|
W pogoni za błękitem - część pierwsza
|
| Autor |
Wiadomość |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
W pogoni za błękitem - część pierwsza
Dnia pierwszego w słynnej z pewnych względów na forum GŚ miejscowości podhalańskiej - Suchej Beskidzkiej witam się z Anettą i Rychem. Ci po ponad 13-godzinnej podróży pociągiem (opóźnienie jak na PKP niewielkie - 40 minut) wyglądają na dość wypoczętych. Jeszcze sklepik po drodze, kilkadziesiąt minut jazdy i zajeżdżamy na całkowicie pusty parking w Zawoi Markowej.
Wejście na Babią opiszę tylko w skrócie - dla mnie to już 15 próba (2 były nieudane). W każdym razie do schroniska nic specjalnego się nie dzieje, jak na styczeń śniegu bardzo mało, choć na szczęście ostatnia odwilż ustąpiła, pojawiły się temperatury ujemne i trochę przybieliło okolicę.
Chwilami powyżej chmur w których to idziemy prześwituje błękit. Motywowani owym błękitem staramy się nie ociągać w wędrówce, jednak czas pokazał że trud nasz był trudem daremnym. Babia się z nami bawiła.
Powyżej schroniska do naszego grona dołącza przypadkowy chłopak, który samemu nie decyduje się na przejście pod Broną i dalej na szczyt. Tak więc teraz już we czwórkę, zmierzamy ku Królowej Beskidów, przypada mi zaszczyt torowania w śniegu, tu już trochę go więcej, najpierw do łydki, później do kolana a jak się okazało pod szczytem nawet i po brzuch w miejscach nawianych.
Omawiana wcześniej pogoda z "takiej sobie" zrobiła się po prostu tzw. "dupówą". Wiatr, mróz, widoczność pewnie tak na kilkanaście metrów, a że kolory występujące to biel i szarość to wiadomo jak i z orientacją. Niemniej na szczyt dotarliśmy, później z niego zeszliśmy, jednak widoków nie odnotowaliśmy 
Wspomnę jeszcze, że na pamiątkę pozostał mi bolący nadgarstek po tym jak sobie na jednym kamieniu niechcący pojechałem w przód a następnie równie niechcący sobie na nim usiadłem. W następne dwa dni nadgarstek musiałem usztywniać bandażem, ale koniec końców okazało się, że jest z nim wszystko w porządku 
Po wieczornym powrocie do samochodu ruszyliśmy w stronę Tatr. Po drodze spotykamy się z Paaulem, w knajpce w Chochołowie. Chłopak tak się ucieszył na nasz widok, że z radości kupił sobie piwo. Niestety po tym fakcie przypomniał sobie, że jest kierowcą. Smutek malujący się wówczas na jego twarzy nie do zapomnienia 
Około 21.00 dotarliśmy do Siwej Polany, a około 22.30 do schroniska na Chochołowskiej Polanie. Tu zalegliśmy. Paweł na jeden dzień, ja na dwa, a Anetta i Rycho na trzy.
Parę szarobiałych fotek:
--> Przejdź do relacji z dnia następnego (Tatry Zachodnie, Wołowiec)
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 24-01-2011 07:44 PM |
|
 |
Mallaidh
    
Postów: 3,717
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2008
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
Babiszon swój honor ma i nie rozbiera się tak łatwo 
Może za szesnastym razem się uda?
|
|
| 24-01-2011 08:47 PM |
|
 |
Pedro
Administrator
      
Postów: 5,509
Grupa: Administratorzy
Dołączył: Jul 2006
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
Babiszon swój honor ma i nie rozbiera się tak łatwo 
Może za szesnastym razem się uda?
Eno już parę razy mi się rozebrała, choć fakt z reguły ubrana w białą pierzynkę
Górskie Forum Internetowe - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl)
|
|
| 24-01-2011 09:45 PM |
|
 |
Stasiu
    
Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
Wspomnę jeszcze, że na pamiątkę pozostał mi bolący nadgarstek po tym jak sobie na jednym kamieniu niechcący pojechałem w przód a następnie równie niechcący sobie na nim usiadłem. W następne dwa dni nadgarstek musiałem usztywniać bandażem, ale koniec końców okazało się, że jest z nim wszystko w porządku 
No Adminie, ja bym się cieszył, że tylko nagarstek. Po takiej dupówie jak niekeidy starsznie boli kość ogonowa 
Po wieczornym powrocie do samochodu ruszyliśmy w stronę Tatr. Po drodze spotykamy się z Paaulem, w knajpce w Chochołowie. Chłopak tak się ucieszył na nasz widok, że z radości kupił sobie piwo. Niestety po tym fakcie przypomniał sobie, że jest kierowcą. Smutek malujący się wówczas na jego twarzy nie do zapomnienia
Ja na jego miejscu bym się też cieszył, jak małe dziecko. Po długim czasie sam bez Kasi i Baskerwila.
Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
|
|
| 24-01-2011 10:36 PM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
Chłopak tak się ucieszył na nasz widok, że z radości kupił sobie piwo. Niestety po tym fakcie przypomniał sobie, że jest kierowcą. Smutek malujący się wówczas na jego twarzy nie do zapomnienia 
Nie sobie, tylko Rychowi i sobie, coby zdrowie Anetty wypić. Co zmienia postać rzeczy.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2011 12:31 AM przez paaulo.
|
|
| 25-01-2011 12:19 AM |
|
 |
PiotrekDz
...
    
Postów: 3,577
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jan 2010
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
Chyba podpadliście Babie, że sie tak zemściła
Teroz w kazdym domu tranzystory grajom
Lejom wode lejom, ludzi ogłupiajom
|
|
| 25-01-2011 06:53 AM |
|
 |
paulina
magurczanka ;)
    
Postów: 1,678
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Feb 2008
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
... Babia się z nami bawiła.
... jednak widoków nie odnotowaliśmy  ...
Nie powiem tu nic nadzwyczajnego, ale Babia to faktycznie specyficzna góra i z ludźmi bawić się lubi. 
A w ramach pocieszenia dodam, że tym razem ze szczytu może widoków nie było, ale kolejnym razem może Wam to wynagrodzić podwójnie.
Pedro, 15 razy na Babią... , też tam lubię chodzić, choć ostatnio w zimie to byłam chyba dwa lata temu i tak mi Babia nochala utarła, że wyjazd będę pamiętać do końca życia
Kiedy w tęczy na niebie rozpoznasz kolorów życia odbicie, to znaczy po prostu, że kochasz życie! (...)
|
|
| 25-01-2011 10:55 AM |
|
 |
Łukasz
    
Postów: 6,463
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
Znam typka co na Babiej był 18 razy ... 19 raz nie chce iść ...
"I będziesz źle spał dopóki nie zapłacisz podatku"
|
|
| 25-01-2011 11:02 AM |
|
 |
Tenshi
    
Postów: 1,397
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jul 2009
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
Znam typka co na Babiej był 18 razy ... 19 raz nie chce iść ... 
Tylko 18? 
Na Babiej Górze byłam tylko jedyny raz w maju i była widoczność 
A po raz drugi chciałabym wejść Percią Akademików.
Królowa Beskidów ma coś wspólnego z Królową Karkonoszy, nie zawsze można liczyć na Jej przychylność 
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2011 11:18 AM przez Tenshi.
|
|
| 25-01-2011 11:15 AM |
|
 |
paaulo
snow addict
    
Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
Królowa Beskidów ma coś wspólnego z Królową Karkonoszy, nie zawsze można liczyć na Jej przychylność 
Ale na wiatr owszem.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-01-2011 11:58 AM przez paaulo.
|
|
| 25-01-2011 11:58 AM |
|
 |
Rycho
i Tymek
    
Postów: 512
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
|
|
| 28-01-2011 03:55 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
O Wy robaczki świętojańskie
Rycho a Tatry uzupełnisz fotkami?
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 28-01-2011 04:42 PM |
|
 |
Rycho
i Tymek
    
Postów: 512
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
już się dokonało mówisz i masz
... i będą mi grały wiatry na organach turnii...
|
|
| 28-01-2011 04:48 PM |
|
 |
Pablo
pablo
    
Postów: 10,684
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Dec 2006
Status:
Offline
|
RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza
podziękować
Zaprzyjaźnij się z człowiekiem, który chodzi po górach
|
|
| 28-01-2011 04:56 PM |
|
 |
marekw
   
Postów: 125
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Jun 2010
Status:
Offline
|
|
| 29-01-2011 09:48 PM |
|
 |
|
|