Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Górskie tematy (/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Forum: Pytania i porady przed wyjściem w góry (/forumdisplay.php?fid=2)
+--- Temat: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach (/showthread.php?tid=382)


Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - akuku777 - 27-03-2007 02:05 PM

Tak jak w temacie.

W zeszłym roku praktycznie z marszu w drugi dzień pobytu z moją drugą połową wspieliśmy się na Szpiglasową od 5.

Chciałbym zapytać Was o stopień trudności innych łańcuchowych odcinków tras w Tatrach. OP, Rysy od polskiej strony itd.

Proszę o opinię....


akuku777


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 27-03-2007 02:17 PM

Podejście na Szpiglasową od Piątki jest jednym z prostszych podejść "łańcuchowych", praktycznie brak jest ekspozycji, a odcinek ubezpieczony łańcuchami jest stosunkowo krótki. Zarówno Rysy, Mięguszowiecka P. pod Chłopkiem, Świnica, Orla Perć, jak i część szlaków dojściowych na OP (Zawrat od Gąsienicowej, Żleb Kulczyńskiego, Kozia Przełęcz od Piątki) są sporo trudniejsze od wejścia na Szpiglasową. Kozia Przełęcz od Gąsienicowej, przynajmniej moim zdaniem jest zgrubsza porównywalna.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Olka - 27-03-2007 02:20 PM

Trudno wyrazić obiektywną opinię.
Moja osobista klasyfikacja trudnosci:

1. OP
2. Chłopek (chociaż nie ma tam łańcucha jest jakas stara klamra)-jak tylko trochę popada robi się nieprzyjemnie

3.Rysy-nie technicznie trudne ale męczące
5.Szpiglas
4.Świnica

Oczywiście te drogi ubezpieczone nie sa wyjątkowo trudne jeśli pokonuje się pod górę, a ja mam problem przy schodzeniu zwłaszcza.

Dlatego dobra i sprawdzona jest zasada zeby trudniejsze warianty wybierać na podejscie a schodzić łatwiejszymi.

Więcej łańcychów nie pamiętam

ah zupełnie pominełam Giewont no ale ten szczyt to jest niebezpieczny ze wzglądu na wyślizgane kamiory i tłum.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 27-03-2007 02:30 PM

Zgadza się, że często trudną o jednakową opinię - co do Świnicy w której mamy z Olką odmienne zdanie to faktycznie jest ona najbliżej poziomem trudności zbliżona do Szpiglasowej, aczkolwiek odcinek jest sporo dłuższy na Świnicy Smile Aha Świnica od Kasprowego, bo od Zawratu to będę zdecydowanie obstawał że Świnica jest sporo trudniejsza.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - akuku777 - 27-03-2007 02:33 PM

ten majowy weekend ... kusi żeby rozwinąć skrzydła troszkę bardziej .....


miejmy nadzieję, że wiosna szybko się rozrusza .. i będzie mało śniegu.


Pozdrawiam.

P.S. Jeszcze jedno pytanie około majowe. Czy ktoś w poprzednich latach w maju schodził z kasprowego ...... i jakie tam są zazwyczaj warunki ... śniegowe ??


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 27-03-2007 02:57 PM

Tutaj znajdziesz zdjęcia sprzed roku (22.04.2006), choć niestety nie z rejonu Kasprowego.
http://www.gorskiswiat.pl/szlaki/trasa18/duze.php?zdjecie=1

Mimo że na dole już teraz mamy wiosnę, to jednak Tatry pokazują nam że bez względu na klimat górami są dalej... Smile Ze 3 dni temu według strony TPN w Pięciu Stawach było coś około 180 cm śniegu, a na Kasprowym coś koło 140 cm. Niestety dzisiaj brak jest informacji o grubości pokrywy śnieżnej.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 27-03-2007 06:47 PM

Halo Doktorze,
jeszcze ciekaw jestem Twojej oceny i opowiedzi na to pytanie, jako znawcy Tatr na tym forum Smile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - akuku777 - 27-03-2007 06:50 PM

Pedro napisał(a):
Tutaj znajdziesz zdjęcia sprzed roku (22.04.2006), choć niestety nie z rejonu Kasprowego.
http://www.gorskiswiat.pl/szlaki/trasa18/duze.php?zdjecie=1

Mimo że na dole już teraz mamy wiosnę, to jednak Tatry pokazują nam że bez względu na klimat górami są dalej... Smile Ze 3 dni temu według strony TPN w Pięciu Stawach było coś około 180 cm śniegu, a na Kasprowym coś koło 140 cm. Niestety dzisiaj brak jest informacji o grubości pokrywy śnieżnej.



czyli potwierdza się reguła - Być gotowym na wszystko .... i cięższy plecak ... Wink


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 27-03-2007 07:06 PM

Myślę że się potwierdza i niejeden raz jeszcze się potwierdzi. Często co prawda myślę sobie na szlaku, po co ja tyle tego wszystkiego dźwigam przy sobie... Są jednak sytuacje w których ten bagaż tak uprzykrzający chodzenie naprawdę bardzo się przydaje.


RE:  Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - dr.Etker - 27-03-2007 07:11 PM

Pedro napisał(a):
Halo Doktorze,
jeszcze ciekaw jestem Twojej oceny i opowiedzi na to pytanie, jako znawcy Tatr na tym forum Smile

Dobry wieczór.Co do znastwa -jestem chyba lepszym znawcą win.
Ale cóż-moje skromne zdanie w odniesieniu do znakowanych tras z ułatwieniami na terenie Tatr Polskich i Słowackich-przy zwykle spotykanych warunkach w okresie sierpień-wrzesień:Tatry Wysokie-Polska-trudne odcinki OP:Mały Kozi-Kozia Przeł-Kozi Wierch
Skrajny Granat-rej.Wlk.Buczynowej Turni.
Pusta Dolinka-Kozia Przełęcz(zn.żółte)
średnio trudne Świnica w obie strony
Zawrat od Gąsienicowej.
Rysy
Przełęcz pod Chłopkiem.
Żleb Kulczyńskiego
łatwe Szpiglasowa Przełęcz od DPSP
Giewont(Zach.Tatry co prawda)
Kozi Wierch-Skrajny Granat + Kozia od północy.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - dr.Etker - 27-03-2007 07:28 PM

Wszystkie oceny przy założeniu dobrych warunków turystycznych i dobrej pogody na trasach.Nie oceniałem takich tras jak Małołączniak z Miętusiego Przysłopu itp.
Na terenie Słowackich Tatr Wysokich szlaki z ułatwieniami są generalnie łatwiejsze od niektórych odcinków OP
trudne-Czerwona Ławka od Chaty Teryho(zrobił co prawda większe wrażenie na mojej żonie-ale cóż),Rohatka z Białej Wody(krótki odcinek z łańcuchami-ale z kolei na mnie zrobił wrażenie),Srednio trudne-Jagnięcy Szczyt(piękny szlak),Bystry Przechód.Pozostałe łatwe.Tatry Zachodnie Słowackie-średnio trudne-Rohacze,Trzy Kopy,Banówka(tylko miejsca)-niektórzy porównują do OP skalą trudności-ale to trochę nadużycie.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - dr.Etker - 27-03-2007 07:37 PM

W Tatrach Słowackich-Zachodnich na głównej grani -łańcuchy są jeszcze w rejonie Skrzyniarek-ale to stosunkowo łatwe miejsce,no i Siwego Wierchu(średnie trudności-piękny szlak od zachodu).Na grani od Rohaczy do Banówki jest sporo miejsc gdzie szlak idzie granią-ale łatwiejsza ścieżka jest 10-20 m poniżej-jest też sporo możliwości zejścia ze szlaku w razie wyższej konieczności(niekoniecznie znakowanych).Więcej nie pamiętam na tą chwilę.Mam nadzieję że się przyda. pozdro


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - dr.Etker - 27-03-2007 08:37 PM

Aha- może dodam że moje oceny są subiektywne i niekoniecznie fachowe.Chcącym się dowiedzieć więcej o skali trudności tatrzańskich szlaków-polecałbym publikacje-"Tatry"(J.Nyka)stosującą trzystopniowy podział trudności szlaków,lub "Słowackie Tatry Wysokie"(stopnie I do V w skali -Szczerby)autor Tadeusz Szczerba-opis szlaków i tras pozaszlakowych-ciekawy przewodnik.Nie należy tych skal mylić oczywiście ze skalami taternickimi n.p-III Puskasa czy II WHP(dość trudno dla taternika,dla turysty trudniej zdecydowanie).OP przykładowo )to trudności 0+.Miłej lektury.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Ataman - 28-03-2007 06:18 AM

akuku777 napisał(a):
Chciałbym zapytać Was o stopień trudności innych łańcuchowych odcinków tras w Tatrach. OP, Rysy od polskiej strony itd.

Proszę o opinię....


akuku777


"Wielka trasa" to to nie jest Big Grin, ale dla "obycia" z żelastwem wejdzcie do Jaskiń Raptawickiej i Smoczej Jamy. Po pare metrów w góre i w dół.

Każdą trudność trasy ocenisz subiektywnie. Co człek to opinia. I to co w suchy, słoneczny dzień będzie przyjemnością przy deszczu, oblodzeniu może być hororem.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - spoko - 28-03-2007 09:40 AM

A czasem to wszystko zależy też od stopnia zmęczenia .Np idąc na Orlą Perć od Kasprowego łatwiejszy wydawał mi się początkowy fragment OP lącznie z Kozimi wierchami niż od strony Krzyżne(Być może właśnie na wskutek dużego zmęczenia )a od niektórych osób słyszałem ,że ta druga część od Krzyżnego jest łatwiejsza


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - akuku777 - 28-03-2007 09:41 AM

dlaczego pytam ........ bo wybieram się z mniej doświadczonymi znajomymi w górach ...... i zastanawiam się nad miejscami które chciałbym im pokazać, a samemu czasami nie jest się obiektywnym w kwestii trudności na szlaku... i tak jak było napisane powyżej co człek to opinia.


RE:  Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - spoko - 28-03-2007 09:44 AM

akuku777 napisał(a):
dlaczego pytam ........ bo wybieram się z mniej doświadczonymi znajomymi w górach ...... i zastanawiam się nad miejscami które chciałbym im pokazać, a samemu czasami nie jest się obiektywnym w kwestii trudności na szlaku... i tak jak było napisane powyżej co człek to opinia.


I z tego wszystkiego trzeba znaleźć modus vivendi ):


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - fasmac - 28-03-2007 10:28 AM

Ja byłem w październiku z trójką przyjaciół, którzy właściwie pierwszy raz wybrali się w góry. Zaplanowałem wejście na Szpiglasową Przełęcz i Szpiglasowy Wierch od strony Pięciu Stawów. No i udało się, było bardzo przyjemnie, a szlak nie przysporzył większych trudności technicznych, natomiast kondycyjnie byc może było to zbyt ambitne dla niektórych osób (z planowanej wieczornej imprezy przy grilu nici bo wszyscy popadali ze zmęczenia). Przy dobrych warunkach pogodowych uważam, że ta trasa jest osiągalna dla małodoświadczonych turystów, natomiast trzeba zwrócić uwagę na możliwości kondycyjne.


Pozdr


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Hub - 13-06-2007 11:03 PM

Hmm to trochę mnie pocieszyliście... dwa lata temu jednak nie poszedłem przez Szpiglas i wybrałem Świstową ale chyba sie przymierze w końcu za rok albo dwa... plus że jak mówicie nie jest tragicznie z ekspozycjami co jest moim głównym straszakiem Sad i też lepiej mi sie wchodzi niż schodzi... a kondycja, cóż... kondycje można podciągnąć przed gorami a lęku wysokości nijak sie pozbyć.


RE:  Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Jacek - 17-06-2007 09:42 PM

Hub napisał(a):
Hmm to trochę mnie pocieszyliście... dwa lata temu jednak nie poszedłem przez Szpiglas i wybrałem Świstową ale chyba sie przymierze w końcu za rok albo dwa... plus że jak mówicie nie jest tragicznie z ekspozycjami co jest moim głównym straszakiem Sad i też lepiej mi sie wchodzi niż schodzi... a kondycja, cóż... kondycje można podciągnąć przed gorami a lęku wysokości nijak sie pozbyć.


Szpiglas nie stanowi trudnosci zarówno z DPSP jak i od MOKA, mozesz isc od Piatki i zejsc do Moka, fajna trasa i ładne widoczki.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Fazik - 17-06-2007 10:00 PM

Jeśli nie planujesz żadnej innej "dodatkowej" trasy a chcesz z Zakopa wejść na Szpiglas spokojnie dasz radę i z M'Oka jak i z DPSP.
Byłem, spokojna trasa, wejście w Złotą Dolinę (niebieski przez Rusinową) około 8:30, przejście przez Wodogrzmoty, DPSP, Szpiglasowy, M'Oko i Palenica Białczańska wolnym tempem 9 godz., a chodzę sobie wolno i często się zatrzymuję żeby zrobić fotkę. Trudności tylko na podejściu na szpiglasową Przełęcz od DPSP, łańcuchy na ostatnich 76 metrach ale bez sensacji.
Pozdrawiam.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 17-06-2007 10:06 PM

Jacek napisał(a):
Szpiglas nie stanowi trudnosci zarówno z DPSP jak i od MOKA, mozesz isc od Piatki i zejsc do Moka, fajna trasa i ładne widoczki.


Jacku "biegaczu po Orlej" Wink skrobnij kilka słów o sobie - who you are? i jak znalazłeś nasze forum? podaję link: http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=13&page=45
pozdrawiam
Pablo


RE:  Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 21-09-2007 11:49 AM

Hub napisał(a):
kondycje można podciągnąć przed gorami a lęku wysokości nijak sie pozbyć.


Zgadza się że lęk wysokości to poważne utrudnienie i często uniemożliwia wejście na niektóre szlaki. Obcowanie jednak w terenach gdzie go możemy ćwiczyć "przyzwyczaić" (oczywiście stopniowo) pozwala go trochę zmniejszyć. Takie jest przynajmniej moje zdanie.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Piotr A. - 23-09-2007 11:38 AM

Smile Ja z moim 10 letnim synem i znajomymi weszliśmy na Szpiglasowy bez większych trudnosci od Doliny Pięciu Stawów a zeszliśmy do Morskiego Oka .Było rewelacyjnie pogoda nam się udała widoczki niesamowite .Toungue


CoolNasz wyprawa miała miejsce w sierpniu 2007 .Smile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Agnieszka - 23-09-2007 05:31 PM

Hey!

Ja w tym roku byłam na Szpiglasowej, chyba pisałam małą relację. Wchodziłyśmy z mamą od Piątki i zeszłyśmy do Morskiego Oka. Widoki były wspaniałe. Kondycyjnie dałyśmy rade... nogi zaczęły nas boleć dopiero w domu.
Naprawdę polecam tą trasę! Chociaż osobiście wolę Krzyżne Smile:)
Pozdrawiam
Aga


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Smyk - 02-10-2007 03:41 PM

Witam wszystkich bywalców
Byście nie naśmiewali się ze mnie, że nowicjusz, a juz taki "spec" się znalazł i wykorzystuje okazję, żeby się wymądrzać, powiem od razu, że przeszedłem wszystkie znakowane szlaki tatrzańskie wyposażone w łańcuchy, poręcze, klamry, drabiny, a piszę ten post nie po to, zeby zabłysnąc, tylko po to, żeby podzielić się swoją opinią nt. dodatkowych ułatwień na szlaku. Nie chcę koncentrować swojej uwagi na poszczgólnych szlakach (o tym już trochę było), ograniczę się do uwag ogólnych.

Zawsze bardzo sobie ceniłem dokładną, zawierajacą wiele informacji mapę, bardziej nawet niż książkowe przewodniki (bo mapę się szybciej czyta: symbole, a nie długie ciągi tekstowe). Są takie mapy Tatr (wiem, bo mam), które poza pozimicami maja pozaznaczane symbolami progi, skarpy a także łańcuchy i klamry na szlakach turystycznych. Takie symbole zawierają cenne informacje, ale wracając do łańcuchów napisać muszę, że sygnalizują jakieś trudności lub zagrożenia (bo nie są montowane w terenie bez przyczyny):

1. zwietrzała skała grożąca osunięciem (np. pod łatwą Szpiglasową Przełęczą)
2. progi, nieraz łatwe, ale też i trudne do przejścia bez ułatwień
3. ekspozycja (czasem bez tych łańcuchów bardzo niebezpieczna)

Wielu turystów przechodzi obok łańcuchów nie dotykając ich wcale, albo odsuwając spod nóg, żeby nie przeszkadzały, jednak warto mieć świadomość, że obecność łańcucha na szlaku ułatwia przejście, czyni z ścieżki trudnej - łatwą i poprawia bezpieczeństwo.
Ja zawsze z sympatia patrzę na łańcuch, zarówno na mapie jak i wtedy, gdy go spotykam w naturze
________________
Polubieć łańcuchy
- lżej na sercu Big Grin


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - skiberek - 08-12-2007 12:29 AM

HEJKA!

Podczas tegorocznego weekendu majowego schodziłam ze Szpiglasowej do Doliny 5 Stawów i nie było to łatwe zejście!!!
Łańcuchy były "dostępne" tylko kilka metrów pod szczytem a dalsza część "schowała się" pod śniegiem. Zejście było bardzo strome i trzeba było włożyć w nie sporo wysiłku!!!

Pozdrawiam i życzę powodzenia w górskich wycieczkach

zapraszam również na http://www.tatrywysokie.pl


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Ewcia - 04-04-2008 11:42 AM

Hejka. Jak już wspominałam w wątku o schronisku nad MOKiem w tym roku mam w planach kilku dniowy pobyt (koniec sierpnia/początek września) w schronisku i wypady na szlaki właśnie w tym rejonie. No i w związku z tym chciała bym zapytać jakie trudności mnie tam czekają? Zakładam, ze na dobry początek wybiore Szpiglasową i tak myśle, ze ta trasa większych trudności przyspożyć mi nie powinna. Natomiast zapytać chciałam o pozostałe, czyli Wrota Chałubińskiego, Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem no i Rysy. Zdaje sobie sprawe,że dwie ostatnie łatwe nie są, zwłaszcza że z tras ubezpieczanych łańcuchami mam za sobą jedynie przejście Granatów. No ale kiedyś spróbować trzeba. Czekam więc na opinie, może jakieś zdjęcia ze szlaków i opis szczególnie trudnych miejsc. Dodam, że chodzić będe z moim chłopakiem , zeby ktoś nie pomyślał że w takie trasy wybieram się sama Wink


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 04-04-2008 11:59 AM

Ciekawa trasa jaką Ci zaproponuję Smile to:
z Moka idźcie przez Świstówkę do Piątki, przez DPSP na Szpiglasową Przełęcz (kilka łatwych łańcuchów) i Wierch i z powrotem do Moka. Cała trasa piękna widokowo przejdziecie w niecałe 6 godzin, z dużymi przerwami na foty jedzonko itp 7 godzin Wink
pozdr


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Ewcia - 04-04-2008 05:11 PM

Pablo napisał(a):
Ciekawa trasa jaką Ci zaproponuję to:
z Moka idźcie przez Świstówkę do Piątki, przez DPSP na Szpiglasową Przełęcz (kilka łatwych łańcuchów) i Wierch i z powrotem do Moka. Cała trasa piękna widokowo przejdziecie w niecałe 6 godzin, z dużymi przerwami na foty jedzonko itp 7 godzin
pozdr

A powiem Ci Pablo, że o tej trasie też myślałam, tylko że w odwrotnym kierunku ( czyli trudniejszy fragmencik na początek a powrót do MOKa przez Swistówke).Smile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 04-04-2008 05:19 PM

Łatwiej Ci będzie po łańcuchach wchodzić niż odwrotnie Smile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Ewcia - 04-04-2008 05:37 PM

Pablo napisał(a):
Łatwiej Ci będzie po łańcuchach wchodzić niż odwrotnie Smile


No co prawda to prawda Smile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - dr.Etker - 04-04-2008 05:45 PM

Pablo napisał(a):
Łatwiej Ci będzie po łańcuchach wchodzić niż odwrotnie Smile

W zejściu-zdarzyło się -przestawiałem już stopy koleżance .....uhm


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Ewcia - 04-04-2008 05:53 PM

dr.Etker napisał(a):
W zejściu-zdarzyło się -przestawiałem już stopy koleżance .....

No od przestawiania moich stóp jest Piotrek. Toungue Ma skubany jakiś wrodzony instynkt, a może dzieciństwo spędzone na łażeniu po drzewach i praca na dachach swoje robi. Bez niego pewnie nie odważyła bym się mysleć o tych trasach. A co możecie mi powiedzieć o tych pozostałych trzech o które pytałam. W przewodnikach Rysy i Przełęcz pod Chłopkiem określają jako średnio trudne... uhm Natomiast o Wrotach Chałubińskiego Nyka wogóle niewiele pisze.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 04-04-2008 07:27 PM

Najtrudniejsza z nich to ta na Przełęcz pod Chłopkiem, troszkę prostsza na Rysy, natomiast Wrota Chałubińskiego to bez trudności (przy dobrych warunkach pogodowych).


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Ewcia - 04-04-2008 08:10 PM

Dziękuje za konkretną odpowiedź Smile
A jak stopień trudności w/w tras ma się do stopnia trudności trasy na Granaty?


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 07-04-2008 12:01 PM

Ewcia jak się domyślam wchodziłaś zielonym na Zadni bądź żółtym na Skrajny? Czy było coś więcej, np. Żleb Kulczyńskiego w zejściu lub wejściu?


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Ewcia - 07-04-2008 05:19 PM

Wchodziłam żółtym szlakiem na Skrajny potem przejście przez Posredni i Zadni i zejście zielonym z Zadniego. Wiem, że trasy które mamy w planach są trudniejsze, ale chciała bym wiedzieć czy to bardzo duża różnica w poziomie trudności.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 07-04-2008 06:14 PM

Tak jak piszesz te trasy są trudniejsze, a szczególnie ta na Przełęcz pod Chłopkiem. Nie oznacza to jednak, że należy ich się bać, a wystarczy pewien rozsądek oraz wędrówka przy dobrej pogodzie a będzie dobrze. Istotne według mnie jest także to że na obydwu trasach o które pytasz, te trudniejsze technicznie odcinki są sporo dłuższe niż w przypadku Granatów. Przykładowo szlak na Rysy to ponad 400 metrów różnicy wysokości gdzie występują ubezpieczenia. Pamiętajcie że przecież zawsze w razie czego można się wycofać, aczkolwiek wierzę że nie będziecie musieli podejmować takiej decyzji Smile

Jeśli jednak masz wątpliwości co do trudności to radziłbym wybrać się najpierw na Rysy, a jeśli dojdziecie do wniosku że było fajnie wtedy Przełęcz pod Chłopkiem.

Będzie dobrze, dacie radę - wychodźcie jednak bardzo wcześnie na szlak, to pomaga zarówno pod względem mniejszego tłoku na szlaku jak i zmniejszenia ryzyka przeżycia burzy tam górze, gdyż te najczęściej występują popołudniu.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Ewcia - 07-04-2008 06:24 PM

Dzięki Smile
Napewno zrobimy tak jak piszesz czyli najpierw Rysy a dopiero potem Przełęcz pod Chłopkiem. A wcześniej jeszcze pewnie Wrota Chałubińskiego na dobry początek.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - srebr - 13-04-2008 07:31 PM

Smyk napisał(a):
....
Zawsze bardzo sobie ceniłem dokładną, zawierajacą wiele informacji mapę, bardziej nawet niż książkowe przewodniki (bo mapę się szybciej czyta: symbole, a nie długie ciągi tekstowe)....


owszem owszem.... ja tam jestem gorącym miłośnikiem map Tatr wykonanych przez ZK Sztabu Generalnego WP w sklai 1:10000. Chodząc z nimi przeżywa się każdy żleb i najmniejszą dolinkęSmile
.....

Ewcia napisał(a):
Dodam, że chodzić będe z moim chłopakiem , zeby ktoś nie pomyślał że w takie trasy wybieram się sama Wink


ja tam uważam że nie ma nic zdrożnego w chodzeniu samemu po górachSmile Ma to oczywiscie wiele plusów jak i minusów (ujemnych plusów jesli ktos woliSmile)
ale dla osoby ktora nie jest pierwszy raz w Tatrach, ma dobrą orientację w terenie nie ma żadnych przeciwskazan aby chodzila sama. Oczywiscie jest to pojecie względne i pewnie subiektywne (naturalnie w zimie, na trudne odcinki szlaków lepiej wybrac sie z kims albo podłączyć do zmierzajacych w tym kierunku turystów - ja to czesto praktykuję).


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Ewcia - 14-04-2008 10:39 AM

srebr napisał(a):
ja tam uważam że nie ma nic zdrożnego w chodzeniu samemu po górach Ma to oczywiscie wiele plusów jak i minusów (ujemnych plusów jesli ktos woli)
ale dla osoby ktora nie jest pierwszy raz w Tatrach, ma dobrą orientację w terenie nie ma żadnych przeciwskazan aby chodzila sama. Oczywiscie jest to pojecie względne i pewnie subiektywne (naturalnie w zimie, na trudne odcinki szlaków lepiej wybrac sie z kims albo podłączyć do zmierzajacych w tym kierunku turystów - ja to czesto praktykuję).

Tak po prawdzie to w szczycie sezonu letniego nawet jak wychodzi się samemu to trudno na szlaku o samotność. Rozumiem a nawet troche podziwiam tych, którzy lubią łazikować sami. Ja należe jednak do zwierzątek lubiących mieć towarzystwo również na szlaku. Przede wszystkim fajnie jest mieć z kim podzielić sie wrażeniami. No a jeśli chodzi o trudniejsze ( dla mnie ) trasy, na których jestem po raz pierwszy, to pomocna dloń i wsparcie jak dla mnie bezcenne Wink


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Stasiu - 14-04-2008 07:18 PM

No tak, kiedy trzeba wybierać - siedzisz w domu albo iść w góry sam. Ja też wolę podróżować sam, ale nie unikam współtowarzyszy. Narazie spotkać F z GS na szlaku bez specjalnego umówienia się, to rzadsze niż spotkać niedźwiedzia Sob.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 14-04-2008 08:23 PM

Stasiu napisał(a):
... Narazie spotkać F z GS na szlaku bez specjalnego umówienia się, to rzadsze niż spotkać niedźwiedzia Sob.


Stasiu, może za rzadko bywasz na górskich szlakach Cool Karkonosze (Sylwek), Tatry - co weekend ktoś jest, w innych pasmach g. też Wink


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Łukasz - 11-07-2008 11:09 AM

Dla mnie najtrudniejsze ( i technicznie i psychicznie ) jest zejście z Kozich Czub. Poza tym za bardzo trudne uważam dojście na Orlą przez Pustą Dolinkę. Niebezpiecznie jest też na rozstaju dróg pod szczytem Świnicy. I parę paskudnych miejsc z jakimi miałem "przyjemność" poza szlakami.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - tomula - 02-08-2008 12:48 AM

witam chciałbym sie doradzc w wyborze trasy
jedziemy na kilka dni w Tatry w polowie wrzesnia i planujemy nocowac w schroniskach i myslimy nad doborem trasy... moglby ktos cos ciekawego zaproponowac? dodam ze w gre wchodza murowaniec DPSP i MOKO z tym ze chcielibysmy isc w kiedunku Murowaniec do MOKO. zastanawialismy sie nad trasąprzez Karb na Świnice i Zawrat i albo wrocic juz do schroniska albo jeszcze przejsc OP drugiego dnia Granaty i Kozi wierch z noclegiem w DPSP z tamtad do MOKA przez Szpicglasowy i na koniec Rysy albo przełęcz pod Chłopkiem a moze oba w zaleznosci od czasu i mozliwosci a powrot do zakopanego przezs Świstówke do DPSP i do wodogrzmotów i Palenicy
czy we wrzesniu taka trasa bedzie wykonalna? jakie wowczas panuja warunki w Tatrach bo nigdy wczesniej w tym czasie w górach nie miałem przyjemnosci byc
co sadzicie o takiej trasie? za wszelkie podpowiedzi sugestie i rady bylbym wdzieczny pozdrawiam gorąco wszystkich Miłośników Gór


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Malgorzata_Wa - 02-08-2008 08:55 AM

Hej,
tak nie do końca Cię rozumiem. Z tego co napisałeś wyczytałam, że jeszcze nie nie znacie tych tras. Tak? I opisałeś te trasy patrząc na mapę tak?

Po pierwsze jest ogromną różnicą wybór trasy na dojście z Hali G. do Moka a chodzenie po okolicy Hali G. dla przyjemności. Te trasy jakie napisałeś sa trasami przyjemnościowymi a nie dojściowymi.

Dojście z Hali G. do MOKA to całodniowa przeprawa. I jest kilka możliwości.
1. Jeśli macie duże, ciężkie plecaki i nie macie doświadczenia w chodzeniu po wysokich Tatrach to proponuję przejście przez Waksmundzką i potem od Roztoki asfaltem.

2. Jeśli jesteście wychodzeni po Tatrach i niesienie tobołów nie sprawia Wam większych kłopotów to sugruję przejście przez Krzyżne i potem Świstówką/Szpiglasowym do MOKA - to przejście przez dwie granie.

3. Możecie też iść przez Zawrat i potem Świstówka/Szpiglasowy ale to przejście prez dwie granie i dodatkowo dosyć trudne podejście pod Szpiglasową.

O trasach przyjemnościowych nie piszę. Patrz na mapę i czytaj o czasach przejść. To wazne gdyż we wrześniu wcześniej zapada zmrok.

Nikt Ci nie powie jaka pogoda będzie we wrześniu w Tatrach. Bywało, że we wrześniu opalałam się i chodziłam w straszliwym upale, bywało, że lało przez tydzień a w zeszłym roku spadł śnieg, który już został na zimę...
miłego wędrowania!


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 02-08-2008 09:06 AM

Małgosia zwróć uwagę na to co Kolega napisał w tym poście http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=944&pid=26512#pid26512 jeszcze w maju tego roku i wszystko się wyjaśni. A teraz pisze o Orlej i to chyba z ciężkimi plecakami, mapę chyba ma Wink i to jest cała wiedza...
Nie mam teraz czasu (jadę na zakupy - się pochwalę potem ) ale Tomtula napisz kto będzie szedł (jakie obycie w górach) ile czasu na to przeznaczasz itp
pozdrawiam
p


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Malgorzata_Wa - 02-08-2008 09:13 AM

Pablo napisał(a):
Małgosia zwróć uwagę na to co Kolega napisał w tym poście http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=944&pid=26512#pid26512 jeszcze w maju tego roku i wszystko się wyjaśni. A teraz pisze o Orlej i to chyba z ciężkimi plecakami, mapę chyba ma Wink i to jest cała wiedza...
Nie mam teraz czasu (jadę na zakupy - się pochwalę potem ) ale Tomtula napisz kto będzie szedł (jakie obycie w górach) ile czasu na to przeznaczasz itp
pozdrawiam
p


o mamo... dzięki Ci Pablo... i się pochwal zakupami! Smile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Malgorzata_Wa - 02-08-2008 09:14 AM

Tomula? byłeś chociaż raz w Tatrach? napisz co przeszedłeś, z kim idziesz itd.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Zoe - 02-08-2008 09:29 AM

tomula napisał(a):
zastanawialismy sie nad trasąprzez Karb na Świnice i Zawrat

przez Karb na Świnicę? Tomula! Pierwsze co to mapa. Przez Karb to tylko na Kościelec. Na Świnicę by się może też dało, ale pod warunkiem że potrafisz latać.

tomula napisał(a):
i albo wrocic juz do schroniska albo jeszcze przejsc OP

Obawiam się że gdybyście wyszli rano z Kuźnic i dotarli do Murowańca, to czasu wystarczy tylko na Świnicę, bo we wrześniu szybciej się ściemnia.

tomula napisał(a):
na koniec Rysy albo przełęcz pod Chłopkiem a moze oba w zaleznosci od czasu i mozliwosci a powrot do zakopanego przezs Świstówke do DPSP i do wodogrzmotów i Palenicy

to chcesz w jeden dzień zrobić? To są trasy na 3 dni, dla osoby, która nie ma obycia z górami.

A teraz ogłoszenia parafialne:
1. Kup mapę, bo ewidentnie wynika z tego co napisałeś, że nie widziałeś jej na oczy. Czasy przejść są tam wyznaczone. A także wszelkie szlaki i wtedy zrozumiesz dlaczego się nie da przez Karb na Świnicę iść.
2. Jako osoba początkująca w górach, nie radzę większości z tych tras, chyba że chcesz wrócić śmigłowcem do Zakopanego.
3. Świnica, Zawrat, OP, Rysy i Chłopek to nie trasy które robi się jako zapoznawcze z Tatrami, ponieważ są to trasy trudne wymagające obycia z górami i pewnego doświadczenia. Nie lepiej trochę stopniować trudności?
4. Nie napisałeś z kim jedziesz? Ale podejrzewam, że z osobą równie niedoświadczoną, skoro zadajesz pytania o trasy tu. Zastanów się, czy chcesz jej pokazać piękno gór. Czy od nich odstraszyć?


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Zoe - 02-08-2008 09:35 AM

Mapa:
http://www.mapytatr.net/PRODUKTY/MAPY_TAT/WYSOKIE/SLICES/wys_ii.htm


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - dr.Etker - 02-08-2008 09:55 AM

Aaaa- .....wiele zostało już powiedziane.
Może dodam do tego -byś planując trudniejsze fragmenty tras turystycznych- np. "Orlą Perć" , przechodził je bez obciążenia typu plecak ze wszystkim.
Dla przykładu. dobrze wziąść dwa noclegi w Murowańcu, następnego dnia przejść odcinek np-od Zawratu do Skrajnego Granatu, czy Żlebu Kulczyńskiego i kolejnego dnia już z plecakami przenieść się do DPSP- łatwiejszą trasą(przez Krzyżne).
Idzie o komfort i do pewnego stopnia o bezpieczeństwo.(ciężki plecak nie ułatwia zadania na OP)


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - jacko - 02-08-2008 06:44 PM

Ja wnioskuję, że będzie to wycieczka na co najmniej 4 dni:
1. Desant w Murowańcu + Świnica od Świnickiej do Zawratu
2. Kawałek Orlej z zejściem do DPSP
3. Przemarsz do Moka przez Szpiglas
4. Rysy lub Przełęcz pod Chłopkiem a potem jak dadzą radę to przez Świstówkę do DPSP i Roztokę do Palenicy, tylko doba za krótka... Wink

To taka spekulacja bo w poście jest za mało informacji uhm


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Sylwester - 02-08-2008 07:07 PM

Zoe napisał(a):
i wtedy zrozumiesz dlaczego się nie da przez Karb na Świnicę iść.


Gwoli ścisłości, jest to możliwe:

Murowaniec , Czarny Staw Gąsiennicowy, Karb, niebieskim na "kolorowe stawki", czarnym na Przeł. Świnicką i Świnicę

niemniej jednak Zoe dobrze radzi, gdyż trasa taka jest "dość dziwna" już z samego założenia, bo niepotrzebie pochłania i czas i energię przed dojściem do głównego celu


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Zoe - 02-08-2008 07:36 PM

Tak Sylwestrze, ale równie dobrze można przez Giewont na Świnicę iść giggle tylko trochę więcej km wtedy byłoby do zrobienia Wink Wszystko jest w Tatrach możliwe Big Grin


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 02-08-2008 07:47 PM

Karb-Kościelec-Zadni Kościelec-Zawratowa Turnia- nIebieska-Gąsienicowa- i Świnica Big Grin Toungue .... aleee ładna droga !!


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Sylwester - 02-08-2008 07:54 PM

Zoe napisał(a):
równie dobrze można przez Giewont na Świnicę iść giggle tylko trochę więcej km wtedy byłoby do zrobienia Wink Wszystko jest w Tatrach możliwe Big Grin


w odpowiednim towarzystwie można wszystko, albo prawie wszystko ... grunt to wiedzieć czego się chce giggle


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - jacko - 02-08-2008 07:54 PM

Pablo napisał(a):
Karb-Kościelec-Zadni Kościelec-Zawratowa Turnia- nIebieska-Gąsienicowa- i Świnica Big Grin Toungue .... aleee ładna droga !!

claplove pc


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - dr.Etker - 02-08-2008 07:58 PM

Pablo napisał(a):
Karb-Kościelec-Zadni Kościelec-Zawratowa Turnia- nIebieska-Gąsienicowa- i Świnica Big Grin Toungue .... aleee ładna droga !!

Oooo...Traska niczego sobie fiuuuu
Ale może wpierw - niech zdobędą pierwsze szlify i doświadczenia tatrzańskie... Wink


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Malgorzata_Wa - 02-08-2008 10:51 PM

Pablo napisał(a):
Karb-Kościelec-Zadni Kościelec-Zawratowa Turnia- nIebieska-Gąsienicowa- i Świnica Big Grin Toungue .... aleee ładna droga !!


ja kręcę Pablo... Rolleyes może tak nie pisz bo jeszcze tam pójdą... z tobołami i całą wycieczką... a nie lubię jak chłopaki spod niebieskiego krzyża robotę mają Sad


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - tomula - 02-08-2008 11:43 PM

jacko napisał(a):
Ja wnioskuję, że będzie to wycieczka na co najmniej 4 dni:
1. Desant w Murowańcu + Świnica od Świnickiej do Zawratu
2. Kawałek Orlej z zejściem do DPSP
3. Przemarsz do Moka przez Szpiglas
4. Rysy lub Przełęcz pod Chłopkiem a potem jak dadzą radę to przez Świstówkę do DPSP i Roztokę do Palenicy, tylko doba za krótka... Wink

To taka spekulacja bo w poście jest za mało informacji uhm

oj widze ze temat sie rozwinął zatem tłumacze moze z mojego opisu to nie wynikało ale planujemy po dwa jak nie trzy noclegi w kazdym ze schronisk i rzeczywiscie moze niejasno napisalem ale zdaje sobie sprawe z tego ze w jeden dzien tego nie przejde plan jest mniej wiecej taki zeby dojsc do murowanca i zostawic tobolki po czym juz mniej obluczeni przejsc trase przyjemnosciowa pozniej z murowanca do DSPS znow nocleg moze 2 i do MOka po czym np Rysy lub Przełęcz pod Chłopkiem nocleg w schronisku i od rana skierowac sie do zakopanego przez DPSP bo z tego co zrozumialem to ma byc zamknieta doa ruchu pieszego droga z MOka do Wodogrzmotów czy nie?
nie chodzi nam o to zeby przejsc w ciagu dnia z murowanca do MOka tylo zeby troche czasu w gorach posiedziec mape mamy i jesli sie spojrzy na to z perspektywey kilku dni to moze nabiera to zupelnie innego zabarwienia a nie koniecznie w czarnych kolorach tak jak niektorzy Forumowicze zaczeli pisac

patrzylismy na mape i tak napisalem zeby sie zorientowac czy cos takiego jest wykonalne
poradzic specjalistow i bywalcow Tatr

obycie z plecakiem mamy i nie straszne mi maszerowanie z ciezkimi tobolami nawet dlugich tras


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Malgorzata_Wa - 03-08-2008 10:14 AM

Planowane trasy opisane przez Ciebie są jak najbardziej możliwe do przejścia. Pod warunkiem, że jesteście do tego przygotowani. Pod każdym względem. Piszesz o chodzeniu po Wysokich Tatrach. Mam nadzieję, że wiesz o czy teraz rozmawiamy?


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 03-08-2008 11:06 AM

Oki Wink
moja propozycja:
Przyjście z samiuśkiego rana do Murowańca i stamtąd na lekko Świnicka przełęcz Świnica Zawrat Czarny S. i Murowaniec. Nocleg.
Rano przez Krzyżne do Piątki, i na lekko na Szpiglasowy W. i z powrotem. Nocleg. Rano przez Świstówkę do Moka i na lekko np. Wrota Chałubińskiwgo. Nocleg w Moku. Z samego ran Rysy czy też MPpCh i na dół do Palenicy Big Grin Wszystko w zależności od pogody i sił najsłabszego w grupie, lepiej wycofać się wcześniej niż za późno. Pamiętać należy że w Tatrach statystycznie śnieg pada w każdym miesiącu w roku Big Grin (czapeczki itp.) latarka i apteczka obowiązkowa (może być "spokówka")
to tyle w temacie


A tera offtop: Małgorzato zakupy były skromniejsze od założonych i ze sklepu wyszliśmy z trekking poles kohla i nikwaxami do prania i impregnowania Rolleyes


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - KasiaA - 04-08-2008 09:21 AM

Wetnę się Wam w rozmowę Smile

Która trasa bądź jej fragment (za znakowanych) sprawiają Wam największe trudności i dlaczego?


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - tomula - 04-08-2008 08:16 PM

dzieki za pomoc i cenne porady jak bede mial jeszcze pytania to bede pisalSmile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Malgorzata_Wa - 04-08-2008 09:34 PM

KasiaA napisał(a):
Wetnę się Wam w rozmowę Smile

Która trasa bądź jej fragment (za znakowanych) sprawiają Wam największe trudności i dlaczego?


wszystko od pogody Kasiu zależy. Chociaz pamiętam jak przy pięknej pogodzie zjechałam na tyle schodząc do Przełęczy Nowickiego na OP... to bylo chyba ze 3 (4?) lata temu i tam żwirowo-piaskowa rynna była... Potem to naprawili ale wyobrażam sobie jak to wyglądało jak było mokro...

Albo np. ładny szlak z Krzyżnego do Stawów. Przy złej pogodzie bardzo łatwo jest stracić drogę bo szlak już od lat się sypie i można zatrzymać się nawet w dolinie Roztoki...

