Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (36): « Pierwsza < Poprzednia 9 10 11 12 [13] 14 15 16 17 Następna > Ostatnia »
Imprezy wodne
Autor Wiadomość
Gandzia1
@@@@@@@@@@@@@@
*****


Postów: 1,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #181
RE: Imprezy wodne

http://pl.youtube.com/watch?v=APBskqokstA

giggle:hihi:giggle:hihi:giggle:hihi:giggle:hihi:giggle:hihi:


02-07-2008 09:11 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Gandzia1
@@@@@@@@@@@@@@
*****


Postów: 1,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #182
RE: Imprezy wodne

Rzeka Marózka ( z jeziora Maróz w dół przez dwie pstrągarnie) 14.06.2008 Sobota

I tak znów wyruszyliśmy na kolejny kajakowy szlak.J.Maruz do Szwaderek- Pstrągarnia (1)ok.5km o 8 godz. Potem przystanek na pomoście (2) w/w miejscowości , krótka wyprawa do wsi i ewentualnie
sklepu aby prześledzić ew. przenoskę. Ale nie decydujemy się na noskę 40kg kajaka po 600m odcinku asfaltowej drogi. W miejscowym sklepie dzwonią nam po podwózkę w postaci ciągnika z przyczepką.Umawiamy się z bardzo sympatycznym panem na 30 zeta za przewóż w tą i jak będziemy wracać.
Frajda jechać (3,4) takim kołyszącym i trzęsącym się ciągniczkiemToungue
I tak lądujemy za mostkiem w Szwaderkach, nurt rzeczki szybszy, liczne bystrza, dno często kamieniste i czasem szorujemy dnem.Liczne mielizny, płytko, przeszkody, ale do ominięcia dla wprawnych kajakarzy bez wywrotki i znów bardzo szybki nurt. Ze trzy przenoski po drodze, ze dwa razy forsowanie kłody(12) przez jedną osobę (druga na ten moment musi wysiadać) .
Piękny las, często sosnowy,prześwietlony promieniami słońca.
(Wcześniej nieopodal za tym mostkiem J.Pawlik ale my tylko boczkiem (5,6)).
Po wielu zakrętach szybkiej rzeczki, wypłyca się bardziej, robi się żółto od piasku na dnie, brzegi szerokie, płaskie, jakieś polanki i łąki skąpane też żółtym słońcem.
Potem zwężenie rzeczki i wśród trzcin wąską krętą nitką wypływamy na J.Święte - piękne, spore, milczące, bezludne, z małą wysepką z dwoma uschniętymi drzewami (widać ,że tu kormorany zadziałały).
I potem z lewej wypływ rzeczki już niedługo (kolejna) zapora z pstrągami i rzeczka zamienia się tu w dłuższe i szersze jakby jezioro(15). Środkiem widać pod wodą idzie potężna rura tłocząca świeżą wodę do tej "rybnej fermy"
Wysiadamy na zaporze(16). Robimy popas i wyruszamy w drogę powrotną pod prąd z obawą jak będzie (czy damy radę).
Przepływamy znów jezioro Święte, potem znów rzeczką najpierw dość łatwo tym żółtym odcinkiem jakoś idzie.Spotykamy tu liczny spływ zorganizowany i właśnie przeprawiający się przez jedną z przeszkód.
Dziwią się, że my pod prąd.
Opuszczamy ich i dalej swoją drogą. Wpływamy na dość ostry odcinek, ze dwa zakręty, bystrza, kamienie , szorujemy dnem, szybko się męczymy.
Wysiadamy i próbujemy iść trochę wodą i ciągnąć nasza jednostkę. Niewygodnie dno kamieniste, opór prądu, woda po kolana, rezygnujemy z tego sposobu.Próbujemy znów płynąć. No i poddajemy się, szybka decyzja,
dzwonimy ponownie do sympatycznego pana i umawiamy się na odbiór kajaka w dole rzeki za jedyne 40zeta. Och ale ulga, w tył zwrot i znów j.Święte i do zapory.Ponownie spotykamy grupę tych kajakarzy, trochę się posilamy i nasz ciągnik nadjeżdża pierwszy. Jedziemy sobie 10 km szosa na przyczepiegiggle do pierwszej pstrągarni i tu zakup smażonych sielawek i dalej kajaczkiem 5 km J. Maróz do naszego domku w Wiatrakach


Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-07-2008 11:47 PM przez Gandzia1.

03-07-2008 10:53 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Gandzia1
@@@@@@@@@@@@@@
*****


Postów: 1,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #183
RE: Imprezy wodne

I oto ta kraina :1,2,3,4,5,6,7,8




Załączone pliki Miniatury
                               

Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-07-2008 11:48 PM przez Gandzia1.

