Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (5): « Pierwsza < Poprzednia 1 2 3 4 [5] Ostatnia »
dziwne ludzie czasem w góry łażą ...
Autor Wiadomość
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #61
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

Dobre. Smile
Ad.1 Widok ludzi idących do Moka w krótkim rękawie, z soczkiem w reklamówce, podczas gdy inni spieprzają w dół przed nadchodzącą ulewą był dla mnie równie zastanawiający.
Czasem ludzie sprawiają wrażenie jakby bilet do parku był również biletem na śmigło.


02-12-2009 03:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #62
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

odgrzebałam tematWink więc z ostatniej wizyty w tatrach:

połowa Doliny Jarząbrzej, lejba jak rzadko, błoto kosmiczne; do góry pomyka Pan z reklamówką, w lakierkach i z parasolem. i pyta: "czy daleko do schroniska". był zbulwersowany brakiem strzałek na Chochołowskiej kierujących do schronu.

zasłyszane w schronisku:
- i pójdziemy na Trzydniowiański jeszcze...
- a czemu tak się nazywa?? tam się chyba trzy dni będzie szło... to ja nie idę !!!

a ja jeszcze na giewont pójdę. to co że śnieg! wykupiłem ubezpieczenie to pójdę!!

i z słowotwórstwa tatrzańskich nazw:
*Jarząbek
*Iwanowska Przełęcz
*Wołkowiec
*Trzydniowy Wierch
*Rakuń


31-05-2010 01:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mallaidh

*****


Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #63
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

A to:

"spytaj się o drogę tej pani w brudnych butach..."

"czarnym nie idziemy, te są najtrudniejsze..."


31-05-2010 01:20 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #64
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

no, zgadujcie kto to był ta pani w brudnych butachBig Grin
przypomniałeś mi:

wylot strążyskiej. pytanie do pani w brudnych butach:
- była pani dziś przy wodospadzie??
- nie, jeszcze nie
- to pani GDZIEŚ NA SZLAKU chodziła?????!!!


31-05-2010 01:28 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
kocur

**


Postów: 15
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2010
Status: Offline
Post: #65
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

Jak czytam takie historie to wydaje mi się,że powinny być organizowane jakieś szkolenia labo specjalne karty wstępu dla takich przypadkowych turystów. Mnie najbardziej denerwuję te wszechobecne trampeczki, adidaski, japonki. Rozumiem,ze nie każdego stać na porządna parę Meindl ,ale chyba leczenie kontuzji jest wystarczająco kłopotliwe i kosztowne, by jednak coś odpowiedniego sobie sprawić


09-06-2010 09:44 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #66
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

Kocur, jakbyś jechał pierwszy i ostatni raz w góry na dwa trzy dni, to nie kupowałbyś super- hiper-extra butów górskich, których cena przekraczałaby budżet przeznaczony na wycieczkę.



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
09-06-2010 12:08 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #67
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

Poza tym od czegoś się zaczyna. A w halówkach się bardzo wygodnie chodzi po skale.


09-06-2010 01:09 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
zyraf
NaPoLeon
****


Postów: 369
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #68
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

Góry są dla wszystkich, czas zresztą też więc zawsze można udac się w miejsce w określonym czasie gdzie przypadkowych "stonkowiczów" nie znajdziemy.

Nie ma co tutaj zgrywac mistrza górskich szlaków przed niedzielnymi turystami bo z kolei my na tle np alpinistów i innych ambitnych wspinaczy wypadamy przeciętnie Toungue Zawsze będzie ktoś lepszy, ktoś bardziej doświadczony i jego rolą (oczywiście w grupie znajomych) będzie delikatne zasugerowanie że na następną wędrówkę warto zabrac to i to albo zrezygnowac z tego czy tamtego Toungue


Zresztą ktoś musi dbac o statystyki GOPRu i TOPRu bo by było za nudno na dyżurach Wink (oczywiście sobie żartuje - taki czarny humor Smile )



Jeśli góra idzie do Ciebie, a nie jesteś Mahometem... uciekaj, bo to lawina.

...bez względu na porę roku, dnia i stan pogody - stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym...
09-06-2010 02:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #69
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

