|
Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
|
| Autor |
Wiadomość |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
To są tylko moje myśli Sokole - ale jak coś to wg mnie jedyny słuszny kierunek to Skrajny Granat - Krzyżne. Odwrotny eliminowałby możliwość przejścia OP w jeden dzień.
Zresztą wg mnie tak jak pisałem, taki nakaz jest dla mnie sensowny tylko w sezonie. Wtedy i tak Ci się korkuje OP w trudniejszych i węższych miejscach.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 20-10-2008 07:03 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Dokładnie, blokada w sezonie jednego kierunku .... co nie zwalniałoby na pewno od konieczności wyprzedzania lub omijania szerokim łukiem co niektórych asów, którzy twierdzą, że pozjadali wszelkie rozumy i jazda na OP. Takich jak gość w garniturze i z reklamówką widziany pewnego razu na Granatach. Pewnie zobaczył Giewont i chciał iść na pielgrzymkę, pomylił szlaki i zawędrował na Skrajny Granat.
Albo zakonnice, tak zwane pingwiny, co w czerwcu przy zaśnieżonej OP zaiwaniały w trampkach od zawratu do krzyżnego, pewnie ku zbawieniu, bo innego mądrego wytlumaczenia ich działania nie znalazłem. Leciały jak błogosławione w trampkach w miejscach, gdzie my ubezpieczaliśmy sie czekanami.... i co, gdzie rozum?
Mnie sie wydaje, ze wszystko lezy w odpowiednim ocenianiu sił i możliwości ludzi i tu jest pies pogrzebany....
potem są wezwania topru bo gościowi zimno bo nie ma latarki bo nie ma pojęcia gdzie jest.... bo to nie krupówki!!!
|
|
| 20-10-2008 07:21 PM |
|
 |
Rambo
 
Postów: 21
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Sokół, myślę, że jeśli będzie śnieg na podejściu na Kozią Przełęcz od północnej strony to może zrobię mniej ekscytującą wyprawę - Palenica -> Wodogrzmoty -> 5 Stawów i tu dylemat:
- wypad na Kozią i z powrotem na nocleg
- na Kozi Wierch i na dół
- na Krzyżne
Nie wiem tylko, które z tych miejsc jest najciekawsze pod względem podejścia i samych widoków z góry 
Natomiast powrót 5 stawów -> Zawrat -> Świnica i tu też jeszcze nie wiem czy zejście z Świnickiej Przełęczy, Liliowego lub Kasprowego przez Halę Gąsiennicową na dół czy bezpośrednio zielonym do Kuźnic - to zależy od śniegu i sił towarzyszy
|
|
| 21-10-2008 06:48 AM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Rambo Kozia Przełęcz (na pewno najtrudniejsza z tych trzech opcji) pomimo ciekawszego technicznie podejścia od Pięciu Stawów jest mało widokowa, tzn. jest bardzo wąska i widoki z przełęczy są mocno ograniczone. Jako punkty widokowe z pewnością są ciekawsze Kozi Wierch i Krzyżne. Co bardziej? To już chyba zależy od osobistych upodobań. Kozi jest wyższy i panorama jest trochę szersza, ale ta z Krzyżnego jest również bardzo szeroka, a w dole widać za to ciekawie próg Doliny Pięciu Stawów z Wielką Siklawą, a dodatkowo słychać jak dobrze pamiętam szum Buczynowej Siklawy.
Co do czerwca i żlebu opadającego spod Świnickiej Przełęczy to on niemal pewien jestem że będzie w śniegu. Co prawda górna część szlaku biegnie obok niego, ale nie jest wykluczone że częściowo przez ten śnieg będzie szlak przebiegał. Ja bym raczej wybrał Liliowe jeśli tego śniegu chcesz uniknąć.
No ale najważniejsze... jak będzie ze śniegiem to pokaże i zima i wiosna. Teraz na ten temat to są jedynie spekulacje.
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 21-10-2008 07:28 AM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Żeby nie być gołosłownym, pokażę Ci Rambo, jak wyglądało w tym roku w czerwcu. Oceń sam...
[attachment=16076] Podejscie pod Kazalnicę, Bandzioch.
[attachment=16077] Dolina Pięciu Stawów
[attachment=16078] Świnicka Przełęcz
[attachment=16079] na zejsciu z Koziego w stronę Piątki
[attachment=16080] Zawratowy Żleb
|
|
| 21-10-2008 08:55 AM |
|
 |
Smyk
  
Postów: 73
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2007
Status:
Offline
|
Planowana wycieczka
...chciałbym zrobić trasę Kuźnice -> Kasprowy -> Świnica -> Zawrat -> 5 stawów
...i powrót drugiego dnia z 5 stawów przez Kozią Przełęcz na Halę Gąsiennicową
Czy mógłby mi ktoś z Was powiedzieć czy trasa ta nie była by ciekawsza w drugą stronę?
Krótko i bez zbędnych komentarzy:
- idź w przeciwną stronę (na pewno ciekawiej, łatwiej, poza Kozią lightowo, jak to dziś się określa)
- jeden kierunek na Orlej olej, bo w czerwcu i tak mało kto tam chodzi
- idź w towarzystwie
- raki musowe
- pamiętaj, że nie wstyd zawrócić, gdy góry silniejsze od Ciebie
_________________
Chodziłem w maju/czerwcu po Orlej, po śniegu, po lodzie
(też bez doświadczenia, ale kiedyś i gdzieś trzeba je zdobyć),
łańcuchy i linki są niezłą pomocą; no i jeszcze głowa... )
PS
Co do Żydowskiego Żlebu, o którym wspomina Pedro, to go się pokonuje nie dnem, lecz górą, wschodnim zboczem, które jest wolne od śniegu i lodu(!), a na skałach jest (była?) przypięta stalowa linka ułatwiająca przejście (tak czy inaczej raki obowiązkowe)
Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2008 11:45 AM przez Smyk.
|
|
| 26-10-2008 11:38 AM |
|
 |
Rambo
 