03-07-2008 11:32 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Gandzia1
@@@@@@@@@@@@@@
*****


Postów: 1,762
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #184
RE: Imprezy wodne

- i dalej rzeczką :9,10,11,12,13,14,15,16




Załączone pliki Miniatury
                               

Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-07-2008 11:48 PM przez Gandzia1.

03-07-2008 11:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #185
RE: Imprezy wodne

Gandziu bardzo mi się podobał opiś i zdjęcia tej wodnej wyprawy to czysta poezja liryczna .Delikatne zielono -błękitne kolory przesłane zapachem igliwia sosny czuć z monitora SmileI tak sobie dzisiaj przeczytałem dwie relacje jakże odmienne Surowe piękno górskiego świata a potem łagodne muskajace piękno przyrody jeziorno rzecznej.
Miło się czytało.
Ps Byłem chyba ze 4 razy nad jeziorami .zawsze uderzał mnie silny zapach sosny i jej igliwia w rozgrzanym słońcu na polankach przyjeziornych.Miłe uczucie .
Pozdrawiam .spoko



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
09-07-2008 09:23 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka.S
Aga
*****


Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status: Offline
Post: #186
RE: Imprezy wodne

Piękne miejsca Gandziu!!!



"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
09-07-2008 12:04 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #187
RE: Imprezy wodne

J. Brzozolasek (przystań Jabłoń)-J. Wiartel- J. Nidzkie (Ruciane-Nida) lipiec 2008 - 31,6 km
Przed oczyma cały czas wizja śmiałych w kształtach turnic Dolomitów , obraz śnieżnego królestwa Grossglocknera. Słowem stan nostalgii i tęsknoty za austriackimi klimatami ( http://pl.youtube.com/watch?v=X3OaIsqtG64 ) i ogólnie ciężko zatrybić.
Aby odmienić ten stan rzeczy i powrócić do rzeczywistości, konieczny jest wyjazd w nieco bardziej nizinne rejony.
W połowie trasy na Mazury pojawia się pomysł zwiedzenia zakątku mało odwiedzanego przez kajakarzy.
Załatwiamy z marszu , kajak i transport w znanej nam ze wcześniejszych podróży po mazurskich wodach- firmie z Pisza.
Jest już dobrze po południu , gdy odbijamy z przystani dawnej SW Jabłoń nad jeziorem Brzozolasek.
Jezioro nie za duże-toteż szybko dopływamy do ujścia cieku wodnego łączącego z jeziorem Wiartel. Z uwagi na późną porę i wzrastające zachmurzenie rozbijamy obóz w przeuroczym miejscu, zapomnianym przez ludzi. Oczywiście wieczorna watra i inne atrakcje.(m.inn. w nocy refleksy przechodzącej burzy, na szczęście bez deszczu, bo cóż za przyjemność zwijać z rana mokry namiot)
Nazajutrz wbijamy się we wspomnianą strugę leśną. Początek nieco jak w horrorze- zapadamy się w muł po uda , ale dalej to już czysta przyjemność. Wąska , płytka, prosta struga, o piaszczystym i twardym dnie , prowadzi nas i kajak jak oczywisty trakt do jeziora Wiartel. Czasem jakieś przeszkody w wodzie w postaci zwalonych drzew, ale w sumie bułka z masłem. Przyjemny spacer, niczym z pieskiem po lesie( w roli psa-kajak).
Przy jeziorze Wiartel, krótka przenoska przez dukt leśny- przy okazji śniadanie i dalej w drogę.
Następna przenoska połączona już jest z zakupami w sklepie miejscowości Wiartel u krańca jeziora o tej samej nazwie. Płytką, acz szeroką i pozbawioną przeszkód Wiartelnicą ( w trasie napotykamy sejmik czapli siwej) wypływamy na długaśny przestwór jeziora Nidzkiego. Rezerwat, strefa ciszy i raj dla żeglarzy. Jachtów kabinowych co nie miara. Kajak tylko jeden-nasz.
Aha- perkozów równie dużo (tych dwuczubych rzecz jasna)
Kolejny nocleg, tym razem na półwyspie już nie tak samotny jak uprzednio. Na prawo i lewo zacumowane do brzegu żaglówki (cóż -sezon urlopowy), a w nocy przechodzi front atmosferyczny z burzami- dla odmiany z ulewnym deszczem.
Wczesny ranek zastaje nas na jeziorze, minąwszy najszersze w rejonie zatok Zamordeje miejsce na jeziorze, zatrzymujemy się na chwilkę (uzupełnienie zapasów ) w miejscowości Krzyże- i tu pozdrowienie dla Magdy i Iwony.
Mijając leśniczówkę Pranie (K.I.Gałczyński) wysłuchujemy niosącego się po nieruchomej tafli jeziora-koncertu fortepianowego. Wszyscy są zasłuchani -kormorany i perkozy również.
Recital w głuszy- zupełnie jak w filmie "Fortepian"- takie mam skojarzenia- no może nieco bardziej przyzwoite...
W samo południe przy ciągle pięknej pogodzie docieramy do portu w Rucianem-jeszcze jedna przygoda mazurska za nami...
1. Jezioro Brzozolasek.
2.Jaki miły brzeg to...
3....i miła watra.
4.Początek klimatycznego spaceru....
5-6...wśród bujnej mazurskiej kniei...
7. ....z jednym miejscem A 0 ....
8...i wypływamy na j. Wiartel. Na pokładzie brak już napojów...
9...ale bezpośrednio na kursie -sklep- co ratuje sytuację.




Załączone pliki Miniatury
                                   

Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2008 07:43 PM przez dr.Etker.

14-07-2008 07:41 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #188
RE: Imprezy wodne

I jeszcze kilka klimatycznych zdjątek:
1.Kanał Wiartelnicy-kompozycja z paproci i pałki szerokolistnej.
2.j.w z tym, że kompozycja z osoki aleosowatej i pałki szerokolistnej
3. Widoczny już kraniec j.Nidzkiego....
4....na które wpływamy.




Załączone pliki Miniatury
               

14-07-2008 07:51 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #189
RE: Imprezy wodne

DrE i znów nad wodą. Najpierw góry, potem niziny i jeziorka. Chyba Cię nie widziałem jeszcze unosić się w powietrzu giggle.
Foteczki - ładny różowy kajaczek, ale widać, że gumowce by wystarczyły. Nawt żaby miały wodę do pięt giggle. Ognisko w lesie - nieładnie, nieładnie Sob nawet nad brzegiem jeziora.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
14-07-2008 07:55 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #190
RE: Imprezy wodne

Stasiu napisał(a):
. Ognisko w lesie - nieładnie, nieładnie Sob nawet nad brzegiem jeziora.

Miejsce pod ognisko, starannie wysprzątane wokół ze ściółki przed rozpaleniem- bezpośrednio po imprezie ugaszone wodą z jeziora. Wink



14-07-2008 08:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Pablo
pablo
*****


Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status: Offline
Post: #191
RE: Imprezy wodne

7dme zdjęcie z postu 187 (zresztą jak w opisie Wink ) widać że na Mazurach przydają się te same umiejętności co i w górach hehehe Smile
pozdrawiam i gratulacje dobrze spędzonego czasu



Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
14-07-2008 09:31 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
*****


Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status: Offline
Post: #192
RE: Imprezy wodne

nie ma to jakSmile
byle w domu nie siedziećSmile a taka wodniacka wyprawa to super odpoczynek po wysokościach..
ehhh zazdroszczę (i tego i tegoSmile
pozdrawiam Doktorze Ciebie i GandzięSmile


15-07-2008 01:44 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
spoko
rock spires hunter


Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Niedostępny
Post: #193
RE: Imprezy wodne

Taka szybka zmiana klimatów z wysokogórskich na wodne budzi pewnie wiele porównań .Wyprawa wodna szczególnie takimi wąskimi odludnymi ciekami daje myślę taki wewnętrzny spokój.Miło się z Wami Doktorze i Gandziu pływało.Smile

Tak się zastanawiam czy na taką wyprawę wodną wystarczyłyby adidaski?Wink



Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
15-07-2008 11:52 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #194
RE: Imprezy wodne

spoko napisał(a):
Taka szybka zmiana klimatów z wysokogórskich na wodne budzi pewnie wiele porównań .Wyprawa wodna szczególnie takimi wąskimi odludnymi ciekami daje myślę taki wewnętrzny spokój.Miło się z Wami Doktorze i Gandziu pływało.Smile

Tak się zastanawiam czy na taką wyprawę wodną wystarczyłyby adidaski?Wink


THX Spoko Smile
Ps.
Tak Spoko-ale musiałbyś w nich dziury porobić by woda swobodnie odciekała uhm
Ja używam dziurawych kaloszy -nie powiem jakiej firmy-by nie robić spamu innocent( stopy idącego dnem cieku powinny być chronione, po to by się zwyczajnie nie pokaleczyć , np o szkło , ostre kamienie ,muszle etc -jest w sprzedarzy specjalistyczne obuwie kajakarskie )
Pozdrawiam.



15-07-2008 03:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #195
RE: Imprezy wodne

spoko napisał(a):
Tak się zastanawiam czy na taką wyprawę wodną wystarczyłyby adidaski?Wink


To by nie był Spoko, żeby nawet przy wodzie nie prowokował z adidasami giggle. Ja w takim razie lubię sandały, ile się wleje, tyle się wyleje ok



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
15-07-2008 07:21 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: