|
Imprezy wodne
|
| Autor |
Wiadomość |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
|
| 17-02-2008 04:09 PM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Imprezy wodne
Znów na chwilę zimowa przerwa i ciepłe letnio jesienne kolory .Czarna Chańcza jest(ze słyszenia ) najpiekniejszą rzeką do spływu(Nie mogę potwierdzić albowiem nie sprawdzałem
Chociaż rzekę kilkakrotnie przekraczałem, przejeżdzałem podczas można to nazwać tygodniowych wczasów w okolicy Suwałk .,Łażąc na ile czas i siły mojej 10 letniej wtedy córki -pozwalały
A sam najbardziej spływałem na sprzęcie jeziora Szeląg mały i Szeląg wielki k Ostródy.
Miłe urozmaicenie przed kompem gdy za oknem szaleje śnieżna burza i szczypie ostry mróz
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 17-02-2008 05:55 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
Znów na chwilę zimowa przerwa i ciepłe letnio jesienne kolory .Czarna Chańcza jest(ze słyszenia ) najpiekniejszą rzeką do spływu(Nie mogę potwierdzić albowiem nie sprawdzałem 
Miłe urozmaicenie przed kompem gdy za oknem szaleje śnieżna burza i szczypie ostry mróz 
Spoko-Czarna Hańcza czy Krutynia to malownicze i piękne trasy o umiarkowanym stopniu trudności-polecam w szczególności na zapoznanie się z urokami wiosła Zapraszam Ciebie i rodzinę na urlopowe trasy kajakowe na Mazurach i Suwalszczyźnie -jest to rodzaj turystyki dostępny dla Wszystkich- na wspomnianych rzekach.
Ps.
Śnieg i zadymka....przynajmniej masz konkretne zjawiska meteo ...a u mnie ni to zima ni wiosna....
Pozdrawiam
|
|
| 17-02-2008 06:04 PM |
|
 |
spoko
rock spires hunter
Postów: 2,699
Grupa: Zbanowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Niedostępny
|
RE: Imprezy wodne
Dziękuję doktorze .Pomyślę o tym choć będzie to zapewne możliwe nie wcześniej niż za kilka lat .( obydwie córki będą pracować więc będzie nieco łatwiej wspólnie ponieś koszty przejazdu)
Nie wiem czemu ale bardzo podobają mi się również takie wiosenne rozlewiska To nad ujściem Warty czy nad Biebrzą .Przy czystej wodzie widać trawiaste dno , a z wody sterczą wysepki czy zagajniki a czasem przez wode brodzą krowy nie mówiąc o dzikim ptactwie..Takie to wszystko sielankowe
Aby wędrować po górach nie wystarczy mieć tylko dobre nogi ale także dobre oczy aby ich piękno podziwiać oraz dobre serce aby je pokochać.... .
|
|
| 17-02-2008 06:12 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
Widać Doktorze ze jestes stęskniony letnich kolorów bliskie mi okolice i ładne fotki... a zimę odczarujemy po marcowym spotkaniu 
pozdr
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 17-02-2008 08:21 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
Widać Doktorze ze jestes stęskniony letnich kolorów
To jest trochę tak,że wypad weekendowy na kajak, o ile się dobrze zorganizuje ,jest dla mnie możliwy-niecałe 3 h jazdy samochodem.Wyjazd jest opłacalny nawet w sobotę b.wczesnym porankiem-dlatego często korzystam z tej możliwości.Oczywiście preferuje góry, z tym ,że wówczas wyjazd kalkuluję na minimum 4 dni
Obecnie jest to zazwyczaj poszukiwanie ciekawych miejsc z dala od ludzi, gwarnych szlaków wodnych z tramwajami "As-touru" czy "Flaminga"(biura organizujące spływy).Czasem się trafi prawdziwa perełka
Jak się kiedyś wypowiedział W.Cywiński:
"...Jedyne miejsce, oprócz Tatr,gdzie wyobrażam sobie życie, to nizinne lasy typu warmińsko-mazurskiego.Gdy czasami wkurzam na Zakopane, to staje mi przed oczami taka wiocha w niesamowitych lasach Pojezierza Olsztyńskiego...." (Cyt z "Góral z Wilna" )
Są tam miejsca pełne magii, a i uroczyska leśne, o pięknie dorównującym niektórym z Tatr.Miałem szczęście takie napotkać i liczę na...jeszcze.
|
|
| 17-02-2008 09:04 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
Fajne klimaty to jeszcze okolica Gołdapia i Puszcza Romincka oraz Szeskie Wzgórza
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 17-02-2008 09:53 PM |
|
 |
Rycho
i Tymek
    
