Na rozmowie spędzamy całe popołudnie.
O tak!
Doktor to bardzo rozmowny gość - gawędziarz. Kiedy ostatnio widzieliśmy się z Andrzejem, przegadaliśmy sporo czasu do późnej nocy. Fajnie było.
Trzeba nam szukać tej tajemniczej ścieżki na Wołoszyn. Najpierw bagatelka - podchodzimy do rozstania szlaków na Polanie pod Wołoszynem. Tutaj kończą się wszystkie wymogi cywilizacyjne... Jednak zaginionej ścieżki jak nie było, tak nie było.
Faktycznie, odnalezienie tej ścieżki graniczy z cudem. Próbowałem tego dokonać w latach dziwięćdziesiątych ubiegłego stulecia
i wszystkie próby skończyły się niepowodzeniem.
..................................................................................................................................................
... Łysa Polana. Tutaj miałem ostatnią możliwość zaopatrzyć się w należyty prowiant i napój zcelujący. Lubię te miejscowe specjały, tym razem to był napój z czarnej jagody.
Chyba nie to?
> http://kultowa.korbatz.com/denaturat.jpg