![]() |
|
dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=1) +--- Forum: Dyskusje na górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=10) +---- Forum: Ogólne (/forumdisplay.php?fid=42) +---- Temat: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... (/showthread.php?tid=133) |
dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Ustrik - 07-11-2006 10:11 AM nie wiem ja kwy, ale ja nie raz nie dwa w bieszczadach widywałem ludzi, ktorzy nie powinni nigdy się tam wybrać. Niektórzy byli bardzo śmieszni,a inni wręcz przerażający. Były też nieco inne dziwne przypadki. ot przykład: Siedze sobie u kolegi w pracy - w ośrodku BdPN w Lutowiskach. Pracy nie ma tam za wiele, więc se gawędzimy. Dzwoni telefon. Woju (kolega) ustawia go na głośnomówiący. Po drugiej stronie jakiś facet o dość starszym głosie. Zaznaczę, iż działo się to na wiosnę. Facet się pyta: w związku z wiosną, ile kosztuje wycieczka do gawry niedźwiedzia i kto ją organizuje?. Po dość długim zdziwieniu zaczął Woju tłumaczyć szanownemu panu ze takich rzeczy nie ma. Ten nam wyjasnił, że czytał o takich ofertach w internecie. zaczął sięz nim kłucić, a ja się śmiałem z tyłu. nie wiem, czy to nie był żart czasem, ale jesli nie ... wy też macie takie szczeście? RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - spoko - 07-11-2006 10:47 AM Hehehe Szczerze się uśmiałem Ale kto pracuje pod takim telefonem to na pewno spotyka się z różnymi dziwnymi pytaniami .Ten gościu jeżeli się kłócił to pewnie wyczytał taki anons w internecie Przecież internet to mówią ,że tak naprawdę to 10 % ciekawych informacji a reszta to śmieci
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Sylwester - 07-11-2006 11:01 AM a może ten rozmówca to był bezdomny ... misiek? RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - fasmac - 07-11-2006 11:17 AM A nie był to przypadkiem Janusz Weiss z nietypową sprawą?? Oczywiście żartuję, ale szczerze mówiąc to ciekawe przypadki można zaobserwować wszędzie. Czasami naprawdę zazdroszę mojej żonie kontaktu z petentami (pracuje w urzędzie gminy w inspektoracie ochrony środowiska) ale czasem to poprostu jej ogromnie wspólczuję. Ludzie potrawią być śmieszni, przykrzy, denerwujący. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Ustrik - 07-11-2006 12:54 PM tak ,urzednicy to tez mają czasem przygody (my z nimi także czasem )ja kiedyś miałem staz w biurze PCK w Ustrzykach. Też się działy jajca czasem. raz przyszła baba chcąca ofiarowac stare meble jakiejś biednej rodzinie,ale stawiłą warunek iż sama zdecyduje która rodzina to weźmie. my jej mieliśmy tylko dac "listę". W rezultacie meble do nikogo nie trafiły, gdyż wszystkie potencjalne rodziny były zbyt biedne i ta wielkoduszna pani postanowiła sw jw zostawić, poniewż bała się że jej zniszczą. głupie, czy porażające? ale wracając do gór. do tego samego osrodka latem przyjechało porsche (!!) z odkrytym dachem. Oczywiście nie zawsze się widuje takie auta na dalekiej prowincji, toteż wyszliśmy z Wojem je obejrzeć. Wychodzi z samochodu para - on ubrany w czyściutkie adidaski, obcisłe dżinsy markowe podziurawione tu i tam przez maszynę i koszulkę uwydatniającą wszystkie jego nieziemskie muskuły. na łbie tona świecącego śluzu. Ona miała na sobie równie uwydatniającą kształty bluzkę i spudniczkę, co do której wystarczył by byle wiaterek aby sami wiecie co no taka doda elektroda tylko że nieco w tańszej wersji.naturalnie na nóżkach piękne szpileczki. Przychodzą do nas i się pytają: gdzie tu jakaś łysa góra jest? my: jaka łysa góra? oni: no taka łysa i którędy na nią się idzie? my: 1h 30 z Ustrzyk oni: a kolejka jest? my : nie ma oni: nie ma?! kór... jedziemy na Solinę i tak się skończyła ich przygoda w Bieszczadach ![]() znam jeszcze jedną historyjkę z tego ośrodka, ale o tym może potem
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - pascalius - 12-11-2006 12:15 PM ;D smieszni ludzie potrafia byc moze mam troche mniej niezwykle opowiesci niz poprzednie ale opowiem ja kiedys szedlem sobie ceprostrada z morskiego oka. oczywiscie jest to jedno z najsmieszniejszych miejsc w chyba calych tatrach bylem wtedy pierwszy raz pochodzic porzadniej po tatrach.w pewnym momencie odchodzil szlak i mowie do kuzyna "zobacz tu na 5 stawow jest tylko 1,5 godziny" na to za nami jeden gosciu oczywisice w trampeczkach i z wywieszonym jezykiem prawie do ziemi "tak ale 1,5 godziny to tylko w jedna strone bo w dwie jest juz 3" biedak pewnie sie przejechal bo myslal ze to w dwie strony a tu tak przypadkowo zrobila sie wyprawa jego zycia na giewoncie oczywiscie ze tez jest smiesznie. raz jedna babka szla juz na sam szczyt niemal placzac ze strachu i trzymala sie oczywiscie zamiast lancucha wyslizganego wapienia bo "lancuchy to niestabilne sa":P na szczescie weszla cala.
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - pascalius - 12-11-2006 12:16 PM no a po za tym bylo to w miejscach bardzo czestu uczeszczanych no a tam dziwnych ludzi jest przewaga... RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Ustrik - 12-11-2006 02:47 PM nie wiem czy wszedzie tak jest, ale u nas na takich mówi się "niemcy". raz idąc se szerokim wierchem w stronę Ustrzyk Górnych. Szło ze mną wtedy jeszcze 3 osoby. Zbliżał się zachód słońca. Pierwszą osobą jakąspotkalismy była samotna dziewczyna. Zatrzymuje nas i siępyta, czy tamto to Tarnica. Odpowiadamy, że tak zaznaczając że nie zdąży przed zachodem słońca. ona zrobiła dziwną minę i powiedziała że spróbuje. cóż. człowiek ma wolę wolną. następnie naszym oczom ukazały się3 dziewczyny (nawet nawet ) w króciutkich spódniczkach i japonkach na delikatnych stopkach o kolorowych pazurkach. takie rasowe "niemki". zaczęliśmy zatem się nabijać mrucząc przypadkowe słowa niemieckie typu "ja ja, franz beckenbauer, ich bin heute" itd itd. co się okazało?były to prawdziwe Niemki
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - pascalius - 12-11-2006 03:28 PM my zchodzilismy z zawratu do 5 stawow. uciekalismy przed zalamaniem podogy- w gasienicowej juz lalo a w 5 stawach jeszcze swiecilo slonce. z naprzeciwka szla para "niemcow". zatrzymali sie i pytaja jak wyglada zejscie zawratem do gasienicowej. my na to ze podoga sie pogarsza a tak po za tym to sa lancuchy i ze lepiej zawrocic. zebyscie widzieli mine faceta tej kobiety- z jej wyrazu bylo mozna odczytac rozne mysli typu "co ja nie dam rady?!" inne ktore sobie pewnie myslal ten koles nie bede cytowal bo chyba niecenzuralne byly a na zawrat i tak poszli
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Wiedźma - 09-12-2006 10:47 AM Wrzesień tego roku, schodziłam z koleżankami z Kondrackiej, starając się zrobić to w miarę szybko, bo robiło się już szarawo, padał deszcz i do tego burza od strony Giewontu szła. W pewnym momencie z naprzeciwka wyłaniają się dwie osoby, twardo zmierzające pod górę - jedna w trampkach, druga w adidasach. Powiedziałyśmy im, że na górze jest ślisko, więc mogą nie zdążyć obrócić na Giewont i z powrotem zanim zrobi się ciemno (czyt. na pewno nie zdążą). Popatrzyli się na nas jak na wariatów, reszta jak u przedmówcy... RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - pascalius - 12-12-2006 12:18 PM no i ich duma "jak to ja mam nie dac rady? zaraz im pokaze ze jednak sie da." a pozniej topr lata... RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - spoko - 12-12-2006 12:23 PM No właśnie czasem lepiej w takiej sytuacji nie odzywać się .Albo zachęcić wtedy sami zrezygnują .A tak to honor im nie pozwala RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Ustrik - 12-12-2006 01:48 PM racja, ludzkie pomysły czasem są zniewalające. pal licho, jeśli robią coś z niewiedzy czy braku doświadczenia, to można zrozumieć. najgorzej to jak robią to z uporu, czy przekory! Wówczas to jest czysta głupota. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Pablo - 12-12-2006 02:57 PM Ustrik napisał(a): racja, ludzkie pomysły czasem są zniewalające. pal licho, jeśli robią coś z niewiedzy czy braku doświadczenia, to można zrozumieć. najgorzej to jak robią to z uporu, czy przekory! Wówczas to jest czysta głupota.
Przekora to bardzo częsta cecha ludzka, dlatego ja częściej tylko ostrzegam idących w przeciwną stronę (szczególnie wieczorem) że jest ślisko, że czeka ich jeszcze tyle czasu do przejścia itd. to działa lepiej, ruszam dalej i po pewnej chwili obracam się i widzę że stoją i się zastanawiają RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - fasmac - 12-12-2006 03:34 PM Ja miałem ciekawy przypadek schodząc z Małąłączniaka (a właściwe uciekając z powodu wiatru). Była godz. około 14.00, na wysokości Wantuli spotkałem starsze małżeństwo w addidaskach. Pan grzecznie mnie zapytał czy jeszcze daleko i jak tam na górze jest. Odpowiedziałem, że jeszcze z godzinkę ale odradzam bo strasznie wieje i miejscami trzeba było kłaść się na ziemi żeby nie zwiało. W tym momencie zobaczyłem w oczach mężczyzny jakby odrobinę strachu. Mężczyzna zawaołał do żony "Słyszałaś co Pan mówi, strasznie wieje". Wtedy kobitka odburknęła: "Też mi coś, na dole też wiało". I mężczyzna grzecznie podreptał za swoją kobietą. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Ustrik - 12-12-2006 04:10 PM trzebabyło się uśmiechnąć i zyczyć miłych lotów
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Edyta85 - 25-08-2008 02:50 PM Dawno nie odwiedzany temat, a pewnie nie jedną ciekawą historię można by tu przeczytać
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Hella - 25-08-2008 03:17 PM No to już jak temat odkurzony to proszę bardzo ![]() Zeszły rok, lipiec, pogoda hmmmmm... zmienna z przewagą mgieł, mżawek i wiatru. Schodzimy z Pięciu Stawów przez Świstówkę. Na wysokości Kępy spotykamy zziajanego mężczyznę z silnie rozwiniętym mięśniem piwnym dumnie wystającym spod kusej koszulki, który uparcie pnie się pod górę. Za nim reszta towarzystwa sztuk 3. Z trudem łapiąc oddech pyta się jak daleko do schroniska i czy nie będzie problemu ze złapaniem QNIA POWROTNEGO!!!!
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - margit - 25-08-2008 03:34 PM Parę lat temu na Krupówkach tam przy mostku, gdzie jest ładny widok na Giewont, stało towarzystwo . Taka para , koło 30stki byli, tłumaczyła swoim znajomym, że wczoraj była na Giewoncie, najwyższej górze w Tatrach. Na co znajomi: Wyszliście sami? A laska odpowiada: No coś ty?! Wyjechaliśmy kolejką! RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - paaulo - 25-08-2008 04:25 PM Podejście na Zawrat, okolice Zmarzłego Stawu, 9 rano. Pada deszcz. Mija nas trzech chłopaków. Cześć - cześć. Gdzie idziecie? Oni dumnie - na Rysy! Kilkanaście minut później mkną w przeciwnym kierunku, wołają do nas - tam są łańcuchy!! RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - margit - 25-08-2008 04:34 PM jesuuuu popłakałam się ze śmiechu
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Edyta85 - 28-08-2008 10:47 AM kiedyś na obozie miałam wychowawczynię która twierdziła że uwielbia chodzić po górach, ale jak któregoś razu przyszło iść nam na wycieczkę (taki lajcik) to ona do nas że jak się nie da wjechać autokarem to ona nie jest zainteresowana Zdziwienie nas ogarneło, pytamy się jak to? Przecież pani mówiła że lubi chodzić po górach. A ona że tak, ale po tych na które można wjechać autokarem lub ewentualnie kolejką
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - przemo - 28-08-2008 11:06 AM Dla niektórych chodzić znaczy jeździć
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Edyta85 - 28-08-2008 11:32 AM ehhhh....... turyści
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Fazik - 28-08-2008 07:31 PM Popłakałem się
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Lacuna - 03-09-2008 02:27 PM To ja pozwolę sobie na cytat z autostrady do Moka. Feralny to był dzień, bo schodząc od Piątki czarnym do Roztoki poleciała dziewczyna. Niewiele myśląc chwyciłam ją, a że wagowo ona była tą "większą" to przyciąganie zrobiło swoje. Dodam tylko że akcja miała miejsce w II poł. kwietnia. Wiele nie pamiętam, ale spadając wywołałyśmy lawinę, na szczęście przysypało nas tylko po pachy. Oczywiście potłukłam się bardzo, zgubiłam plecak, który znaleźli jacyś turyści z Gdańska. Jak przygotowana była dziewczyna do wycieczki zimowej nie powiem, bo to nie jest główny punkt opowieści. W każdym razie uszkodziłam sobie achillesa i byłam calutka mokra. Noga zaczęła puchnąć dlatego wyciągnęłam ją z buta, rozebrałam się ze spodni i w jednym bucie, z gołymi nogami i w kurtce czym prędzej udałam się na dół. Całe szczęście że był to w miarę ciepły dzień. W każdym razie już na asfalcie mijam utykając rodzinę: pan w mokasynach, pani na lekkim obcasie, córka jak z bajki [od razu mówię, że nikogo nie oceniam pod względem ubioru]. Nagle słyszę za plecami: - Tato, dlaczego ta pani nie ma buta? - Pewnie przyjechała z warszafki i się przeliczyła. Cóż miałam odpowiedzieć. Wtedy faktycznie mieszkałam w Warszawie
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - dr.Etker - 03-09-2008 03:11 PM Lacuna napisał(a): - Tato, dlaczego ta pani nie ma buta?
- Pewnie przyjechała z warszafki i się przeliczyła. Cóż miałam odpowiedzieć. Wtedy faktycznie mieszkałam w Warszawie ![]()
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Lacuna - 03-09-2008 03:24 PM A jeszcze coś mi się przypomniało. Na Kasprowym przy stacji siedzi dwóch panów i jeden z nich żywo wciska młodym słowakom, że staw poniżej, to Moko. Słowacy grzecznie kręcą tylko głowami i wskazują palcami w faktycznym kierunku położenia Morskiego. Ale pan dalej swoje. W końcu zdenerwowany krzyczy: - Już 20 lat tu przyjeżdżam i mówię, że to je Morskie Oko. Na co nie wytrzymałam i powiedziałam do pana: - Więc od 20 lat tkwi pan w błędzie, bo to nie jest Morskie Oko. Na co pan zbladł do białości. Ten drugi patrzy na niego i się go pyta: - Nie jest? Odpowiadam: - Nie. Ten drugi pyta: - To gdzie jest? - Tam -, mówię, wskazując palcem za słowakami. Na co blady pan powiedział jedynie: - O kur... . A jeśli chodzi o rejon Kasprowego, to ostatnio kolega poszedł pierwszy raz w Tatry z "wyjadaczami". Dwa szlaki im zostały tylko w Tatrach, a tak to wszystko obcykane. Mocne zachmurzenie, w każdej chwili mogło lać, ale ludzie znający Tatry zadecydowali, że idą przez Świnicę na Zawrat i do Czarnego. Do tej pory nie mam pojęcia, jak ludzie "znający Tatry" zamiast na Świnicę, trafili na Giewont Na dodatek dysponując mapą.Dodam jeszcze, że ta sama ekipa w najbliższą niedzielę robi trasę Boczań - Granaty - Zawrat - Świnica - Kasprowy ... Trzeba po prostu uważać z kim się idzie, ale kolega niedoświadczony, więc można wybaczyć. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Zoe - 03-09-2008 05:48 PM Turystom w Tatrach przeszkadzają... muchy Co roku na biurko dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego trafia od kilkuset do ponad tysiąca skarg i pomysłów na to, jak powinny być zagospodarowane Tatry. Turyści skarżą się nie tylko na brak tarasu widokowego czy krzesełek na drodze do Morskiego Oka. Przeszkadzają im nawet... muchy. Przeglądu skarg i zażaleń dokonał wraz z dyrektorem TPN Pawłem Skawińskim zakopiański reporter RMF FM, Maciej Pałahicki. Swoje postulaty turyści biorą niezwykle serio. Propozycje są różne: 9-kilometrowy dach nad trasą nad Morskie Oko czy lep na much na krzyżu na Giewoncie. Jeden z nich był na tyle oburzony, że wreszcie wyzwał mnie na pojedynek - opowiada Paweł Skawiński. - Na szczęście miał to być tylko pojedynek na rękę - dodaje dyrektor TPN. Źródło: RMF
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - margit - 03-09-2008 08:01 PM ja bym im (owym turystom) zaproponowała żeby się czasem umyli ![]() Ja się następnym razem myć nie będę, bo chcę stanąć blisko kozicy