Postów: 512
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
witam mam propozycję dla braci wodnej i nie tylko
proponuję letnią bibę nad wodą na północy Polski okolice Skarszew pobyt w domkach 8 osobowych z kuchnią, łazienką ciepłą wodą, przy okazji spływ jednodniowy rzeką Wierzycą około 6 godzin 20 km, myślę że można by to jakoś wszystko zgrać w jakiś weekend, a może inaczej, czekam na komentarze i propozycje.
http://www.skarszewy.pl/index.php?option...&Itemid=62
... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
|
|
| 03-03-2008 03:03 PM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
|
|
| 03-03-2008 07:04 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
witam mam propozycję dla braci wodnej i nie tylko
proponuję letnią bibę nad wodą na północy Polski
Pomysł przedni Spływ weekendowy w pięknej okolicy
Jestem za
|
|
| 03-03-2008 08:27 PM |
|
 |
Fazik
Kierowca TYRa
    
Postów: 6,690
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
witam mam propozycję dla braci wodnej i nie tylko
proponuję letnią bibę nad wodą na północy Polski
Smakowita propozycja, a co z komarami?? Słyszałem że macie tam komary jak Bociany Fuj
Wyrwać się z miejskiego betonu, choć na dzień, choć na chwilkę, Żeby nie zwariować...
|
|
| 04-03-2008 08:36 AM |
|
 |
Rycho
i Tymek
    
Postów: 512
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
witam! komary jak bociany, ale komary krew piją, a krwi w alkoholu nie wykryją przemyślcie ewentualne daty i z częścią forumowiczów można będzie przedyskutować to na bibie pozdrawiam
... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
|
|
| 04-03-2008 01:05 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
Krutynia Warpuny-Sorkwity
Kolejny letni wypad w mazurskie strony- czerwcowe słońce wygania nas z domku na spotkanie przygody. Odwiedzamy stare i sprawdzone miejsce-urokliwie położoną nad jeziorem Białym Stanicę Wodną PTTK w Bieńkach. Nieraz gościliśmy w tym uroczym zakątku i wszystko by było w zasadzie Oki-gdyby nie pewna powtarzalność. W ciągu minionych lat w zasadzie opłynęliśmy wokół wszystkie wody-w dół i w górę Krutyni. Jest piękna ale ale chciało by się nowości ,pewnej odmiany...
Takie to myśli towarzyszą mi , w trakcie popołudniowego leniuchowania z browarkiem w dłoni. Chociaż- sięgam pamięcią do stron przewodnika kajakowego... jest ! Jest taki jeden-w zasadzie i w teorii pierwszy odcinek spływu kajakowego królowej mazurskich rzek-gdzie jeszcze nie nurzałem wiosła i za bardzo nie słyszałem- by kto inny to uczynił. Warpuny-jezioro Gielądzkie - Sorkwity, jedyne 10 kilometrów -ale za to nowego !
W odpowiedzi jakby na moje myśli, podjeżdża volkswagen transit z jednym , jedynym kajakiem na dachu i dwójką pasażerów w słusznym wieku. Forpoczta zapewne jakiegoś zorganizowanego spływu. Wyładowują plecaki , reszta zapewne niedługo nadpłynie. Starszy pan sprawia wrażenie-wymagającego natychmiastowej pomocy ! Widać że w trakcie integracji poprzedniego wieczoru-ostro przeholował ! Kierowca busa w tej sytuacji prosi mnie o pomoc przy ściągnięciu kajaka z dachu autka. Sprawnie ściągamy, nawiązuje się rozmowa-okazuje się że rozmawiam z synem właściciela firmy obsługującej spływy kajakowe z siedzibą we wsi Gieląd nad jeziorem Gielądzkim. Korzystam z okazji i umawiam się na następny poranek- dojedziemy własnym autkiem, zaparkujemy na posesji i dalej z kajaczkiem pan nas podrzuci do Warpun.
Jak postanowiliśmy-tak uczyniliśmy i pogodny , zapowiadający bezchmurny i upalny czerwcowy dzień zastał nas w drodze do Warpun-małej miejscowości nad brzegiem jeziora Warpuńskiego. Przy plaży wiejskiej wodujemy kajak-właściciel firmy kajakowej-udziela ostatnich porad- a to żebyśmy się zbytnio nie przerazili, a to dowiaduję się , że przeważnie nieliczni Niemcy są tacy akuratni-co by przepływać ten odcinek rzeczki i takie tam....
Odbijamy od brzegu. Samo jezioro Warpuńskie to akwen o powierzchni 49 ha , otoczony polami, pastwiskami. Płyniemy wzdłuż północnego i następnie zachodniego brzegu w nadziei na ujrzenie strugi-jaką Krutynia wpada do jeziora. Nic z tego totalne szlamowisko- nie pozwala na zbliżenie się w podejrzewanym miejscu do brzegu.Za to w późniejszej wędrówce napotykamy stado krówek wesoło się taplających w wodzie.
Poprzez przepust pod szosą-wpływamy wąską strugą(trochę kamieni w dnie) na kolejne jeziorko-Zyndackie. Samo jeziorko o powierzchni 37 ha sprawia wrażenie bardziej dzikiego w swojej naturze-szybko je przepływamy, pod koniec pośród kwitnących łanów grążela żółtego mijamy niewielką wysepkę z lewej. Struga wypływająca z jeziora wieńczy dzieło, jeszcze parę ruchów wiosłem i zmuszeni jesteśmy do przybicia do brzegu. Woda się kończy. Wyskakuje czym prędzej na brzeg przy miejscu w którym krówki korzystają z wody, trochę zdeptane raciczkami, patrzę pod nogi ...pijawki ! brrrr.... Za czymś co przypomina resztki jazu- miast rzeki- widzę klasyczny rów jakby melioracyjny , głęboko wcięty , co gorsza bez śladu wody przynajmniej na pierwszym widocznym odcinku?-słowem pełna załamka... O dziwo w głębokiej dali , pośród pastwisk dostrzegam wzgórze morenowe. Wiem , że rów musi się jakoś przełamywać przez morenę- co nie zmienia faktu, że będziemy musieli przeciągać kajak pod górę... Przewodnik jasno określa naszą sytuacje-1300 m holowania kajaka po trawie. Jeszcze w przypływie szczerej rozpaczy próbuję posadzić jednostkę na pierwszej śladowej napotkanej wodzie i krocząc nurtem tak oto sobie ułatwić. W chwili kiedy przy wejściu w rowek zapadam się do kolan w śmierdzącym mule- pamiętawszy o pijawkach wyskakuję na brzeg szybciej od światła.
Montujemy linkę holowniczą do uchwytu na dziobie kajaka, plecaki na ramiona i heja...
Jakże się sprawdzają słowa wieszcza- Wpłynąłem na przestwór oceanu... Żar się leje z czerwcowego nieba, a my pośród traw, uprawiamy kajakarstwo stepowe. Jest trochę ciężko-ale to przecież element przygody . Pośród traw-pewnym urozmaiceniem są druty pastuchów elektrycznych, które sprawnie omijamy. Jeszcze przeprawa w dół i w górę przez wąwóz rowu i oto zdobywamy wzgórze morenowe- a z niego pokrzepiający widok- w dole połyskuje tafla jeziora Gielądzkiego. Szus kajakowy w dół, odnalezienie miejsca wśród pokrzyw, gdzie kajaczek można zwodować i możemy używać okrętu zgodnie z przeznaczeniem- tj. do pływania.
Mijamy miejscowość Botewo z zabudową typu letniskowego, niektóre domki wręcz nazwał bym okazałymi rezydencjami. Cóż -znak czasu. Później jezioro o rynnowym charakterze-mile zaskakuje , mniej więcej do połowy długości jest dzikie, pierwotne z ciekawą linią brzegową pośród lasu porastającego wschodnią stronę. Zdarzają się wysepki. Druga połowa zdecydowanie bardziej ucywilizowana, zwłaszcza zachodni brzeg z osadami Pustniki i Gieląd ( właściciel kajaka odetchnął z ulgą jak zoczył z chałupki swój kajak na wodzie-jak przyznał później)
Widok mostu kolejowego w Sorkwitach zwiastuje bliski koniec wycieczki. Wpływamy na strugę łączącą jeziora Gielądzkie z Lampackim, jeszcze tylko spojrzenie z wody na ciekawy pałacyk w Sorkwitach- zbudowany w popularnym na początku XIX w stylu neogotyckim( taki a la zameczek)i dobijamy do przystani Stanicy Wodnej PTTK w Sorkwitach. Z tego to miejsca startują wszystkie regularne spływy Krutynią- co w świetle doświadczeń z odcinka poprzedzającego chyba specjalnie nie dziwi 
Telefonuję po odwózkę kajaczka- będzie za pół godzinki- jest zatem czas na pogłębioną złocistym napojem chwilę refleksji patrząc w dal ponad jeziorem Lampackim- Kolejny dzień w Mazurskich Stronach
|
|
| 05-04-2008 10:08 PM |
|
 |
dr.Etker
    
Postów: 8,828
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Nov 2006
Status:
Offline
|
|
| 05-04-2008 10:20 PM |
|
 |
maciek
Moderator
     
Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status:
Offline
|
RE: Imprezy wodne
Kolejny letni wypad w mazurskie strony- czerwcowe słońce wygania nas z domku na spotkanie przygody.
Skąd ja to znam? Dwa lata temu, w lipcu byłem tam.
Doktorze, ale sprawiłeś mi radochę .
Muszę poszperać w moich zdjęciach, ale to jutro. Piękne są te okolice.
|
|
| 05-04-2008 10:33 PM |
|
 |
|
|