Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Z historii gór
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Stasiu napisał(a):
Widzicie panowie a ja jestem żywym eksponatem, który całe życie jest z tym związany i nieustannie musi pogrążać się w tych wydarzeniach Sad

Stasiu! Liczyłem na Ciebie, że zabierzesz dziś głos w tym temacie.

maciek napisał(a):
Stasiu! Liczyłem na Ciebie, że zabierzesz dziś głos w tym temacie.

No to i ja zabiorę głos w tym temacie-
-Podstawą stosunków polsko-słowackich jest to - by się jakość "Zlatego Bazanta" ( myślę o 12 ) nie popsuła blink

Butelkowany 10 nie jest zły,ale,ale zimnyShy:shy:Big Grin

tomtur napisał(a):
Butelkowany 10 nie jest zły,ale,ale zimnyShy:shy:Big Grin

I w tym jest nadzieja Wink

Tak sobie czytam z historii gór i każdy z Was ?wyszperał?;-) ciekawy temat.
Jeśli o mnie chodzi zawsze ciekawiła mnie historia znakowania szlaków górskich i dlatego poszukałam czegoś na ten tematSmile bo dzięki szlakom górskim właśnie, możemy robić to co lubimy czyli górołazić;-
I tak historia znakowania szlaków turystycznych w górach została zapoczątkowana pod koniec XIX wieku. Głównym pomysłodawcą znakowania szlaków stało się Towarzystwo Tatrzańskie( po ustanowieniu statusu ,zarejestrowane w 1874 roku), które za nadrzędną sprawę uznawało szerzenie wśród ludzi chęci do chodzenia po górach-i chwała im za toBig Grin
Chcąc osiągnąć zamierzony cel Towarzystwo musiało ułatwić ludziom pobyt w górach ,a co za tym idzie zapewnić schronienie i dzięki tej ideii zaczęto także budować pierwsze schroniska, co dalej skutkowało rozpoczęciem wytyczania ścieżek i szlaków turystycznych w górach w celach orientacyjnych. Pierwszy Polski szlak turystyczny wytyczono w 1880 roku, natomiast pierwszy szlak turystyczny w Tatrach w 1887 roku(z Toporowej Cyrhli przez Psią Trawkę, Waksmundzką Polanę i Wodogrzmoty Mickiewicza do Morskiego Oka). Miał on postać czerwonego paska, malowanego minerałem o nazwie cynobrem.
Pierwsze szlaki w Beskidach Zachodnich zaczęły powstawać od 1893 r. w okolicach Klimczoka, Szyndzielni i Magurki( gdzie poniektórzy z Was niedługo tam będą) Oznakowała je niemiecka organizacja Beskidenverein. W 1894 r. organizacja ta wyznaczyła szlak na Babią Górę. Beskidenverein Towarzystwo Beskidzkie) ? niemiecka organizacja turystyki górskiej założona w 1893. Była pierwszą organizacją działająca na terenie polskich Beskidów.Natomiast pierwszy szlak w Beskidach wytyczony przez Towarzystwo Tatrzańskie powstał na drodze z Suchej Beskidzkiej przez Magurkę do Zawoi. W roku 1906 zaczęły powstawać kolejne szlaki wytyczane przez TowarzystwoTatrzańskie w okolicach Babiej Góry a następnie w Beskidzie Sądeckim.
W latach 1925-1927 między Polskim Towarzystwem Tatrzańskim a Beskidenverein odbyła się tzw. wojna na pędzle. Członkowie PTT chcieli zapobiec monopolowi Beskidenverein na terenie Beskidów Zachodnich. Na porządku dziennym dochodziło do wzajemnego przemalowywania szlaków kwasny
Pierwsze szlaki turystyczne w Polsce wyznakowało w górach Towarzystwo Tatrzańskie, następnie od 1920 roku prace te kontynuowało Polskie Towarzystwo Tatrzańskie wraz z Polskim Towarzystwem Krajoznawczym. A od 1950roku po połączeniu obu wyżej wymienionych nazw organizacji prace te prowadzi Polskie Towarzystwo Turystyczno - Krajoznawcze poprzez wyspecjalizowane komisje statutowe.
Proces przekształcenia pierwszej ?jednopasowej? techniki znakowania , która obowiązywała praktycznie do 1914 roku na obecny wzór szlaku "trójpasowego" został dokonany po I wojnie światowej ,kiedy to zaczęto dodawać do pojedynczego znakowania drugi biały pasek.w W roku 1924 niejaki Feliks Rapf(działacz PTT) zaproponował szczegółową instrukcję znakowania i metodyki szlaków, która została wydana i zatwierdzona w 1935 roku i z niewielkimi zmianami i uzupełnieniami Obowiązuje do dziś.
Szlaki dzielą się na:
1. piesze - nizinne i górskie;
2. narciarskie;
3. rowerowe;
4. konne;