Wiesz Kocur, tutaj nie chodzi o to jakie buciki mamy na nogach. Tutaj trzeba raczej mieć trochę oleju w głowie i wiedzieć na co mnie stać w tych bucikach. Na Morskie Oko albo po Beskidkach mogę śmiało chodzić w sandałkach albo w trampkach. Mogę też i na Rysy, ale tutaj wzrasta już znacznie niebezpieczeństwo, że napytam sobie jakiegoś urazu. A to nie chodzi tylko o obuwie. Można porównywać inne problemy i nie są to tylko sprawy odzieży. Ostatnio widziałem, że tzw. niedzielni turyści nie myślą o takich podstawowych rzeczach jak dostatek napoji (myślę wody) i brak mapy. W 10000 przypadkach nic się nie dzieje, ale potem ktoś na tym słono zapłaci.
Ja myślę, że szkolenia i zakazy wstępu nic tu nie dają. I nie można też komuś bronić w tym, że sobie chce w niedzielę na Morskie Oko wyjść i to bez tego, żeby sobie drogi sprzęt kupował. Tutaj są inne sposoby na oświatę takich ludzi. Dobrym pomocnikiem są fora internetowe, jak naprz ten GŚ. Ja też lubię sarkastycznie pisać, co u niektórych nie musi spotkyć się z aprobatą, ale wszelkie humory idą precz, kiedy ktoś z pogardą i bez pokory pisze o górach. Ostanio było takich dwóch. Jeden się obraził, że nie napisałem jaki jest frajer, kiedy po Orlej chodził przy 3 lawinowej a drugi znów chciał podać trasę na Mnicha, ponieważ będzie drugi raz w Taterkach, aniż podał jakie ma umiejętności. Tacy niech sobie chodzą gdzie chcą, ale bez naszego błogosławieństwa. My musimy innych ostrzegać przed naśladowaniem takich... Raz już Gosia powiedziała, że Forum może czytać pełno ludzi o różnym nastawieniu do gór. I nie jest normalne, kiedy tego typu postępowanie jest przez nas wychwalane.
Co do zatłoczenia na szlakach, to wtrącę swoje dwa grosze. Na nic są jakieś dąsy o ludziskach, którzy mi zagęszczają przestrzeń na szlaku albo schronisku. Mamy tylko trzy możliwości. 1. Wybieram taki (i jest ich pełno), gdzie tego typu turystów nie ciągnie. 2. Wybieram odpowiednią porę albo pogodę, kiedy tego typu turystów tam nie wyciągnie. 3. W domu już psychologicznie się nastrajam, zakładam odpowiedni uśmiech z myślą, że dzisiaj na szlaku będzie jak na Krupkówkach.
Ale się zagadałem i już raczej nic dalej nie piszę. Nawet to po sobie nie czytam Shy



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
09-06-2010 05:39 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #70
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

Stasiu napisał(a):
(...)
Jeden się obraził, że nie napisałem jaki jest frajer, kiedy po Orlej chodził przy 3 lawinowej (...)



Swoją drogą ten "jeden" to tak chodził po tej orlej jak ja po Himalajach.

Oto dowód:
[attachment=31618]


09-06-2010 05:57 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
PiotrekDz
...
*****


Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status: Offline
Post: #71
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

Byłem kiedyś świadkiem zabawnej sytuacji-idąc na Smerek mijaliśmy parę dorosłych już ludzi. Kobieta z wyraźnym szczęściem na twarzy opowiadała jakie to wkrótce będą widoki, jak kiedyś za studenckich czasów się chodziło po górach i.t.d.. Gość, najpewniej jej mąż, cały czerwony, mokry od potu z wyrazem twarzy cierpiętnika w końcu skwitował żonę, po dłuższej chwili "Kur...a, a mogliśmy być w Międzyzdrojach".
Big Grin Tekst jest dla minie do dziś kultowy!

A tak na marginesie, co do przygotowania -lub nie- ludzi do górskich wędrówek, ich obuwia czy wyposażenia to zdanie mam proste: jak ktoś głupi to niech cierpi.
Jest XXI wiek. Media, internet, loty w kosmos i nie uwierzę że są ludzie którzy choćby odrobinę nie słyszeli, że w górach są kamienie, błoto, załamania pogody, skały. A już o corocznych ofiarach, o których jest pełno w TV czy Internecie słyszał każdy.
Więc jeżeli mimo to ktoś łazi w klapkach po skalistym szlaku albo idzie bez odpowiedniej odzieży w razie załamania pogody, i.t.d., to jest głupi i to jego problem. Mnie takich nie żal.

Edit:
Zapomniałem o grupie ludzi którzy jednak ulegli uświadomieniu a z których, mimo to, śmieje się połowa ludzi na górskich forach. Taki paradoksSmile. N.p. w Zakopcu można ich spotkać, czyli tradycyjnych spacerowiczów odzianych w drogi, porządny sprzęt w zasadzie na ich formę pobytu zupełnie nie potrzebny.
Ale poszli po nauki, to się liczy.



Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom

Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-06-2010 06:58 PM przez PiotrekDz.

09-06-2010 06:54 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka

*****


Postów: 793
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #72
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

To i ja mam kilka takich sytuacji. O niektórych za pewnie kiedyś wspominałam przy pisaniu relacji.

* Schronisko na Hali Ornak. Odpoczywamy po zejściu z Tomanowej, przy nas siedzi pięcioosobowa grupa dorosłych. Oni zaczęli nam opowiadać o ich niekończącej się trasie przez Ornak, my o cudownej wędrówce przez Czerwone Wierchy. Mówiąc nazwy Ciemniak i Krzesanica, jeden z turystów wpada nam w słowo mówiąc - Jaki Ciemniak? Jaka Krzesanica? Ja to Ciemniak jestem od siódmej rano w górach.

* Druga sytuacja miała miejsce na Świstówce jakieś 6 lat temu. Zrobiłyśmy sobie mały postój a tu słyszymy rozmowę telefoniczną jakiegoś młodego chłopaka, który z wyrzutem drze się do słuchawki - Panie Tomku! Ale nam pan trasę wybrał! Normalnie zęby w ścianę, nogi w d*pę

Reszta sytuacji, już mniej zabawna.
- Czyli dwie klapkowiczki z butelką wody o 3 po południu wspinające się na Krzyżne, choć zostało im jeszcze dobre 1.5 godziny drogi + zejście do piątki i dalej.
- Czerwone Wierchy, zimno, silny wiatr - wszyscy w kurtkach, czapkach, szalikach a tu dwie panie również w klapeczkach, bez niczego w dodatku w krótkim rękawie.
- 3 dorosłych, 5 dzieci, godzina 17. Połowa drogi na Halę Kondratową. Facet strzela pytaniem czy ostatni odcinek drogi na Giewont, który im pozostał jest bardzo stromy.

Nie wspominam tu o częstym i na pewno wszystkim nam znanym pytaniu czy DALEKO JESZCZE, choć często jest bardzo daleko.

Pozdrawiam Smile



Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-06-2010 08:01 PM przez Agnieszka.

09-06-2010 08:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Mallaidh

*****


Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status: Offline
Post: #73
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

To nie o to chodzi, że my się tu naśmiewamy z "ceprów". Ot, podajemy sobie pewne anegdoty, czasem dość skrajne przypadki. (z resztą ja nie raz idąc w pełnym rynsztunku byłem wyśmiewany przez adidaskowiczów - więc tu jest remisBig Grin).
Każdy ma prawo do bycia w i przeżywania gór na swój sposób, nie można stawiać znaku równości między "chodzenie w góry" = "profesjonalny sprzęt". Jest oczywiste, że niektórzy stają przed wyborem: 3 dni w Tatrach za 200zł - a - buty na półce za 200zł. Nie o to chodzi.
Mnie bardziej irytują ludzie, którzy są w górach bez zupełnego pomysłu i przekonania po co, jakby na siłę, bo wypada, bo trendy. (a czasem są zajebiście ubrani)

Jeśli już chodzi o sam sprzęt: często obserwuję, że za granicą (w wielu różnych krajach, nawet nieodległej Słowacji), znakomita większość turystów ma podstawowe wyposażenie (buty, kurtka, plecak, czasem kijki). U nas nie wygląda to tak dobrze. Czy to tylko kwestia odpowiednich finansów?


09-06-2010 10:03 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Krzysiek
Administrator
*******


Postów: 827
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Dec 2008
Status: Offline
Post: #74
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

Dziwni i różni ludzie chodzą...
Odnośnie dyskusji na temat ekwipunku obuwia itd.
Zawsze można zawrócić i jeśli ktoś dobrze się czuje w szpilkach na łańcuchach czy sandałach na śniegu to co mi do tego, najwyżej przyroda się sama oczyści jeśli brakuje rozumu. Spotykając na swojej drodze takiego osobnika nie wiemy czy to jakiś bezmózg, czy też epokowe wydarzenie jak zimowa Orla Perć na koturnach albo Gerlach w papciach...
   
giggle


09-06-2010 10:07 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Łukasz

*****


Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #75
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ...

kocur napisał(a):
Jak czytam takie historie to wydaje mi się,że powinny być organizowane jakieś szkolenia labo specjalne karty wstępu dla takich przypadkowych turystów. Mnie najbardziej denerwuję te wszechobecne trampeczki, adidaski, japonki. Rozumiem,ze nie każdego stać na porządna parę Meindl ,ale chyba leczenie kontuzji jest wystarczająco kłopotliwe i kosztowne, by jednak coś odpowiedniego sobie sprawić


Kocurek pozwolisz , że spytam. Długo chodzisz po górach ? Bo wyobra, że ta przysłowiowa para "Meindl" też chu.ja Ci może pomóc. Tak jak mi ostatnio "pomogły" Scarpy za sporą sumę na banalnym zejściu z Karczmiska przez Jaworzynkę. A te adidaski, trampeczki są jak najbardziej wskazane przy, przykładowo, asfalcie do Moka. Weź, chłopie, nie zwracaj uwagi na pierdoły tylko podziwaija piękno gór. Amen.



"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
20-06-2010 05:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: