy po prostu kompletna klapa organizacyjna... taki spontaniczny wypad jednodniowy z Pienin... za nim się dojechało, za nim znalazło się miejsce na parkingu, za nim kupiło mapkę, żeby wiedzieć co, gdzie i jak... to czas było wracać giggle

z tego wypadu zapamiętałam tylko zatłoczone Krupówki i Gubałówkę, a
najdalej zaszłam chyba do skoczni narciarskiej Rolleyes do dziś nie wiem jak ja tam cokolwiek chciałam zobaczyć przy takim rozeznaniu tematu giggle

tego lata zrobiłam sobie za to taką krótką wycieczkę na Słowackie Tatry, w ramach odpoczynku i zwiedzania, ale tego nie zaliczam do ''moich pierwszych kroków'' z uwagi na to, że trasę pokonywałam w pozycji siedzącej Wink Mimo to wrażenie magiczne - spacerując w chmurach, na takich wysokościach, czuć tą potęgę, majestatyczność...

na razie mam inne cele m.in.
Wielki Rogacz,Radziejowa, Lubań, Turbacz, chociaż nie wiem czy w pierwszej kolejności jednak nie Babia Góra (niezrealizowany punkt mojej tegorocznej wyprawy) Smile tak więc małymi kroczkami


03-09-2010 10:37 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
mieciur
- - user - -
*****


Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status: Offline
Post: #100
RE: Pierwsze kroki w górach

Wielki Rogacz i Radziejowa to najbliższe mi rejony Smile Od nich zaczynałem przygodę w górach. Więc polecam i zapraszam Smile Gabi, daj znać jak się tam będziesz wybierać Smile


03-09-2010 10:55 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gabi82

*****


Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status: Offline
Post: #101
RE: Pierwsze kroki w górach

Jak w pracy się ułoży to jest szansa, że jeszcze we wrześniu wpadnie mi kilka dni urlopu Smile


03-09-2010 11:17 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #102
RE: Pierwsze kroki w górach

gabi82 napisał(a):
a pierwszy pobyt w Tatrach w 2006 był bardzo nieudany... (...)

z tego wypadu zapamiętałam tylko zatłoczone Krupówki i Gubałówkę, a
najdalej zaszłam chyba do skoczni narciarskiej



Jak zaliczyłaś grań Gubałówki, to z pewnością możesz uważać się za znawcę Tatr. Devil

A co krupówek - pasaże zaliczone?


03-09-2010 01:17 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #103
RE: Pierwsze kroki w górach

Starzejący się Sokole - nie bądź złośliwy.

I ja opowiem jak to z górami było.
Mieszkam w niejakim Żywcu. Więc , krótko pisząc, góry mnie w ogóle nie interesowały. W I klasie LO poszedłem nogami własnymi na wycieczkę. Wielka Racza z noclegiem. W klasie II ( znaczy się rok 1990 ) wycieczka w Tatary. Następnie jako futbolista nożno - ręczny pobiegłem na Pilsko rozsypać prochy ludzkie. Potem poszedłem na Pilsko z koleżanką. W celach w sumie przeciwnych. Potem nic. I w roku 2002 zostałem namówiony na wyjazd w Tatary. I tak mi zostało. Amen.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-09-2010 01:22 PM przez Łukasz.

03-09-2010 01:21 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #104
RE: Pierwsze kroki w górach

Nie jestem zlośliwy. Smile Grań Gubałówki uważam za bardzo niebezpieczną - można zostać zadeptanym żywcem.


03-09-2010 01:25 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
gabi82

*****


Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status: Offline
Post: #105
RE: Pierwsze kroki w górach

Sokół napisał(a):
A co krupówek - pasaże zaliczone?


o jakiś tam targ z pamiątkami zahaczyłam, Kościół i zdjęcie z biedną, śmierdzącą, zaniedbaną owieczką Huh

a na Gubałówce właśnie jakoś szczególnie tłoczno nie było, chyba że w kafejce internetowej giggle


03-09-2010 07:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: