Odpowiedz  Napisz temat 
Strony (14): « Pierwsza < Poprzednia 8 9 10 11 [12] 13 14 Następna > Ostatnia »
Dolomity, Alpy -lato 2008
Autor Wiadomość
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #166
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

kasat napisał(a):
A tak swoją drogą ile taki wyjazd kosztuje? np. tydzień.
Chodzi ceny noclegów , czy jakiś wstęp do parku trzeba płacić?, czy można namiot rozbijać gdzie się chce itd.jakiś przykładowy posiłek , bez luksusów tak prosto aby maksymalnie koszta uciąć

Odpowiem Ci ja- Stasiu w razie czego poprawi.
Najtańsza opcja w Dolomitach-to wyjazd w 4-osoby autkiem(koszty winiet się rozkładają-podobnie i paliwa). Nocleg pod namiotem na campach(osobo/noc, auto/parking, namiot- średnio wszystko 8 E/noc/ osoba).
Na dziko można rozstawiać namiot, ew.spać w schronach typu koleba-byle rozbijać się o zmroku, zwijać o świcie.Jeżeli mięsko w puszkach przywieziesz z Polski-cała reszta(z wyjątkiem pieczywa) nie powinna być wiele droższa niż w Polsce.
Są tacy-co uważają , że na wyjazdach w Dolomity się oszczędza ( w porównaniu z Taterami).



06-09-2008 07:38 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #167
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

kasat napisał(a):
Witam.
Stasiu pięknie no mucha nie siada, nie ma takich słów które to mogą opisać aż Ci zazdroszczę, ale ja się tam pojawię i sprawdzę CięWink tylko nie wiem kiedy i czy w tym życiu.
A tak swoją drogą ile taki wyjazd kosztuje? np. tydzień.
Chodzi ceny noclegów , czy jakiś wstęp do parku trzeba płacić?, czy można namiot rozbijać gdzie się chce itd.jakiś przykładowy posiłek , bez luksusów tak prosto aby maksymalnie koszta uciąć (od razu mówię że nie jestem policją skarbowąBig Grin). Jeżeli możesz odpowiedzieć do będę Ci wdzięczny.
Pozdrawiam.


No, Kasat. Muszę pomyśleć, żebym Ci powiedział o cenach jak najwięcej:

1. Noclegi - Nie będę pisał o hotelach i pensjonatach. Jak pisał Doktor, to w campingu trzeba się liczyć około 8 - 10 euro/os/noc. Byłem też w campingu za 22 euro (to już maksimum). Tu taj dodam, że we Włoszech w okresie letnim są ceny w campingach podwyższone w okresie urlopów tj. około 24.7 - 25.8. Spanie w schroniskach to 12 - 18 euro/noc/os. W Dolomitach w środku gór jest też sporo tzw. biwaków,
    - na zdjęciu biwak Ghedini pod Moiazza Sud
które są darmowe, około 5 - 8 łóżek, wyposażone w koce, kuchenkę gazową, jakieś trwałe potrawy i innedrobnostki. Dobrym zwyczajem jest coś zostawić. Wolne biwakowanie pod namiotem jest tolerowane. Jak Doktor powiedział trzeba późno budować i wcześnie zwijać. Nie wolno w Parkach Narodowych (te ale nie są w całych Dolomitach, jak to jest w naprz. w Tatrach) Uważać trzeba też na prywatne pola. Widziałem też, że carawany parkują na parkingach. Jednak trzeba uważać, bo niekidy jest specjalnie oznakowane, że nie wolno nocować na parkingu.
2. Jedzenie
- bułka (jak dwie polskie) 0,33 euro (liczy się od wagi nie od ilości), chleb jest drogi i marny, nawet w Austrii
- kawa (jest tania) w kawiarni aż po schroniska 0,8 - 2,5 euro, zależy od rodzaju
- herbata w restauracji, jak kawa
- piwo (drogie) w sklepie 1,5 - 2,5 euro, w restauracji (jeszcze gorzej) 4 - 6 euro za 0,5 l, niekiedy 0,4 l, raczej kupić w Austrii
- wino jest tańsze od piwa 1 l 2,5 - 12 euro (normalne)
- alkohol (drogi) 0,5 l 12 - 20 euro
- pizza w normalnej restauracji 5 - 8 euro (normalka)
- mleko 1 l 1,2 euro
Ogólnie normalne potrawy są do przyjęcia. Nie trzeba zbytnio wozić ze sobą.
3. Benzyna - kupować raczej w Austrii 1 l około 1,213 euro, we Włoszech jest droższa.

No najdrożej wyjdzie dojazd, trzeba się liczyć, że przejedziecie wszystkiego około 2500 km. Potem noclegi wg w/w opisu. Kolejki linowe od 5 - do 20 euro.
- makaron i podobne, około 1 euro za pudełko 0,5 kg.



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
06-09-2008 10:42 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Agnieszka.S
Aga
*****


Postów: 1,959
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2007
Status: Offline
Post: #168
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

Pięknie Stasiu-widoki pierwsza klasa-superrrr!Smile



"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował, tego czego nie zrobiłeś niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślny wiatr.
Podróżuj. Śnij. Odkrywaj. "
07-09-2008 03:27 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
kasat

****


Postów: 222
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #169
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

Dziękuję Doktorowi i Tobie Stasiu. Czyli jest to realne , trochę ten dojazd kosztuje no ale cóż.
Chodzą mi po głowie "jakieś Alpy" na przyszły rok i chyba przypadnie mi rola "kierownika" (bo w pojedynkę nie ma co) i dlatego zbieram informację.
Nie wiem czy to będą Dolomity , może jakieś bardziej zaciszne miejsce.
Jak już będę coś wiedział to się Was forumowiczów popytam.
Jeszcze raz gratuluję pięknego wyjazdu . Pozdrawiam


07-09-2008 05:20 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Lacuna
Mosad_Mountain_Edition
***


Postów: 61
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Sep 2008
Status: Offline
Post: #170
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

To ja jeszcze dodam od siebie, bo o to pytałeś kasat - nie płaci się żadnych wstępów do parku, bo takowego tam nie ma.
Za to jest metoda na parkingowych Smile Trzeba przyjechać ok. 7 rano i zabrać samochód po zmroku. Ta zasada dotyczy parkingów: Compatch w rejonie Alpe di Siusi (normalnie za cały dzień postoju chcą od nas 4E), kolejka na Passo Pordoi, Carezza pod Latemar (2E).
No i jeszcze coś - Włosi lubią Polaków Big Grin Jeszcze nie zdarzyło mi się usłyszeć, żeby komuś okradziono samochód czy żeby coś niedobrego się z nim stało (ale nie traktujcie tego jako prawdę absolutną; pewnie są wyjątki od reguły, czego nikomu nie życzę).


07-09-2008 07:00 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
viking

****


Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status: Offline
Post: #171
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

Witam , jestem tu nowy,

ale dolomity ?ciut? znam, skoro mówicie o cenach to : zeby było jasne nie podwazam cen podanych przez Stasia, czy Lacuna, jednak
Stasiu : piszesz "..alkohol (drogi) 0,5 l 12 - 20 euro, mozliwe ale "byłes w jakims drogim sklepie" , przewaza cena za 0,7 l ok 8-12 eu,
Lacuna : potwierdzam w Compatch w rejonie Alpe di Siusi (normalnie za cały dzień postoju chcą od nas 4E), (a twoja metodę tj ranny postoj i odbiór wieczorem stosuja z powodzeniem Czesi, nasi i ???.bogaci Niemcy ? hihi) , jednak Dolomity to ogromny region i poza w/w miejscem oraz na przełeczy Sella, Gardena, a także w rejonie masywu Pala - parkingi sa płatne (choc zawsze są miejsca gdzie parkujemy za free), dodatkowo w masywie Pala - co moze naszych rodaków zadziwić - nie mozna parkować (na legalnie oznaczonych parkingach od 22 do 6 rano? ) a w pozostałych godz zapłacimy ok 4-6 eu za dzien (ew 1Eu za godz).
Kolejki są drogie - miałem okazje skorzystac z kilku....stu,sci, i najtansza w dwie strony to 8 eu (na lodowiec Marmolady, z miejscowosci Fressane do schr Scarpa - dla tych co ida na Monte Agner, 9 eu, w masywie Cattinacio do schr Fronza, oraz kolejka z przeł Pellegrini idac na C.Uoma) najdrozsza kolejka to chyba pod samo schr Lorenzi (od dolnego parkingu na góre oraz powrót to cos ok 20eu), a także z przełeczy Sella -w masyw Sassolugodo tj do schroniska Demetz (jedna strona to koszt 11 eu)
W schroniskach miejsce kosztuje ok 20 eu (na legitkę DAV, Alpenverain -50% znizki), naszek PZA - nie jest honorowane - znizki uzyskamy tylko w "panstwowych schroniskach, w prywatnych -znizki zaleza od własciciela, ciepła woda w schr połozonych ponad 2200m - to rarytas i dostepna jest w okreslonych godz (przewaznie 16-18) i za dodatkowa opłata tj 4-6 eu. Do najłatwiej dostepnych schronisk (samochód, kolejka,) jezeli chcesz miec tam miejsce - wskazana (chocby) ranna rezerwacja.
Czy nas lubia ?, im to ......., traktuja nas normalnie - ani lepiej ani gorzej (choć jak spotkamy własciciela schr - katolika, to zaraz jak usłyszy nasz jezyk - to myli nas z Czechami, ale jak juz sie dowie, ze my to Polacco, to natychmiast odpowie "Papa Wojtylo". Ceny napojów (zywnosci) w "panstwowych" schroniskach sa ujednolicone odpowiednim zarzadzeniem. ceny noclegów takze reguluja odpowiednie przepisy i zaleza do jakiej kategorii dane schronisko się zalicza. Na terenie dolomitów jest wiele bezpłatnych biwaków (każdy bivak przypisany jest do danej organizacji górskiej , która go na początku sezonu wyposaza , i pod koniec wrzesnia go zuboza (koce , powróca na wiosne), oraz sciaga worki ze smieciami . Biwaki górskie to przewaznie metalowe kapsuły dysponujące miejscami 5-9, zasada kto pierwszy to?ale w wielu przypadkach (jak nie trafisz na czechów) ludzie się tak ścieśniają aby każdy wszedł. Sa równiez biwaki drewniane na podbudowie murowanej i wówczas miejsc jest kilkanacie (sci), te biwaki są zaopatrzone w prosta zywnosc, garnki, piece - pozwalajace na dłuzsze przetrwanie. Oczywiscie sa tez domki na polanach (Malga) równiez niezle urzadzone, jednak w najblizszych latach beda one zamykane tzn beda nadal dostepne dla górskich turystów (czyt. członków górskich organizacji), jednak aby otrzymac klucze nalezy najpierw zadzwonic do danej organizacji (która ma go w swojej opiece) i umówic sie na odbiór klucza jak i ustalic gdzie go pozniej oddac (kluczy jest kilka i przewaznie sa do odbioru w barze, restauracji, motelu itp.) przed wejsciem na dany szlak na którym on jest połozony). Najwiekszy "szok" jaki polski turysta spotka w dolomitach (Alpach) to słabe a nawet bardzo słabe oznaczenie szlaku (drogi), nie dotyczy to ozn drogi prowadzacej do schroniska - oraz kilku najpopularniejszych tzw "wojennych" szklaków. W sierpniu (to jest szczyt turystyczny) a szlaki sa oblegane przez Austro-Niemców , kórzy sa bardzo i to bardzo głosni (najważniejsi na świecie), Włochów , Czechów oraz z roku na rok coraz wiecej "naszych". Dolomity oferują setki km szlaków łatwych , trudnych (ferrat), jednak te ostatnie sa dla doswiadczonego turysty tatrzanskiego - do przejscia (zresztą ferraty sa pobudowane dla normalnych turystów), ferraty są łatwe i trudne, jednak aby wybrac się na ferrate należy być zaopatrzonym w kask (spadające male kamienie spod nog turystów idących przed nami, oraz uchronia nasza głowe jeśli przechodzimy prze niskie wyrobiska (sztolnie, groty, itp.) , potrzebujemy tez uprząż dolna (choc najlepsza jest tzw ?cała? ) oraz lonże. I jeżeli jesteśmy odporni na wysokość ? to spokojnie możemy ruszyc na ferraty. Oczywiście jeżeli jest pogoda, to jest to wielka frajda wedrowania, jednak odradzam wedrówki ferratami podczas pogody niepewnej. Przed ruszeniem w dolomity warto przejrzec rzetelne strony opisujące dolomity np. Jarek Kardasz, Nikiel i inni. Warto skorzystac z rad osob które tam ostatnio byli ) np. patrz Stasiu.

