Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat
W pogoni za błękitem - część pierwsza - Wersja do druku

+- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum)
+-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18)
+--- Forum: Beskidy, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie (/forumdisplay.php?fid=20)
+--- Temat: W pogoni za błękitem - część pierwsza (/showthread.php?tid=3431)


W pogoni za błękitem - część pierwsza - Pedro - 24-01-2011 07:44 PM

Dnia pierwszego w słynnej z pewnych względów na forum GŚ miejscowości podhalańskiej Devil - Suchej Beskidzkiej witam się z Anettą i Rychem. Ci po ponad 13-godzinnej podróży pociągiem (opóźnienie jak na PKP niewielkie - 40 minut) wyglądają na dość wypoczętych. Jeszcze sklepik po drodze, kilkadziesiąt minut jazdy i zajeżdżamy na całkowicie pusty parking w Zawoi Markowej.

Wejście na Babią opiszę tylko w skrócie - dla mnie to już 15 próba (2 były nieudane). W każdym razie do schroniska nic specjalnego się nie dzieje, jak na styczeń śniegu bardzo mało, choć na szczęście ostatnia odwilż ustąpiła, pojawiły się temperatury ujemne i trochę przybieliło okolicę.

Chwilami powyżej chmur w których to idziemy prześwituje błękit. Motywowani owym błękitem staramy się nie ociągać w wędrówce, jednak czas pokazał że trud nasz był trudem daremnym. Babia się z nami bawiła.

Powyżej schroniska do naszego grona dołącza przypadkowy chłopak, który samemu nie decyduje się na przejście pod Broną i dalej na szczyt. Tak więc teraz już we czwórkę, zmierzamy ku Królowej Beskidów, przypada mi zaszczyt Cool torowania w śniegu, tu już trochę go więcej, najpierw do łydki, później do kolana a jak się okazało pod szczytem nawet i po brzuch w miejscach nawianych.

Omawiana wcześniej pogoda z "takiej sobie" zrobiła się po prostu tzw. "dupówą". Wiatr, mróz, widoczność pewnie tak na kilkanaście metrów, a że kolory występujące to biel i szarość to wiadomo jak i z orientacją. Niemniej na szczyt dotarliśmy, później z niego zeszliśmy, jednak widoków nie odnotowaliśmy Huh

Wspomnę jeszcze, że na pamiątkę pozostał mi bolący nadgarstek po tym jak sobie na jednym kamieniu niechcący pojechałem w przód a następnie równie niechcący sobie na nim usiadłem. W następne dwa dni nadgarstek musiałem usztywniać bandażem, ale koniec końców okazało się, że jest z nim wszystko w porządku ok

Po wieczornym powrocie do samochodu ruszyliśmy w stronę Tatr. Po drodze spotykamy się z Paaulem, w knajpce w Chochołowie. Chłopak tak się ucieszył na nasz widok, że z radości kupił sobie piwo. Niestety po tym fakcie przypomniał sobie, że jest kierowcą. Smutek malujący się wówczas na jego twarzy nie do zapomnienia Big Grin

Około 21.00 dotarliśmy do Siwej Polany, a około 22.30 do schroniska na Chochołowskiej Polanie. Tu zalegliśmy. Paweł na jeden dzień, ja na dwa, a Anetta i Rycho na trzy.

Parę szarobiałych fotek:
[attachment=35993][attachment=35994][attachment=35995][attachment=35996][attachment=35997]


--> Przejdź do relacji z dnia następnego (Tatry Zachodnie, Wołowiec)


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Mallaidh - 24-01-2011 08:47 PM

Babiszon swój honor ma i nie rozbiera się tak łatwo Smile
Może za szesnastym razem się uda?


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Pedro - 24-01-2011 09:45 PM

Mallaidh napisał(a):
Babiszon swój honor ma i nie rozbiera się tak łatwo Smile
Może za szesnastym razem się uda?

Eno już parę razy mi się rozebrała, choć fakt z reguły ubrana w białą pierzynkę Smile


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Stasiu - 24-01-2011 10:36 PM

Pedro napisał(a):
Wspomnę jeszcze, że na pamiątkę pozostał mi bolący nadgarstek po tym jak sobie na jednym kamieniu niechcący pojechałem w przód a następnie równie niechcący sobie na nim usiadłem. W następne dwa dni nadgarstek musiałem usztywniać bandażem, ale koniec końców okazało się, że jest z nim wszystko w porządku ok

No Adminie, ja bym się cieszył, że tylko nagarstek. Po takiej dupówie jak niekeidy starsznie boli kość ogonowa giggle

Pedro napisał(a):
Po wieczornym powrocie do samochodu ruszyliśmy w stronę Tatr. Po drodze spotykamy się z Paaulem, w knajpce w Chochołowie. Chłopak tak się ucieszył na nasz widok, że z radości kupił sobie piwo. Niestety po tym fakcie przypomniał sobie, że jest kierowcą. Smutek malujący się wówczas na jego twarzy nie do zapomnienia Big Grin


Ja na jego miejscu bym się też cieszył, jak małe dziecko. Po długim czasie sam bez Kasi i Baskerwila. giggle


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - paaulo - 25-01-2011 12:19 AM

Pedro napisał(a):
Chłopak tak się ucieszył na nasz widok, że z radości kupił sobie piwo. Niestety po tym fakcie przypomniał sobie, że jest kierowcą. Smutek malujący się wówczas na jego twarzy nie do zapomnienia Big Grin

Nie sobie, tylko Rychowi i sobie, coby zdrowie Anetty wypić. Co zmienia postać rzeczy. Cool


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - PiotrekDz - 25-01-2011 06:53 AM

Chyba podpadliście Babie, że sie tak zemściła Smile


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - paulina - 25-01-2011 10:55 AM

Pedro napisał(a):
... Babia się z nami bawiła.

... jednak widoków nie odnotowaliśmy Huh...


Nie powiem tu nic nadzwyczajnego, ale Babia to faktycznie specyficzna góra i z ludźmi bawić się lubi. Smile
A w ramach pocieszenia dodam, że tym razem ze szczytu może widoków nie było, ale kolejnym razem może Wam to wynagrodzić podwójnie. Smile

Pedro, 15 razy na Babią... ok Smile, też tam lubię chodzić, choć ostatnio w zimie to byłam chyba dwa lata temu i tak mi Babia nochala utarła, że wyjazd będę pamiętać do końca życia Rolleyes Smile


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Łukasz - 25-01-2011 11:02 AM

Znam typka co na Babiej był 18 razy ... 19 raz nie chce iść ... Wink


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Tenshi - 25-01-2011 11:15 AM

Łukasz napisał(a):
Znam typka co na Babiej był 18 razy ... 19 raz nie chce iść ... Wink

Tylko 18? Wink

Na Babiej Górze byłam tylko jedyny raz w maju i była widoczność Shy
A po raz drugi chciałabym wejść Percią Akademików.

Królowa Beskidów ma coś wspólnego z Królową Karkonoszy, nie zawsze można liczyć na Jej przychylność Smile




RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - paaulo - 25-01-2011 11:58 AM

Tenshi napisał(a):
Królowa Beskidów ma coś wspólnego z Królową Karkonoszy, nie zawsze można liczyć na Jej przychylność Smile

Ale na wiatr owszem. Wink


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Rycho - 28-01-2011 03:55 PM

witamWink dodam kilka fotek z "pogoni za błękitem" myślę że Pedro napisał co trzeba ja tylko dodam że fotek z Babiej nie jest dużo bo ... warunki ograniczały
[attachment=36097][attachment=36098][attachment=36099][attachment=36100][attachment=36101] tak to wyglądało


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Pablo - 28-01-2011 04:42 PM

O Wy robaczki świętojańskie Cool
Rycho a Tatry uzupełnisz fotkami?


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Rycho - 28-01-2011 04:48 PM

już się dokonało Smile mówisz i masz


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Pablo - 28-01-2011 04:56 PM

podziękować Smile


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - marekw - 29-01-2011 09:48 PM

Dodam kilka fotek z poszukiwań błękitu na Babiej i jej mniejszej
sąsiadce.Nam(z synem)udało się coś zobaczyćSmileWink


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - marekw - 13-02-2011 07:36 PM

W poszukiwaniu błękitu powędrowałem w pasmo Policy.Z Zawoi Podryzowana
żółtym szlakiem poszłem na Mosorny Groń.W promieniach słońca
ukazały się Kościółki w paśmie Babiej a za chwilę ona w całej okazałosci
oraz jej sąsiadki Tatry.Dzięki pracy korników i wiatru większość drogi
na Krupową to piękne widoki na Tatry.Zejście do Skawicy to wielkie lodowisko.Resztę drogi pokonuję ulubionym przez wszystkich asfaltem
mijając po drodze piękną skocznie narciarską nieczynną z powodu braku śniegu do odwołania.Big GrinSaduhm


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - tomtur - 13-02-2011 07:45 PM

A ja w domu zostałem Sad


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - PiotrekDz - 13-02-2011 08:01 PM

Apetyczne widokiok


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - jack66 - 14-02-2011 06:47 PM

Pogoda Ci dojarałauhm, Toungue gratki traski,mam cichą nadzieję,że może niebawem coś myknęfiuuuu


RE: W pogoni za błękitem - część pierwsza - Stasiu - 14-02-2011 09:28 PM

Na Policę się długo szykuję. W tym roku na razie wygrała Boracza, ale nie wszystkim dniom jest koniec. Ciekawe widoki na Taterki z innej pozycji. Znów jest coś do przemyślenia.
Panie Tomturze, a co do siedzenia w domu, to mógł pan chociaż na Filipce się zjawić innocent