O moim "podboju" PpCh już tu pisałam: 7 razy podchodziłam! i teraz w czerwcu siódmy raz musiałam wycofać się z pokorą... Wiem, że przy dobrych warunkach PpCh jest do wejścia z palcem w nosie (no prawie Wink ) ale ja głównie poza sezonem wakacyjnym jeżdżę w Tatry i bywa różnie...

Szlaki znakowane są wciąż turystycznymi. Niektóre bardziej inne mniej niebezpieczne ale to zawsze Tatry, tez Wysokie. Przy złej pogodzie każdy ze szlaków może stać się śmiertelną pułapką.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - KasiaA - 05-08-2008 07:06 AM

Masz rację Małgosiu, że wiele zależy od pogody.
Dla mnie takim miejscem stała się Kozia Przełęcz w lecie gdy było bardzo ślisko. A teraz, nawet "na sucho" czuję respekt przed tym miejscem.

Zauważyłam też u siebie, że gdy mam zbyt mało picia (a zdarzało się), to miejsca z pozoru łatwe stają się trudnymi, bardzo męczącymi. Mam tu na myśli przede wszystkim naszą wyprawę z Majką na OP gdy zostałyśmy bez wody.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - margit - 05-08-2008 08:56 AM

KasiaA oświeciłaś mnie z tą wodą. Faktycznie tak jest !
U siebie zauważyłam pewną zależność - im starsza tym więcej pokory, a co za tym idzie obaw.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - KasiaA - 05-08-2008 09:13 AM

Po prostu z wiekiem jesteśmy ostrożniejsi Wink
W górach nie powinno sie pić samej wody, ale zawsze z czymś, musimy ja wzbogacać mikroelementami.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 05-08-2008 10:44 AM

KasiaA napisał(a):
...
W górach nie powinno sie pić samej wody, ale zawsze z czymś, musimy ja wzbogacać mikroelementami.

z kursu ... uhm
Można też z makroelementami - pobierając wodę ze strumienia i jak coś wpadnie Wink
Z tych co piłem najpyszniejsza woda jest w Tatrach Smile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Sylwester - 05-08-2008 10:58 AM

Ja do strumykowej wrzucam plussza, czasem glukozę i po sprawie.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - KasiaA - 05-08-2008 11:02 AM

Pablo napisał(a):
...

z kursu ... uhm


ze studiów... uhm

Ja też tak robię często (patent Majki ok) albo Cola w górach (ja na prawdę nosze Cole w góry).


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - grazbird - 05-08-2008 11:38 AM

ja ładuję plussza...w camelbaga i jużSmile
albo, jeżeli miałem czas przed wyjazdem, ładuję jakaś izotoniczną oranżadkę..
dobre izotoniki można kupić na kilogramy w sklepach dla "koksów", tak jak batony/żele energetyczne.
różnica pomiędzy używaniem samej wody a wody+napój izotoniczny zaczyna wychodzić 2-3 dnia mocnego wędrowania, zwłaszcza z plecakiem w upaleSmile
aha, dla zainteresowanych jest jeszcze polski produkt w saszetkach (używany w szpitalach przy odwodnieniu), nie pamiętam nazwy (smak osolonego rumianku). Bardzo skutecznie uzupełnia elektrolitySmile
http://www.teva.pl/u235/navi/31389
tylko trzeba pamiętać że jest to lekarstwo !!!!Smile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 05-08-2008 11:47 AM

Sylwester napisał(a):
Ja do strumykowej wrzucam plussza, czasem glukozę i po sprawie.


w00t oooo, mam tak samo Wink

KasiaA napisał(a):
...ja na prawdę nosze Cole w góry).

z coli najlepsza jest pałeczka okrężnicy Cool innocent
a tak serio dożo znanych mi osób tak robi, zawsze to cukier i coś tam jeszcze, często tak na dzień dobry kupuje butle coli a potem ja uzupełniam strumykiem z tabletkami Rolleyes

A czy rozcieńczacie czymś alkohol na trasę ?? uhm fiuuuu


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - KasiaA - 05-08-2008 12:04 PM

Pablo napisał(a):
...
z coli najlepsza jest pałeczka okrężnicy Cool innocent
...

Mam taką zaprzyjaźnioną w sobie Smile I Tobie też takiej życzę, a absolutnie nie tej nabytej z wodą ze strumienia. Dlatego radzę wodę pobierać zawsze powyżej schronisk i najlepiej jakby spadała gdzieś z góry Wink

Pablo napisał(a):
A czy rozcieńczacie czymś alkohol na trasę ?? uhm fiuuuu


Krwią na dole? CoolWink


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - grazbird - 05-08-2008 12:08 PM

ja nie pijam kawy/herbaty tak więc siłą rzeczy cola to sprawdzony dostawca kofeiny..
no i wypada pamiętać że kwas fosforowy działa anty-biegunkowo..wot taka niedyskretna dolegliwość która zdażyła się zapewne każdemu, z reguły po zmianie otoczenia i flory bakteryjnej Smile


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Łukasz - 05-08-2008 12:33 PM

Pablo napisał(a):
A czy rozcieńczacie czymś alkohol na trasę ?? uhm fiuuuu



Herbatą w schronisku.


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - Hella - 05-08-2008 12:47 PM

grazbird napisał(a):
i wypada pamiętać że kwas fosforowy działa anty-biegunkowo..


Ogólnie odgazowana ciepła cola działa cuda na wszystkie problemy żołądkowe ok ( nie tylko biegunkę ). Sprawdzone nie jeden raz. Ostatnio w lipcu, po jakiejś pyszności z murowańcowego bufetu. Scary

Pablo napisał(a):
A czy rozcieńczacie czymś alkohol na trasę ?? uhm fiuuuu


A po co? Sam się rozcieńczy w żołądku giggle


RE: Szpiglasowa przełęcz i stopień trudności innych łańcuchowych tras w Tatrach - jacko - 05-08-2008 04:43 PM

KasiaA napisał(a):
Która trasa bądź jej fragment (za znakowanych) sprawiają Wam największe trudności i dlaczego?

Nie byłem na samej OP, ledwie się o nią otarłem ale w trudnych warunkach atmosferycznych miałem np kłopoty przy zejściu z Zawratu do Gąsienicowej i przy podejściu na Krzyżne od DPSP.

Bez solidnego zapasu wody nie wybieram się na żadną wędrówkę


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 13-09-2008 08:50 AM

Mam do Was takie pytanie. W ostatni czwartek byłem na Czerwonej Ławce. Było to moje pierwsze przejście tym szlakiem i zaskoczyła mnie pewna rzecz...

Według opisów Nyki a także według zasłyszanych opinii nie miało być na nim specjalnych trudności pomijając ewentualnie samą końcówkę pod przełęczą. Wydaje mi się jednak (nie twierdzę że tak jest na pewno!), że obecnie istnieją dwa znakowane warianty wejścia na przełęcz:
- pierwszy podchodząc piargami a następnie wchodząc bez łańcuchów za znakami w dobrze urzeźbione płyty skalne z prawej strony żlebu - tym przeszedłem kawałek z ciekawości, jednak zawróciłem do plecaka który pozostawiłem niżej. Na odcinku kilkudziesięciu metrów który przeszedłem nie było nic trudniejszego.
- drugi, którym zresztą się udałem, ubezpieczony łańcuchami (mniej więcej od wysokości około 2150 m), jednak według mnie poprowadzony specjalnie sporo trudniejszą trasą - choć może tutaj też dodatkowo zaważył na mojej ocenie fakt, że niosłem ze sobą kilkunastokilogramowy plecak Smile

Wiecie może jak to jest z tym szlakiem? Wiecie czy te łańcuchy które obecnie ciągną się na długim odcinku są nową sprawą, a dawniej szlak biegł innym wariantem? Jeśli są dwa warianty znakowane to w którym miejscu się one łączą?

Przy okazji - dzień wcześniej szliśmy odremontowanym częściowo szlakiem na Lodową Przełęcz (od Pięciu Stawów Spiskich). Sypki żleb został już w dużej mierze (a niedługo pewnie będzie w całości) zabezpieczony drewnianymi "progami", natomiast u samej góry być może będą zamontowane łańcuchy - te widzieliśmy wraz z kotwami na samej przełęczy (jeszcze nie zamontowane).


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - maciek - 13-09-2008 09:13 AM

Pedro napisał(a):
Wiecie może jak to jest z tym szlakiem? Wiecie czy te łańcuchy które obecnie ciągną się na długim odcinku są nową sprawą, a dawniej szlak biegł innym wariantem? Jeśli są dwa warianty znakowane to w którym miejscu się one łączą?

Idąc na Czerwoną Ławkę w 1992 roku, pamietam, że łańcuch już był.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 13-09-2008 09:14 AM

Maćku ale teraz to tam jest ze 20 łańcuchów albo i więcej - z czego większość bardzo długich Smile


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - maciek - 13-09-2008 09:19 AM

Pedro napisał(a):
Maćku ale teraz to tam jest ze 20 łańcuchów - z czego większość bardzo długich Smile

Nie pamietam dobrze, ile było ich wówczas (nie liczyłem). Poza tym duża część szlaku i tak zasypana była jeszcze śniegiem. Samo podejście robiło świetne wrażenie i sprawiło mi wielką frajdę.Smile


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 13-09-2008 09:48 AM

maciek napisał(a):
Poza tym duża część szlaku i tak zasypana była jeszcze śniegiem. Samo podejście robiło świetne wrażenie i sprawiło mi wielką frajdę.Smile

Ano była chyba niedawno taka zagadka z Twojej strony, którą oczywiście rozwiązał Doktor Cool

Frajda i owszem - tym bardziej że dzięki temu przejściu zrobiłem wreszcie turystyczną koronę Tatr Smile
A pytam tylko dlatego, że po prostu trochę czego innego oczekiwałem, no i w pewnym miejscu szlak znakowany prowadził gdzie indziej a łańcuchy gdzie indziej.

To jeszcze może parę fotek ze szlaku:


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Stasiu - 13-09-2008 06:06 PM

Wg fotografii 2 aż 5 wygląda na to, że łańcuch jest na tym samym miejscu. Na pierwszej fotografii nie wiem co powiedzieć uhm


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 14-09-2008 12:36 PM

Stasiu napisał(a):
Wg fotografii 2 aż 5 wygląda na to, że łańcuch jest na tym samym miejscu. Na pierwszej fotografii nie wiem co powiedzieć uhm

Stasiu przepraszam, ale nie bardzo rozumiem Twoją myśl Rolleyes innocent


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Stasiu - 14-09-2008 04:14 PM

Chciałem tylko powiedzieć, że łańcuch jest na tym samym miejscu co przed 10 laty, kiedy tam byłem ostatni raz giggle. Pierwsze foto mi jednak nic nie mówi Sad


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - tomtur - 14-09-2008 07:14 PM

Może te foty przybliża wam jak biegnie trasa łańcuchów zdjecia z sierpnia


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - margit - 14-09-2008 07:19 PM

i to wszystko to łańcuchy ? kawał drogi


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Stasiu - 14-09-2008 08:58 PM

margit napisał(a):
i to wszystko to łańcuchy ? kawał drogi


Margit, to co widzisz to jest pestka. Czekają Cię w życiu gorsze przejścia.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 05-10-2008 02:11 PM

Wszystko chyba zależy od pogody i aktualnych warunków, zalegającego śniegu.... i przede wszystkim ilości turystów!

ale tak naprawdę to w Polskich Tatrach najtrudniejsza jest chyba Przełęcz pod Chłopkiem i schodzenie z bazowym plecakiem z Rysów, podczas gdy do góry usiłuje podejść 3000 osób.
Szpiglas jest prosty. OP raczej tez, chyba, że zalega w żlebach śnieg.

na Słowacji.... w zasadzie wszystko jest łatwe.... choć tak straszą Czerwoną Ławką.... ale jakoś dwa razy tamtędy dreptałem i nie zauważylem jakichś trudności powyżej przecietnej. Rohatka łatwa, Polski Grzebień łatwy, moze Krywań trudny, bo trzeba sie przeciskać hahaha


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 05-10-2008 06:19 PM

Oczywiście Sokół piszesz o sobie, czy też doświadczonych turystach. Dla ludzi niedoświadczonych i zmęczonych może być to alpinizm w czystym wydaniu Big Grin Wdziałem jak czarnym szlakiem z piątki do roztoki schodziły osoby przy użyciu rąk. Znakowane szlaki dostępne są dla wszystkich tzw. zwykłych zjadaczy chleba i do każdego trzeba podejść indywidualnie. Dla wielu techniczne trudności to nic w porównaniu do np. złych warunków pogodowych, zimna, długości trasy, ekspozycji itd.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 05-10-2008 06:28 PM

Racja..... Mierzę szlaki swoją miarą.... ale przecież dla niejednego trudnością jest przemierzenie asfaltu do Morskiego Oka.... Więc jakąś skalę muszę przyjąć... a że nie ma uniwersalnej, jednej dla wszystkich....


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Smyk - 09-10-2008 10:11 AM

Łańcuchy na Czerwoną Ławkę nie świadczą o trudności podejścia
One to podejście czynią łatwym

Smyk napisał(a):
...wracając do łańcuchów napisać muszę, że sygnalizują jakieś trudności lub zagrożenia (bo nie są montowane w terenie bez przyczyny):
1. zwietrzała skała grożąca osunięciem (np. pod łatwą Szpiglasową Przełęczą)
2. progi, nieraz łatwe, ale też i trudne do przejścia bez ułatwień
3. ekspozycja (czasem bez tych łańcuchów bardzo niebezpieczna)

Wielu turystów przechodzi obok łańcuchów nie dotykając ich wcale, albo odsuwając spod nóg, żeby nie przeszkadzały, jednak warto mieć świadomość, że obecność łańcucha na szlaku ułatwia przejście, czyni z ścieżki trudnej - łatwą i poprawia bezpieczeństwo.
Ja zawsze z sympatia patrzę na łańcuch, zarówno na mapie jak i wtedy, gdy go spotykam w naturze
________________
Polubić łańcuchy
- lżej na sercu Big Grin

________________
Wybaczcie, że ponawiam, ale warto przyjąć tę myśl do wiadomości i stosowania,
toż to przecież prawie jak kolejka na Kasprowy (dla bardziej ambitnych)


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - mar.an - 09-10-2008 04:25 PM

Smyk napisał(a):
Wielu turystów przechodzi obok łańcuchów nie dotykając ich wcale, albo odsuwając spod nóg, żeby nie przeszkadzały, jednak warto mieć świadomość, że obecność łańcucha na szlaku ułatwia przejście, czyni z ścieżki trudnej - łatwą i poprawia bezpieczeństwo.


Smyku, a nie miałes kiedyś wrażenia, że łańcuchy w niektórych miejscach na szlakach są zbędne? (przy pogodzie bezsnieżnej i bez oblodzenia oczywiście)
Taki np. łańcuch przy podejściu do Chaty pod Rysami. Nie dziwi mnie to, że część turystów z niego nie korzysta, bo przy dobrej pogodzie nie ma takiej potrzeby.

Co do bezpieczeństwa to wydaje mi się, że żelastwo w złym stanie na pewno go nie podnosi (2 lata temu w kominku pod Czarnym Mniszkiem fragment łańcucha zastąpiony był kawałkiem przywiązanej liny - wolałam to obejść, bo nie wyglądało najlepiej; w tym roku na tej trasie wisiały juz nowe ubezpieczenia).

Część łąńcuchów na pewno jest przydatna w każdych warunkach i dobrze jest z nich korzystać, natomiast w niektórych miejscach nie ma takiej konieczności podczas dobrych warunkówSmile.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Rambo - 20-10-2008 09:16 AM

Jeszcze przed wakacjami chciałbym zrobić trasę Kuźnice -> Kasprowy -> Świnica -> Zawrat -> 5 stawów

...i powrót drugiego dnia z 5 stawów przez Kozią Przełęcz na Halę Gąsiennicową

Czy mógłby mi ktoś z Was powiedzieć czy trasa ta nie była by ciekawsza w drugą stronę? Podejście pod Kozią Przełęcz ciekawsze wydaje się od Hali Gąsiennicowej, natomiast o Świnicy słyszałem też, że ciekawiej jest od strony Zawratu. Wolałbym też te największe stromizny i przepaście pokonywać pod górę niż w dół, a inna sprawa to, że w czerwcu może zalegać jeszcze gdzieniegdzie śnieg na północnych zboczach, toteż tym bardziej przemawia, aby Kozią przejść od Hali Gąsiennicowej.
Proszę Was o jakieś opinie Smile


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 20-10-2008 11:56 AM

Cytat:
Jeszcze przed wakacjami chciałbym zrobić trasę Kuźnice -> Kasprowy -> Świnica -> Zawrat -> 5 stawów

...i powrót drugiego dnia z 5 stawów przez Kozią Przełęcz na Halę Gąsiennicową


Najpierw musiałbyś dokładnie sie określić, na jakie warunki pogodowe jesteś przygotowany... w czerwcu różnie bywa.

Cytat:
Czy mógłby mi ktoś z Was powiedzieć czy trasa ta nie była by ciekawsza w drugą stronę?


na Twoim miejscu leciałbym od Zawratu dalej, aż do Koziej Przełęczy i schodził do Piątki, a nazajutrz wracał przez Krzyżneuhm

Cytat:
Podejście pod Kozią Przełęcz ciekawsze wydaje się od Hali Gąsiennicowej,



Od Koziej Dolinki nie ma nic ciekawego... natomiast w czerwcu prawie zawsze jest bardzo dużo śniegu, łańcuchy są zasypane, często jeszcze w lipcu w żlebie... O wiele ciekawiej prezentuje się szlak na stronę piątki

Cytat:
natomiast o Świnicy słyszałem też, że ciekawiej jest od strony Zawratu.


jest podobnie z obu stron, pod warunkiem, ze nie ma zbyt wielu ludzi

Cytat:
Wolałbym też te największe stromizny i przepaście pokonywać pod górę niż w dół


Ok, ale czasami nie ma większego wyboru.

Cytat:
a inna sprawa to, że w czerwcu może zalegać jeszcze gdzieniegdzie śnieg na północnych zboczach, toteż tym bardziej przemawia, aby Kozią przejść od Hali Gąsiennicowej.


zacznijmy może od samego początku.... jakie jest Twoje doświadczenie tatrzańskie?


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Rambo - 20-10-2008 02:14 PM

Hmm... no to zmartwił mnie ten śnieg od strony Koziej DolinkiSad
Na wspinanie w śniegu to raczej przygotowany nie będę, raki mogę wziąć, doświadczenie jeszcze nie to, aby się porywać na taki szlak Sad

Krzyżne to jednak kawałek drogi, nie wiem czy nie było by to za dużo jak na początek uhm
A moje doświadczenie w Tatrach też nie jest wielkie - z łańcuchów to nie licząc Smoczej Jamy i Giewontu, to tylko Szpiglasowa i Rysy Huh


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 20-10-2008 03:34 PM

Wszystko zależy od warunków (śnieg) ale pierwszy dzień zakładając Twoje podejście od Kużnic na Kasprowy również nie jest krótkie.
Wbrew pozorom przejście Piatka - krzyżne - murowaniec nie jest takie długie. W razie śniegu zawsze mozna wracać roztoką...


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Fazik - 20-10-2008 06:01 PM

"Orla Perć jednokierunkowa.
Od dnia 3 lipca 2007, dyrekcja TPN, by poprawić bezpieczeństwo, wprowadziła na Orlej Perci ruch jednokierunkowy. Na razie tylko na odcinku od Zawratu do Koziego Wierchu i bez żadnych sankcji dla tych, którzy pójdą pod prąd - będą tylko pouczani - zapewnił dyrektor.
Przestrzegania nowej regulacji pilnują wolontariusze."

Czy w przyszłym roku nie będzie w całości jednokierunkowa tego nie wiem.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 20-10-2008 06:33 PM

Nie sądzę, by coś się zmieniło w przyszłym roku. Świnica jednostronna? Jakoś w to nie wierzę.... Krzyżne - Skrajny jednostronna? W sumie to chyba dyskusja na zupelnie osobny temat - ruch jednokierunkowy i ubezpieczenia na OP. Mozna by takowy wydzielić...

w słowackich tatrach jednostronna jest czerwona ławka. to tylko teoria, bo ludzie i tak chodza jak chcą. nikt nikogo nie poucza, wszyscy mają to w d...


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Fazik - 20-10-2008 06:41 PM

Jest taki Smile :
http://www.gorskiswiat.pl/forum/showthread.php?tid=577&pid=12805#pid12805


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 20-10-2008 06:42 PM

Jak dla mnie idea niektórych odcinków jednokierunkowych jest bardzo słuszna, a przynajmniej w sezonie. Niemniej odcinek Świnicka Przełęcz - Świnica - Zawrat tego nie wymaga, tak samo jak i odcinek Kozi Wierch - Skrajny Granat. Odcinek Skrajny Granat - Krzyżne mógłbym się już prędzej zgodzić.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 20-10-2008 06:52 PM

Pedro napisał(a):
(...) Odcinek Skrajny Granat - Krzyżne mógłbym się już prędzej zgodzić.


Ale teraz tak - w którą stronę???uhm


Idąc od Zawratu i Granatów na Krzyżne blokujemy szlak żółty z Murowańca bądź też z Piatki na Krzyżne jako podejściowy, a wiele osób wychodząc z Piątki tak zaczyna OP.

Z kolei tworząc kierunek od Krzyżnego do Granatów zakładamy ludziom idącym od Kuźnic długie podejscie (5godzin) do samej przełeczy a z Roztoki 4,5h czyli nieiele mniej, do tego 2,5 do Skrajnego Granatu.... Nie ma opcji "Krótszych".
Jest blokowane przejscie całej OP jednego dnia.

tak więc.... najlepiej poza sezonem tam sie udawać....


swoją drogą kiedyś były w rejonie szlaki, o których nikt już dziś nie pamięta.... Przejscie od doliny pańszczycy przez przelęcz nowickiego do doliny Buczynowej i trasa z krzyżnego doliną waksmudzką. ech...innocent


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 20-10-2008 07:03 PM

To są tylko moje myśli Sokole - ale jak coś to wg mnie jedyny słuszny kierunek to Skrajny Granat - Krzyżne. Odwrotny eliminowałby możliwość przejścia OP w jeden dzień.

Zresztą wg mnie tak jak pisałem, taki nakaz jest dla mnie sensowny tylko w sezonie. Wtedy i tak Ci się korkuje OP w trudniejszych i węższych miejscach.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 20-10-2008 07:21 PM

Dokładnie, blokada w sezonie jednego kierunku .... co nie zwalniałoby na pewno od konieczności wyprzedzania lub omijania szerokim łukiem co niektórych asów, którzy twierdzą, że pozjadali wszelkie rozumy i jazda na OP. Takich jak gość w garniturze i z reklamówką widziany pewnego razu na Granatach. Pewnie zobaczył Giewont i chciał iść na pielgrzymkę, pomylił szlaki i zawędrował na Skrajny Granat.
Albo zakonnice, tak zwane pingwiny, co w czerwcu przy zaśnieżonej OP zaiwaniały w trampkach od zawratu do krzyżnego, pewnie ku zbawieniu, bo innego mądrego wytlumaczenia ich działania nie znalazłem. Leciały jak błogosławione w trampkach w miejscach, gdzie my ubezpieczaliśmy sie czekanami.... i co, gdzie rozum?

Mnie sie wydaje, ze wszystko lezy w odpowiednim ocenianiu sił i możliwości ludzi i tu jest pies pogrzebany....
potem są wezwania topru bo gościowi zimno bo nie ma latarki bo nie ma pojęcia gdzie jest.... bo to nie krupówki!!!


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Rambo - 21-10-2008 06:48 AM

Sokół, myślę, że jeśli będzie śnieg na podejściu na Kozią Przełęcz od północnej strony to może zrobię mniej ekscytującą wyprawę - Palenica -> Wodogrzmoty -> 5 Stawów i tu dylemat:
- wypad na Kozią i z powrotem na nocleg
- na Kozi Wierch i na dół
- na Krzyżne

Nie wiem tylko, które z tych miejsc jest najciekawsze pod względem podejścia i samych widoków z góry uhm

Natomiast powrót 5 stawów -> Zawrat -> Świnica i tu też jeszcze nie wiem czy zejście z Świnickiej Przełęczy, Liliowego lub Kasprowego przez Halę Gąsiennicową na dół czy bezpośrednio zielonym do Kuźnic - to zależy od śniegu i sił towarzyszy


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pedro - 21-10-2008 07:28 AM

Rambo Kozia Przełęcz (na pewno najtrudniejsza z tych trzech opcji) pomimo ciekawszego technicznie podejścia od Pięciu Stawów jest mało widokowa, tzn. jest bardzo wąska i widoki z przełęczy są mocno ograniczone. Jako punkty widokowe z pewnością są ciekawsze Kozi Wierch i Krzyżne. Co bardziej? To już chyba zależy od osobistych upodobań. Kozi jest wyższy i panorama jest trochę szersza, ale ta z Krzyżnego jest również bardzo szeroka, a w dole widać za to ciekawie próg Doliny Pięciu Stawów z Wielką Siklawą, a dodatkowo słychać jak dobrze pamiętam szum Buczynowej Siklawy.

Co do czerwca i żlebu opadającego spod Świnickiej Przełęczy to on niemal pewien jestem że będzie w śniegu. Co prawda górna część szlaku biegnie obok niego, ale nie jest wykluczone że częściowo przez ten śnieg będzie szlak przebiegał. Ja bym raczej wybrał Liliowe jeśli tego śniegu chcesz uniknąć.

No ale najważniejsze... jak będzie ze śniegiem to pokaże i zima i wiosna. Teraz na ten temat to są jedynie spekulacje.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 21-10-2008 08:55 AM

Żeby nie być gołosłownym, pokażę Ci Rambo, jak wyglądało w tym roku w czerwcu. Oceń sam...

[attachment=16076] Podejscie pod Kazalnicę, Bandzioch.

[attachment=16077] Dolina Pięciu Stawów

[attachment=16078] Świnicka Przełęcz

[attachment=16079] na zejsciu z Koziego w stronę Piątki

[attachment=16080] Zawratowy Żleb


Planowana wycieczka - Smyk - 26-10-2008 11:38 AM

Rambo napisał(a):
...chciałbym zrobić trasę Kuźnice -> Kasprowy -> Świnica -> Zawrat -> 5 stawów
...i powrót drugiego dnia z 5 stawów przez Kozią Przełęcz na Halę Gąsiennicową
Czy mógłby mi ktoś z Was powiedzieć czy trasa ta nie była by ciekawsza w drugą stronę?

Krótko i bez zbędnych komentarzy:
- idź w przeciwną stronę (na pewno ciekawiej, łatwiej, poza Kozią lightowo, jak to dziś się określa)
- jeden kierunek na Orlej olej, bo w czerwcu i tak mało kto tam chodzi
- idź w towarzystwie
- raki musowe
- pamiętaj, że nie wstyd zawrócić, gdy góry silniejsze od Ciebie
_________________
Chodziłem w maju/czerwcu po Orlej, po śniegu, po lodzie
(też bez doświadczenia, ale kiedyś i gdzieś trzeba je zdobyć),
łańcuchy i linki są niezłą pomocą; no i jeszcze głowa... Wink)

PS
Co do Żydowskiego Żlebu, o którym wspomina Pedro, to go się pokonuje nie dnem, lecz górą, wschodnim zboczem, które jest wolne od śniegu i lodu(!), a na skałach jest (była?) przypięta stalowa linka ułatwiająca przejście (tak czy inaczej raki obowiązkowe)


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Rambo - 27-10-2008 08:08 AM

Koniec końców zrobię chyba tak:
I dzień: Kuźnice -> Hala Gąsiennicowa -> Krzyżne -> Pięć Stawów /mam nadzieję, że z tym Krzyżnem to da się przejść ze "świeżakami"/
II dzień: z samego rana wyskok na Kozią i z powrotem, a potem Zawrat -> Świnica -> Kasprowy i na dół (być może kolejką)

Wiem, może to nonsens z tą Kozią, ale raz, że nie wiem czy sens jest brać tam kogoś bez minimalnego doświadczenia, a dwa kogoś komu może nie starczyć sił, a przejść całą trasę tak, jak napisałem powyżej.

I teraz tak, raki biorę i czekan na wszelki wypadek, ale teraz pytanie: na ile odpowiedzialne będzie wziąć ze sobą na tą trasę ludzi bez doświadczenia?
Raki dla nich ewentualnie bym wypożyczył albo kupił coś takiego http://www.e-horyzont.pl/site/index.php?mod=offers&kat=178&prod=1634

Jakie jest Wasze zdanie?


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sylwester - 27-10-2008 08:48 AM

Raki i czekan zabierz, bo bez tego nie zrobisz tego co w planie, co do "raczków" to one raczej na oblodzenia szerokich grzbietów Karkonoszy są przydatne, a nie na mocne skosy w Tatrach, raczki nie mają kłów i piet, więc jak chcesz w nich podchodzić i schodzić, nie da się, bo podeszwa buta wcześniej czy później zjedzie ... w mojej ocenie koniecznością jest - będzie wyposażenie każdego!!! z uczestników zarówno w "normalne" raki jak i czekan, nie wspomnę o sprawie umiejętności w użyciu tego o czym wspomniałem, w przeciwnym wypadku na Twoje pytanie:" na ile odpowiedzialne będzie wziąć ze sobą na tą trasę ludzi bez doświadczenia?" odpowiem, że jest to dobry sposób, by ich potracić.
Pzdr.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Rambo - 27-10-2008 09:08 AM

Hmm... może jednak ze znajomymi wybiorę się w sierpniu... cholera będzie mi to kolidowało z moim wypadem na Słowacką stronę uhm


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 27-10-2008 09:55 AM

Rambo, pisałeś o Twoich planach na wakacje, zrealizowałeś je?? z tego co pisałeś to miał być Twój początek w Tatrach? A teraz raki i czekan?? a używałeś wcześniej?? Pisząc o ludziach bez doświadczenia miałeś na myśli tych co gór w ogóle jeszcze nie widzieli??
pozdrawiam


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Rambo - 27-10-2008 10:21 AM

Dobra pamięć PabloSmile Tak plany wakacyjne zrealizowane w pełni Smile
Kiedyś trzeba zacząć używać raków i czekana - w planach mam ze dwa wypady zimowe w Tatry Zachodnie w okresie luty - kwiecień z ludźmi doświadczonymi w turystyce zimowej. Wiem, że to mało, ale daje jakiś pogląd, a druga rzecz - nie jestem uparty, a wręcz szybko się poddaje górskim trudnościom. Jeżeli coś będzie szło nie tak jakby się wydawało to zwyczajnie się wycofam...

Tak naprawdę miałem nadzieję, że w wysokie nie będę musiał ich zabierać w czerwcu, tym bardziej, że kombinuję aby od północy nie pokonywać nic trudnego, ale na wszelki wypadek bym zabrał... Zobaczymy jeszcze pod koniec kwietnia jak się będę czuł


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Pablo - 27-10-2008 10:36 AM

Noo to prawda, do kwietnia masz jeszcze dużo czasu na górołażenie i nowe doświadczenia... powodzenia ok


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Rambo - 27-10-2008 10:47 AM

Dzięki Pablo - na pewno się przyda Smile

Fazik, co by dużo nie pisać: http://www.goryszlaki.hekko.pl/viewtopic.php?t=1827


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - margit - 27-10-2008 11:15 AM

Rambo z przyjemnością poczytam, a jak już mądre głowy doradziły, ze świeżaki odpuść tę trasę , zwłaszcza w czerwcu, bo to się źle skończy. Pamiętaj, że jeśli organizujesz wypad bierzesz za uczestników odpowiedzialność. Ta trasa na drugi dzień w moim odczuciu jest zbyt męcząca i fizycznie i psychicznie dla osób bez doświadczenia - pognać na Kozią, a potem jeszcze na Świnicę..... przemyśl to Smile
Ale lojalnie uprzedzam, że ja jestem hiper ostrożna więc może przesadzam


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Rambo - 27-10-2008 11:19 AM

Margit, może głupio to teraz zabrzmi ale ja też staram się być ostrożny...
Akurat na Kozią chciałem sam pognać, a potem z piątki zabrać znajomych dalej. Hmm... męcząca psychicznie?? Toż to sama radość Smile ...a fizycznie myślę, że spokojnie dam radę Wink


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - margit - 27-10-2008 11:27 AM

jak sam pognasz to pewnie dasz radę - zrozumiałam, że całą ekipę chcesz zabrać w tę trasę.

No i nie miałam na myśli braku przyjemności z chodzenia po górach. Chodziło raczej o to, że świeżak (Twoi znajomi) nigdy nie wie jak się zachowa przy dużej ekspozycji, a to potrafi zmęczyć, nawet jeśli daje radość.
Nie byłoby mnie tutaj, gdybym nie lubiła tego wysiłku, ale pamiętam kilka miejsc, w które polazłam kompletnie nieświadoma tego co mnie czeka i pamiętam chwile, gdzie zwyczajnie mnie sparaliżowało na chwilkę. Zawsze to biorę pod uwagę idąc w góry Smile


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 27-10-2008 05:52 PM

Czasami i zejscie w strone Piątki po płacie śniegu z Zawratu moze być bardzo niebezpieczne dla niedoświadczonych, zakładając ze ich opuścisz.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Magic - 08-12-2008 10:00 PM

Sorry, ze odgrzewam, ale...
jak dla mnie Szpiglasowa wcale nie jest taka prosta jesli sie schodzi w strone Piatki (np. dodatkowo z gratami na miesiac pobytu w gorach). Lancuchy sa troche niesympatycznie zamontowane. No chyba, ze ktos ma rece dlugie do kolan. Rysy, Orla, czy Swinica wszedzie tam czlowiek nie musi sie za bardzo zastanawiac jak zlapac to cholerstwo, a przy zejsciu ze Szpiglasowej to juz inaczej wyglada. Lancuch jest zamontowany ani w scianie bocznej, ani wcale nie ma az takiego pionu, ze mozna sie na nim opuszczac w dol. Ogolnie troche sie tam czlowiek meczy.
Uwazam, ze latwiej jest wejsc z duzym plecakiem na Kozia od Piatki (ale oczywiscie tu wiecej ekspozycji jest rzecz jasna), niz zlezc ze Szpiglasowej.

I jesczcze jedno, dlaczego nikt nie docenia Buczynowych Turni (nie wiem dokladnie ktora, ale chyba o nich mowie, tam troche dalej za Skrajnym)? Jest takie jedno miejsce gdzie za bardzo miejsca na buciory nie za wiele, trzeba boczkiem, boczkiem tak jakby po schodach wchodzic a pod nami troche przestrzeni jest.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - KasiaA - 11-12-2008 02:48 PM

Ludzie mają trochę naturę lisią, mysią: lubią zamknięte przestrzenie. Gdy buduje się autostrady trzeba zapewnić miejsca przejść dla zwierząt, tzw ekodukty. Budowano tunele pod i okazywało się że kopytne nie przechodzą: sarna, jeleń, nie wejdą do zamkniętego terenu. A lis i owszem Smile W górach my też lepiej się czujemy gdy nie ma wokół nas zbyt dużo powietrza: nie tylko wysokości ale i przestrzeni. Ta sama trasa pokonywana pod górę jest łatwiejsza (teoretycznie) niż w doł, bo nie widzimy tego co na około. Szlaki które prowadzą w kominach, blisko ścian w czymś przypominającym kanty są dla naszej wyobraźni bezpieczniejsze. I tam się pewniej czujemy.

To wszystko nasza psychika.
Jest jeszcze jeden aspekt, już tu wspominany: co mówią i co robią inni. Kiedys koleżanka mi zwróciła uwagę, że wspinając się, gdy robi drogę jako pierwsza to po prostu idzie. Gdy po niej ktoś powtarza i widzi ze odpada, to za kolejnym razem ona też odpada bo droga zaczyna być dla niej trudniejsza. Warto więc samemu oceniać.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - unknownman - 21-04-2009 05:41 PM

Witam.
Lekko odświeżę temat, jako że jednym z moich celów na tek rok jest Zawrat.
A jestem ciekawski i lubię wiedzieć co mnie czeka, więc już przejrzałem niezliczone ilości zdjęć ze szlaku i jego opisów.
Na jutubie znalazłem w jednym z filmów miejsce, któro lekko mnie zaniepokoiło.
Film znajduje się tutaj a miejsce to widać w okolicy 2:51-2:53. Chodzi o tą półkę ubezpieczoną klamrami.
Tradycyjnie już spytam czy ktoś posiada zdjęcia tego miejsca? Bo chciałbym wiedzieć co znajduje się niżej i jak to naprawdę wygląda.
Wdzięczny będę niezmiernie za pomoc Smile


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Stasiu - 21-04-2009 05:58 PM

Nie mam fotografii, ale co widziałem to normalne schodki z poręczą z łańcucha. Przy normalnych warunkach nie widzę problemu i dla mniej doświadczonego górołaza. Jeżeli masz wątpliwości, wystarczy zabrać ze sobą więcej zaawansowanego kolegę/koleżankę. Wink


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Krzysiek - 22-04-2009 09:19 AM

unknownman napisał(a):
Tradycyjnie już spytam czy ktoś posiada zdjęcia tego miejsca? Bo chciałbym wiedzieć co znajduje się niżej i jak to naprawdę wygląda.
Wdzięczny będę niezmiernie za pomoc Smile


Ten odcinek to dwumetrowa płaska półeczka, poniżej jest stromo ale nie za wysoko, widać to na filmie zdjęcie wcześniej...
[attachment=21257]


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - unknownman - 22-04-2009 09:33 AM

zwiacha no zdjęcie rozwiało moje obawy w zupełności Smile

A skoro już poruszyłem temat Zawratu, to jakie są według Was najtrudniejsze miejsca na tym podejściu? Zdjęcia największych ekspozycji na szlaku mile widziane Smile


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - KasiaA - 22-04-2009 09:59 AM

Niestety nie mam zdjęć ale spokojnie, wejście na przełęcz Zawrat nie jest bardzo trudne, jest to szlak przystosowany dla większości turystów, w pełni zabezpieczony. Cokolwiek pokazują zdjęcia (robione pod różnym kątem) to na całym szlaku są wygodne stopnie, są albo skały do przytrzymania albo sztuczne klamry lub uchwyty. I bynajmniej nie po to by sie na nich podciągać, ale by łatwiej było zachować równowagę, by czuć się pewniej gdy pojawia sie ekspozycja.
Nieco trudniej robi się tam gdy popada i jest ślisko. Tez jest oczywiście do przejścia ale trzeba bardziej uważać.
Powodzenia Smile


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - unknownman - 22-04-2009 01:12 PM

Mam nadzieję, że trafię na dobrą pogodę. Jak już chce sobie popadać to niech pada przy zejściu do Piątki Wink
A o poziomie trudności na szlaku i tak się najlepiej przekonam będąc tam. I wtedy się pewnie okaże, że żadnych trudności nie zauważyłem i nie było sensu tak panikować. Podobnie miałem z Giewontem, też się łańcuchów obawiałem. Ale je polubiłem Wink


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 22-04-2009 01:27 PM

Łukasz, na Zawracie nie ma niczego strasznego.

Jeśli możesz, wyjdź jak najwcześniej, będzie mało ludzi, co jest Twoim atutem, nie musisz się wtedy spieszyć. Ekspozycji tam praktycznie nie ma. Zejście do Piątki proste i widokowe.
Nie napisałeś, w jakim miesiącu się wybierasz...

W maju i czerwcu podejrzewam, że "nowy zawrat" czyli droga szlakiem będzie zasypana. Zostaje wtedy "Stary Zawrat", czyli klasycznie żlebem, jeśli jest śnieg to fajnie, ale po piargach jest męcząco.

To północne stoki, ale w drugiej połowie czerwca powinno być juz w porządku.

Nie musisz się więc Zawratu obawiać. Po pierwszych metrach łańcuchów poczujesz się pewniej i z pewnością dasz radę. A ja czekam na Twoją relację z pokonywania strachów.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Łukasz - 22-04-2009 01:42 PM

Straszna jest tam Matka Boska wyłaniająca się z mgły.


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 22-04-2009 01:43 PM

Łukasz, jeśli będzie ładna pogoda, nic mu się nie wyłoni....


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Łukasz - 22-04-2009 01:46 PM

I wiele straci ....


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - unknownman - 22-04-2009 02:36 PM

Sokół myślę, że wybiorę się tam dopiero kiedy śnieg już zniknie Smile
Wyjście oczywiście jak najwcześniej. Problemem będzie fakt, że raczej nie będziemy startować z Murowańca tylko z Zakopanego. No ale ja jestem w stanie wyjść nawet z pensjonatu tak, żeby dotrzeć do Kuźnic piechotą i w Murowańcu być koło 8 (nie wiem jak współuczestnicy Wink) Bo chyba nie ma lepszego sposobu na szybkie dostanie się do Kuźnic o tak wczesnej porze (nie licząc taksówki)?

Co do Matki Boskiej to ona i bez mgły pewnie zrobi na mnie wrażenie. A samej mgły wolałbym jednak uniknąć, wolę wiedzieć co jest za mną i pode mną, nawet gdyby to miały być wielkie przepaście Wink

A skoro już tak marudzę i dopytuję, to jak wygląda sytuacja na podejściu z Zawratu na Świnicę? Bo zdjęć też widziałem wiele, ale samo zdjęcie może nie oddawać pełni sytuacji i równie dobrze może oszukiwać Smile


RE: Stopień trudności łańcuchowych tras w Tatrach - Sokół - 22-04-2009 02:47 PM

Pojęcie wzgędne. Dla jednego tragedia, dla drugiego pikuś. Dlatego sam musisz się przekonac, żeby sobie odpowiedzieć na to pytanie.