Odpowiedz  Napisz temat 
Górnicza brać w Beskidach czyli Mirek, Sokół i śniegu po jaja
Autor Wiadomość
Sokół
Brak aktywacji konta


Post: #1
RE: Górnicza brać w Beskidach czyli Mirek, Sokół i śniegu po jaja

Wbijamy się w zaspy i tak brodząc dochodzimy do siodła pod Stożkiem
[attachment=19912]

Tu pojawiają się pierwszi turysci których spotkaliśmy na szlaku, pojawia sie jakaś droga

Szlak do Dziechcinki jest totalnie zasypany, podobnie jak szlak na Stożek. Po stwierdzeniu, że na Stożku piwo kosztuje 8 zł, schodzimy pierwszą lepszą w miarę ubitą ścieżką ... i jakoś schodzimy do łabajowa, 8 km od Wisły. Tak wygląda stamtąd Stożek. [attachment=19913] [attachment=19914] "Tam nawet kuń nie da rady przejść"

wchodzimy do knajpki na obiad i kawę, która okazuje się napojem turystycznym. A ja sobie przypominam o termosie...

o autobusie możemy pomarzyć, więc dreptamy pieszo. Po drodze jest pomysl, aby wykorzystać zabrane jabłuszka i skoczyć ze skoczni...[attachment=19915] [attachment=19916]

Mijamy wiadukt z 1933, Mirek sprawdza echo, jest genialne.




No i pieszo, pomału, z nogi na nogę do auta...

a potem gaz do dechy i do domku Smile


14-03-2009 06:51 PM
Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 

Wiadomości w tym temacie
RE: Górnicza brać w Beskidach czyli Mirek, Sokół i śniegu po jaja - Sokół - 14-03-2009 06:51 PM



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: