14-03-2009, 06:36 PM
Sokół
14-03-2009, 06:43 PM
Po posiłku wychodzimy na szczyt. Jest strasznie ciepło, da się iść w krótkim rekawku.
[attachment=19903]
Nie tylko górnicy fedrują. Snieg też trzeba pofedrować. [attachment=19904]
Na szczycie [attachment=19905][attachment=19906]
Ku radości stwierdzamy, że szlak od Soszowa jest przetarty
[attachment=19907]
Przed Cieślarem. [attachment=19908]
Stożek z Cieślara.
[attachment=19909]
na małym stożku kończy sie droga. Zostają tylko zaspy. A nam się nawet nie chciało wyciągnąć z plecaka stuptutów. A śniegu po jaja. [attachment=19910][attachment=19911]
cd za moment
[attachment=19903]
Nie tylko górnicy fedrują. Snieg też trzeba pofedrować. [attachment=19904]
Na szczycie [attachment=19905][attachment=19906]
Ku radości stwierdzamy, że szlak od Soszowa jest przetarty
[attachment=19907]Przed Cieślarem. [attachment=19908]
Stożek z Cieślara.
[attachment=19909]
na małym stożku kończy sie droga. Zostają tylko zaspy. A nam się nawet nie chciało wyciągnąć z plecaka stuptutów. A śniegu po jaja. [attachment=19910][attachment=19911]
cd za moment
Sokół
14-03-2009, 06:51 PM
Wbijamy się w zaspy i tak brodząc dochodzimy do siodła pod Stożkiem
[attachment=19912]
Tu pojawiają się pierwszi turysci których spotkaliśmy na szlaku, pojawia sie jakaś droga
Szlak do Dziechcinki jest totalnie zasypany, podobnie jak szlak na Stożek. Po stwierdzeniu, że na Stożku piwo kosztuje 8 zł, schodzimy pierwszą lepszą w miarę ubitą ścieżką ... i jakoś schodzimy do łabajowa, 8 km od Wisły. Tak wygląda stamtąd Stożek. [attachment=19913] [attachment=19914] "Tam nawet kuń nie da rady przejść"
wchodzimy do knajpki na obiad i kawę, która okazuje się napojem turystycznym. A ja sobie przypominam o termosie...
o autobusie możemy pomarzyć, więc dreptamy pieszo. Po drodze jest pomysl, aby wykorzystać zabrane jabłuszka i skoczyć ze skoczni...[attachment=19915] [attachment=19916]
Mijamy wiadukt z 1933, Mirek sprawdza echo, jest genialne.
No i pieszo, pomału, z nogi na nogę do auta...
a potem gaz do dechy i do domku
[attachment=19912]
Tu pojawiają się pierwszi turysci których spotkaliśmy na szlaku, pojawia sie jakaś droga
Szlak do Dziechcinki jest totalnie zasypany, podobnie jak szlak na Stożek. Po stwierdzeniu, że na Stożku piwo kosztuje 8 zł, schodzimy pierwszą lepszą w miarę ubitą ścieżką ... i jakoś schodzimy do łabajowa, 8 km od Wisły. Tak wygląda stamtąd Stożek. [attachment=19913] [attachment=19914] "Tam nawet kuń nie da rady przejść"
wchodzimy do knajpki na obiad i kawę, która okazuje się napojem turystycznym. A ja sobie przypominam o termosie...
o autobusie możemy pomarzyć, więc dreptamy pieszo. Po drodze jest pomysl, aby wykorzystać zabrane jabłuszka i skoczyć ze skoczni...[attachment=19915] [attachment=19916]
Mijamy wiadukt z 1933, Mirek sprawdza echo, jest genialne.
No i pieszo, pomału, z nogi na nogę do auta...
a potem gaz do dechy i do domku

14-03-2009, 07:16 PM
fajna wycieczka, fajne towarzystwo, fajna pogoda, fajna relacja, fajne fotki i fajna trasa
fajnie

podobną robiłem niedawno tylko że temperatura nie nadawała się na podkoszulek
fajnie


podobną robiłem niedawno tylko że temperatura nie nadawała się na podkoszulek
14-03-2009, 07:29 PM
Miło chłopaki -że się nie nudziliście w weekend - Zawsze trza do przodu-czasami pod górkę, ale za to później-z górki

Przeczytałem i przejrzałem z przyjemnością

Przeczytałem i przejrzałem z przyjemnością

14-03-2009, 08:06 PM
Nie ma to jak męska wyprawa w góry! 
Bardzo fajnie napisany reportaż!
Pozdrawiam!
P.S. Sms w końcu dotarł na forum...

Bardzo fajnie napisany reportaż!

Pozdrawiam!
P.S. Sms w końcu dotarł na forum...

14-03-2009, 08:14 PM
Sokół napisał(a):
Wyjazd był zupełnie szalony i nieplanowany...
ale jak widać bardzo udany
,fajnie się czytało relację a i oglądało zdjątka 
14-03-2009, 08:18 PM
Bardzo miło oglądało się i czytało! Piękne miejsca tam macie, z tym śniegiem naprawdę bajecznie. Faktycznie mieszkać w tym zielonym domku z czerwonym dachem by było super!
Gratulacje miło spędzonego czasu Chłopaki!
Gratulacje miło spędzonego czasu Chłopaki!
14-03-2009, 09:28 PM
No to poszaleliście troche w tych górach 
przedewszystkim gratuluje pogody - wymarzona !!
pozdrawiam

przedewszystkim gratuluje pogody - wymarzona !!
pozdrawiam
14-03-2009, 09:59 PM
Panowie, gartulacyjki. Fajnie jest zobaczyć znajome miejsca i tak sobie pomarzyć. 

15-03-2009, 10:08 AM
Sokół super relacja.Niech no tylko wgram na kompa swoje fotki.Wiecie jaki jest szczyt lenistwa? Mieć w plecaku stuptuty i brnąć po jaja w śniegu.!!!!!!!!
Sokół
15-03-2009, 10:18 AM
Mirek, to nie lenistwo tylko rozwaga. Moje stuptuty sięgają po kolana a nie po jaja, więc nie było sensu ich stosować 

15-03-2009, 11:53 AM
Sokół napisał(a):
Mirek, to nie lenistwo tylko rozwaga. Moje stuptuty sięgają po kolana a nie po jaja, więc nie było sensu ich stosować 

No fakt,masz rację.
15-03-2009, 03:51 PM
No to i moje skromne cykadełka.Ja też żałuję że w Katowicach nie spojrzałem w te zielone oczy.
15-03-2009, 08:00 PM
Pięknie wykorzystana pogoda na wędrówkę i cudowne zdjęcia. Najnormalniej z tych zdjęć bije wasza radość, ale i ciepełko dnia!! Lubię te tereny, aczkolwiek w inne pory roku!!