Jako , że coraz wiecej naszych rusza w dolomity to pozwole sobie tu zamiescic kilka zdan o przepieknym rejonie jakim jest ... Rejonie Val di Fassa
Rejon ten znajduje się w ramach 4 miast tj patrzac na mapę (nie Kompassa ) Moena , Compaccia, Corvara i Falcade, w tym tez rejonie znajdują się następujące masywy Latemar, Catinaccio, Sciliar, Sassolungo, (w pobliżu masyw Puez) Marmolada (wraz Monzoni) i najbardziej znany masyw Sella. Tutaj znajduje się szereg ważnych (dla znaczenia turystycznego ) przełeczy ( Costalunga, Nigra, Sella, Gardena, Compolongo, Porton, Fedaia oraz Pellegrini) do których łatwo możemy się dostać samochodem lub tez środkami lokalnej komunikacji. W tym rejonie znajdziesz przynajmniej 23 drógi ubezpieczone o różnej skali trudności,to tutaj w rejonie Selli możesz spróbować zaatakować b. trudna ferratę jaka jest Piazzetta (abstarachując od tego czy jest ona normalnie poprowadzona tj. z głową? czy też "na siłę" autor szukał trudności, możesz się do niej przymierzyć ew. warto spróbować, lub popatrzeć na innych.
W rejonie tym zlokalizowanych jest szereg campingów (z różnymi cenami i udogodnieniami np. bezpłatnym dostępem do netu) z których rodzinny "Rossengarden" w Pozza do Fassa bije wszystkie w okolicy. Miejsc do zaparkowania również tu jest bez liku (poza wyjątkiem płatnego parkingu na przełęczy Gardena oraz w okolicach przełęczy Sella (choć tu da się zaparkować ciut ciut dalej i ciut bliżej).Turysto, znajdziesz tu szereg ułatwień w dotarciu na wysokogórskie szlaki- poprzez dużą sieć zabudowanych kolejek jak i możliwość dotarcia busem (niestety te przyjemności trochę kosztują). Faktycznie, językiem potocznym w tym rejonie to na równi z włoskim jest język niemiecki (a może nawet więcej niemiecki niż włoski). Tutaj każdy turysta znajdzie trasy dla siebie, obok cudownych tras spacerowych , rowerowych (specjalne tylko dla nich) jak i ferratowców oraz dla dużej rzeszy wspinaczy. W lipcu wspaniała jest wędrówka malowniczą (edukacyjna) od legendy którego powstała nazwa Rossengarden). Niezliczona liczba schronisk pozwala na różne warianty poznawanie tego cudownego regionu (taki sam jest w zimą), tańszy turysta znajdzie tu szereg bezpłatnych biwaków (poza dwoma) wszystkie zaopatrzone w materace, koce. Tutaj także masz okazje łatwymi szlakami (ferratami) wejść na kilka 3-tysięcznych szczytów. To tutaj jest królowa dolomitów? Najłatwiejsza ferrata (dla każdego) to na szczyt Catinaccio Artemoa 3002m w jezyku niemieckim to Kesselkogel.Turyści przeważnie wybierając się na tą stosunkowo łatwą ferratę, wędrują doliną Valoiet tj wyjeżdżają busem (z miejscowości Pera- koszt w dwie strony 8 eu , w jedna 5 eu) do schr Gardecia , i dopiero tam rozpoczynają wędrówkę doliną Valojet, mijając po drodze schr, Stella Alpina , by po 50minutach dochodząc łatwą szeroka gruntowa droga do schronisk: małego (sezonowego) prywatnego schr. Preuss oraz dużego (całorocznego) schroniska Valoiet, idąc doliną po lewej kłania nam się ogromny bez kilkunastu metrów trzytysięczny Catinanacco Rossengarden? oraz słynne turnie Valoiet-a, niestety dostępne tylko dla wspinaczy na które ? wiedzie jednak szereg dróg, (najłatwiejsza droga to, nasza szkoleniowa droga taternicka ) idąc dalej ? po prawej wspaniały i łatwo dostępny a co szczyt C. Scalieret 2888m , po nie całej godzinie dochodzimy na przełęcz Principie 2599m (na którym od dwóch lat stoi odbudowane na nowo prywatne schronisko o tej samej nazwie - prowadzone przez ojca i syna ) i dopiero od niego startujesz na tę niedzielną? ferratę, W rejonie "Rosengarden" spotkasz ogrom cudownych jeziorek polodowcowych. Tani sklep to "CONAN" znajduje sie w miejscowosci Vigo - otwarty 8-12 30 oraz od 16-1930 w swieta 8-1230.
Mapy Tobacco(7,5eu) - to na dzień dzisiejszy - najlepsze mapy obrazujące rejon Dolomitów, kolejnym wydawnictwem , które również warto polecić to mapy wydawnictwa Montagne - które (od 3 lat dopiero wzięły się za masywy górskie) w swej ofercie posiadają rejon Selli, Marmolady i masyw Pala, Cofane, Tre Cime i wiele inne ? które tak jak i Tabacco na razie ?biją? Kompasa na głowę. Nie kupuj starszych wydan Tabacco np po 6 eu (brak siatki topograficznej oraz maja wiecej błedów)

Jeżeli powyzsze informacje sa w tym wątku nie na miejscu, lub zbędne to proszę o usuniecie go

Wiking

Ps Nie ma co się bac o nasze ?auta? (doputy "nasze niebieskie ptaki" tam nie trafią - hihi) możesz być bezpieczny o swoje 4 kółka, sam zobaczysz jakie fury stoją na górskich parkingach, przełęczach. poboczach , przed przepaściami dla "nich" to srodek komunikacji a nie dobytek życia ?, za dwa pokolenia My także będziemy mieli takie same podejście do auta jak oni teraz. Acha Stasiu po przejsciu Costantini w bivaku Ghedini nie widzialem butli gazowej (skoro piszesz ze była, to musiala byc) jednak ja osobiscie w zadnym bivaku (nie Maldze) nigdzie butli gazowej nie widzialem.



"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2009 05:16 PM przez viking.

08-01-2009 04:57 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #172
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

THX za info viking ok.Wiedzy nigdy za dużo.Zachęcam do publikacji wspomnień ,opisów,zdjęć etc z wędrówek po Dolomitach.



08-01-2009 05:15 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #173
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

Viking, ja myślałem raczej o małym palniku i kapsule 200 g. Nie miałem na myśli 5 kg Smile



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
08-01-2009 06:17 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
kasat

****


Postów: 222
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2007
Status: Offline
Post: #174
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

Witam.
Dzięki viking za informację (dużo wiesz) i cieszy mnie to że dzielisz się wiedzą. Napisz jakąś relacyjkę i pokaż fotki bo na pewno masz.
Pozdrawiam i czekam.


Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2009 07:56 PM przez kasat.

08-01-2009 07:56 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
viking

****


Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status: Offline
Post: #175
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

witam i pozdrawiam
Stasiu - przepraszam ,to ja zle zrozumialem (faktycznie male butle +palnik) w wielu widzialem , jednak na mysli mialem cos duzego _hihi , a teraz napisze skad to mi przyszło do głowy?, otóz w sierpniu 2004 lub 5 , jak chodzilem po okolicach Misuriny, to pewnego razu ruszylem (prawie naprzeciw campu Baita) do góry trasą narciarską - szlak obok to chyba 118 (pisze z pamieci ) i dalej na przełecz Diabolo by wyladowac w schr Savio Fonda - to na koncu tego wyciagu byla budka obslugi tegoz wyciagu. Byla zamknieta, ale nad drzwiami wisial klucz (i w jez. ang pisalo cos o jakiej awaryjnej potrzebie - teraz to trudno mi pamietac dokladnie jak tam pisalo), weszlismy do tej budki i faktycznie byla duza (pelna - sprawdzałem ) gazowa wraz z promiennikiem, materac , troche suchego "zarcia", w sam raz na nocleg ew przeczekanie niepogody. Dlatego jak przeczytałem (w mojej ocenie błednie twoj post) to zaraz pomyslałem o podobnej butli . Co do zdjec to faktycznie "troche" ich posiadam - ale przy moim cienkim necie - aby je załadowac (to potrzeba duzo czasu), aczkolwiek jesli zechcecie zobaczyc jakas trase, ferrate (oczywiscie jak podpowiecie jak to załadowac), to postaram sie sprezyc i pokazac. Co roku jestem miesiacami w dolomitach totez "ciut ciut" widzialem i trochę przeszedłem. Dlatego sluze, jesli zajdzie potrzeba jakims info. No chyba , (bo jest pare bialych plam) gdzie nie byłem - to wowczas napisze , ze nie byłem

czesc



"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
09-01-2009 12:54 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
viking

****


Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status: Offline
Post: #176
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

ps. Tak teraz jeszcze dumałem o tych kolejkach, to przypomnialo mi się , ze relatywnie tanie kolejki <10eu tj góra dól kursuja w masywie Latemar.

Tak na szybko - jesli chcecie cos wiedziec o :

Cadini
Sentiero Bonacossa,
Via ferrata Merlone,

Catinaccio
Sentiero delle Scalette,
Sentiero attrezzato,
Ferrata del Masare
Via ferrata Roda di Vael ,
Passo di Lausa ,
ferrta na Catinaccio d?Antermoia - 3002m
ferrata Passo Santner,
Cresta de Masares i dalej na Roda di Vael

Civetta
Via ferrata degli Alleghesi,
Monte Pelsa, La Palazza Alta (Fiemma gialla)

Cristallo
Sentiero Ferrato Ivano Dibona
Via ferrata Marino Bianchi
Via ferrata Rene de Pol
Ferrata Albino Michielli
Ferrata Forcella Zumeles

Fanes
Via ferrata Giovanni Barbara
Galleria del Piccolo Lagazuoi
Via ferrata Tomaselli SO
Via ferrata Tomaselli NE

Latemar
Sentiero Campanili del Latemar

Lavaredo
Sentiero Comandante Bilgeri
Sentiero delle Guide Alpine Militari
Sentiero De Luca Interkofler
Sentiero delle Forcelle
Sentiero delle Scalette
Sentiero del Curato Militare Hosp

Marmolada
Via ferrata delle Trincee
Ferrata Marmolada- Cresta Ovest
Via Eterna, Brigata Cadore
Via ferrata dei Finanzieri
Sentiero attrezzato Colac
Sentiero attrezzato Lino Pederiva
Alta via Bepi Zac
Sentiero della cima del Colbel
Via ferrata Franco Gadotti
Alta via Bruno Federspiel
Via ferrata Paolin-Piccolin
Via attrezzata del Gronton
Cima Uomo

Moiazza
Via ferrata Constantini, variante E
Via ferrata Constantini, scalata alla cima
Via ferrata Constantini, variante O

Pale
Via ferrata Bolver-Lugli
Sentiero Nico Gusella
Via ferrata del Porton
Via ferrata del Velo
Sentiero attrezzato Dino Buzzati
Via ferrata del Canalone
Via ferrata delle Fiamme Gialle
Sentiero alpinistico dei Vani Alti
Sentiero Attrezzato Monte Agner
Via ferrata Stella Alpina

Passo Giau
Ferrata Ra Gusela
Ferrata Averau Nuvolau - 2576m
Monte Cernera

Poper
Via ferrata Zandonella, sentiero S
Via ferrata Zandonella, variante SE

Puez
Via ferrata Grande Piz da Cir -
Punta Cir V -

Sasso Lungo
Sentiero Oskar Schuster

Sella
Via ferrata Brigata Tridentina
Via ferrata delle Mescules
Via attrezzata Cesare Piazzetta
nazwa wyszła z głowy łatwa droga na Piz Boe

Sorapis
Via ferrata Alfonso Vandelli

Tofane
Via ferrata Ettore Bovero
Sentiero Astaldi
Sentiero attrezzato Giuseppe Olivieri
Via ferrata Giuseppe Olivieri
Via ferrata Gianni Aglio
Via ferrata del Formenton
Via ferrata Giovanni Lipella

prawie cały masyw Brenta ....głowa mala co tam jeszcze było ?
i szereg innych szlaków ubezpieczonych i nie nad jeziorami Garda, Como, Magiore,Vareze, Lugano i inne

a zapomniałbym o najpiekniejszej (wg zach.internautów) ferracie S. Pertini masyw Puez
tam bylem - to jakby co pytajcie



"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"

Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-01-2009 01:59 PM przez viking.

09-01-2009 01:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
viking

****


Postów: 214
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2009
Status: Offline
Post: #177
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

Prosiliście o jakąs relacje, to znalazłem coś "starego" - wiem ze bywalcy dolomitów to znają ale moze inni - przeczytają (na mapce trasa czerwona nr1)

Klasyk Dolomitów - Obejście ?Tre Cime?
Jest czwartek, po raz kolejny odwiedzam dość znany Mi już camping ?Olimpia? i po zlokalizowaniu i przywitaniu się z rodziną kolegi (któremu obiecałem , że jak będzie w dolomitach, to z chęcią pójdę z jego rodzina na jakąś litową drogą ), a także wspaniałym śniadaniu ok. godz. 1100 ładujemy się do samochodu, którym jedziemy do Misuriny, tam zostawiamy auto, gdyż tam rozpoczniemy dzisiejsza wędrówkę tj najpierw wyjazd ?Dolomit bus?-em- pod schronisko Auronza, by dalej ruszyć na klasyczna drogę w rejonie Tre Cime.
(Nie jedziemy autem pod schr. Auronzo, gdyż za ten krótki odcinek drogi trzeba zapłacić ponad 20Eu)
. Pogoda jest wspaniała, humory też. Po drodze spoglądamy na wspaniałe widoki I znowu witają mnie(nas) imponujące ściany ?Tre Cime? (które już po raz kolejny oglądam) robią na nich olbrzymie wrażenie. Idziemy najbardziej uczęszczanym szlakiem w tym rejonie tj 101, toteż nie dziwią mnie te tłumy turystów, którzy w różnym wieku podążają tak jak My, w kierunku do kolejnego schroniska ?Lavaredo? , tutaj chwila przerwy. Znowu podziwiamy okoliczne wspaniałe szczyty, a także obserwujemy wspinaczy na Cima Grande, nasze dalsze kroki skierujemy są na przełęcz Lavaredo, jest godz. 1300 a przecudowne widoki wprawiają w zachwyt prawie każdego turystę ? toteż ?pstrykaczy? tu dość dużo. My także oddajemy się tej pasji, spoglądam na zegarek i nie wiadomo kiedy, ale to już minęło pół godziny, a przecież czas na dalszą drogę w kierunku widocznego z czerwonym dachem schroniska tj ? Locatelli? (Drei Zimnem)? . Powoli idziemy w tym tramwaju ludzi, co chwilę oglądając się za siebie na trzy wspaniałe szczyty, które zostały za nami . Do schroniska docieramy po ok. 50 minutach, jednak widok dużej ilości turystów, powoduje, że kierujemy się na pobliską ?trawkę? z widokiem na cudne jeziorko (Laghi dei Piani),w ogóle ? cały rejon wokół schroniska prezentuje się wspaniale, i nawet stacjonujący tu śmigłowiec nie psuje widoku na okoliczne szczyty i granie., na chwilę wchodzimy jeszcze na do ?zimowego budynku? , a także odwiedzamy zatłoczone schronisko. Widoki są cudowne i mam satysfakcje , że ?im?się podoba. mając dobrą pogodę ? niezbyt chętnie (a nawet leniwie) kierujemy się w szlakiem 105 kierunku schr, Auronzo i tylko oddalający się czerwony dach schroniska mówi nam , ze tam przed chwilą byliśmy .Cały czas mając po naszej lewej stronie widoki na płn. ściany ?Tre Cime? ,wolnym tempem po ok. godzinie dochodzimy do chatki (?Agro?) na kawę z pysznym ciachem, jeszcze przez chwilę obserwujemy wspinaczy na pionowej ścianie Cimy, a także zerkamy na ?nasze? ostanie schronisko by dalej przez przełęcz Mezzo dojść do schroniska, skąd przedostatnim busem zjeżdżamy do Misuriny. Z min: Marty, Mateusza oraz Jędrka ? widzę, ze trasa, którą dziś przeszliśmy - przypadła im do gustu. Ta trasa, to jest tzw. ?zelazna trasa? każdego- który wybiera się w dolomity.
Będąc troszke wczesniej na tej trasie (oraz posiadając uprząż z lonżą oraz kask) warto pokusić się o przejscie krótkiej ferraty (tzw droge drabin) na Torre Toblin, a także ruszyć na szczyt Monte Patero (obie drogi są dość łatwe i niestety dość licznie odwiedzane). Na pokonanie powyższej trasy należy przeznaczyć minimum 3,5 godziny.



"Góry są silniejsze niż obawa o siebie. Dla mnie jest to tak silne, że czuję potrzebę ciągłego bycia w górach". "Napał"
14-01-2009 08:46 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
dr.Etker

*****


Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status: Offline
Post: #178
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

Miło się czytało, miło się patrzyło Smile
Jak masz jakieś wspomnienie z Brenta(co prawda to już nie Dolomity, bo za Adygą)-to wrzucajWink
Popatrzeć na via Bocchette-zawsze warto



14-01-2009 08:58 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #179
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

No Viking, dużo tego masz na koncie. Ja też tam jeżdżę parę lat, ale nie mam tylu krzyżyków. Dwa tygodnie w roku to za mało. Trzeba by było wyrobić miesiące, ale nie dam rady. Fajnie masz. Tak trzymać. ok[/i]



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
14-01-2009 09:00 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #180
RE: Dolomity, Alpy -lato 2008

dr.Etker napisał(a):
Miło się czytało, miło się patrzyło Smile
Jak masz jakieś wspomnienie z Brenta(co prawda to już nie Dolomity, bo za Adygą)-to wrzucajWink
Popatrzeć na via Bocchette-zawsze warto


Doktorku, może zaplanujemy przejście Brenty uhm i zahaczymy o Adamello - Presanella Big Grinok



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
14-01-2009 09:04 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: