Przejrzałem chyba wszystkie wątki i tematy i nie znalazłem. Pomyśłałem, że może warto otworzyć taki temat. Tyle wiemy o górach dzisiejszych. Czy zastanawiamy się, jak to się stało, że góry są takie, a nie inne? Jak wyglądało życie tutaj i turystyka kiedyś? Gdyby nie ludzie, zasłużeni dla gór, ich mieszkańcy i goście, którzy tu kiedyś żyli, gdyby nie ich dzieło tworzenia górskiej, nowej rzeczywistości, gdyby nie ich trud przybliżenia nam tych pięknych często niedostępnych zakątków, nie widzielibyśmy, nie przeżywalibyśmy tego wszystkiego, czym się dziś zachwycamy. To wszystko, a nawet więcej, zawdzięczamy komuś. Nie zapominajmy o nich! Przywołajmy z odległej przeszłości liczne postaci i ich dzieła.
Nasze dziś w górach, to lata a nawet wieki obecności różnych ludzi tworzących ciekawą historię gór. My, na swój sposób, też bierzemy w tym udział.
Ponieważ większość Forumowiczów jeździ w Tatry i nimi się interesuje, pomyślałem, że od nich (a konkretnie od Zakopanego) zacznę.
"O powstaniu Zakopanego mówi podanie ludowe, iż w w czasach, kiedy Podhale pokrywały jeszcze nieprzybyte bory zapuścił się ku Tatrom pewien osadnik, szukający miejsca stosownego na osiedlenie się; napotkawszy na południowym stoku Gubałówki niewielką polanę - zakopał w niej kilka ziarn zboża dla przekonania się, czy zejdą i jaki plon wydadzą. Ponieważ zeszły one obficie i piękny kłos wydały - człowiek ów wykarczował trochę lasu pod uprawę roli, zbudował chatę i osiedlił się w tej okolicy na stałe, dając tym sposobem początek nowej osadzie, którą od zakopania ziarn Zakopanem nazwano."
Tyle można przeczytać w "Przewodniku po Tatrach" autorstwa Janusza Chmielowskiego, wydanym w 1907 roku we Lwowie przez Księgarnię Polską Bernarda Połonieckiego.
A może ktoś zna inną legendę, podanie lub historię?
Rafał Malczewski pięknie się rozpisywał o czasach pionierskich i trochę po,w historii Zakopanego.Polecam m.inn "Od cepra do wariata" i "Pępek Świata", niedawno były wznowienia.
A i czasy Tytusa Chałubińskiego są mi bliskie emocjonalnie(belle epoque, a w szczególności okres fin de siecle)

.Pochody w Tatry z towarzystwem, przy udziale przewodników,muzykantów i osób mających pieczę nad prowiantem i napitkiem...

No i te watry , posiady wieczorne w głuszy,których legenda przetrwała do dziś...
Czas w którym Odon Tery zdobywał Pośrednią Grań i Durny Szczyt, a Mor Dechy jako pierwszy zwiedzał Wysoką....
Rafał Malczewski pięknie się rozpisywał o czasach pionierskich i trochę po,w historii Zakopanego.Polecam m.inn "Od cepra do wariata" i "Pępek Świata", niedawno były wznowienia.
W podobnym klimacie i tematyce utrzymana jest "Księga Tatr" Jalu Kurka, którą znów czytam i "Wtóra Księga Tatr" tegoż autora. Choć książki te nie są aktualnie osiągalne w księgarniach i to od kilkunastu chyba lat, to warto je zdobyć i przeczytać. Wspaniała wyprawa w przeszłość. Czyta się jednym tchem.
Czy wiecie, że najszybsze kolejowe połączenie na trasie Kraków - Zakopane funkcjonowało w latach trzydziestych XX wieku? Pociąg, nazywany "lux - torpedą", składający się tylko z jednego wagonu pierwszej klasy, z 56 miejscami siedzącymi, pokonywał tę trasę w dwie i pół godziny. Chyba do tej pory rekord ten nie został pobity. Obecnie najszybszy ekspres -"Tatry"- jedzie trzy godziny.
Informacja zaczerpnięta z książki "Tatry międzywojenne" Jarosława Skowrońskiego. Wyd. Galaktyka 2003 rok
Obecnie najszybszy ekspres -"Tatry"- jedzie trzy godziny.
Maćku - skąd jedzie 3 godziny?
W lipcu jechałam ekspresem Tatry ( z Wa-wy ) i podróź zajęła nam 5.30 h.
Maćku - skąd jedzie 3 godziny?
W lipcu jechałam ekspresem Tatry ( z Wa-wy ) i podróź zajęła nam 5.30 h.
Te 3 godziny przejazdu dotyczą odcinka Kraków - Zakopane. A z samej Warszawy to rzeczywiście pociąg mógł jechać 5.30 godz. jak piszesz. Chyba , że miałaś na myśli opóźnienie na trasie Kraków - Zakopane , do którego pewnie czasami dochodzi.
Odnośnie dawnych wypraw w Tatry,gdy pierwsi pasterze wchodzili na nowo odkryte hale,a zbójnicy przełęcze, o górnikach pracujących w Tatrach i ich rodzinach,o wielkich tamtych czasów; pierwszych taternikach, bardzo dokładnie i dość rozlegle pisze M. Jagiełło w " Wołaniu w górach" Przedstawia on w tej książce przede wszystkim relacje z akcji ratunkowych ale także zwyczaje i podejście ówczesnych ludzi do turystyki górskiej. Ciekawie przedstawia także historie powstania i rozwoju TOPR-u.
Kto nie czytał, to polecam

Ciekawie przedstawia także historie powstania i rozwoju TOPR-u.
Kto nie czytał, to polecam

Z pierwszej ręki "Na bezdrożach tatrzańskich"-M.Zaruski wyd II Lwów 1934(powojenne wznowienia są łatwiej dostępne).
"Legendowe Postacie Zakopiańskie"-Ferdynand Hoesick W-wa 1921-to z kolei o T.Chałubińskim Xs.Stolarczyku,Sabale
Polecam
Orla Perć - historia powstania
Orla Perć - słynny szlak tatrzański. Wszyscy go znamy. Ale jakie są jego początki? Jaka jest jego historia?
Pomysłodawcą utworzenia tego szlaku był Franciszek Nowicki - profesor gimnazjalny z Krakowa, poeta. Swój projekt przedstawił on Towarzystwu Tatrzańskiemu 5 lutego 1901 roku. Trasę Orlej Perci wyznaczył w sposób następujący: od Wodogrzmotów Mickiewicza przez Wołoszyn, Krzyżne, Granaty, Kozi Wierch, Zawrat, Świnicę, Kasprowy Wierch, Czerwone Wierchy do Doliny Kościeliskiej. Po drodze miały powstać dwa schroniska: na Krzyżnem i w okolicach Kasprowego Wierchu. Tyle zakładał projekt.
Do realizacji tego pomysłu przystąpił ksiądz Walenty Gadowski - profesor seminarium duchownego w Tarnowie, taternik (zdobywca Buczynowych Turni i Kozich Czub). Prace związane z trasowaniem i znakowaniem rozpoczęły się 16 lipca 1903 roku. Pierwszy odcinek, do przełęczy Krzyżne, zbudowano w trzy dni. Deszczowa pogoda i brak pieniędzy przerwały prace na kilkanaście dni. 10 sierpnia rozpoczęto budowę kolejnego odcinka do Granackiej Przełęczy, którą osiągnięto następnego dnia. I znowu przerwa: tym razem zawiedli ludzie przerażeni trudnościami no i kolejne problemy finansowe. 19 sierpnia ksiądz Gadowski ruszył w przeciwnym kierunku, z Koziego Wierchu w stronę Granackiej Przełęczy, którą osiągnieto dzień później.
Trasownie kolejnego odcinka od Zadniego Granatu rozpoczęto w roku następnym. W dniu 19 czerwca wraz z Klimkiem Bachledą ksiądz Gadowski stanął na Zawracie. Prace przy budowie Orlej Perci obejmowały także tworzenie dojść do grani od strony Doliny Gąsienicowej, Doliny Pańszczycy i Pustej Dolinki.
Sezony letnie w 1905 i 1906 poświęcono uzupełnieniom i zakładaniu ubezpieczeń na odcinku między Kozim Wierchem a Zawratem. I na tym zakończono trasowanie Orlej Perci.
W roku 1932 Polskie Towarzystwo Tatrzańskie zamknęło na stałe odcinek od Polany pod Wołoszynem po Krzyżne, a w 1948 na kilka lat od Krzyżnego po Granacką Przełęcz.
Źródło: "Z historii znakowanych szlaków w Tatrach Polskich" Władysława Midowicza. Wydawnictwo PTTK "Kraj" 1986
Blisko 205 lat temu pan Townson odwiedził Łomnicę.Pozwolę sobie zaprezentować wybór z "Pamiętnika TT-tom.VIII" opisujący owe wydarzenie.
Jestem pełen podziwu dla Roberta Townsona, jego pionierskich dokonań eksploratorskich-cnót charakteru(wykazał się dzielnością i hartem ducha -podejmując się wejścia na szczyt -mimo niefortunnej utraty istotnej części zapasów

)
Będąc w Tatrzańskiej Łomnicy staram się zawsze odwiedzić "Cafe Townson" by wyborną borovicką uczcić pamięć tego niezwykłego człowieka.

Blisko 205 lat temu pan Townson odwiedził Łomnicę.
Rzeczywiście, Robertowi Townsonowi przypisuje się pierwszeństwo spośród znanych turystycznych wejść na Łomnicę. Dokonując przy okazji pomiarów wysokościowych ( z wykształcenia był przyrodnikiem) ustalił, że Łomnica jest najwyższym szczytem Tatr. Gerlach znajdował się w tamtych czasach aż na piątym miejscu, co najmniej do roku 1838.
R.Townson wszedł też jako pierwszy na Jagnięcy Szczyt od strony Kołowej Przełęczy.
Znalezione w starych papierach(opis autorstwa R.Kordysa).Prawda, że inspirujące ?
Znalezione w starych papierach(opis autorstwa R.Kordysa).Prawda, że inspirujące ?
O, tak! Właściwie należałoby zastanowić się nad wykorzystaniem tego opisu i spróbować tej drogi.
O, tak! Właściwie należałoby zastanowić się nad wykorzystaniem tego opisu i spróbować tej drogi.
No to jesteśmy umówieni co do letniej wycieczki w Tatry Wysokie