Postów: 21
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Koniec końców zrobię chyba tak:
I dzień: Kuźnice -> Hala Gąsiennicowa -> Krzyżne -> Pięć Stawów /mam nadzieję, że z tym Krzyżnem to da się przejść ze "świeżakami"/
II dzień: z samego rana wyskok na Kozią i z powrotem, a potem Zawrat -> Świnica -> Kasprowy i na dół (być może kolejką)
Wiem, może to nonsens z tą Kozią, ale raz, że nie wiem czy sens jest brać tam kogoś bez minimalnego doświadczenia, a dwa kogoś komu może nie starczyć sił, a przejść całą trasę tak, jak napisałem powyżej.
I teraz tak, raki biorę i czekan na wszelki wypadek, ale teraz pytanie: na ile odpowiedzialne będzie wziąć ze sobą na tą trasę ludzi bez doświadczenia?
Raki dla nich ewentualnie bym wypożyczył albo kupił coś takiego http://www.e-horyzont.pl/site/index.php?...&prod=1634
Jakie jest Wasze zdanie?
|
|
| 27-10-2008 08:08 AM |
|
 |
Sylwester
    
Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Raki i czekan zabierz, bo bez tego nie zrobisz tego co w planie, co do "raczków" to one raczej na oblodzenia szerokich grzbietów Karkonoszy są przydatne, a nie na mocne skosy w Tatrach, raczki nie mają kłów i piet, więc jak chcesz w nich podchodzić i schodzić, nie da się, bo podeszwa buta wcześniej czy później zjedzie ... w mojej ocenie koniecznością jest - będzie wyposażenie każdego!!! z uczestników zarówno w "normalne" raki jak i czekan, nie wspomnę o sprawie umiejętności w użyciu tego o czym wspomniałem, w przeciwnym wypadku na Twoje pytanie:" na ile odpowiedzialne będzie wziąć ze sobą na tą trasę ludzi bez doświadczenia?" odpowiem, że jest to dobry sposób, by ich potracić.
Pzdr.
|
|
| 27-10-2008 08:48 AM |
|
 |
Rambo
 
Postów: 21
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Hmm... może jednak ze znajomymi wybiorę się w sierpniu... cholera będzie mi to kolidowało z moim wypadem na Słowacką stronę
|
|
| 27-10-2008 09:08 AM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Rambo, pisałeś o Twoich planach na wakacje, zrealizowałeś je?? z tego co pisałeś to miał być Twój początek w Tatrach? A teraz raki i czekan?? a używałeś wcześniej?? Pisząc o ludziach bez doświadczenia miałeś na myśli tych co gór w ogóle jeszcze nie widzieli??
pozdrawiam
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-10-2008 09:55 AM |
|
 |
Rambo
 
Postów: 21
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Dobra pamięć Pablo Tak plany wakacyjne zrealizowane w pełni 
Kiedyś trzeba zacząć używać raków i czekana - w planach mam ze dwa wypady zimowe w Tatry Zachodnie w okresie luty - kwiecień z ludźmi doświadczonymi w turystyce zimowej. Wiem, że to mało, ale daje jakiś pogląd, a druga rzecz - nie jestem uparty, a wręcz szybko się poddaje górskim trudnościom. Jeżeli coś będzie szło nie tak jakby się wydawało to zwyczajnie się wycofam...
Tak naprawdę miałem nadzieję, że w wysokie nie będę musiał ich zabierać w czerwcu, tym bardziej, że kombinuję aby od północy nie pokonywać nic trudnego, ale na wszelki wypadek bym zabrał... Zobaczymy jeszcze pod koniec kwietnia jak się będę czuł
Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-10-2008 10:22 AM przez Rambo.
|
|
| 27-10-2008 10:21 AM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Noo to prawda, do kwietnia masz jeszcze dużo czasu na górołażenie i nowe doświadczenia... powodzenia
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 27-10-2008 10:36 AM |
|
 |
Rambo
 
Postów: 21
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
|
|
| 27-10-2008 10:47 AM |
|
 |
margit
Putinowa
    
Postów: 1,217
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Rambo z przyjemnością poczytam, a jak już mądre głowy doradziły, ze świeżaki odpuść tę trasę , zwłaszcza w czerwcu, bo to się źle skończy. Pamiętaj, że jeśli organizujesz wypad bierzesz za uczestników odpowiedzialność. Ta trasa na drugi dzień w moim odczuciu jest zbyt męcząca i fizycznie i psychicznie dla osób bez doświadczenia - pognać na Kozią, a potem jeszcze na Świnicę..... przemyśl to
Ale lojalnie uprzedzam, że ja jestem hiper ostrożna więc może przesadzam
I feel every mountain
I hear every tree
I know every ocean
I taste every sea (...)
|
|
| 27-10-2008 11:15 AM |
|
 |
Rambo
 
Postów: 21
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: May 2008
Status:
Offline
|
RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach
Margit, może głupio to teraz zabrzmi ale ja też staram się być ostrożny...
Akurat na Kozią chciałem sam pognać, a potem z piątki zabrać znajomych dalej. Hmm... męcząca psychicznie?? Toż to sama radość ...a fizycznie myślę, że spokojnie dam radę
|
|
| 27-10-2008 11:19 AM |
|
 |
|
|