Do znakowania stosuje się 5 kolorów tj. czarny, czerwony, niebieski, żółty i zielony.
UWAGA: Kolor szlaku pieszego nie oznacza jego trudności! Jak mylnie myśli wielu turystów. Osobiście sama tak myślałam jeszcze w czasach szkolnych wycieczek w góry;-)
Natomiast dla odmiany kolor szlaku zjazdowego (nartostrady) jest wyznacznikiem trudności:
zielony -- łatwy; niebieski -- bardzo łatwy; czerwony -- trudny; czarny -- bardzo trudny.
Źródło: Internet. Trudniej było dotrzeć do książek na ten temat.
O szlakach tatrzańskich książka pt: ? Z historii znakowania szlaków w Tatrach Polskich? Władysława Midowicza z 1986 roku. Książeczkę próbowałam zamówić w antykwariacie
http://antykwariat.turnia.pl/showlist.ph...=14328&kl=
Złożyłam zamówienie i czekam.
W razie wyczytania nieścisłości, proszę o korektę lub uzupełnienieBig Grin tekstu.
Ps: Próbowałam dodać obrazki podstawowej grupy znaków, ale "rozjechały";-) się każdy w swoją stronę;-) Może komuś jednak się udaSmile

ANNA napisał(a):
Do znakowania stosuje się 5 kolorów tj. czarny, czerwony, niebieski, żółty i zielony.

Gdy rozpoczęto znakowanie szlaków, używano do tego cynobru, tak jak to wcześniej napisałaś i tylko tej farby. Pozostałe kolory, z oczywistych względów, weszły w użycie później.

ANNA napisał(a):
O szlakach tatrzańskich książka pt: ? Z historii znakowania szlaków w Tatrach Polskich? Władysława Midowicza z 1986 roku. Książeczkę próbowałam zamówić w antykwariacie

Bardzo fajna jest ta książeczka. Warto ją zdobyć. Powodzenia.Smile

Dwunastego grudnia 1860 roku urodził się w Szymborzu (obecnie dzielnica mojego rodzinnego miasta - Inowrocławia) Jan Kasprowicz - poeta - przedstawiciel okresu Młodej Polski, historyk, filozof, dziennikarz, wykładowca na Uniwersytecie Lwowskim. W swoich wierszach ukazywał piękno przyrody i krajobrazów Kujaw oraz Tatr, które ujrzał po raz pierwszy w roku 1892. "Olśniony urodą gór, wracał do nich corocznie. Widział w nich nie tylko piękno przyrody, ale i symbol znikomości człowieka wobec kosmicznych sił natury i widomy znak twórczej potęgi Boga. Tatry i Podhale, lud tatrzański i jego obyczaje były natchnieniem licznych utworów Kasprowicza, w tym wielu o niezwykłej piękności."*



Cisza wieczorna

Rozmiłowana, roztęskniona,
Hen! Od wieczornej idzie zorzy
Zamykać Tatry w swe ramiona.

Przed nią zawiewa oddech boży:
Wonie jedliczne i świerkowe
Ze swych lesistych wstają łoży.

A ona tuli jasną głowę
Do Osobistej, by wraz potem
Kłaść ją na piersi Giewontowe.

Po reglach muśnie li przelotem,
Czoło Świnniczne w żar rozpali
I Hawrań zleje krwawym złotem.

Tak mknąc po szczycie i po hali.
Z ogniem tęsknicy ginie w dali...




Trzy lata przed śmiercią, w 1923 roku, zamieszkał w okolicach Zakopanego, w domu na Harendzie. Tutaj też został pochowany, w grobowcu wybudowanym niedaleko domu.

*Fragment posłowia Romana Lotha z tomiku wierszy Kasprowicza "Zaklęte Góry"
MARIUSZ ZARUSKI


W 1867 roku, a dokładnie 31 stycznia urodził się Mariusz Zaruski - osoba niezwykle zasłużona dla Tatr: pionier zimowego taternictwa, narciarstwa, taternictwa jaskiniowego i tatrzańskiego ratownictwa. Działacz społeczny i żołnierz walczący podczas pierwszej wojny światowej oraz wojny polsko - bolszewickiej. Literat i malarz, a w początkach swego niezwykłego życia postać mocno związana z morzem - żeglarz i marynarz. Słowem, sylwetka na wskroś wszechstronna - "człowiek Renesansu".


Jako entuzjasta i propagator zimowego taternictwa organizował i brał udział w wielu wyprawach tatrzańskich, z których większość miała charakter pierwszych dokonań w tej dyscyplinie. Wypada wspomnieć tu o wejściach na: Rohacze, Osobitą, Kamienistą, Bystrą (pierwsze wejście na nartach), Eljaszową Turnię, Kondracką Przełęcz i Giewont, Liliowe, Tomanową Przełęcz. W Tatrach Wysokich jako pierwszy zimą stanął na Skrajnej i Pośredniej Turni, na Kościelcu (pierwsze wejście na nartach), na Zawracie, na Małym Kozim Wierchu i na wszystkich kolejnych szczytach Orlej Perci aż po Krzyżne. Dalej: Koszysta, Gęsia Szyja (pierwsze wejście na nartach), Mięguszowiecki Szczyt Czarny od północy, Niżnie Rysy. Poza tym brał udział w wielu innych zimowych i letnich ciekawych wejściach, powtarzając sukcesy swoich poprzedników: III wejście zimowe na Świnicę, III wejście latem południową ścianą na Zamarłą Turnię, V wejście zimowe na Skrajną Basztę, zimowe przejście na nartach przez Polski Grzebień.

Towarzyszami Zaruskiego, podczas tych wypraw byli między innymi; Klimek Bachleda - przewodnik i przyjaciel, Mieczysław Karłowicz (jego śmierć w lawinie na zboczach Małego Kościelca w 1909 roku przyspieszyła prace nad organizacją TOPR-u). Do grona współuczestników tatrzańskich wędrówek i wspinaczek należeli również: przewodnicy - Stanisław Gąsienica Byrcyn, Jan Obrochta, Jędrzej Marusarz Jarząbek, Jakub Wawrytko starszy, a poza nimi: Gyula Komarnicki, Roman Kordys, Rafał Malczewski, Józef Oppenheim, Stanisław Zdyb i wiele innych znanych postaci tatrzańskiego świata.

Spośród wszystkich dziedzin, w których Zaruski przejawiał wielką aktywność, na największą uwagę zasługuje działalność na polu ratownictwa górskiego. Zaruski był inicjatorem i założycielem Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którego setną rocznicę powstania będziemy obchodzili w tym roku. Kierował największą i najcięższą w historii ratownictwa tatrzańskiego akcją ratunkową na Małym Jaworowym Szczycie w 1910 roku.

Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe jest i pozostanie żywym pomnikiem Zaruskiego - największym dziełem jego życia.

[attachment=19211] Mariusz Zaruski na Rohaczu Ostrym - fotografia Mieczysława Karłowicza*


Źródło:
"Na bezdrożach tatrzańskich" - Mariusz Zaruski - wstęp autorstwa Witolda H. Paryskiego oraz fotografia*- Wydawnictwo LTW, Łomianki 2007

"Zakopiańskim szlakiem Mariusza Zaruskiego" - Maciej Pinkwart - Wydawnictwo PTTK "Kraj", Warszawa - Kraków 1983

"Wielka Encyklopedia Tatrzańska" - Zofia i Witold H. Paryscy - Wydawnictwo Górskie, Poronin 2004
Dzięki Maciek za przybliżenie historii. Jak zwykle wymyślisz coś ciekawego i opisujesz to na stronach forum ok

Odnośnie zaś samego pana Zaruskiego, to choć nazwisko mi znane - to jednak z chęcią przeczytałem zebrane najważniejsze fakty z jego życia zebrane w jednym miejscu.
Dzisiaj rozpoczynają się obchody Roku Mieczysława Karłowicza oraz 100-lecia TOPR-u. Znalazłem ciekawy artykuł o tym kompozytorze i taterniku, wielkim miłośniku Tatr:

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ...d=my11.txt

maciek napisał(a):
Dzisiaj rozpoczynają się obchody Roku Mieczysława Karłowicza


http://tygodnik.onet.pl/354,21590,1,komp...ortaz.html

Trochę błędów w opisie Smile ale fotki warte obejrzenia.
Pozdrawiam Smile

maciek napisał(a):
Dzisiaj rozpoczynają się obchody Roku Mieczysława Karłowicza oraz 100-lecia TOPR-u. Znalazłem ciekawy artykuł o tym kompozytorze i taterniku, wielkim miłośniku Tatr:

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ...d=my11.txt


Mieliśmy przyjemność obejrzenia koncertu chóru ?Turliki? z tej wlaśnie okazji w Murowańcu ok

Smutna wiadomość.

Legendarny kurier tatrzański- Stanisław Frączysty nie żyje.

http://www.wprost.pl/ar/152741/Zmarl-Sta...Fraczysty/
Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Ostatnio chodzi mi po głowie to (tak mnie to rozbraja że łzy same mi lecą -piękne):
http://www.youtube.com/watch?v=3KfQ46P7o...re=related

A kiedy będziesz moją żoną,
umiłowaną, poślubioną,
wówczas się ogród nam otworzy,
ogród świetlisty, pełen zorzy.

Rozdzwonią nam się kwietne sady,
pachnąć nam będą winogrady,
i róże śliczne, i powoje
całować będą włosy twoje.

Pójdziemy cisi, zamyśleni,
Wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy wolno alejami,
pomiędzy drzewa, cisi, sami.

Gałązki ku nam zwisać będą,
narcyzy piąć się srebrną grzędą
i padnie biały kwiat lipowy
na rozkochane nasze głowy.

Ubiorę ciebie w błękit kwiatów,
niezapominajek i bławatów,
ustroję ciebie w paproć młodą
i świat rozświetlę twa urodą.

Pójdziemy cisi, zamyśleni,
wśród złotych przymgleń i promieni,
pójdziemy w ogród pełen zorzy,
kędy drzwi miłość nam otworzy

i któżby pomyślał napisał to nasz słynny miłośnik TATR :
"
Kazimierz Przerwa-Tetmajer (ur. 12 lutego 1865 w Ludźmierzu , zm. 18 stycznia 1940 w Warszawie) ? polski poeta, nowelista, powieściopisarz, przedstawiciel Młodej Polski; brat przyrodni malarza Włodzimierza Tetmajera.

Uczęszczał do Gimnazjum św. Anny w Krakowie, gdzie przeniósł się w 1883 z rodziną. W latach 1884-1886 studiował na wydziale filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zadebiutował w 1886 poematem prozą Illa. Jest jednak prawdopodobne, że jego faktycznym debiutem była nowela pt. Rekrut (tekst zaginął). W 1888 Tetmajer zdobył nagrodę literacką za wiersz ku czci Mickiewicza, a rok później za wiersz ku czci Kraszewskiego. W latach 1888?1893 podjął współpracę z pismami "Tygodnik Ilustrowany", "Kurier Warszawski" i krakowskim "Czasem". Wydał osiem serii Poezji, z których najwartościowsze to druga (1894), trzecia (1898) i czwarta (1900). Nastrojowa poezja Tetmajera odpowiadała dekadentom i bohemie młodopolskiej.

Mieszkając w młodości w Ludźmierzu, poznał dobrze Podhale, Spisz, Liptów i Tatry. Odbył wiele wycieczek w Tatry w latach 1881-1891 z bratem, Franciszkiem Henrykiem Nowickim, Karolem Podkańskim, Michałem Kirkorem, Klimkiem Bachledą, Tadeuszem (Boyem) Żeleńskim, Januszem Chmielowskim, Jerzym Żuławskim. W 1892 brał udział w pierwszym wejściu na Staroleśny Szczyt. Po 1896 z powodu problemów ze zdrowiem, nie zdobywał już szczytów Tatr, ale za to wędrował po dolinach tatrzańskich, a także po Podhalu . W 1902 taternicy nadali nazwę Przełęcz Tetmajera (Tetmajerscharte, Tetmajer-horhos, potem także Tetmajerovo sedlo) przełęczy między Gerlachem a Zadnim Gerlachem, a Towarzystwo Tatrzańskie nadało mu honorowe członkostwo. Zafascynowany góralskim folklorem napisał cykl opowieści Na skalnym Podhalu, ponadto epopeję tatrzańską Legenda Tatr, składającą się z dwóch części: Maryna z Hrubego i Janosik Nędza Litmanowski.

W 1896 przebywał w Heidelbergu, pełniąc funkcję osobistego sekretarza Adama Krasińskiego. Podróżował po Włoszech, Szwajcarii, Francji i Niemczech. Po I wojnie światowej mieszkał w Krakowie, Zakopanem, wreszcie osiadł na stałe w stolicy. W 1918-1919 zainteresował się sporem polsko-czechosłowackim o granicę w Tatrach i na Podtatrzu, brał udział w przygotowaniach do plebiscytu na Spiszu i Orawie; napisał na ten temat broszurę pt. O Spisz, Orawę i Podhale (1919). Pełnił funkcję prezesa Towarzystwa Literatów i Dziennikarzy Polskich (1921), a w 1934 został członkiem honorowym Polskiej Akademii Literatury. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia (utrata wzroku i nasilająca się choroba umysłowa, będąca efektem kiły) musiał wycofać się z życia społecznego i twórczości literackiej. Miał zapewniony byt dzięki ofiarności społecznej. W styczniu 1940 przetransportowany z Hotelu Europejskiego do Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie, gdzie po kilku dniach zmarł. Przyczyną zgonu (jak wykazała sekcja) był nowotwór przysadki mózgowej oraz niedokrwistość i niewydolność krążenia. Pochowano go wtedy zgodnie z jego życzeniem w grobie syna na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Obecnie spoczywa na zakopiańskim Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku.

Był przyrodnim, młodszym bratem Włodzimierza Tetmajera, a przez matkę, Julię z Grabowskich[1] kuzynem Tadeusza Boya-Żeleńskiego.

Mimo że kilkakrotnie był zaręczony (m.in. z Laurą Rakowską, z myślą o której napisał wiersz A kiedy będziesz moją żoną), nigdy się nie ożenił."
inf z :http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Przerwa-Tetmajer
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19
Przekierowanie