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - GoAway - 03-09-2008 10:39 PM Prawdziwy turysta z mydła nie korzysta ;] RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Pablo - 03-09-2008 10:54 PM margit napisał(a): ja bym im (owym turystom) zaproponowała żeby się czasem umyli
![]() Ja się następnym razem myć nie będę, bo chcę stanąć blisko kozicy ![]()
Sugerujesz, że jak mi kozice z drogi nie schodzą to znaczy że mocno ode mnie waniajet RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - margit - 04-09-2008 05:55 AM To nie za zasugerowałam To ktoś kto bardzo blisko kozice fotografował Sama bym na taki genialny fortel nie wpadła
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Bieszczadzista - 12-09-2008 09:45 PM Na Kasprowym widziałem starszą panią, która na nogach dzierżyła .. chodaki ;D Albo gdy schodziliśmy z Koziej Przełęczy, jakaś pani pytała się nas czy tam skąd schodzimy jest jakaś góra ;] Zdarza się. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Lacuna - 12-09-2008 09:53 PM Przypadek autentyczny, ale wcale nie śmieszny. Podczas zimowego zejścia z Granatów spotkaliśmy panią, która waliła żlebem do góry u schyłku dnia i chciała z Granatów schodzić niebieskim do Roztoki. Tak miała na mapie ... podobno. Nie pozwoliliśmy Pani na kontynuowanie wycieczki. Mało tego, przed nami schodziła dwójka górskich "wyjadaczy", która obśmiała turystkę pod nosem i bez słowa pognała przed siebie. Z perspektywy czasu dziwnymi nazwałabym tą dwójkę młodych ludzi... RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Bieszczadzista - 12-09-2008 09:58 PM Ogólnie dziwni są ludzie, którzy drukują te mapy Tatr. W nich nie ma ani słowa, ani znaczka na to, że na Koziej Przełęczy są łańcuchy o.O RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Pablo - 12-09-2008 10:26 PM Bieszczadzista napisał(a): Ogólnie dziwni są ludzie, którzy drukują te mapy Tatr. W nich nie ma ani słowa, ani znaczka na to, że na Koziej Przełęczy są łańcuchy o.O
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Lacuna - 13-09-2008 11:13 AM Zgadza się. Moim zdaniem troszkę więcej wysiłku powinno się włożyć w opisy na mapach, ale prawdą też jest, że ogromna część ludzi nie korzysta z legendy i znaczki ślimaczki są im obojętne. A szkoda ... RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Pedro - 13-09-2008 11:29 AM Owszem, czasem też mam wrażenie że autor mapy kierował się jakąś niezrozumiałą dla mnie zasadą na temat oznaczenia części łańcuchów jednocześnie o innych zapominając. Niemniej uważam, że wybierając się wysoko w Tatry pasuje dowiedzieć się na temat konkretnego szlaku czegoś więcej niż tylko patrząc na mapę. Informacji jest przecież sporo czy to w księgarni czy w internecie. Wysokie Tatry to nie Beskidy i przygotować się do wycieczki pasuje też w większym stopniu niż tylko na podstawie tego czy na mapie jest znaczek łańcucha na szlaku. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Pablo - 13-09-2008 12:08 PM Tak, tak, czytajmy przewodniki razem z mapą... na niektórych mapach zaznaczone są trudne miejsca (nie łańcuchy) RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Lacuna - 13-09-2008 01:36 PM Zgodzę się, ale jest jeszcze jedna prawda ... - my to wiemy Ale inni ludzie, przyjeżdżający w góry sporadycznie z celem wbicia się od razu na dach Polski, nie myślą ani o mapach [bardzo często]a już przewodnik, czy info w necie to pobożne życzenie. Nie mówię tyma samym, że czuję się lepsza, czy cokolwiek, bo tak nie jest, ale realia mówią same za siebie.Kiedyś na innym forum pojawił się temat, co zrobili by ludzie, gdyby z Orlej zrobić ferratę - taką z prawdziwego zdarzenia. Moim zdaniem, dopóki na tym by się skończyło, to Orla pozostała by Orlą i mekką chętnych sprawdzenia swoich sił itd ... Kwestia oznakowania, np. tablica informacyjna jaki to rodzaj szlaku i jak należy się po nim poruszać [np. z jakim sprzętem]. Czy zatrzymało by to "klapkowiczów" [jak ja nie znoszę takiego nazewnictwa]?? Myślę, że z czasem tak. To też ludziei czytać potrafią, jeśli nie z mapy to ze znaku bezpośrednio na szlaku. Tak. Mapa to podstawa - ale tylko podstawa. O resztę trzeba postarać się samemu. Ale to staranie to już chyba wynik świadomości góskiej, tak mi się wydaje. [Jednocześnie nie twierdzę, że każdy sporadyczny turysta jedzie w góry "na pałę"]. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Mordimer - 28-09-2008 07:36 PM uśmiałem się strasznieJednak niektóre przypadki głupoty są nie śmieszne, a tragiczne... Ja spotkałem się z kilkoma przykładami ludzkiej głupoty w Tatrach (raczej tych śmiesznych) 1. Jadąc kolejką na Kasprowy Wierch jedna z pani zachwycała się pięknem Krywania wskazując na Giewont ![]() 2. Wracałem kiedyś z żoną (ze Świnicy przez Zawrat do 5 Stawów) i w okolicach Kołowej Czuby minęliśmy młodą parkę w adidaskach i lightowych ciuszkach. Pytali się o drogę do Zakopanego. Wytłumaczyłem 3 warianty i ostrzegłem, że te szlaki są dość trudne (łańcuchy itd.) Heh dziewczyna mi na to: To nic, tutaj to dopiero było strasznie ![]() 3. Kiedyś przy schronisku nad Morskim Oku jedna pani tłumaczyła swojemu dziecku. wskazując na Mnicha, że na tej górze jeszcze nikt nigdy nie był. Wtrąciłem się bo poczułem się jak uderzony obuchem. Mówię jej, że się myli. Że wszystkie tu góry są zdobyte a Mnich to już w 19 wieku. Ona mi odpowiada, że to niemożliwe i wie przecież lepiej. Spróbowałem innego argumentu a mianowicie, że zdjęcia i filmy widziałem a babka na to. To był na pewno fotomontaż ! aaaaaaaaaa!
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Sokół - 06-10-2008 01:27 PM 1. Podejście na Karczmisko. japonki na podeszwie Vibram, oddychające stringi z goretexu, plecak Alpinus Everest 85l, napój izotoniczny typu Fanta. 2. magistrala tatrzańska.... RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Hella - 06-10-2008 01:39 PM Sokół napisał(a): 1. Podejście na Karczmisko. japonki na podeszwie Vibram, oddychające stringi z goretexu, plecak Alpinus Everest 85l, napój izotoniczny typu Fanta.
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Edyta85 - 06-10-2008 01:48 PM Hella napisał(a): Sokół napisał(a): 1. Podejście na Karczmisko. japonki na podeszwie Vibram, oddychające stringi z goretexu, plecak Alpinus Everest 85l, napój izotoniczny typu Fanta.
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - gosia3ek - 06-10-2008 01:55 PM na zawracie : przez telefon: "i jeszcze na tą górę musimy się wybrać, zawrat się chyba nazywa" krzyk patrząc w stronę Gąsienicowej: "jezus maria, tam jakieś łańcuchy są!!" idąc w stronę Małego koziego: "jeszcze na tą górę wyjdziemy, nie wiem jak się nazywa ale fajnie wygląda" czasem się zastanawiam co niektórzy ludzie robią w górach
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - mirek - 06-10-2008 02:15 PM Dziwni ludzie,często spotykam się z takim zjawiskiem;mówię komuś Dzień dobry lub cześć(w zależności od wieku spotkanych) na szlaku.Odpowiadają często, a nieraz słyszę;Tyyyyyy skąd znasz tego gościa!!!!!! RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - mieciur - 07-10-2008 09:54 PM mirek napisał(a): Dziwni ludzie,często spotykam się z takim zjawiskiem;mówię komuś Dzień dobry lub cześć(w zależności od wieku spotkanych) na szlaku.Odpowiadają często, a nieraz słyszę;Tyyyyyy skąd znasz tego gościa!!!!!!
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - gosia3ek - 07-10-2008 10:00 PM mieciur napisał(a): w 95 % przypadków cepra od prawdziwego górołaza odróżnisz na podstawie zachowania i wyglądu
![]()
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - margit - 08-10-2008 05:10 AM mieciur masz rację - przy czym obecnie bardziej bym na zachowanie zwracała uwagę, bo wygląd bywa mylący
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Łukasz - 08-10-2008 07:13 AM A ja osobiście nie "witam" za często przechodniów w górach. Chyba by mnie szlag trafił jakbym miał stale mówić : cześć, dzień dobry. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Dosia - 08-10-2008 08:35 AM Schron na Wielkiej Raczy. Zamawiamy herbatkę, obok siedzi gościu z drugim nieco młodszym. Starszy sprawia wrażenie znawcy gór i tłumaczy temu drugiemu co i jak. W pewnej chwili młodszy pyta: "A ciekawe jak teraz na szlaku do Zwardonia?" Starszy odpowiada: " o tej porze roku jest nieprzetarty i niestety nie do przejścia". Więc wtrącam: " Jest do przejścia - właśnie stamtąd przyszłyśmy- śnieg jest twardy i szlak przedeptany". Poczęstowali nas uśmiechem, po chwili wychodzą, jednak dobiega mnie szept: " nie zwracaj uwagi na te kobity - ludzie czasami tak gadają żeby się popisać"
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - gosia3ek - 08-10-2008 09:06 AM Łukasz napisał(a): A ja osobiście nie "witam" za często przechodniów w górach. Chyba by mnie szlag trafił jakbym miał stale mówić : cześć, dzień dobry.
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - grazbird - 08-10-2008 09:14 AM 1) Ostatnia Biba w Karkonoszach... Schodzimy ze śnieżki...raki, kijki, pełen szpan...robi się ciemno... a do góry pcha się pan w garniturze i półbutach... 2) Zima tego roku, na Dolnym Sląsku huragan Katrina, my w górach izerskich.. pogoda tragiczna- widok na kilka metrów, śnieg na przemian z deszczem, silny wiatr...śniegu od kolana do 3/4 uda...w schronisku spotykamy dwie panie z dzieckiem, podobno przyszły z jakuszyc...na nogach kozaczki, krótkie kurteczki nie zasłaniające tyłka..a w rękach torebki...
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Pablo - 08-10-2008 11:11 AM Łukasz napisał(a): A ja osobiście nie "witam" za często przechodniów w górach. Chyba by mnie szlag trafił jakbym miał stale mówić : cześć, dzień dobry.
A nie wydaje Ci się Łukasz, że teraz nam (jesteśmy chyba w podobnym wieku) ludzie częściej pierwsi mówią dzień dobry, ja tak przynajmniej mam grazbird napisał(a): 1) Ostatnia Biba w Karkonoszach...
Schodzimy ze śnieżki...raki, kijki, pełen szpan...robi się ciemno...
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Łukasz - 08-10-2008 12:41 PM Pablo napisał(a): Łukasz napisał(a): A ja osobiście nie "witam" za często przechodniów w górach. Chyba by mnie szlag trafił jakbym miał stale mówić : cześć, dzień dobry.
A nie wydaje Ci się Łukasz, że teraz nam (jesteśmy chyba w podobnym wieku) ludzie częściej pierwsi mówią dzień dobry, ja tak przynajmniej mam
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Stasiu - 08-10-2008 06:33 PM Łukaszu, Pablo! Pokażcie swoje gę.... i ja potem ocenię jakie dziwne ludziska chodzą po kopczykach
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Sokół - 23-10-2008 06:01 PM Napiszę Wam teraz, z jakimi dziwnymi ludźmi spędziliśmy pewien wyjazd czerwcowy w tatry... Jechała z nami parka z przyzwoitką czyli chłopak i dwie lalunie. Okazało sie, że plecaki mają naładowane po 30 kg, bo każdej kosmetyczka waży 3 kg. W środku krem na dzień, na noc, do szyi, pod oczy, maść na cellulit, odżywka do włosów, plastry depilujące, elektryczna szczoteczka do zębów, suszarka,... ![]() Jedna z nich najpierw urwała na szlaku nogę, po czym kolejno obrażenia malały. Kontuzja była tak poważna, że nie lalunia potrafiła odnieść po sobie talerza w Pięciu Stawach. Potrafiła jednak ostatkiem sił wydepilować sobie nogi w pokoju. Poza tym - jak stwierdziła - powinna wzywać helikopter - a jest dzielna i da sobie radę. Wypudrowana, wypachniona..... zniknęła mara za zakrętem..... Nigdy więcej!!!
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - dr.Etker - 02-12-2009 12:36 PM Tak ostatnio ![]() 1) Jak wiecie w listopadzie kursów autobusowych w stronę Palenicy i z powrotem jest raczej mało. Ostatni w stronę Zakopanego-bodaj 17.20. Zasiadam w busiku i o 14.10 wyruszam -z planowanym i wcześniej zarezerwowanym noclegiem w Roztoce. Na Palenicy jestem tak mniej więcej 0 14.50.Ze mną wytacza się z pojazdu para turystyczna typu adidasy + kozaczki(plecaczka,czołówki etc nie stwierdziłem) ze szczytnym zamiarem dotarcia tam i z powrotem do M.Oka.Trwają w uporze mimo ostrzeżeń ze strony kierowcy , że to 9 km i na ostatni kurs się raczej nie załapią. Poszli.Jak to się skończyło -nie wiem... 2) Schodzimy ze Stasiem z DPSP -czarno znakowanym skrótem.W rakach oczywiście-tak co by nie stłuc tyłków.Tym sposobem szczęśnie docieramy do rozstaju na dole. Patrzeć-a tu mija nas trójka w adidasach i bez słowa raźno zasuwają w stronę Siklawy. Patrzymy ze Stasiem po sobie..... Ja sobie wyobrażam , że tak wygląda dobór naturalny i widzę w tym praktyczne wcielenie w życie teorii darwinowskiej. ![]() Na szczęście jest z nami jeszcze jeden turysta z sercem samarytanina dobrego, który informuje gości -że tam gdzie planują dojść-może być nie klawo. 3) Schodzimy w dół Kościeliską.Już poniżej odejścia drogi w stronę wejścia do jaskini Mrożnej spotykamy wesołą czwórkę.Jak się okazuje to amatorzy jaskiń.Jeden z nich doskakuje do mnie -gdzież to one są w pobliżu-bo tam wyżej w Dolinie Pięciu Stawów -to wie , że je napotka.... RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Mallaidh - 02-12-2009 12:45 PM Dobre, dobre ![]() Takie historie brzmią śmiesznie na początku, niestety część z nich znajduje swój epilog w serwisach informacyjnych i nekrologach
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - paaulo - 02-12-2009 03:08 PM Dobre. ![]() Ad.1 Widok ludzi idących do Moka w krótkim rękawie, z soczkiem w reklamówce, podczas gdy inni spieprzają w dół przed nadchodzącą ulewą był dla mnie równie zastanawiający. Czasem ludzie sprawiają wrażenie jakby bilet do parku był również biletem na śmigło. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - gosia3ek - 31-05-2010 01:03 PM odgrzebałam temat więc z ostatniej wizyty w tatrach:połowa Doliny Jarząbrzej, lejba jak rzadko, błoto kosmiczne; do góry pomyka Pan z reklamówką, w lakierkach i z parasolem. i pyta: "czy daleko do schroniska". był zbulwersowany brakiem strzałek na Chochołowskiej kierujących do schronu. zasłyszane w schronisku: - i pójdziemy na Trzydniowiański jeszcze... - a czemu tak się nazywa?? tam się chyba trzy dni będzie szło... to ja nie idę !!! a ja jeszcze na giewont pójdę. to co że śnieg! wykupiłem ubezpieczenie to pójdę!! i z słowotwórstwa tatrzańskich nazw: *Jarząbek *Iwanowska Przełęcz *Wołkowiec *Trzydniowy Wierch *Rakuń RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Mallaidh - 31-05-2010 01:20 PM A to: "spytaj się o drogę tej pani w brudnych butach..." "czarnym nie idziemy, te są najtrudniejsze..." RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - gosia3ek - 31-05-2010 01:28 PM no, zgadujcie kto to był ta pani w brudnych butach ![]() przypomniałeś mi: wylot strążyskiej. pytanie do pani w brudnych butach: - była pani dziś przy wodospadzie?? - nie, jeszcze nie - to pani GDZIEŚ NA SZLAKU chodziła?????!!! RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - kocur - 09-06-2010 09:44 AM Jak czytam takie historie to wydaje mi się,że powinny być organizowane jakieś szkolenia labo specjalne karty wstępu dla takich przypadkowych turystów. Mnie najbardziej denerwuję te wszechobecne trampeczki, adidaski, japonki. Rozumiem,ze nie każdego stać na porządna parę Meindl ,ale chyba leczenie kontuzji jest wystarczająco kłopotliwe i kosztowne, by jednak coś odpowiedniego sobie sprawić RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Pablo - 09-06-2010 12:08 PM Kocur, jakbyś jechał pierwszy i ostatni raz w góry na dwa trzy dni, to nie kupowałbyś super- hiper-extra butów górskich, których cena przekraczałaby budżet przeznaczony na wycieczkę. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Sokół - 09-06-2010 01:09 PM Poza tym od czegoś się zaczyna. A w halówkach się bardzo wygodnie chodzi po skale. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - zyraf - 09-06-2010 02:27 PM Góry są dla wszystkich, czas zresztą też więc zawsze można udac się w miejsce w określonym czasie gdzie przypadkowych "stonkowiczów" nie znajdziemy. Nie ma co tutaj zgrywac mistrza górskich szlaków przed niedzielnymi turystami bo z kolei my na tle np alpinistów i innych ambitnych wspinaczy wypadamy przeciętnie Zawsze będzie ktoś lepszy, ktoś bardziej doświadczony i jego rolą (oczywiście w grupie znajomych) będzie delikatne zasugerowanie że na następną wędrówkę warto zabrac to i to albo zrezygnowac z tego czy tamtego Zresztą ktoś musi dbac o statystyki GOPRu i TOPRu bo by było za nudno na dyżurach (oczywiście sobie żartuje - taki czarny humor )
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Stasiu - 09-06-2010 05:39 PM Wiesz Kocur, tutaj nie chodzi o to jakie buciki mamy na nogach. Tutaj trzeba raczej mieć trochę oleju w głowie i wiedzieć na co mnie stać w tych bucikach. Na Morskie Oko albo po Beskidkach mogę śmiało chodzić w sandałkach albo w trampkach. Mogę też i na Rysy, ale tutaj wzrasta już znacznie niebezpieczeństwo, że napytam sobie jakiegoś urazu. A to nie chodzi tylko o obuwie. Można porównywać inne problemy i nie są to tylko sprawy odzieży. Ostatnio widziałem, że tzw. niedzielni turyści nie myślą o takich podstawowych rzeczach jak dostatek napoji (myślę wody) i brak mapy. W 10000 przypadkach nic się nie dzieje, ale potem ktoś na tym słono zapłaci. Ja myślę, że szkolenia i zakazy wstępu nic tu nie dają. I nie można też komuś bronić w tym, że sobie chce w niedzielę na Morskie Oko wyjść i to bez tego, żeby sobie drogi sprzęt kupował. Tutaj są inne sposoby na oświatę takich ludzi. Dobrym pomocnikiem są fora internetowe, jak naprz ten GŚ. Ja też lubię sarkastycznie pisać, co u niektórych nie musi spotkyć się z aprobatą, ale wszelkie humory idą precz, kiedy ktoś z pogardą i bez pokory pisze o górach. Ostanio było takich dwóch. Jeden się obraził, że nie napisałem jaki jest frajer, kiedy po Orlej chodził przy 3 lawinowej a drugi znów chciał podać trasę na Mnicha, ponieważ będzie drugi raz w Taterkach, aniż podał jakie ma umiejętności. Tacy niech sobie chodzą gdzie chcą, ale bez naszego błogosławieństwa. My musimy innych ostrzegać przed naśladowaniem takich... Raz już Gosia powiedziała, że Forum może czytać pełno ludzi o różnym nastawieniu do gór. I nie jest normalne, kiedy tego typu postępowanie jest przez nas wychwalane. Co do zatłoczenia na szlakach, to wtrącę swoje dwa grosze. Na nic są jakieś dąsy o ludziskach, którzy mi zagęszczają przestrzeń na szlaku albo schronisku. Mamy tylko trzy możliwości. 1. Wybieram taki (i jest ich pełno), gdzie tego typu turystów nie ciągnie. 2. Wybieram odpowiednią porę albo pogodę, kiedy tego typu turystów tam nie wyciągnie. 3. W domu już psychologicznie się nastrajam, zakładam odpowiedni uśmiech z myślą, że dzisiaj na szlaku będzie jak na Krupkówkach. Ale się zagadałem i już raczej nic dalej nie piszę. Nawet to po sobie nie czytam
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Sokół - 09-06-2010 05:57 PM Stasiu napisał(a): (...)
Jeden się obraził, że nie napisałem jaki jest frajer, kiedy po Orlej chodził przy 3 lawinowej (...)
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - PiotrekDz - 09-06-2010 06:54 PM Byłem kiedyś świadkiem zabawnej sytuacji-idąc na Smerek mijaliśmy parę dorosłych już ludzi. Kobieta z wyraźnym szczęściem na twarzy opowiadała jakie to wkrótce będą widoki, jak kiedyś za studenckich czasów się chodziło po górach i.t.d.. Gość, najpewniej jej mąż, cały czerwony, mokry od potu z wyrazem twarzy cierpiętnika w końcu skwitował żonę, po dłuższej chwili "Kur...a, a mogliśmy być w Międzyzdrojach". Tekst jest dla minie do dziś kultowy!A tak na marginesie, co do przygotowania -lub nie- ludzi do górskich wędrówek, ich obuwia czy wyposażenia to zdanie mam proste: jak ktoś głupi to niech cierpi. Jest XXI wiek. Media, internet, loty w kosmos i nie uwierzę że są ludzie którzy choćby odrobinę nie słyszeli, że w górach są kamienie, błoto, załamania pogody, skały. A już o corocznych ofiarach, o których jest pełno w TV czy Internecie słyszał każdy. Więc jeżeli mimo to ktoś łazi w klapkach po skalistym szlaku albo idzie bez odpowiedniej odzieży w razie załamania pogody, i.t.d., to jest głupi i to jego problem. Mnie takich nie żal. Edit: Zapomniałem o grupie ludzi którzy jednak ulegli uświadomieniu a z których, mimo to, śmieje się połowa ludzi na górskich forach. Taki paradoks . N.p. w Zakopcu można ich spotkać, czyli tradycyjnych spacerowiczów odzianych w drogi, porządny sprzęt w zasadzie na ich formę pobytu zupełnie nie potrzebny.Ale poszli po nauki, to się liczy. RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Agnieszka - 09-06-2010 08:00 PM To i ja mam kilka takich sytuacji. O niektórych za pewnie kiedyś wspominałam przy pisaniu relacji. * Schronisko na Hali Ornak. Odpoczywamy po zejściu z Tomanowej, przy nas siedzi pięcioosobowa grupa dorosłych. Oni zaczęli nam opowiadać o ich niekończącej się trasie przez Ornak, my o cudownej wędrówce przez Czerwone Wierchy. Mówiąc nazwy Ciemniak i Krzesanica, jeden z turystów wpada nam w słowo mówiąc - Jaki Ciemniak? Jaka Krzesanica? Ja to Ciemniak jestem od siódmej rano w górach. * Druga sytuacja miała miejsce na Świstówce jakieś 6 lat temu. Zrobiłyśmy sobie mały postój a tu słyszymy rozmowę telefoniczną jakiegoś młodego chłopaka, który z wyrzutem drze się do słuchawki - Panie Tomku! Ale nam pan trasę wybrał! Normalnie zęby w ścianę, nogi w d*pę Reszta sytuacji, już mniej zabawna. - Czyli dwie klapkowiczki z butelką wody o 3 po południu wspinające się na Krzyżne, choć zostało im jeszcze dobre 1.5 godziny drogi + zejście do piątki i dalej. - Czerwone Wierchy, zimno, silny wiatr - wszyscy w kurtkach, czapkach, szalikach a tu dwie panie również w klapeczkach, bez niczego w dodatku w krótkim rękawie. - 3 dorosłych, 5 dzieci, godzina 17. Połowa drogi na Halę Kondratową. Facet strzela pytaniem czy ostatni odcinek drogi na Giewont, który im pozostał jest bardzo stromy. Nie wspominam tu o częstym i na pewno wszystkim nam znanym pytaniu czy DALEKO JESZCZE, choć często jest bardzo daleko. Pozdrawiam
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Mallaidh - 09-06-2010 10:03 PM To nie o to chodzi, że my się tu naśmiewamy z "ceprów". Ot, podajemy sobie pewne anegdoty, czasem dość skrajne przypadki. (z resztą ja nie raz idąc w pełnym rynsztunku byłem wyśmiewany przez adidaskowiczów - więc tu jest remis ).Każdy ma prawo do bycia w i przeżywania gór na swój sposób, nie można stawiać znaku równości między "chodzenie w góry" = "profesjonalny sprzęt". Jest oczywiste, że niektórzy stają przed wyborem: 3 dni w Tatrach za 200zł - a - buty na półce za 200zł. Nie o to chodzi. Mnie bardziej irytują ludzie, którzy są w górach bez zupełnego pomysłu i przekonania po co, jakby na siłę, bo wypada, bo trendy. (a czasem są zajebiście ubrani) Jeśli już chodzi o sam sprzęt: często obserwuję, że za granicą (w wielu różnych krajach, nawet nieodległej Słowacji), znakomita większość turystów ma podstawowe wyposażenie (buty, kurtka, plecak, czasem kijki). U nas nie wygląda to tak dobrze. Czy to tylko kwestia odpowiednich finansów? RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Krzysiek - 09-06-2010 10:07 PM Dziwni i różni ludzie chodzą... Odnośnie dyskusji na temat ekwipunku obuwia itd. Zawsze można zawrócić i jeśli ktoś dobrze się czuje w szpilkach na łańcuchach czy sandałach na śniegu to co mi do tego, najwyżej przyroda się sama oczyści jeśli brakuje rozumu. Spotykając na swojej drodze takiego osobnika nie wiemy czy to jakiś bezmózg, czy też epokowe wydarzenie jak zimowa Orla Perć na koturnach albo Gerlach w papciach... [attachment=31634]
RE: dziwne ludzie czasem w góry łażą ... - Łukasz - 20-06-2010 05:35 PM kocur napisał(a): Jak czytam takie historie to wydaje mi się,że powinny być organizowane jakieś szkolenia labo specjalne karty wstępu dla takich przypadkowych turystów. Mnie najbardziej denerwuję te wszechobecne trampeczki, adidaski, japonki. Rozumiem,ze nie każdego stać na porządna parę Meindl ,ale chyba leczenie kontuzji jest wystarczająco kłopotliwe i kosztowne, by jednak coś odpowiedniego sobie sprawić
|