|
Julijskie Alpy na początek
|
| Autor |
Wiadomość |
gabi82
    
Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
|
|
| 14-10-2011 03:19 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Też mi się te kaski podobają.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 14-10-2011 03:57 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Na piątek plany były zacne.
Wysokogórskie, najwyższo-szczytowe, triglavskie.
Z noclegiem w Triglavskim Domu na Kredaricy.
Nawet miejsca były. Ale nas nie było.
Wyjechałem już troszkę chory, nafaszerowany antybiotykiem, a w piątkowy poranek to kasłałem jak trabant na podjeździe i ubranie plecaka było na ten moment maksimum możliwości wysokogórskich .
Trzeba było schować plany do kieszeni i odnieść się do gór z szacunkiem - nie idzie się w gości nie przygotowanym i chorym.
No cóż - siad płaski nad mapą i kawą, dumamy co począć z tym wcześnie rozpoczętym dniem .
Postanawiamy poplątać się po dolinach i wywietrzyć zarazki z płuc. Uderzamy (samochodem) w stronę Azajlev Dom
(zobaczyć czy Pan Łukasz nie zostawił śladów po sobie). Jedziemy pod górę, by po chwili zauważyć, że mamy Saharę w baku. Trąbimy więc na odwrót w celu nawodnienia autka. W pogoni za paliwem lądujemy w Krajnskiej Górze, przy okazji pierwszy raz obserwując alpejskie granie skąpane w porannym słońcu. Spore te granie.
Z Krajnskiej jakaś tabliczka skierowała nas do Planicy, pod skocznię, gdzie niejaki Adam M. onegdaj dokonywał prób samobójczych. Nieskutecznych.
Jedziemy dalej szosą. Nagle na drogę wysypały się makarony , znaczy Włochy. No dobra, niech będą Włochy . Tarviso dokładniej i okolica. Bardzo ładna - jezioro Lado del Predil zatrzymuje nas na pół godziny. Sesja foto trwa w najlepsze. Migawki trzaskają aż echo niesie się po dolinie.
Powrót do auta. Serpentyny. Znów skręt o 180 stopni - kierunek Słowenia. Stęskniliśmy się za nią. Wspinamy się na przełęcz Predil (coś ponad 1000 m) i widzimy góry. A wśród nich taką jedną. Ponoć zwie się Mangart, ma 2679 metrów i macha do nas łapką z daleka. W mądrej książce napisali, że na przełęcz pod Mangartem prowadzi najwyżej położona droga w Słowenii (2100 m) , zbudowana przez Włochów podczas II WŚ. Postanawiamy połączyć przyjemne z pożytecznym i zarżnąć nasz samochód na tej drodze. Trasa (płatna 5 eur) cud ? miód. Zakręt na zakręcie, tunele, przepaście. Żon mój spędził podróż na wygryzaniu zębami dziur w tapicerce. Chyba się jej podobało
Po kilkunastu minutach parkujemy na przełęczy Mangartsko Sedlo.
Cel ? tu może być tylko jeden - Mangart.
Wedle książki, prowadzą nań dwie ferraty: słoweńska i włoska. Oraz łatwiejsza ścieżka graniczna. Wciąż nie wiedząc którą drogą wejdziemy, pakujemy do jednego plecaka szpej i kaski i idziemy pod ścianę. Po drodze orgie fotograficzne. Mamy okazję pierwszy raz w życiu zobaczyć o co chodzi z tymi Alpami. Teraz już wiemy. One zasłaniają cały widok. Nic innego nie ma, tylko te szczyty i szczyty i szczyty z każdej strony horyzontu. Bez sensu. Żadnych kominów czy coś .
Zaczarowani widokami zdobywamy sobie wysokość, coraz bliżej podchodząc pod ścianę Mangartu. Są nawet koziorożce! Które po bliższej obserwacji okazują się owcami. Oszuści na każdym kroku!
Wchodzimy na grań. Stąd już widać włoską ferratę. Kurde, lufa w dół jak diabli, żelastwo jakieś wbite w ścianę. Ona właśnie kończy się gdzie tu, gdzie stoimy. Idziemy dalej obadać drugą ferratę. Oczywiście ja cały czas kaszlę i wywijam orły na kamykach. Żon niesie plecak. Niech ma .
Gdy podchodzimy pod kolejną ścianę, ja już generalnie mam dość. Rozbijam obóz, wyciągam flagę i oflagowuję się . Dziś ferraty nie będzie. Nie mam zamiaru umierać tak młodo. Zostaje nam wejście granią graniczną i na to się decydujemy w tych pięknych okolicznościach przyrody.
Prowadzi nią szlak w sumie turystyczny, momentami troszkę eksponowany, ubezpieczony stalą, ale bez potrzeby wpinania się szpejem, chyba że hobbistycznie. Ubieramy tylko kaski, bo z góry coś czasem się sypnęło, a poza tym Gośce ciężko w plecaku z całym kramem.
Wspinaczka zajmuje nam jakąś godzinę i pokazuje mimo braku większych trudności jaką kondycją aktualnie dysponujemy. Szału nie ma .
W końcu jednak Mangart padł, a my na nim. Czarne sępy już zwietrzyły padlinę. Walczymy dzielnie (ciekawe jak smakuje sęp z rożna??) Latające potwory poddają się walkowerem, a my w końcu mamy czas na zrobienie zdjęć. Dużej ilości zdjęć. Przecież to nasz rekord wysokośc i. Trzeba to oblać!! hmmmm?? Tylko czym? WODĄ???
Cóż za niedopatrzenie. Obiecujemy poprawę i rozpoczynamy zejście. Dosłowne także. Tą samą trasą udajemy się w kierunku parkingu który za cholerę nie chce się przybliżyć. W międzyczasie zaliczam dorodnego sokoła na kamykach (wyjeżdżam razem w połową piargu i ląduję na skale ? siniaka mam do dziś), a Żon zaczepia plecakiem o skały i klnie na czym świat stoi. Potem piargi jeszcze kilka razy wyjeżdżają nam spod kopyt. Fajne te Alpy... 
Osiągamy przełęcz i po analizie za i przeciw odpuszczamy wymagające wycieczki podczas tego wyjazdu - starość nie radość niestety.
Ku uciesze ludności tubylczej i sępów wszelkich odpalamy palnik i pożywiamy się zupką błyskawiczną made in Poland.. Grunt to patriotyzm lokalny
Zjazdu z przełęczy nie pamiętamy - zarówno kierowca jak i pilot dla bezpieczeństwa zamknęli oczy . W każdym razie samochód dowiózł nas dzielnie, ale zaczął protestować na dole, co objawiało się skrzypieniem w tonacjach różnorakich. Przejazd między górami do miejscowości Bovec upłynął bez większych emocji (skrzyyyyyyyyp, skrzyp, skrzyp). Pół godziny zajęło polowanie na nocleg. Upolowaliśmy apartament za 15 europieniążków za osobę. Lokalny wyrób chmielowy był kropką na ?i? tego mimo wszystko udanego dnia.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-10-2011 10:37 PM przez Mallaidh.
|
|
| 14-10-2011 10:35 PM |
|
 |
tomtur
    
Postów: 7,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Piknie tylko gdzie kotlet i foty
"Bo właśnie tam wiem po co żyję."
|
|
| 15-10-2011 06:37 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 15-10-2011 11:24 AM |
|
 |
Gandzia1
@@@@@@@@@@@@@@
    
Postów: 1,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Pięknie i romantycznie. 
Cudowne miejsce na podróż poślubną. Nawet nazwa-Alpy Julijskie współgra z okolicznościami.No bo-Julijskie to pewnie od tej Julii z niedalekiej Werony.
|
|
| 15-10-2011 12:03 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-10-2011 10:30 PM przez Mallaidh.
|
|
| 15-10-2011 10:28 PM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 16-10-2011 07:10 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
No dobra - zeszliście. I co dalej ?
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 17-10-2011 11:03 AM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 17-10-2011 06:30 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 18-10-2011 07:13 AM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Jeden pazur chyba poległ w Alpach, drugi w Sądeckim, to i na Bieszczady powinno wystarczyć
|
|
| 18-10-2011 07:20 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 18-10-2011 07:21 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Tak przy okazji - tak wygląda ściana, w którą Gosiaczek czepiała się pazurami :
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 18-10-2011 08:24 AM |
|
 |
Tenshi
    
Postów: 1,397
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2009
Status:
Offline
|
RE: Julijskie Alpy na początek
Zachwycające krajobrazy ... myślami przeniosłam się w Dolomity
|
|
| 18-10-2011 08:40 AM |
|
 |
|
|