|
Pierwsze kroki w górach
|
| Autor |
Wiadomość |
Edyta85
    
Postów: 2,589
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
Tylko mam do nich daleko więc zawsze pierwszego dnia wyruszam na szlak po całej nocy spędzonej w autobusie. Ale ma to swój urok nawet 
znam ten ból, albo jak kto woli urok też blisko nie mam
"Jeżeli kobieta chce się realizować, wszystko jedno w jakiej dziedzinie, wcześniej czy później stanie przed wyborem między swoimi dążeniami a związkiem uczuciowym. Bo jeśli nawet partnerzy patrzą w tą samą stronę najczęściej widzą coś innego." E. Matuszewska
|
|
| 16-04-2009 11:03 AM |
|
 |
przemo
    
Postów: 1,258
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2008
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
cześć Łukasz
Witaj na GŚ
|
|
| 16-04-2009 03:03 PM |
|
 |
gosia3ek
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    
Postów: 3,824
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2007
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
a może ktoś z nowych użytkowników Forum się podzieli opowieścią o swoich pierwszych krokach w górach??
chuch, chuch, chuch - zdmuchuję kurz z tematu
|
|
| 13-08-2010 04:12 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
No więc (nie zaczyna się zdania no więc, prawda?) u mnie to chodzenie w góry rodzinne chyba jest (śp. dziadek przewodnikiem PTTK był) i wycieczki pamiętam działy się często. Boom nastąpił w zamierzchłych czasach licealnych, kiedy to mój śp. psor od geografii (zginął na Aconcague) odkrył tą żyłkę i zwerbował do reprezentacji szkoły w przeróżnych rajdach. Potem juz tylko było "gorzej". Wakacje w górach pod namiotem, wędrowne obozy z kumplami, wypady solo. Troszkę przespałem okres studiów, ale potem znów wróciłem na szlak. A pewnego dnia wlazłem na to forum, to już w ogóle masakra jakaś
|
|
| 13-08-2010 04:33 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
No jasne Maciek. Jakieś wredne typki każą Ci chodzić po kopczykach, zamiast wskazać najbliższą drogę do schroniska. Trzeba nam tylko uważać, żebyś o nas za chwilę też nie pisał "ten śp xy ..." kazał mi to a ten znowu tamto.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 13-08-2010 05:39 PM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
U mnie też rodzice są za to odpowiedzialni choć w zupełnie innym charakterze. Turystycznie to z kilka razy byliśmy na szlaku śpiąc w schroniskach.
Rodzice, głównie ojciec-zapalony grzybiarz-po prostu lubią chodzić po lesie i od dziecka mnie i o dwa lata młodszą siostrę zabierali w las. Takie luźne wycieczki z ogniskiem, bez konkretnego celu. Często też jeździliśmy pod namiot, zazwyczaj w okolice Rycerki czy Sopotni W.
Fajne to było, wszystko spontaniczne bez parcia że trzeba gdzieś dojść. Przez dzień jakieś szukanie grzybów, zbieranie malin albo fajnych roślinek do ogródka. Gumiaki, flanela, koszyk i patyk do ręki Bo rano rosa a grzybki lubią na skraju lasu , przy łące rosnąć.
A potem jak podrosłem to jakoś samo tak wyszło że się człowiek zainteresował typową turystyką.
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 13-08-2010 06:14 PM |
|
 |
gabi82
    
Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
moje pierwsze kroki w górach...
w 2006 roku dałam się bez przekonania namówić na mój pierwszy wyjazd w góry, w Pieniny. Tam też moje stopy dotknęły pierwszy szczyt - Sokolicę, a następnie Trzy Korony. Stąd powrót tam tego lata (podróż sentymentalna). Cztery lata przerwy, nie licząc w 2009r. Chorwacji - wyprawy na górę św. Eliasza... tak złożyło się jakoś, że marzenia nie bardzo szły w parze z prozą życia.... bo nie wystarczy chcieć, ani marzyć...umiejętnością jest dąrzć do realizacji tych marzeń, nie odkładać na potem, nie uginać się w obliczu przeciwności... bo chcieć to móc, chcieć to próbować... więc zaczęłam próbować realizować te marzenia małymi kroczkami, tak skromnie wytyczając sobie nowe cele... bo bycie - tam w górach , to wolność i poczucie samorealizacji... to poczucie, że pierwszy raz od dłuższego czasu robię coś dla siebie, z myślą o sobie, w zgodzie ze sobą... taki mały egoizm...
a pierwszy pobyt w Tatrach w 2006 był bardzo nieudany, teraz Tatry muszą jeszcze na mnie trochę poczekać...
|
|
| 03-09-2010 09:25 AM |
|
 |
magda.s.77
Brak aktywacji konta
|
RE: Pierwsze kroki w górach
a pierwszy pobyt w Tatrach w 2006 był bardzo nieudany...
Jeśli to nie tajemnica, to rozwiń tą myśl...
Cała reszta bardzo ładnie ujęta
|
|
| 03-09-2010 09:40 AM |
|
 |
gabi82
    
Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
a pierwszy pobyt w Tatrach w 2006 był bardzo nieudany...
Jeśli to nie tajemnica, to rozwiń tą myśl...
w zasadzie to nie ma czego rozwijać po prostu kompletna klapa organizacyjna... taki spontaniczny wypad jednodniowy z Pienin... za nim się dojechało, za nim znalazło się miejsce na parkingu, za nim kupiło mapkę, żeby wiedzieć co, gdzie i jak... to czas było wracać
z tego wypadu zapamiętałam tylko zatłoczone Krupówki i Gubałówkę, a
najdalej zaszłam chyba do skoczni narciarskiej do dziś nie wiem jak ja tam cokolwiek chciałam zobaczyć przy takim rozeznaniu tematu 
tego lata zrobiłam sobie za to taką krótką wycieczkę na Słowackie Tatry, w ramach odpoczynku i zwiedzania, ale tego nie zaliczam do ''moich pierwszych kroków'' z uwagi na to, że trasę pokonywałam w pozycji siedzącej Mimo to wrażenie magiczne - spacerując w chmurach, na takich wysokościach, czuć tą potęgę, majestatyczność...
na razie mam inne cele m.in.
Wielki Rogacz,Radziejowa, Lubań, Turbacz, chociaż nie wiem czy w pierwszej kolejności jednak nie Babia Góra (niezrealizowany punkt mojej tegorocznej wyprawy) tak więc małymi kroczkami
|
|
| 03-09-2010 10:37 AM |
|
 |
mieciur
- - user - -
    
Postów: 1,889
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
|
|
| 03-09-2010 10:55 AM |
|
 |
gabi82
    
Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
Jak w pracy się ułoży to jest szansa, że jeszcze we wrześniu wpadnie mi kilka dni urlopu
|
|
| 03-09-2010 11:17 AM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: Pierwsze kroki w górach
a pierwszy pobyt w Tatrach w 2006 był bardzo nieudany... (...)
z tego wypadu zapamiętałam tylko zatłoczone Krupówki i Gubałówkę, a
najdalej zaszłam chyba do skoczni narciarskiej
Jak zaliczyłaś grań Gubałówki, to z pewnością możesz uważać się za znawcę Tatr.
A co krupówek - pasaże zaliczone?
|
|
| 03-09-2010 01:17 PM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
Starzejący się Sokole - nie bądź złośliwy.
I ja opowiem jak to z górami było.
Mieszkam w niejakim Żywcu. Więc , krótko pisząc, góry mnie w ogóle nie interesowały. W I klasie LO poszedłem nogami własnymi na wycieczkę. Wielka Racza z noclegiem. W klasie II ( znaczy się rok 1990 ) wycieczka w Tatary. Następnie jako futbolista nożno - ręczny pobiegłem na Pilsko rozsypać prochy ludzkie. Potem poszedłem na Pilsko z koleżanką. W celach w sumie przeciwnych. Potem nic. I w roku 2002 zostałem namówiony na wyjazd w Tatary. I tak mi zostało. Amen.
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-09-2010 01:22 PM przez Łukasz.
|
|
| 03-09-2010 01:21 PM |
|
 |
Sokół
Brak aktywacji konta
|
RE: Pierwsze kroki w górach
Nie jestem zlośliwy. Grań Gubałówki uważam za bardzo niebezpieczną - można zostać zadeptanym żywcem.
|
|
| 03-09-2010 01:25 PM |
|
 |
gabi82
    
Postów: 1,081
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2010
Status:
Offline
|
RE: Pierwsze kroki w górach
A co krupówek - pasaże zaliczone?
o jakiś tam targ z pamiątkami zahaczyłam, Kościół i zdjęcie z biedną, śmierdzącą, zaniedbaną owieczką 
a na Gubałówce właśnie jakoś szczególnie tłoczno nie było, chyba że w kafejce internetowej
|
|
| 03-09-2010 07:03 PM |
|
 |
|
|