To ja dziękuję i Bogusi i Tobie, że mimo wszystko chcieliście pójść w górę i że zaufaliście mi *...
Ustrikowi dziękuję za wsparcie i pomoc TAM wysoko ...
Mam nadzieję, że następny TAKI raz zdarzy się nam szybko, a jak się zdarzy to ... to znów wrócimy cali.
Pzdr.
* nie wiem jak Paweł, ale Bogusia wiedziała jaki będzie finał tego dnia
/czyżby intuicja, a może to po prostu czary/
Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-03-2007 08:14 AM przez Sylwester.
Niesamowicie percepcyjny obraz zmagań i walki z siłami przyrody.Wspaniały opis.Dzięki Pablo.A może by coś Bogusia dorzuciła od siebie .Mamy tylko relację mężczyzn A jak to widziała i przeżywała kobieta? co czuła w tych ekstremalnych warunkach ? I wreszcie odczucia po przejściu tego wszystkiego.Prosimy (pozostali mnie chyba poprą )o relację?
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
No wreszcie przeczytałem twoją relację Pablo, mieliście tam takie małe K-2 (w sensie filmu, w piątek będzie w TV!!) kurcze żal mi teraz że zawróciłem ale cóż, Przyjdzie i mój czas. Jeszcze raz gratuluję zdobycia Babiej, było wymagająco.
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
Coś dawno nikt tu nie tańczył, a nadawało by się kilka opowieści... choćby o wczołganiu się na KAsprowy ... a może ktoś się pokusi o jakieś nowe opowiadanko ... nie to żebym kusił
pozdr
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
Coś dawno nikt tu nie tańczył, a nadawało by się kilka opowieści... choćby o wczołganiu się na KAsprowy ... a może ktoś się pokusi o jakieś nowe opowiadanko ... nie to żebym kusił
pozdr
Pablo chciałeś napisać KASI(asprowy)rozumiem
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .